Dodaj do ulubionych

do KRUFFY-dieta ciężarnej

13.10.05, 21:29
Przepraszam za prywatę,ale myslę,że ten wątek nie tylko mnie się przyda.
KOchana Kruffo,już kiedyś pisałam,ze planujemy Trzecie Dziecko. Pisalaś wtedy
trochęo diecie dla cieżarnych,które mająjużalergiczne dzieci.
Jak wiesz my walczymy z AZS+hyperIGEemią....Jednak decyzja zapadła. Bedziemy
zapraszać Trzecie. W zw. z tym prosze, napisz coś wiecej,co jeść w
ciąży ,czego unikać,proszę!!!pozdrawiam serdecznie,nata
Obserwuj wątek
    • kruffa Re: do KRUFFY-dieta ciężarnej 14.10.05, 06:37
      Nie wolno mi jeść: kakao, orzechów, migdałów, cytrusów, sezamu, soi, maku, ryb
      wędzonych, mleka, śmietana tylko ta najtłustsza w minimalnych ilosciach. Miód w
      minimalnych ilościach - jeśli już muszę. Mam ograniczyć ilość pszenicy (np.
      najlepiej chleb żytni na zakwasie), ale orkisz już mogę.
      Poza tym - wiadomo: żadnych wędlin ze sklepu, z nabiału najlepiej tylko biały
      ser, kefiry, jogurty naturalne - żadnego nabiału smakowego.Musiałam zapomnieć o
      serach plesniowych sad(.
      I oczywiście jak najmniej przetworzonej żywności.
      Jeden plus takiej diety - wszystko wskazuje na to że jeśli pokarmię chociaż 2-3
      miesiące to dojdę do wagi z bardzo danych lat smile))
      Ogólnie się przyzwyczaiłam, czuję się swietnie , wyniki mam rewelacyjne itp.
      Trzymam kciuki, żeby to nie było alergikiem smile))

      Kruffa
    • kerstink Gratulacje ! 14.10.05, 07:34
    • nata76 Re: do KRUFFY-dieta ciężarnej 14.10.05, 11:49
      Kruffa,nie wiedziałam,że jestes w ciąży!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      GRATULACJE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Trzymak kciuki,żeby nie było atopikiem ani u mnie
      ani u Ciebie!!!!!!!!!!!!!!!!!
      Gratulacje,gratulacje,gratulacje!!!!!!!!
      dziękuje Ci!
      niestety,ja spotakłam sie ze sceptycznymi opiniami o diecie w ciazy ze srtony
      lekarzy,ale...pewnie nawet takich badań nikt nigdy nie prowadził!!!!!!!
      pozdrawiam,nata
      • setia Re: do KRUFFY-dieta ciężarnej 14.10.05, 12:23
        odezwe sie w tym watku choc nie jestem JESZCZE ciezarna (chybawink
        stosuje diete, ale tylko dlatego, ze to JA jestem alergikiem.
        uswiadomilam to sobie, kiedy po 14 m-cach karmienia odstawilam mala od piersi i
        przeszlam na wszystkojedzenie zaczely sie problemy: nieustanny katar, zapalenie
        ucha, problemy gastryczne i stany zapalne drog rodnych. po 5 m-cach powrocilam
        do diety, ktora wyglada mniej wiecej tak: unikam najsilniejszych alergenow:
        czekolada, miod, orzechy ziemne, pomidory i papryka (wyraźnie mi szkodzą),
        mleko, sery. omijam z daleka wszelkka chemie (wybieram zawsze najbardziej
        naturalne produkty, wiekszosc sama robie w domu z produktow zakupionych na wsi)
        nie jem cukru w zadnej postaci (staram sie przynajmniej), z nabialu: maslo
        (prawdziwe), b.rzadko twarog wiejski lub kefir.
        generalnie sporo jem warzyw (brokuly cukinia kapusta ogorki kiszone itp) troche
        owocow, miesa wszelkiego rodzaju, rzadko ryby.
        Jest mi o tyle latwiej, ze moje dziecko je prawie to samo, gotuje wiec po
        pierwsze dla dwoch , po drugie mala nie patrzy z zazdroscia na to co jem.
        CZuje sie przy takiej diecie swietnie, jestem okazem zdrowia, a chyba tak
        wlasnie powinna czuc sie kobieta ciezarna. jakos nie wyobrazam sobie nosic w
        sobie dziecka i jednoczesnie byc nekana takimi problemami, jakie opisalam.
        jesdyny minus to to, ze na takiej diecie nie da sie przytycsad
      • kruffa Re: do KRUFFY-dieta ciężarnej 14.10.05, 12:33
        Mi radziła być na diecie alergolog mojej córki, pediatra/alergolog z
        klikudziesięcioletnim stażem. One twierdzi że ma dobre doświadczenia z dietą
        matki w ciązy, a spotykam pod jej gabinetem jej byłych pacjentów z dziećmi.
        Jeśli dziecko ma się urodzić alergikiem to i tak się urodzi, pytanie tylko w
        jakim stopniu ta alergia zostanie rozbudzona. Doskonale zdaję sobie sprawe, że
        najbardziej zaszkodzilam corce tym co jadłam pod koniec ciąży i na początku
        karmienia.
        Zresztą odniesienie do znaczenia diety w ciąży znalazłam w TMC i do mnie tamto
        tłumaczenie jak najbardziej przemawiało.
        Ja cały czas mówię, że będę szczęśliwa, jeśli drugie dziecko urodzi się tylko z
        taką wrodzoną skłonnością do alergii jak córka, bo wtedy szybko sobie z alergią
        poradzę (nie zrobię tylu głupot).
        Tyle mogę zrobić, bo w sumie co mi pozostaje? smile) A do alergolog zaniosę
        malucha jak będzie miał z miesiąc, chyba że wcześniej coś się bedzie działo.

