Dodaj do ulubionych

wyleczyłam lamblie

09.12.05, 09:44
Jest to super wiadomość, że udało nam się wygrać walkę z tym świństwem.
Napewno duża w tym zasługa Sigvaris - dziękuję Ci bardzo za nieocenione rady.
Niestety,mimo iż od leczenia minęły ponad 2 miesiące nie zniknęły
niepokojace mnie objawy tzn. podkrążone oczy (bardzo,wręcz sińce) i zapach z
ust. Mamy skierowanie na badania ALat Aspat, ale u nas w lab. nie chcą od
małej pobrać tyle krwi i wysyłają nas do szpitala, więc znowu się to
przeciągnie... Zastanawiam się czy jest jeszcze coś co moża dawać takie
objawy.Może Wam się coś nasunie. Kupki mamy normalne, z alergii zostało tylko
mleko i czekolada, pupa ją nie swędzi, nic innego mnie nie niepokoi. Będę
wdzięczna za Wasze sugestie.
pozdrawiam
Ola
Obserwuj wątek
    • ona-25 Re: wyleczyłam lamblie 09.12.05, 09:55
      A jaka kuracje mialas ? Jakimi lekami, jezeli mozna wiedziec ?
      • ahaberla Re: wyleczyłam lamblie 09.12.05, 10:09
        córka dostała Furazolidon kuracja dziesięciodniowa 3 razy z 10-dniowymymi
        przerwami, a my dorośli, nie pamiętam, ale były tego 4 tabletki w opakowaniu
    • patyska Re: wyleczyłam lamblie 09.12.05, 10:17
      gratuluje! wink to moze teraz troche probiotykow?
      potwierdzam - do takich badan tocza z dziecka sporo - wiec lepiej, zeby w szpitalu, bo tam "strzygi"
      robia to tysiace razy dziennie, wiec jest szansa, ze dziecko nawet sie nie zorientuje ze cos mu pobrali wink
      ja robie w czd w wawie i jestem z "obslugi" bardzo zadowolona.
      • sigvaris Re: wyleczyłam lamblie 09.12.05, 10:28
        Jeśli zmiany te będa się jeszce utrzymywać - choć wiem że nie powinnam tego
        pisać.....- rozważ leczenie Pyrantelum.
        Ta cholerna lamblia naprawdę lubi towarzystwo. I choć badania tego nie pokazują
        objawy masz jak malowane. Może to być jeszcze po lamblii, ale jak nie ustąpią w
        ciągu o 2 tygodni jeszcze, rozważ to. Dzięki za ciepłe słowa, Olu.
        • ahaberla Re: wyleczyłam lamblie 09.12.05, 11:53
          nie zapowiada się na poprawę niestety... mała ma to prawie od urodzenia.
          przeczytałam tu gdzieś, że zapach z ust może dawać alergia na białko i bebilon
          pepti, jestem skłonna zaakceptować takie tłumaczenie, ale podkrążone oczy nijak
          się do tego mają... poczytam o pyrantelum na co to tym razem. Jeśli znowu
          sprzątanie to padne, jak Babcie kocham smile
          dzięki za rady, szczególnie, że jest gorący okres przedświątecznysmile

