no właśnie, synek ma 7 miesięcy, jest uczulony na niekóre pokarmy, ale
trzymam dietę (karmię piersią), pokarmy "słoiczkowe" wprowadziłam b.
ostrożnie i wydaje mi się, że w tej chwili nic go nie uczula. Wnioskuję tak
na podstawie stanu skóry, która jest idealna.
Mały od miesiaca się drapie - głównie tył głowy, ale widać swędzi go bardzo,
bo czasem przez sen drapie kołdrę, lub ...mnie

Poszłam za radą nieocenionej Sigvaris i zrobiłam testy na robale - pudło!
stwierdzono niewielką ilość candida, ale smarowałąm mu okolice odbytu
clotrimazolem i nie przyniosło mu to ulgi, poza tym dostał nystatynę i nasz
pediatra twierdzi, że to wystarczające grzybobranie i problem rozwiązany.
Małego oglądało 2 pediatrów, raczej rozsądnych i twierdzących, że to nic
takiego, że to przez upał, mały się poci i go swędzi.
Ale nie mogę tak tego zostawić, to trwa już tak długo, a Jacuś strasznie się
męczy. Poza tym jak były chłodniejsze dni i się nie pocił, to też się drapał.
piszę tu o tak nieludzikiej porze właśnie dlatego, że mały całą noc się rzuca
i próbuje drapać po głowie (dziś jest chyba najgorzej), czuję się bezsilna.
Posmarowałam mu główkę linomagiem (zalecenie pediatry - kazała natłuszczać),
to pomaga na chwilkę.
Jacuś ma w miejscu drapania naczyniaka, który się wchłania właśnie,
codziennie jest go mniej - czy to może swędzieć??? lekarze twierdzą, że nie,
ale może Wy coś wiecie?
Jestem sfrustrowana, bo moje pogodne dziecko w chwilach napadów swędzenia
strasznie się męczy i denerwuje.. zmienia się nie do poznania.
Co robić? może polecicie dermatologa ? (wawa), czy może tu alergolog będzie
lepszy?
Kasia