        A badania były, ale na szczurach. Na ludziach nikt nie przeprowadzał, no bo w
        sumie jak?

        Kruffa
    • nata76 Re: do KRUFFY-dieta ciężarnej 14.10.05, 12:03
      Kruffa, na kiedy masz termin???jesteś niesamowita!!!!!nata
      • kruffa Re: do KRUFFY-dieta ciężarnej 14.10.05, 12:46
        Na połowę lutego smile)
        A z tym co napisała Setia - zgadzam się w 100%. Ja nie miałam nigdy problemów,
        ale dieta z 0 ilością chemi służy mi rewelacyjnie. smile)

        Kruffa
        • dorismam Re: do KRUFFY-dieta ciężarnej 14.10.05, 14:37
          Kruffa to masz termin na luty jak mój Jasiek (10.luty 2004). Oby u Ciebie dieta
          pomogła. A ja sugerowałam się tez porą roku, aby nie rodzić jak jest natężenie
          alergenów wiosna, lato i w środku sezonu grzewczego.

          Pozdr. dla wszystkich mam oczekujących.
        • dorismam Re: do KRUFFY-dieta ciężarnej 14.10.05, 14:37
          Kruffa to masz termin na luty jak mój Jasiek (10.luty 2004). Oby u Ciebie dieta
          pomogła. A ja sugerowałam się tez porą roku, aby nie rodzić jak jest natężenie
          alergenów wiosna, lato i w środku sezonu grzewczego.

          Pozdr. dla wszystkich mam oczekujących.
          • akaja Re: do KRUFFY-dieta ciężarnej 14.10.05, 15:04
            Gratulacje dla wszystkich szczęśliwych "przyszłych" mamuśsmile
            Mam jednak wątpliwości co do stosowania diety hipoalergicznej w ciąży, według
            ostatnich duzych badań podsumowujących wpływ diety hipoalergicznej na przyszły
            rozwój chorób alergicznych u dzieci, nie ma danych, że dieta zmniejsza częstość
            występowania atopowego zapalenia skóry, pokrzywki, alergicznego nieżytu nosa. A
            pozbawianie siebie i dziecka wielu składników pożywienia nie jest korzystne ani
            dla matki ani dla dziecka. Na poparci wklejam część streszczenia z tego
            artykułu- dodam , że jest to bardzo wiarygodna publikacja. Acha według
            światowych wytycznych jedyną potwierdzoną rzeczą jaką może zrobić matka nie
            chcąc żeby dziecko zachorowało na alergię jest unikanie jak ognia dymu
            tytoniowego.