          pozdrawiam serdecznie

          Ola
          • sigvaris Re: wyleczyłam lamblie 09.12.05, 15:28
            No te moje rady to są dla silnych nerwowo.. Sorry Olu, nie chcę Cie rozdrażniać
            przedświątecznie.
            Pyrantelum jest na robaki obłe (lubią towarzyszyć lambliozie) i fakt wiąże się
            to wszystko ze sprzątaniem...
            • ahaberla Re: wyleczyłam lamblie 09.12.05, 16:44
              to już chyba nie na moje nerwy... zimny pot mnie oblewa na wspomnienie
              sprzatania ;-( najpierw poczekam na badanie krwi może ono coś wykaże. po nowym
              roku zajme się robalami. powiedz mi tylko prosze czy ma na to zrobić jakieś
              badanie czy leczyć w ciemno??
              dobrze, że jesteś smile
              pozdrawiam
              Ola
              ps. pozdrowienia dla Marteczki
              • sigvaris Re: wyleczyłam lamblie 09.12.05, 19:35
                Powiem Ci, że najtrudniejsze póki co to dla mnie było i jest decydowanie. Jak
                zdecydowałam się na odrobaczenie Marty po lambiozie, to o mały włos chyba nie
                straciłam wtedy już do końca wszystkich włosów.
                Ale wtedy dopiero, po Pyrantelum się uspokoiło. Ustały plamy, przelewania w
                brzuchu i prężenie.
                Decyzja była koszmarem, bo Marta miała wtedy niespełna 7 msc...
                Badania były, ale bardzo wątpliwe i niejednoznaczne. Decyzja praktycznie była
                moja własna.
                Robiłam to za poradą lekarza, że jak Furazolidon nie pomógł, lamblii już nie
                ma, a są objawy to trzeba wybrać mniejsze zło..
                • ahaberla Re: wyleczyłam lamblie 09.12.05, 22:49
                  straszne to, że takie małe dzieci już tyle przechodzą... skąd w tych małych
                  ciałkach takie paskudztwa?? boję się,że te lamblie podłapała od jakiegoś
                  znajomego przedszkolaka albo starszego kuzynostwa i przy najbliższej okazji
                  znowu wrócą ;-( najchętniej zamknęłabym ją w domu do pełnoletności smile)
                  a poważnie, jesli badania watrobowe wyjdą w porządku zaraz po nowym roku
                  zabiore sie za pyrantelum, nie mam wątpliwości, że lekarz przepisze mi co tylko
                  zechce smile boi sie mnie już jak diabeł święconej wody smile)
                  czy ta kuracja też jest powtarzalna jak furazolidon?? wtedy 10 dni brania 10
                  przerwy i tak 2 dawki
                  przeraża mnie sprzątanie, nie mam już wolnego pokoju jak wtedy (azyl) bo
                  zrobiliśmy małej pokój
                  ech życie, no ale nikt nie mówił, ze będzie łatwo

                  pozdrawiam świątecznie
                  Ola
                  • sigvaris Re: wyleczyłam lamblie 10.12.05, 16:11
                    Z Pyrantelum jest krócej, chyba 3 dni za to dawkę najlepiej powórzyć 3 razy.
                    Czyli 3 dni lek - 7 dni przerwy - 3 dni lek - 7 dni przerwy - 3 dni lek.
                    Niektórzy jakoś inaczej to stosują, ja nie jestem dobra w dawkach przy
                    robakach, ale wiem jedno trzeba brać 3 dawki. Nie 2-wie! A już na pewno nie
                    pojedynczą! Też takie kwiatki były - dziewczyny mi pisały o dawkowaniach
                    niektórych lekarzy....
                    Też nie bój się prób wątrobowych, one mogą wyjśc podwyższone jak pisałm do Eris.

                    Ojj uśmiałam się. Nasz lekarz też ma do mnie, nazwijmy do "szacunek". Choś może
                    do Szacunku temu daleko... Ale też jakoś czasami jakby się bał.
                    smile)))))))))))))))))
    • eris1977 Re: wyleczyłam lamblie 10.12.05, 16:01
      U nas tez sukces-lambli wyleczone.
      Etap kolejny też za nami-bylismy u alergologa i dostaliśmy skierowania na
      badania:usg brzucha, morfologia, ob, próby wątrobowe do tego na alergeny jajko,
      mleko soja. No i lekarka zmieniła nam mleko z isomlu na bebilon pepti. Na razie
      jestm lekko podłamana tym wszystkim
      • sigvaris Re: eris 10.12.05, 16:04
        nie martw się i nie wystrasz jak próby wątrobowe nie będą w normie. U Marty są
        podwyższone ciągle mimo 7 msc-y od zakończenai leczenia. To widac trwa.
        Nietolerancja mleka też została. Ale z drugiej strony, co dobrego jest w mleku
        krowim?
        • ahaberla Re: sigvaris 10.12.05, 21:53
          a więc jak próby i tak mogą wyjść podwyższone... czy więc jest sens je robić??
          tyle krwi potrzebują i muszę się ciągać po szpitalu, zeby ją pobrali... chyba
          nie ma sensu, jak myślisz?? Po prostu po nowym roku sterroryzuje naszego
          lekarza, wypisze mi recepte na Pyrantelum i się poleczymy. Czy zasada jest ta
          sama?? tzn leczymy się wszyscy?? Jeśli kuracja jest trzydniowa mam sprzątać
          drugiego dnia każdej serii??
          Co do lekarza.. zawsze jak wchodzę ma mine pt" o Matko znowu Ona, Boże co tym
          razem wymysliła!!" Ale jak na razie to ja mam racje, co niestety najlepiej o
          Nim nie świadczy i podejrzewam o większość tej "ekipy". No ale, nie będe się
          przejmować jego morale skoro chodzi o zdrowie mojej córki

          pozdrawiam świątecznie

          Ola
          • sigvaris Re: sigvaris 10.12.05, 23:48
            Olu u nas próby wątrobowe wychodziły podwyższone po 4 miesiącach od kuracji
            (ostatnia była w CZD, w sierpniu). Spojrzałam tej lekarce z poradni chorób
            metabolicznych głęboko w oczy ....i dałyśmy spokój. Marta NIE będzie miała
            robionych powtórzeń tych badań i została skreślona z listy pacjentów tej
            przychodni. Ta lekarka mi powiedziała, że to (podw. ALAT, ASPAT) może jeszcze
            potrwać po lambiozie i szkoda dziecka na taki stres pobierania tej krwi...
            Zasady robali jak przy lambliach, wszyscy i to tu nieodwołalnie, nawet
            przeciętni lekarze to wiedzą. Dzieci Pyrantelum , dorośli Zentel na zmianę z
            Vermoxem. Co do porządków, największe przy ostatniej dawce. Jednak tu
            szczególna uwaga na pościel, bieliznę, ręczniki i pojemniki na pościel. To
            trzeba dokładnie przy każdej dawce pucować, prać jak najcieplejszym programem.
            I tu wrogiem jest kurz. Także wilgoć.

            Gwarantuję Ci, że poczytał. Już nie jest taki zielony jak jakiś czas temu. Po
            mojej widać, że poczytała. Ostatnio o lambiozie gadała całkiem do rzeczy. I
            zwiększyła ilośc zleceń na badania kału. Pielęgniarki mi powiedziały.... Mam na
            myśli lek.med z rejonu.

            • ahaberla Re: sigvaris - dziękuję 10.12.05, 23:53
              bardzo Ci dziękuję za wszystkie porady!! jak zawsze jako pilna słuchaczka tego
              uniwersytetu pasożytów będe się dokładnie stosować do zaleceń smile napiszę jak
              ustale z lekarzem dawki
              a gdyby to było po Świętach to życzę Tobie, Martusi i wszsytkim E-Mamom
              spokojnych i niealergizujących Świąt. No a w Nowym Roku pozbycia się
              nieproszonych gości i alergii smile
              dużo usmiechu!!

              pozdrawiam świątecznie
              Ola
            • jagoda2 Re: sigvaris 11.12.05, 20:47
              Sigvaris,
              czy próby wątrobowe mogą świadczyć o lambliozie? Z tego, co tu zrozumiałam to
              tak. Podaję zatem wyniki mojej córki z czerwca br. ASPAT - 31 IU/l ALAT IU/l.
              Obie normy są od 1 do 45, ale może te wyniki o czymś świadczą? Co Ty na to?
              Z góry dziękuję.
              Jagoda
              • sigvaris Re: sigvaris 11.12.05, 22:53
                Niestety nie znam się na tym na tyle by coś pisać.
                A pisać coś nie do końca - nie chcę.
                Pytaj innych mam. Jednak próby wątrobowe nie są w prostej linii powiązane z
                lambiozą. Tyle wiem.
                • iwonagl badanie kału 12.12.05, 08:42
                  Cześć
                  Dziewczyny chciałam spytać czy wy te lamblie to zbadałyście ( bo podobno trudno
                  wykryć) czy zapobiegawczo trułyście? Mój syn ma jesienią i zimą zatkany nos a
                  latem kicha( to letnie to typowa alergia ale to zimowe) czy mogą to być
                  lamblie? Bo owsiki to już miał ale wyleczone nie poprawiały stanu noska. Teraz
                  znowu przymierzam się do trucia owsików, ale synek chodzi do przedszkola i to
                  już jest syzyfowa praca( zastanawiam się może ma jeszcze jakieś inne cudo w
                  prezencie z przedszkola). Proszę odpiszcie
                  Pozdrawiam Iwona
                  • sigvaris Re: badanie kału 12.12.05, 10:58
                    Raczej badamy. Jeśli odrobaczenie można robić bez badań (znikoma wykrywalnosć w
                    badaniach), to przy lambliach raczej zaleca się badanie kału.
                    Choć wiem, że niektórzy lekarze dają metronidazol lub furazolidon bez badań. W
                    zależności od objawów. Ale taką decyzję lepiej przedyskutować z jakimś
                    sensownym lelarzem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka