fiordzik
02.01.06, 11:09
Moja córka ma 11 miesięcy. Zaczęła przesypiać noce w wieku 2,5 miesiąca. A od
pewnego czasu koszmar jakiś. Robiłam - m. in . badania kału, na wszystko,
wyszła candida+, stosowalam córce dietę, kolejne badania nie wykazały nic.
Więc pod tym przynajmniej względem jest ok. Non stop ma czerwony rowek
między pośladkami, którego niczym, żadną maścią, zasypką, clotrimazolem,
krochamlem wyleczyć nie mogę. Zasypiając na noc wierci się niespokojnie,
budzi się po kilka - kilkanaście razy w nocy, zasypia potem z zawsze
podniesionymi, wyprostowanymi nóżkami (neurolog określil to jako onanizm
niemowlęcy i powiedział ze jest teraz jakaś epidemia tego).
W dzień wszystko jest ok. Tylko te straszne noce.
Czytając Wasze forum wpadłam na pomysł ze może to owsiki? Wiem ze trudno się
je wykrywa w badaniu, mimo to zrobiłam testy na szklanych paseczkach - nic
nie wykazały.. Nie wiem czy pyrantelum (bo to chyba jest na owsiki??)można
stosować w takim wieku? Jak ze skutkami ubocznymi?
Pytam Was, drogie Mamy bo lekarze są trochę "nie na bieżąco" jesli chodzi o
pasozyty. Usłyszałam ze skoro córka nie chodzi do żłobka to skąd owsiki? A
córeczka mojej przyjaciółki miała lamblie w wieku 5 miesiecy. Przyjaciólka
miala niezłe przejścia z lekarzami ("dziecko za małe na lamblie" itp) i
dopiero dzięki Wam wpadla na odpowiedni trop i znalazła dobrego lekarza..
Więc proszę o pomoc, chętnie skorzystam z Waszych doświadczeń.
Dziękuję.