Dodaj do ulubionych

kandydoza a nystatyna

08.08.05, 02:24
czy ktos moze mi pomoc?
Lecze te kandydoze, ktora zaatakowala u mnie jelita, gadrdlo i pochwe ....
W lipcu wzielam nystatyne przez okres 3 tygodni po 500 00 mj 3x dziennie.
Podczas brania nystatyny zauwazylam w pierwszych dwoch dniach brania, ze sluz
z pochwy zrobil sie lekko zielonkawy...co swiadczylo by o jakiejs infekcjii
bakteryjnej...(mialam ja podczas kandydozy wielokrotnie- paciorkowce)
Ale od pierwszego juz dnia brania antybiotykow stosowalam oslonowo kremy
dopochwowe przez cale 3 tygodnie...wiec mialam nadzieje , ze bakterie nie
beda miec szans na przetrwanie.I tak tez sie stalo - sluz pozniej juz
wygladal zdrowo.Oczywiscie probiotyki, witaminy, magnez, B-complex i
citrosept bralam w duzych dawkach na wspomaganie odpornosci.
Nie odstawilam w tym czasie homeopatii, stosowalam ja rownolegle z
antyb.,zeby zachowac ciaglosc. Przypominam,ze homeopatie bralam juz 1,5
miesiaca przed nystatyna i zaobserwowalam w tym czasie duza poprawe
samopoczucia oraz oczyszczanie sie organizmu.
Co do nystatyny to pomogla na pare dolegliwosci: nie poce sie jak kiedys (pod
pachami mialam zawsze mokro) oraz testy na sline poswiadczaja, ze jest mniej
tej candidy co mnie cieszy.
Natomiast niepokoi mnie w dalszym ciagu sprawa pochwy.Taraz od 2 tygodni po
skonczeniu nystatyny zauwazylam, ze czesciej mam irytacje w okolicach pochwy,
cos mnie swedzi i kluje na wargach i zglupialam do reszty, bo nie wiem, czy
pochwa sie oczyszcza pod wplywem homeopatii czy jest z nia gorzej po
antybiotyku.
Nie wiem czy pochwa moze sie oczyszczac po tak dlugim czasie brania homeo.
W 3 tygodniu homeo (polowa czerwca) mialam wlasnie nasilenie objawow w
pochwie , a potem sie jakby uspokoilo i teraz po tak dlugim czasie znow mam
przeboje w tych okolicach.

Oczywiscie teraz zdaje sie tylko i wylacznie na homeopatie oraz probiotyki
doustnie jak i dopochwowo.

A pytanie jakie mam do Was drodzy czytelnicy brzmi nastepujaco: czy znacie
takie przypadki jak moj, gdzie stan jelit rzutuje na pochwe i antybiotyk,
ktory rzeczywiscie pomaga na jelita pogarsza w tym samym czasie kondycje w
pochwie mimo stosowania kremow oslonowych oraz probiotykow dopochwowych?

Bede wdzieczna za odpowiedz.
Obserwuj wątek
    • homeopatkaqq Re: kandydoza a nystatyna 08.08.05, 02:43
      dodam tylko, ze wlasnie przezywam kryzys , bo widze, ze wlaka z ta choroba w
      moim przypadku idzie bardzo opornie....i nie wiem czy uda mi sie z tego
      wyjsc....poprostu przestalam wierzyc.....Oczywiscie wszystko co dotad robilam
      pomoglo mi pozbyc sie innych doleglowosci takich jak: gazy, krwawienie w
      polowie cyklu, zachwianie rownowag hormonalnej, drzenie rak, bezsennosc,
      zatoki, silne infekcje gardla .....jednak pochwa ani rusz do przodu.
      Zastanawiam sie w chwilach rozpaczy czy moge sobie wyciac pochwe, zeby ta
      choproba mnie juz nie dreczyla.....
      Oczywiscie calyczas jade na diecie bezcukrowej i mimo to "mala" szaleje....
    • aagas78 Re: kandydoza a nystatyna 08.08.05, 05:56
      Czesc homeopatka,
      Nie wiem czy ci duzzo pomoge, bo generalnie sama mam podobne problemy jak ty z
      wyjatkiem paciorkowcow, chociaz sama nie jestem pewna, bo mam ciagle problemy z
      gardlem, tzn. czesto mam infekcje gardla. Od jakiegos czasu tez walcze w
      nawracajacymi infekcjami drozdzowymi pochwy, co wylecze(naturalnie,ograniczenia
      w diecie) to znowu powraca. Moje pytanie jest nastepujace: czy jesz duzo
      weglowodanow? Pytam sie dlatego, bo jesli masz ciagle nawracajace zapalenia
      pochwy, ktore swiadcza o infekcji drozdzowej, do tego bierzesz probiotyki i
      dalej ci to nie pomaga to najwyrazniej dalej jest cos nie tak z Twojoa flora
      bakteryjna. To jest generalnie takie bledne kolo. Jeslo masz problemy z
      jelitami i ukl.. trawiennym ze wzgledu drozdzy, czyli jest ich ciagly przerost,
      zachodza procesy fermentacyjne, to nie dosc, ze jedzenie zle sie trawi, badz
      wogole nie trawi sie, witaminy i mineraly nie sa wykorzystywane przez organizm,
      i pewnie przez to niektore enzymy biorace udzial w procesie trawienia sa
      zabijane. Ciagle gazy wlasnie swiadcza o zlym trawieniu, poniewaz jedzenie w
      jakiejs czesci jelita nie jest odpowiednio rozkladane z powodu zlej flory bak,
      braku enzym, wit.B i wlasnie takie sfermentowane czesci ida dalej, a powinny
      byc juz przetworz. przez organizm.
      Moje pytanie odnosnie weglowodanow wynika z tego, ze jesli ma sie czeste
      problemy z drozdzami, a to wplywa oczywiscie na procesy trawienne, to jedzenie
      takie jak weglowodany moga byz nie trawione wogole badz czesciowo, bo te
      patologiczne drozdze zabija enzymy potrzebne do trawienia weglowod i zabieraja
      nam wit. B, a one biora udzial w wytw enzymow trawien. Jesli weglow nie sa
      strawione to sa generalnie pozywka do hodowli jeszcze wiekszej ilosci drozdzy.
      To jest jak juz wspomnialam bledne kolo. Do tego dochodzi cukier oczywiscie.
      Nie wystarczy ograniczenie cukru tylko, bo jesli masz juz zdiagnozowana
      candide, to twoj ukl. pokarm na pewno zle funkcjonuje i nie spelnia swoich
      funkcji trawienn, i w szczegolnosci wlasnie weglowodany i cukry(laktaza,
      fruktoza, sukrosa..)nie sa odpowiednio rokladane na czesci proste i sa
      baaaardzo dobra pozywka dla drodzy. Mozesz jest tony probiotykow, witamin i Bog
      wie co jeszcze, a nie pozbedziesz sie tego cholerstwa, bo ono ma caly czas
      pozywke z tych niestrawionych weglow i cukrow.
      Co ja mam zamiar zrobic to zafundowac sobie taka kuracje oczyszczajaca z
      wykorzystaniem psylium badz bentonite, Pierwsze to specjalne nasiona a drugie t
      glinka. Wrzuc w wyszukiwarke i zobacz. Co one robia, to pomagaja org. pozbyc
      sie niestrawionych resztek z jelit, odmulaja jelita, usuwaja sfermen. resztki i
      zabija pozywke dla rozrostu drozdzy. Do tego sa odpowiednie enzymy trawienne,
      ktore mozesz kupic. One pomoga tez w usuwaniu niestrawionych resztek z jelit.
      na sam koniec mozesz sie wspomoc probitykami.Do tego rownolegle dieta: zeeero
      cukrow, nawet miodu i zero zboz, wlacznie z kukurydza, ryzem, kasza jaglana,
      ziemniakami. Duzo warzyw, gotow, surow( uwazaj na kapustne i fasole, bo one
      wymagaja dobrego trawienia, co przy istniejacej juz candidzie jest juz
      trudne).Oczywiscie mieso, z owocami moze nie szalej i jak mozesz to orzechy sa
      dobre:migdaly, pecan, kokos.Zamiast mak zboz uzywac zmielonych orzechow do
      wypiekow, chleba.
      Mam nadzieje, ze nie zagmatwalam za duzo. Ja chce zaczac wlasnie od
      oczyszczania uzywajac psylium/bentonite i enzymow, zeby pozbyc sie wszystkich
      tych smieci z jelit, ktore obklejaja je.
      Pozdrowienia
      Agnieszka
      PS. Masz pytania to pisz.
      • homeopatkaqq Re: kandydoza a nystatyna 09.08.05, 15:18
        czesc aga,
        tu jeszcze raz homeopatkaqq. Jak dobrze, ze piszeszsmileJest dokladnie tak jak
        mowisz!
        Za Twoja porada zrezygnuje z tych weglowodanow, bo nie dosyc, ze ich nie trawia
        to jeszcze nie moge ich wydalic na czas, poniewaz cierpie na zaparcia.
        Wiesz, otworzylas mi oczy na ta kwestie, bo jakos wczesniej nie kojarzylam
        powiazania.A weglowodany , tak jak mowisz, nie trawia sie u mnie do konca...np.
        kazda kasze czy ryz widze niestrawiona w kupce....I wiesz, wlasnie najbardziej
        mnie swedzi w miejscach intymnych mimo stosowania diety, kiedy nie moge sie
        wyproznic....bo niestety cierpie na zaparcia .....a tam pewnie grzybki zywia
        sie tym starym niestrawionym pozywieniem i to rzutuje na pochwe....

        Nie zastanawialam sie wczesniej nad tym za wiele , jednak widzialam duza
        poprawe po zastosowaniu lewatyw i jedyne co na mnie dziala to lewatywa z
        citroseptem wyplukujaca wszystkie zle rzeczy a na koniec wstrzykiwalam sobie
        probiotyki.Tak zalecaja tutaj lekarze. Jedna lewatywa na tydzien albo raz na
        miesiac 3 dni z lewatywa.
        Wiesz, roznie robie, w zaleznosci od potrzeby.

        Ale wiesz, teraz jak robie sobie test na sline to malo co widac tej
        candidy....bo nystatyna na pewno czesc z niej wybila....i ja tez przestalam sie
        pocic, normalnie cud...
        Poza tym dieta i leki probiotyczne + homeopatia stosowane w ostatnim pol roku
        pomogly mi wyzbyc sie gazow, dretwiejacych konczyn, bezsennosci, ciaglych
        infekcjii ropnych gardla i zatok......jednak z pochwa nie wiele sie poprawilo.
        Ja wierze w sens tej kuracjii, bo mam wrazenie, ze jakies 80% tych dolegliwosci
        odeszlo ....ale niestety pochwa nie rusza nic do przodu....Mam do Ciebie pytanie
        w zwiazku z tym: czy znasz jakis skuteczny lek na pochwe....lekarze leczyli
        mnie po swojemu jeszcze zanim odkrylam, ze przyczyna lezy w jelitach a nie w
        pochwie,....ale zadna terapia ginekologiczna nie pomogla na trwale...po 3
        tygodniach zawsze wszystko wracalao...a teraz jest tak, ze po stosowamnniu
        kremu wszystko wraca juz na drugi dzien po skonczeniu terapii, czyli chyba
        nawet gorzej jest z ta pochwa, albo sie ten grzyb juz uodpornil na wszystko....
        Najbardziej mnie martwi stan pochwy...
        Prosze poradz mi co robic....
        Najgorsze jest to, ze u mnie cytologia wychodzi 1 grupa i zaden lekarz nie chce
        mi zrobic badan na grzybice, bo twierdzi, ze w cytologii wychodza drozdze i
        jakby wyszly to by mnie na te badania dignozy grzyba wyslali....
        Paranoja....

        • majamama Re: kandydoza a nystatyna 09.08.05, 20:52
          bzdura ze w cytologii grzyby wychodza!
          sprobuj srebro koloidalne do kupienia w sklepach ziolowych itp. ja pilam i
          irygacje robilam. nie wyleczylam sie, bo mam ciagle w jelitach grzyby, ale w
          pochwie dla odmiany juz nie grzybki w przeroscie a gronkowiec...zyc nie
          umierac, co? ale srebro ulge przynosi. moze gdzies poczytaj o tym przed tym jak
          sie zdecydujesz kupic.
          i podmywalam sie uparcie przez miesiac korą dębu. pomaga. lagodzi. wątpie zeby
          leczylo.
          zrob prywatnie posiew z pochwy na grzyby i bakterie w jakims zakladzie
          mikrobiologii przyszpitalnym. kaz trzymac probke 2 tygodnie conajmniej. nawet
          za doplata. mnie jak trzymali 1 tydzien nie wychodzily. moze i Cie wysmieja,
          ale trzeba sie niestety i z tym liczyc...
          • homeopatkaqq Re: kandydoza a nystatyna 11.08.05, 03:14
            dzieki za odpowiedz.
            Tak mi sie tez wydawalao ze cos jest nie tak....bo od 3 lat bez przerwy mi sie
            cos w tej pochwie dzieje, codziennie doslownie....a cytologia ma 1 grupe...
            Kiedy zdazylo mi sie zlapacc tam 2 x w tym wlasnie czasie streptococcus czyli
            paciorkowca (wtedy mialam 2 grupe)to bralam antybiotyk na to, ale grzybek
            pozostawal...
            Wiesz, ja zauwazylam u mnie scisly zwiazek pomiedzy grzybkiem w jelitach a
            bakteriami w pochwie czy gardle, bakterie i grzyby zyja w scislej symbiozie.
            Im gorzej bywalo ze mna pod wzgledem odpornosci to zaraz lapalam paciorkowca w
            pochwie, a grzyb byl bez przerwy....Paciorkowiec tak jak gronkowiec na pewno
            rozmnaza sie szybko w warunkach jakie mu stwarza przerost candidy.
            • homeopatkaqq Re: kandydoza a nystatyna 11.08.05, 03:20
              tez podmywalam sie kora debu, citroseptem, ale zauwazylam, ze najlepsze
              rezultaty daja probiotyki(lactovaginal) dopochwowo oraz kwas borny.
              Ale zamierzam pojsc na badanie rodzaju tego grzyba, co to dokladnie za rodzaj
              grzyba i na jakie leki jest wrazliwy.
              Mysle, ze na tej podstawie bede mogla zaskoczyc tego grzyba i jakos z tego
              wyjde.
              Najgorsze jest to, ze ja nie mam wydzieliny grzybowej (bialej, sciety ser
              itp) ,mam zwykla wydzieline, pochwa ma kolor normalny a mnie swedzi zaraz po
              jedzeniu.
              na pewno nie jest to spowodowane irytacja po plynach do mycia itp, na pewno ma
              zwiazek scisly z jelitem znajdujacym sie po sasiedzku z pochwa i jego
              zagrzybieniem.
              No nic, zrobie wkrotce badanie na grzyba i zobaczymy ile go wyjdzie, jaki
              rodzaj i czym to leczyc.
        • aagas78 Re: kandydoza a nystatyna 09.08.05, 21:11
          Czesc,

          Widze, ze mialas dosyc powazne powiklania zwiaz z candida. Jesli chodzi o
          intymne miejsca to ja sprobowalam takiego kremu firmy Aubreys o skladzie:
          olekej z tea tree, oregano,aloe vera, eukaliptus,lavenda, citrus seed, olej z
          wiesiolka, willowherb extract,shea butter. Tylko, ze w moim przypadku okazalo
          sie tez, ze zel do higieny intymnej spotegowal u mnie silne zaczerwienie i
          puchniecie, a reszta objawow byla jak przy drozdzach.
          Ja mieszkam w USA. Tutaj jest ogromnie duzo rzeczy na candide. W zaleznosci od
          symptomow i zaawansowania mozna zrobic rozne kuracje. W twoim przypadku
          powiedzialabym, ze naprawde masz nieciekawie, tak wiec zrobilabym na twoim
          miejscu takie gruntowne oczyszczanie org z toksyn, sluzu. Pisalam o bentonite i
          psylium. Psylium pomaga odkleic zlogi z jelit a bentonite ulatwia ich usuwanie
          z org. Sa to bezp. kuracje, nawet kobiety w ciazy stosuja kuracje bentonite
          (oczywiscie nikomu nie polecam w ciazy, pisze co znalazlam o tej kuracjji
          tylko).
          Jesli u siebie - doroslej osoby znajdujesz niestrawione weglowodany to raczej
          to nie jest ok. Ewidentnie system trawienny jakos nie za dobrze dziala. Pisalam
          Tobie o diecie opartej na makach z orzechow zamiast maki zbozowej, ryzowej czy
          kukurydz.Powodem takiej diety jest to, ze weglow. wystep w zbozach, ryzu.. sa
          dla slabo funkcjon ukl. traw trudne do straw, do tego dochodza jeszcze kolonie
          zlych bakterii siedzacych w jelit i wychodza z tego sferment resztki i toksyny.
          Jest taka ksiazka w Stanach Breaking the viscious cycle diet. Jak znasz
          angielski to goraco polecam.
          Caly czas piszesz o problemach z pochwa. Jestes na 100 % pewna ze nie masz
          owsikow?. Na badania lab nie masz generalnie co liczyc, sa slabo wykrywalne,
          ale z obserwacji wlasnej mozesz cos znalezc.
          Ja przez jakis okres stosowalam ziolowe leki wlasnie na pasozyty w polaczeniu
          z dieta.
          Piszesz, ze jesz duzo probiotykow. W proszku czy kefir?W kefirze jest mnostwo
          dobrych bakterii, wiecej niz w proszkowanych probiotykach tylko musisz byc
          pewna, ze kefir jest z pewnego zrodla, dobrej firmy.
          Wazne jest wzmocnienie ukl odporn. Ja sama zamierzam sprobowac srebro
          koloidalne. Na inf. grzybowe dobre jest picie herbaty Pau d'Arco.
          Moze sprobuj zmienic kosmetyki do hig. intymnej na wlasnorecznie robione
          plukanki ziolowe.A jak z mlekiem? Czy pijesz duzo mleka. W mleku jest laktoza-
          cukier mlekowy.
          Podam Ci szybko przyklad zalecanej diety z ksiazki, ktora ci polecilam:
          sniadania:
          upieczone jablka z cynamonem, jajecznica, bulki upieczone z mak orzechowych,
          slaba herbata, sok jablkowy - do wyboru

          obiad:
          salatka z tunczyka z serem cheddar, duszone warzywa, miesa....
          Pozdrowienia
          Agnieszka


          • homeopatkaqq Re: kandydoza a nystatyna 11.08.05, 00:19
            czesc Aga,
            ja (tak sie sklada) tez jestem w Stanach...tutaj wlasnie pod wplywem tej
            wilgotnosci w powietrzu oraz kontaktu z miejscami zaaplesnialymi (grzyby w
            scianie ) zachorowalam na to paskudztwo.
            Od pol roku jestem konsekwentnie na diecie (teraz musze zedukowac weglowodany),
            na probiotykach (okolo 30 bilionow paleczek mlekowych dziennie),pije kefir z
            ziaren kaukazkich majacy w sobie okolo 35 roznych probiotykow - robi sie go
            samemu z autentycznych probiotycznych ziaren(jak chcesz to ci podaruje pare),
            biore suplementy, a od 3 miesiecy jestem na homeopatii - po niej naprawde duza
            poprawe szczegolnie psychiczna, rowniez w pochwie. Ostatnio wzielam nystatyne
            przez 3 tygodnie i wlasnie zauwazylam, ze zaczely sie problemy , tzn czesciej
            mnie tam cos szczypie, mam irytacje...ale z drugiej strony po nystatynie widze,
            ze moj test na sline (na obecnosc candidy) wychodzi duzo lepiej.
            Owsikow nie amm...na pewno....
            Pochwa nie swedzi mnie nad ranem, jak przy owsikach , zato mam irytacje (nie
            pieczenie, ale jakies swedzenie) niedlugo po zjedzeniu czegos zawierajacego
            cos sztucznego, jakis cukier (jablko) lub make, nie wspominajac juz o
            drozdzach. W kazdym razie ja juz nie jem nic zakazanego, diete znam na pamiec,
            korzystam z pomocy lekarza medycyny naturalnej, ktory mowi, ze dieta to klucz
            do sukcesu. Ta lekarka czysci mi tez jelita , bo lewatywy sa tez dobre w
            zwalczaniu kandydozy.Bralam tez przez jakis czas leki o nazwie: Yeast max-
            ziolowy zwalczacz przerostu grzybow. Przymierzam sie do miesiecznej kuracjii
            oczyszczajacej z vilkakory , na oczyszczenie z toksyn.
            Powiedz co jeszcze wiesz na temat walki z tym paskudztwem!
            • homeopatkaqq Re: kandydoza a nystatyna 11.08.05, 01:55
              jescze dodam, ze moje menu sklada sie glownie z nastepujacych skladnikow:
              1 banan dziennie + 3 surowe jaja + siemie lniane - koktajl
              zupa jarzynowa/kalafiorowa/ brokulowa/ fasolkowa/ barszcz czerwony
              piersi z kurczaka/ nogi kurze/ indyk, czasem troche wieprzowiny - mieso pod
              pod kazda postacia + duzo zielonej salaty.
              bigos/ fasolka szparagowa +cebula+ kawalki kurczaka+ sos pomid./
              salatka z tunczyka z pomidorem lub kawalkami selera
              duzo brokul polanych maslem
              itd

              Unikam jakiegokolwiekm pieczywa....nie jem zadnego chleba, wedlin, serow .
              Mleka nie pije...
              Jedyny nabial jaki spozywam to obok surowych jaj (bogatych w mikroelementy i
              proteiny) kefir na ziarnach z kaukazu.

              Staram sie gotowac wzystko sama z duza iloscia cebuli albo czosnku.


              • aagas78 Re: kandydoza a nystatyna 11.08.05, 04:57
                Czesc,
                Jesli mieszkasz w Stanach to na pewno moge wiecej ci podac uzytecznych
                informacji odnosnie candida i problemow trawiennych.
                Twoja dieta jest doslownie idealna chyba juz nie moze byc lepsza. Wiem, ze na
                problemy z grzybami/drozdzami dobry jest olej kokosowy, mleko kokosowe. Maja
                wlasciwosci grzybobojcze. Probowalas moze soku Noni> Dostaniesz w kazdym Whole
                Foods albo online. Odnosnie bentonite i psylium:

                www.yerba.com/
                www.shirleys-wellness-cafe.com/clay.htm
                www.mothering.com/discussions/showthread.php?t=295112&page=2&pp=20&highlight=bentonite

                To sa website opisujace kuracje tymi specyfikami. Dodalam jeszcze forum na
                ktorym pisza ludzie ktorzy uzyli tej kuracji wlasnie na yeast infection.
                Ja nie mam na razie problemow z drozdzami, ale moja corka ma i wlasnie z tego
                powodu podejrzewam, ze sie caly czas drapie. Zrobilam dla niej Comprehensive
                Digestive Stool Analyze, (na wyniki czekam), ktory ma pokazac ile dobrych i
                zlych bakterii jest w org, ilosc enzymow trawiennych...itp. Tutaj masz website.
                Polecam Ci ten test, mozesz sie dowiedziec co sie dzieje w org.

                www.directlabs.com/PDFfiles/CDSA.pdf
                a tutaj opisy innych testow:

                www.directlabs.com/testtypes.php
                Co jeszcze przychodzi mo do glowy to slyszalam, ze ludzie z yeast infection
                robia badanie na metale ciezkie. Ich wysoka zawartosc oslabia ukl. odporn i
                stad ciagle infekcje. Tutaj masz opis paru testow:

                www.directlabs.com/PDFfiles/hair.pdf
                Dodam jeszcze, ze jesli podejrzewasz u siebie paciorkowce i gronkowce to
                wlasnie CDSA pomoze ci wykryc je( wlasnie dzisiaj sprawdzilam to)Beda one
                podane jako zle bakterie. Wiem, ze ten test tani nie jest, moze lekarka
                przepisze skierowanie i moze dostaniesz jakis zwrot z insurance. Cena testu
                waha sie ok $350. Osobiscie goraco Ci go polecam. Naprawde mozna sie duzo z
                niego dowiedziec.
                Serdeczne pozdrowienia
                Agnieszka
                • aagas78 Re: kandydoza a nystatyna 11.08.05, 05:07
                  Czesc
                  Jeszcze jedna rzecz. Jesli mieszkasz w Stanach to sprobuj znalezc ksiazke pt.
                  Breaking the Viscious Cycle Intestinal Health through Diet. Autor:Elaine
                  Gottschall. Sa tam fajne przepisy na jedzenie dla osob z problemami jelitowymi,
                  candida, zaparciami, biegunkami. Dieta wyklucza zboza, ryz, kukurydza,
                  cukier....
                  Tutaj sa website o tej diecie i ksiazce:

                  www.breakingtheviciouscycle.info/
                  www.breakingtheviciouscycle.com/index.html
                  Powiedz gdzie kupujesz te paleczki kefiru.
                  Pozdrowienia
                  Agnieszka
                  • homeopatkaqq Re: kandydoza a nystatyna 15.08.05, 20:11
                    a tu jest jeszcze druga strona traktujaca o tych probiotycznych ziarnach.

                    www.gewo.applet.cz/health/kefir_manual.htm
                • homeopatkaqq Re: kandydoza a nystatyna 15.08.05, 19:42
                  Aga , dzieki wielkie....
                  bede powoli cos robic.....musze sie przebadac dokladnie...
                  na pewno dobry bylby test na sprawdzenie co ja mam w tych jelitach, ile dobrych
                  a ile zluych bakterii.
                  dziekuje Ci bardzo!
                  • homeopatkaqq Re: kandydoza a nystatyna 15.08.05, 20:04
                    aga, poszukam moze tej gliny w postaci bentonite w Whole food.

                    Acha, ziarna kaukazkie z probiotykami dostalam od jednej osoby, ktora zglosila
                    sie na stronie : kaukasian probiotic grains.
                    Znajdziesz wszystko o tych ziarnach na tej stronie:
                    users.chariot.net.au/~dna/Makekefir.html#secondaryferment
                    Tych ziaren nie ma w sprzedarzy.
                    Dostaje sie je od ludzi oglaszjacych sie na roznych stronach traktujacych o
                    candidzie oraz problemach jelitowych.
                    Te ziarna wygladaja jak rozyczki kalafiora, zolto-bialy kolor, to jakby zlepek
                    organizmow probiotycznych, ktore wsadzone do mleka powoduja namnazanie sie tych
                    probiotkow pod wplywem fermentacjii.Te ziarna rozmnazaja sie co 2-3 tygodnie
                    (podwajaja swoj rozmiar)
                    Czlowiek (Amerykanin z Chicago), ktory dal mi te ziarna stweirdzil,ze wyleczyl
                    sie z uporczywych gazow i problemow zoladkowych.

                    jesli chcesz to cii je zasusze i wysle poczta. Ty bedziesz mogla je
                    potem "obudzic"...Poczytaj o tym na ww stronie.
                    • aagas78 Re: kandydoza a nystatyna 15.08.05, 21:46
                      Czesc homeopatka,

                      Wielkie dzieki za inform. na temat kefiru. Nie przeczytalam jeszcze dokladnie
                      tej website, ale wyglada bardzo ciekawie. Ja juz wprawdzie nie mam uciazliwych
                      dolegliwosci zwiaz z candida, ale ten kefir jest bardzo dobry na wzmocnienie
                      calego org. Bardzo bylabym zainteresowana tymi ziarenkami. Moj adres emailowy
                      to: aagas78@yahoo.com. Wysle Tobie Moj adres. Podaj mi Twoj to przesle Tobie
                      czeka.
                      Odnosnie Comprehensive Digestive Stool Analysis to niecierpliwe czekam na
                      wyniki. Zeby zrobic te badania musialam odstawic na 3 dni probiotyki(moja
                      corka) i doslownie momentalnie corka dostala rozwolnienia, wysypek,gazow takze
                      na 100 % wiem, ze mala nie ma odpow. enzymow trawien,dobrych bakt, jedzenie
                      fermentuje sie i drozdze maja na czym rosnac. Od paru dni jest z powrotem na
                      probiotykach i momentalnie kupy sa lepsze, nie ma rozwolnienia, mniej wysypek.
                      Ja moja corke lecze u naturopaty, ale to trwa bardzo powoli i jest kosztowne.
                      Za kazdym razem jak zaczyna sie juz poprawiac skora, corka zaczyna sie wsciekle
                      drapac i z powrotem wracamy do punktu wyjscia. Z tego co ta lekarka mowi, to to
                      jest tzw. die-off reaction. Drozdze zdychaja, wydzielaja toksyny i mala zaczyna
                      sie wtedy wsciekac. I tak to juz trwa ponad 1 msc. Dlatego mysle, zeby dac jej
                      enzymy trawienne przez jakis okres, zeby szybciej wyzbyc sie tych toksyn,
                      polepszyc trawienie, skoro jej wlasny org nie moze sobie radzic nawet z
                      trawieniem ugotowanych warzyw.O weglowodanach juz nie wspomne. Do tego dochodza
                      jeszcze te jej alergie pokarm. Doslownie bledne kolo.
                      Tutaj znalazlam website odnosnie enzymow trawiennych jakbys byla zainteresowana

                      www.enzymestuff.com/basicswhichenzyme.htm

                      Serdeczne pozdrowienia
                      Agnieszka
          • homeopatkaqq Re: kandydoza a nystatyna 11.08.05, 03:24
            a mam jeszcze pytanie czy BENTONITE I PSYLINUM sa w postaci tabletek?
            Jak to wyglada, gdzie mozna kupic?
            Jak dlugo najlepiej zazywac?

            Jak mowilam, ja zamierzam oczyscic sie vilkacora przez okres 1-2 miesiecy ale w
            tym samym czasie chetnie siegnelabym po te leki, ktore polecasz....zeby calkiem
            zaskoczyc grzyba.
        • aagas78 Re: kandydoza a paciorkowce i gronkowce 10.08.05, 04:45
          Czesc ,

          Ja mam takie pytanie odnosnie paciorkowcow i gronkowca. Chcialabym sprawdzic
          czy corka ma te bakterie patogenne i zastanawiam sie czy badac jej kal czy skore
          (jesli mozna skore). Czy jesli ma sie gronkowca na skorze czy gdziekolwiek to
          jest mozliwe, ze ma sie ciagle ataki swedzenia, a jak ma sie paciorkowiec do
          swedzenia.

          Pozdr
          Agnieszka
          • homeopatkaqq Re: kandydoza a paciorkowce i gronkowce 11.08.05, 01:40
            wiesz co , nie wiem jak ma sie paciorkowiec do swedzacej skory....nie wydaje mi
            sie, zeby bakterie wplywaly na swedzenie skory....one z regoly daja objawy
            ropnych pokrzywek skornych, a nie samego swedzenia...
            Bakterie czesto powoduja ropne zapalenia zatok, angine ropna migdalow tzw.
            paciorkowcowa, w pochwie jest ropna zielonkawa wydzielina, na skorze ropne
            wypryski.
            • homeopatkaqq Re: kandydoza a paciorkowce i gronkowce 11.08.05, 03:26
              takie swedzenie to raczej jakies podraznienie od proszkow do prania, albo cos
              od jelit....ale od jelit tez najczesciej obrzuca a nie swedzi.
              Sprawdz u niej moze jakies alergie.......
              • tatakazik Re: kandydoza a paciorkowce i gronkowce 11.08.05, 18:47
                "Drożdże "Candida albicans" znajdują się w przewodzie pokarmowym zdrowego
                człowieka, chociaż nie wiadomo, czy pełnią tam pożyteczne funkcje.
                Wiemy za to, że rywalizują z obecną tam przyjazną florą bakteryjną
                Lactobacilus acidophilus /.../
                Nadmierny rozrost drożdży jelitowych wiąże się z uwalnianiem wielu toksyn
                /zwanych mikotoksynami/, co z kolei może wywołać takie objawy ustrojowe jak:
                bóle głowy, przemęczenie, przygnębienie, złe funkcjonowanie układu
                odpornościowego, zaburzenia trawienne, bóle stawów i mięśni, zaparcia,
                biegunki, migreny, utratę pamięci, nieświeży oddech, huśtawkę nastrojów,
                choroby prostaty, rakowate narośla, zgagę, drętwienie kończyn, nadpobudliwość
                psychoruchową, depresję, problemy z nadnerczami i wiele, wiele innych...."
                /MICHAEL JANSON - Witaminowa rewolucja dra Jansona/

                "Kandydoza atakuje zarówno mężczyzn jak i kobiety.
                Najczęściej spotykana jest u dzieci i osób z osłabionym układem odpornościowym.
                Każdy kto przechodził wielokrotnie kuracje antybiotykowe, prawdopodobnie jest
                zarażony"
                /fragment wykładu dr nauk med. Danuty broniarczyk - Pawłowskiej/

                Szukaj i używaj żywych kultur bakterii acidophilus, stosuj naturalny
                antybiotyk, którym jest czosnek, przeprowadź kurację oczyszczającą za pomocą
                ziół.
                Jeżeli uważasz, że warto zapytać, to pisz na priv.
                • aagas78 Re: kandydoza a paciorkowce i gronkowce 11.08.05, 19:29
                  Witam,
                  Nie wiem czy ten post jest bardziej do mnie czy do homeopatki, ale z racji
                  tego, ze ja zaczelam watek to dziekuje za odp. Problemy z drozdzami ma moje
                  roczne dziecko, ktore jest uczulone na mleko, soje, gluten i bog wie co
                  jeszcze. Dobre kultury bakterii dostaje w postaci proszku, daje jej cebule,
                  natomiast czosnek, nawet 1/10 zabka powodowala u niej rozwolnienie i wysypke,
                  widocznie za silny. Generalnie jakos sobie radzimy. Niedlugo zaczniemy pod
                  katem naszego naturopaty powazna kuracje antydrozdzakowa. Dotychczas po uzyciu
                  probiotykow, odp. diecie, suplementacji olejem rybnym skora , kupy sie
                  poprawily, ale toksyny, ktore wydzielaja te drozdze daja okropne ataki
                  swedzenia i zmiennosci nastrojow u mojego dziecka. Ciezko te cholerstwo
                  wyplenic. Niedlugo bedziemy mialy wyniki odnosnie gronkowca i paciorkowca, bo
                  jak wiadomo one lubia sie z drozdzami.
                  Pozdr.
                  Agnieszka
                • homeopatkaqq Re: kandydoza a paciorkowce i gronkowce 15.08.05, 19:40
                  dzieki TATAKAZIK za pomoc, musze wiec zajac sie podniesieniem odpornoscismile
                  Wlasnie dzisiaj znalazlam dobry przepis na pogramianie bakterii i grzybow: 3-6
                  zabkow czosnku rozgniesc i zmieszac z jogurtem naturalnym , jesc na pusty
                  zoladek codziennie poc wieczor.
                • homeopatkaqq Re: kandydoza a paciorkowce i gronkowce 15.08.05, 20:16
                  do tatakazik, ja biore caly czas probiotyki- okolo 30 bilionow dziennie, czasem
                  mniej.
                  Wiele dolegliwosci odeszlo, takze mysle, ze za rok bede mogla napisac, ze
                  wyszlam z tego.
    • nowajulka Re: kandydoza a nystatyna 11.08.05, 19:33
      W sytuacji, kiedy ciepisz na kandydoze, to jej wyleczenie powinno być
      piorytetem..........odłóż antybiotyki na bok.........witaminy zazywane w
      trakcie leczenie wzmacniaja nie tylko Ciebie, ale i candidę........
      • homeopatkaqq Re: kandydoza a nystatyna 15.08.05, 20:07
        jasne, witamin nie bralam przez ostatni okres pol roku, czyli na poczatku
        przechodzenia na diete i prob wyglodzenia grzyba.
        Ale teraz mysle, ze powinnam siegnac po B-complex i magnez, bo mam wrazenie, ze
        juz troche tego grzyba umarlo.
    • masia45 Re: kandydoza a nystatyna 12.08.05, 16:30
      jeśli chcesz więcej informacji skontaktuj się z moją przychodnią KOMED w W-
      wie tel 628 74 82/83

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka