I wkurzyłam się maksymalnie. Zrobili mojej córci morfologię, Ige i panel
pokarmowy. Ten panel to z tego co widzę to do d..y. Ige wyszło 10, 8 przy
normie poniżej 15. Czyli rozumiem że ok. Morfologia bardzo ładna. W panelu
oczywiście nic nie wyszło. Ale zrobili tylko na 10 alergenów i to takich
które w większości nie bardzo mnie interesują. Tzn. pszenica, soja,
kukurydza, orzechy laskowe i ziemne, mleko, jajka, dorsz, pomidor i
pomarańcza. Tak szczerze mówiąc to mnie intereują takie dość typowe produkty
jak marchew, ziemniak, jabłko, kakao.
czekam teraz na wyniki posiewu kału, badań na grzyby i pasożyty.
Mam jednak do Was pytania. Generalnie wyleczyłam córci nogi z czerwonych plam
i ogólnie było lepiej. Tzn stan skóry pogarsza się wieczorem i po kąpieli.
Czy to jest normalne? Ale wczoraj było okropnie, zrobiłam jej zupkę z
marchewki, ziemniaka i indyka. Wszystko z dobrego i sprawdzonego źródła no i
był wieczorem szok. Znów nogi wysypane i cały brzuch i piersi to była jedna
płonąca plama. Po kąpieli dziecko darło się wnibogłosy dosłownie tak jakby to
ją okropnie bolało. Posmarowałam ją mleczkiem topialyse i dziś jest lepiej.
Plamy już nie są czerwone i większości nie są szorstkie. Ostatnio zauważyłam
jakby to ta marchew ją rozkładała i teraz ją chyba weliminuję z jadłospisu
jej i swojego. Jedyne co mnie zastanawia to że dzisiaj zrobiła po tej zupce
super kupę, bez śladów krwi i śluzu.
dziewczyny jak uważacie co bardziej uczula marchew czy ziemniak? I gdzie moge
ewentulanie zrobić porządny panel pokarmowy w Warszawie i jakie są ceny?
Pozdrawiam