            The evidence from 4 trials involving approximately 451 participants does not
            suggest a protective effect of maternal dietary antigen avoidance during
            pregnancy on the incidence of atopic eczema during the first 12 to 18 months of
            life. Data on allergic rhinitis/conjunctivitis and urticaria are limited to a
            single trial each and are insufficient to draw meaningful inferences. Longer-
            term atopic outcomes have not been reported. The restricted diet during
            pregnancy was associated with a slightly but statistically significantly lower
            mean gestational weight gain, a nonsignificantly higher risk of preterm birth,
            and a nonsignificant reduction in mean birthweight.The evidence from 3 trials
            involving approximately 210 participants suggests a protective effect of
            maternal antigen avoidance during lactation on the incidence and severity of
            atopic eczema during the first 12 to 18 months, but methodologic shortcomings
            argue for caution in interpretation.One crossover trial involving 17 lactating
            mothers of infants with established atopic eczema found that maternal dietary
            antigen avoidance was associated with a nonsignificant reduction in eczema
            severity. REVIEWER'S CONCLUSIONS: Prescription of an antigen avoidance diet to
            a high-risk woman during pregnancy is unlikely to reduce substantially her
            child's risk of atopic diseases, and such a diet may adversely affect maternal
            and/or fetal nutrition. Prescription of an antigen avoidance diet to a high-
            risk woman during lactation may reduce her child's risk of developing atopic
            eczema, but better trials are needed.Dietary antigen avoidance by lactating
            mothers of infants with atopic eczema may reduce the severity of the eczema,
            but larger trials are needed.

            Pozdrawiam,mam nadzieję, że będzie to trochę pomocne
            Akaja
            • kruffa Re: do KRUFFY-dieta ciężarnej 14.10.05, 16:44
              Czytałam ten i podobne artykuły i nie mają one nic wspólnego z moją dietą i
              dietą hypoalergiczną w moim rozumieniu wogóle.
              Bo w sumie nie wiem czego się pozbawiam?
              Ja nie jem "rakotworów" czyli chemi, a poza tym jem w sumie to samo co jadłam w
              dzieciństwie i wyrosłam ze zdrowego dziecka na zdrową osobę. I wtedy własnie
              alergii nie było tyle co teraz. Gdy byłam mała - cytrusy, czekolada itp były w
              sklepach niedostępne i jadłam je w sumie tylko wtedy gdy rodzice przywieźli je
              z zagranicy. Orzechy były tylko do ciasta, bo jedno babcine drzewo musiało
              starczyć na cały rok do wypieków. Moja mama dotąd nie uznaje słodyczy ze
              sklepu, ciasta i ciasta piecze się w domu, a nie kupuje w sklepie, bo nie
              wiadomo co zawierają.
              Ja pamiętam jeszcze jak smakowało mleko, które było mlekiem i szynkę, która
              była szynką, a nie tworem chemicznym smile)

              Jak ktoś się bliżej przyjrzy mojej diecie to jest ona o wiele zdrowsza od diety
              większości kobiet w ciąży. U mnie nie ma mowy o batoniku, fast foodzie,
              wędlinach ze sklepu itp, jest za to ciasto domowe, chleb razowy, zamiast
              jogurtów smakowych z niewiadomoczym jest jogurt robiony w domu a do tego świeże
              owoce lub domowy dzem itd.

              Faktem jest że "zachłysnęłam" takim jedzeniem. Wyniki mam rewelacyjne, czuję
              się świetnie. I tak naprawdę już nie chciałabym wracać nawet do sporadycznego
              jedzenia "rakotworków". A moje dziecko ma frajdę, której nie zna większość
              dzieci - pomaga mamie robić bułki i chleb, piec ciastka.

              Kruffa

    • nata76 Re: do KRUFFY-dieta ciężarnej 14.10.05, 16:50
      Po polsku tez sa te artykuły..jednak w żadnym nie napisano kiedy,gdzie i ile
      kobiet stosowało "ograniczenia" dietetyczne i na czym one polegały......
      MOże koleżanka kruffa, ja i może ktoś jeszcze wreszcie bedziemy wiarygodnym
      źródłem do badańwinknata
      • akaja Re: do KRUFFY-dieta ciężarnej 14.10.05, 17:55
        Pewnie jedzenie "chemii" nie jest dla nikogo dobre. To o czym piszą te artykuły
        to dieta bez pokarmów uczulających najczęściej czyli w Polsce: bez mleka,
        jajek, ryb, części owoców, mięsa, soji. Ne wykazano, że dzieci kobiet
        stosujących taką dietę rzadziej chorują na alergie (co innego z okresem
        karmienia). Oczywiście, że dla dziecka nie są zdrowe żadne pokarmy koserwowane,
        wędzone itp. Moja obawa wiąże się z tym , na ile każda dziewczyna wyłączając
        dużo pokarmów z diety będzie potrafiła odpowiednio zbilansować w diecie poziom
        wapnia, witamin, mikroelementów. Oczywiście , że można to zrobić ale trzeba
        mieć trochę wiedzy , być dosyć skrupulatnym. Te badania wskazują, że większość
        kobiet nie potrafi tego robić, bo pojawiały się niedobory. Traktownaie " diety
        ciężarnej" jako niejedzenia świństw uważam za najzupełniej racjonalne ale moim
        zdaniem wprowadzanie diety "ubogoalergenowej" nie ma żadnych przesłanek
        merytorycznych -i o takiej diecie pisałam.

        • aga_piet Re: do KRUFFY-dieta ciężarnej 14.10.05, 20:18
          Myślę że to co propagują ostatnio nestorki tego Forum smile opiera się głównie na
          niejedzeniu chemii, typowa dieta naszych dziadków (nie powiem rodziców, bo to
          już często komunistyczna bida). Na pewno nie typowa dieta eliminacyjna, bo tu
          już ongiś nata76 przyznała, że jedzenie samej kaszy gryczanej z indykiem (chyba
          dobrze pamiętam) - niewiele pomogło.
          Nata! Bardzo się cieszę że zapraszacie Trzeciego! Trzymam za Was kciuki smile))
          No i dziewczyny - wszystkim Wam życzę wszystkiego najlepszego, widzę że na
          wiosnę przeniesiecie się chyba ostatecznie na inne forum smile
          Na zakończenie dodam, że w trzeciej ciąży olałam wszystkie dodatkowe witaminy,
          było lato i jesień - super okres na spożywanie wszystkiego w naturze. Wyniki
          były o wiele lepsze niż w poprzednich ciążach - z gorszym jedzeniem, wspomaganym
          sztucznymi witaminami.
          Trzymajcie się smile
          • idylla4 Re: do KRUFFY-dieta ciężarnej 14.10.05, 23:08
            Napiszę to co kiedyś znalazłam w necie, a mianowicie, że jest sens zazywania
            probiotyków przez przyszłe matki. Udowodniono, że dzieci matek jedzących
            probiotyki znacznie żadziej miały problemy z różnymi alergiami.

            Kruffa, a jak z syntetycznymi witaminami, czy je zażywasz?
            Mam jakieś dziwne przeczucie, że one nie są aż tak dobre jak mówią o nich
            lekarze.

            pozdrawiam
            • kruffa Re: do KRUFFY-dieta ciężarnej 15.10.05, 06:43
              Przy tych wynikach lekarz mi wręcz zabronił smile)
              Jak przyszłam z pierwszymi wynikami w 3/4 miesiącu to usłyszałam że on takich
              wyników u ciężarnej nie widział, stwierdził że rzadko widuje u tych które w
              ciąży nie są.
              Teraz trochę spadły (to naturalne), ale podobno sa i tak lepsze niż u większości
              pacjentek na samym poczatku ciązy więc nic mam nie brać, tylko trochę więcej
              jeść niektórych produktów, aby ten stan utrzymac.

              Kruffa
            • kerstink Re: do KRUFFY-dieta ciężarnej 15.10.05, 11:19
              Coraz czesciej czytam, ze sztuczne witaminy wrecz moga szkodzic, nie sa tez
              przyswajane tak jak naturalne. Po przeczytaniu, ze witaminy w tabletkach robi
              sie juz czesto za pomoca enzymow czy mikroorganizmow genetycznie zmienionych (a
              nastepnie takiej informacji nie ma w ogole) przestalam w ogole je kupic.

              K.
              • mw115 Re: do KRUFFY-dieta ciężarnej 17.10.05, 11:43
                dziewczyny
                Ja w ciąży jeszcze nie jestem, ale planujemy 'zabarć się' za drugie za jakieś 3-
                4 m-ce. Powiedzcie mi, od kiedy powinnam zacząć stosowac dietę? jescze przed
                ciążą? czy od któregoś m-ca dopiero?

                Narazie staram sie jeść w miarę zdrowo, staram sie ograniczać chemię, jem dużo
                warzyw i owoców, chleb zytni na zkawasie, ale piję narzie jeszcze mleko- do
                kawy, jem ryby, czasem czyms słodkim zgrzesze.
                aha, u mnie dodatkowo komplikuje fakt iż jestem wegetarianką, tzn. jaroszką
                własciwie, bo nie jem mięsa a jem ryby.
                jak karmiłam synka jadłam mięso, ponieważ przy dieice eliminacyjnej (zero ryb,
                soi, mleka)inaczej nie dałoby rady.
                Czy teraz juz w ciązy powinnam zacząć jeśc mięso?
                • falafala Re: do KRUFFY-dieta ciężarnej 18.10.05, 13:41
                  Kolezanka, alergik do potegi, przeszla na diete wegetarianska dawno temu (je
                  ryby nabial i jaja), bardzo jej pomogla w utrzymaniu szczegolnie egzemy w
                  ryzach. W ciazy i w czasie karmienia stosowala ja z powodzeniem. Dziecko zdrowe
                  wychowane na tej samej diecie (notabene w wiekszosci krajow europejskich
                  dopuszczaja dla malucha rybe do sporzycia juz od 8 miesiaca), choc teraz i
                  kielbski w przedszkolu sporzywa.
                  Masz diete uwazna za jedna z najzdrowszych nie musisz z niej rezygnowac bez
                  szczegolnych wskazan.
    • bea_mama Re: do KRUFFY-dieta ciężarnej 21.01.06, 00:56
      Wreszcie znalazlam ten wateksmile

      Kruffa, gratulacje! Termin juz niedlugo. Bardzo jestem ciekawa czy ta dieta,
      ktora stosujesz bedzie miala tak duzy wplyw na alergie/niealergie dziecka.
      Koniecznie napisz jak juz bedziesz miala dzieciatkosmile

      >Zresztą odniesienie do znaczenia diety w ciąży znalazłam w TMC i do mnie tamto
      tłumaczenie jak najbardziej przemawiało.

      Co to jest TMC? Mozesz napisac jak to tlumaczyli?

      >A ja sugerowałam się tez porą roku, aby nie rodzić jak jest natężenie
      alergenów wiosna, lato i w środku sezonu grzewczego.

      No wlasnie, czy pora roku tez ma tak duze znaczenie? I na co ma taki wplyw? na
      alergie, azs?

      Kruffa, kiedy zaczelas stosowac diete? Od samego poczatku ciazy? pozniej? a
      moze wczesniej? Czy chodzisz do dietetyka czy sama komponujesz jadlospis przy
      takich ograniczeniach?
      • kruffa Re: do KRUFFY-dieta ciężarnej 21.01.06, 07:28
        Sama jestem ciekawa. W to, że urodzę niealergika nie wierzę - za małe szanse,
        ale mam nadzieję że nie rozwinę w tym dziecku takiej alergii jak u córki. Sama
        jestem ciekawa tego eksperymentu.

        TMC- tradycyjna madycyna chińska. W ciązy kobieta odkłada większa lub mniejszą
        tkankę tłuszczową plus gromadzi wodę, a w nich (jesli jada rzeczy szczkodliwe)
        odkładają się toksyny, . Po rozpoczęciu karmienia piersią kobieta zaczyna zużywa
        tłuszcz zgormadzony w ciązy i pozbywa się nadmiaru płynów, a w ten sposób
        ewentuelanie zgromadzone toksyny przedostają się również do mleka.

        Co do pory roku - mi kiedyś alergolog mówiła, aby stara się nie zachodzic w
        ciążę w okresie kiedy u matki sa nasilone objawy alergii.

        Ja już przed ciążą jadłam w miarę zdrowo. Lekarka twierdzi że najlepiej zaczac
        od początku, ja myślałam że od 3 m-ca. Ogólnie z wielu rzeczy zrezygnowałam od
        razu jak tylko dowiedziałam się o ciązy (kakao, orzechy, cytrusy), ale piłam
        jeszcze kawę z mlekiem. W 2 m-cu przeszłam już na dietę na której jestem.

        A po co dietetyk? To nie jest jakas super ograniczająca dieta - wręcz
        przeciwnie. Jak porównam to co jem do tego co jadła moja babka w dzieciństwie -
        nie jem tylko orzechów i nie piję mleka.
        Zresztą wyniki mówią same za siebie. W poprzedniej ciąży gdy jadłam wszystko -
        musiałam brac witaminy, żelazo, czasami nos-pę. W tej miałam zakaz brania
        suplementów, bo mam tak dobre wyniki.

        Kruffa

        • bea_mama Re: do KRUFFY-dieta ciężarnej 21.01.06, 08:42
          kruffa napisała:

          > Sama jestem ciekawa tego eksperymentu.

          Mam nadzieje, ze dasz znac jak juz sie maluszek urodzi i pozniej jak to jest z
          ta alergia u niegosmile

          > Co do pory roku - mi kiedyś alergolog mówiła, aby stara się nie zachodzic w
          > ciążę w okresie kiedy u matki sa nasilone objawy alergii.

          A co z tymi porami roku? ze niby okres pylenia itd.? nie ma znaczenia?

          > Ogólnie z wielu rzeczy zrezygnowałam od razu jak tylko dowiedziałam się o
          ciązy (kakao, orzechy, cytrusy), ale piłam
          > jeszcze kawę z mlekiem. W 2 m-cu przeszłam już na dietę na której jestem.

          Mozna spytac ile przy takiej diecie przytylas w ciazy? Bo to w sumie juz
          koncowka.

          > A po co dietetyk? To nie jest jakas super ograniczająca dieta - wręcz
          przeciwnie.

          Ja akurat patrze po sobie i wiem ze... za duzo nie wiem na temat zdrowego
          odzywiania. Balabym sie, ze odstawiajac caly nabial bede miala za malo wapnia
          itp. Dlatego chyba poszlabym do dietetyka, aby powiedzial mi co jesc i w jakich
          ilosciach.

          >W tej miałam zakaz brania suplementów, bo mam tak dobre wyniki.

          Naprawde jestes niesamowita! Mysle ze jesli "eksperyment" sie powiedzie to
          bedziesz miala wielu nasladwcow i wiele pytan na forum o diete w ciazysmile
          • kruffa Re: do KRUFFY-dieta ciężarnej 21.01.06, 09:04
            Ale ja jem nabiał - biały ser, jogurty naturalne, masło i zamierzam je odstawic
            dopiero przy pierwszych objawach alergii. Nie jem tego duzo, ale jem, a jak będę
            karmiła tez nie będę z nim szalała.

            Kruffa
            • gindek Re: do KRUFFY-dieta ciężarnej 21.01.06, 09:59
              Trzeba w ciąży stosować probiotyki- okazuje się, że zapobiegają AZS, lub
              przynajmniej mu zapobiegają.Odsyłam do linku z wynikami badań:
              www.mp.pl/artykuly/index.php?aid=16861&spec=32&_tc=B0712719CE7146B283C1A9A82FF5D9C4
              Jeszcze coś.Pani doktor, która nas prowadzi powiedziała mi coś niegłupiego,
              mianowicie, że w 7- miesiącu ciąży kształtuje się układ immunologiczny dziecka i
              już wtedy powinno się zacząć uważać na pewne rzeczy, a przede wszystkim na mleko
              i jego przetwory, bo to od niego zwykle sę zaczyna każda alergia i później
              dzieci uczulają się na inne produkty.
              • 111a4 Re: do KRUFFY-dieta ciężarnej 21.01.06, 21:57
                KRUFFA - gratulacje!!!!!!!!!!!!!!!!
                • dorismam Re: do KRUFFY-dieta ciężarnej 23.01.06, 12:37
                  Kruffa cały czas o was myślę i życzę z całego serca, aby sie udało. Chociaz tak
                  jak kiedyś pisałam u nas dieta podobna jak u Ciebie, ale w dodatku bez mleka i
                  przetrworów nie pomogła. W przypadku pierwszego dziecka (po urodzeniu) jak
                  byłam na diecie - super efekty (brak objawów) U drugiego - dieta już nie pomogła
                  (ani w ciąży, ani po urodzeniu), bo niestety to co nie uczulało starszego
                  dziecka w przypadku młodszego było porażką np. jadłam ryż, ziemniaki,z mięs
                  indyk, a potem wieprzowina, jabłko i sok jabłkowy, potem marchew - na to
                  wszystko Jaś ma straszną alergię (w dodatku mnóstwo innych)- u nas efekty widać
                  jak na dłoni - zazwyczaj po 1,5 do 2 godz.po spożyciu.
                  • kruffa Re: do KRUFFY-dieta ciężarnej 23.01.06, 13:54
                    Dzięki smile)
                    Ja nie mam złudzeń - moje szanse na urodzenie niealergika są raczej nikłe.
                    Alergolog też nie pozostawia mi złudzeń, na dodatek to ma być chłopak, a u nich
                    jest ciężej.
                    Nie ograniczam też diety do jakiś tam produktow, które np. nie uczulały mojej
                    córki. Staram się aby moje jedzenie było bardzo urozmaicone, narobiłam nawet z
                    tego powodu tyle przetworów, że nie wiem czy uda nam się z córką je przejeść :-
                    )))
                    Tak naprawdę to skrycie mam nadzieję, że dziecko urodzi się tylko z taką
                    skłonnościa do alergii jak córka. Jak sobie przypomnę co jadłam w ciąży i po
                    urodzeniu małej (zupa mleczna i kawa z mlekiem na sniadanie, o innych rzeczach
                    nie wspomnę) to nadal mi się słabo robi. W jej otoczeniu było tyle rzeczy,
                    których być nie powinno sad(.
                    Gdybym wiedziała to co wiem dzisiaj o alergi, gdy urodziła się córka - pewnie
                    dziś wsuwałaby spokojnie biały ser i miałabym dylemat czy probowac dać jej
                    kakao do tego sera czy nie.

                    Zobaczymy jak to będzie. Mały, choć się jeszcze nie urodził - jest już zapisany
                    na wizytę u alergolog - tak na wszelki wypadek. Niech go obejrzy i powie co
                    myśli smile))

                    Kruffa
                    • dorismam Re: do KRUFFY-dieta ciężarnej 23.01.06, 15:17
                      A może Wasza pani doektor Z. napisze rozprawę naukowa biorąc pod uwagę takie
                      przypadki jak Wy. Ja ostatnio jak byłam u dermatologa to dowiedziałam się, że
                      alergicy (ojciec i matka) to wogóle nie powinni mieć dzieci, bo po co im robić
                      krzywde od urodzenia. Nic dodać nic ująć. Ciekawe co by było za 20 lat jak
                      rodziny alergiczne nie podejmą decyzji o urodzeniu dziecka. Toż to będzie dół
                      demograficzny, a nie tylko dołek.
                      • kruffa Re: do KRUFFY-dieta ciężarnej 23.01.06, 15:30
                        Ona pewnie pisze - w końcu jest pracownikiem naukowym smile). Nasze przypadki to
                        pikuś w porównaniu z jej niektórymi.
                        Ja za to usłyszałam od niej co innego jak kiedyś spytałam o ewentualne kolejne
                        dziecko:
                        " Proszę pani, dzieci to jest jedyna ważna "rzecz", która nas w życiu spotyka.
                        Ludzie robią kariery, są sławni, a jak przejda na emerytury to nikt o nich nie
                        pamięta, a dzieci to jedyne co po nas zostaje i dlaczego warto żyć. Niech więc
                        pani rodzi kolejne i cieszy się z tego a z alergią jakoś sobie poradzimy"

                        Kruffa
    • jolkapolka1 Re: do KRUFFY-dieta ciężarnej 24.01.06, 05:06
      Kruffa bardzo mi sie podoba ten cytat. Podniosl mnie na duchu, czasami mam
      zwatpienia i przykro mi ze moje dzieci maja alergie, ale tyle jest innych
      nieszczesc i chorob, a z alergia mozna sobie radzic i zyc szczesliwie i cieszyc
      sie dziecmi. Ja tez mam dwojke dzieci, moj syn 3.5 alergik, obciazenie
      genetyczne..., ale to co zajadalam w ciazy i potem to szkoda wspominac (zupa
      mleczna trzy razy dziennie itp itd) W drugiej ciazy na diecie, zdrowej, bez jaj
      i orzechow, ale nabial tak. Corka urodzila sie alergiczka, ale jest duzo
      latwiej, szybciej ja wyprowadzilam na prosta, tez od poczatku mialam wizyte u
      alergologa, wiele produktow juz przeszlo w jej menu. po prostu wiemy wiecej,
      ale zycze Tobie zdrowego chlopczyka i optymizmu, ze bedzie niealergiczne.
      • beciaw2 Re: do KRUFFY-dieta ciężarnej 24.01.06, 08:25
        Kruffa, czy oprócz diety p. dr Z dała Ci inne wskazówki profilaktyki
        antyalergicznej np. co do otoczenia?
        • kruffa Re: do KRUFFY-dieta ciężarnej 24.01.06, 10:11
          Takich mi nie dawała, bo wszystkie mam już wdrożone od ponad 2 lat, więc nie
          było sensu. Z doświadczenia wiem, że najlepiej wszystkie stosowac od samego
          poczatku, bo tym też dokopałam córce - m.in moją ukochana poduszką z pierza.
          Do kołyski i na pościel nie kupuję pokrowców, bo przy systemie który stosuję
          przy kołysce jest to raczej niepotrzebne, ale materacyka szukałam już tylko
          gąbkowego.

          Kruffa
          • beciaw2 Re: do KRUFFY-dieta ciężarnej 24.01.06, 11:29
            A czyli po prostu w całym domu propilaktyka antyroztoczowa. Pytam bo moja mała
            nie jset wziewna i do tej pory nic takiego nie stosowaliśmy. Też się
            przymierzamy do drugiego bejbaskasmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka