Dodaj do ulubionych

Leczenie lamblii u dorosłych Furazolidonem?

29.01.06, 14:40
Córa ma lamblie. Byłam u lekarki, chciała leczyć tylko ją, naciskałam, że ja
i mąż też się chcemy leczyć, więc zgodziła się nam profilaktycznie przepisać
Furazolidon.
Czy to ma sens?
Myślę o tym, żeby nas sprawdzić pod kątem lamblii, bo do tej pory
sprawdziliśmy tylko małą. Jeśli my będziemy mieli, jeszcze raz się zgłosić do
lekarki, jeśli nie - leczymy się wszyscy Furazolidonem.
Czy to ma sens?
Obserwuj wątek
    • sigvaris Re: Leczenie lamblii u dorosłych Furazolidonem? 29.01.06, 15:01
      Leczenie dorosłych Furazolidonem nie ma sensu. To zbyt słaby lek n alamblie u
      dorosłego człowieka.
      Proponuję z receptą córki lub jej wynikiem iśc do swojego lekarza (dla
      dorosłych) może on bardziej oczytany... I wie, że dla dobra dziecka trzeba
      leczyć wszystkich.
      Nawroty lamblii (zarażenie wtórne) są dużo gorsze dla zdrowia i trudniejsze w
      leczeniu. Nie będziesz mogła zastosowac drugi raz "lekkiego" Furazolidonu u
      córki. Tylko Metronidazol. Ale o tym ta lekarka pewnie też nie wie..
      Spróbuj u lekarza rodzinnego. Poproś go o macmiror dla Was (w razie czego i Wam
      zostanie w zanadrzu metronidazol).
    • sigvaris Re: Leczenie lamblii u dorosłych Furazolidonem? 29.01.06, 15:03
      Zerknij jeszcze na to, tu masz 3 generalne zasady leczenia m.in. lamblii.
      Próby skutecznego leczenia.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=577&w=35388578&a=35399069
      • jagandra Jeszcze jedno pytanie 29.01.06, 15:35
        Sigvaris, to forum to przecież forum eksperckie w dodatku z błyskawicznymi
        odpowiedziami smile Dzięki.
        Zapomniałam jeszcze o jednym. Lekarka kazała podać Anieli ten Furazolidon i po
        4 tygodniach powtórzyć kurację tym samym lekiem, a dopiero po następnych 4
        zrobić znowu badanie. To też chyba dość dziwne?
        • sigvaris Re: Jeszcze jedno pytanie 30.01.06, 00:16
          Z tymi "ekspertami" to nie przesadzajmy.
          Jagandro, lekarz, który nas leczył nie robił powtórek (była to M. z forum).
          Kuracja wyglądała tak:
          - u małej 10 dni Furazolidonu
          - u nas 7 dni Macmiroru.
          Nie było zarażenia wtórnego, ale sprzątałam jak dzika. Zabawki lałam wrzątkiem
          równo. Co nie szło wyrzucałam.

          Co do jej propozycji powtórzenia. Może wynikać z wieku córki? Ma 3-7 lat?
          Masz rozsądnego lekarza od dorosłych? Możesz to jeszcze z nim przegadać?

          Co do jednego sie zgodzę z tą lekarką - 3 tygodnie to minimum które trzeba
          odczekać po zakóńczenu kuracji w celu powtórnego badania. Wcześniej to
          zawracanie gitary i szkoda kasy.
          • jagandra Re: Jeszcze jedno pytanie 31.01.06, 16:27
            > Co do jej propozycji powtórzenia. Może wynikać z wieku córki? Ma 3-7 lat?

            Córka ma 2 lata i 2 miesiące.

            > Masz rozsądnego lekarza od dorosłych? Możesz to jeszcze z nim przegadać?

            Przegadałam z lekarką rodzinną, powiedziała, że nie praktykuje się leczenia
            całej rodziny, ponieważ metronidazol ma poważne działania uboczne i nie należy
            go przepisywać "w ciemno". W związku z tym będziemy się badać...
            • sigvaris Re: Jeszcze jedno pytanie 31.01.06, 16:46
              Czy lekarz rodzinny podtrzymał wersje powtórzenia dawki? Bo ona nie jest
              konieczna, słowo. Ale ja nie leczę ludzi, więc moge tylko sugerować kierunek
              rozmowy z lekarzem, wierząc, że lekarz ma "przeczytane".

              A metronidazol.. dla dorosłych powinno się zacząć leczenie od macmiroru. Dawka
              7 dniowa tego leku nie jest katastrofą. Większą katastrofą jest zarażenie
              wtórne przy lambiozie u dziecka. Wtedy nie można podać juz furazolidonu tylko
              metronidazol. Więc wybór jest prosty.
              Lepszy macmiror u dorosłych w ciemno, niż metronidazol przy niedoleczonej
              lambiozie u dziecka, jako drugie uderzenie.
              • sigvaris Re: Jagandra! 31.01.06, 16:59
                Coś mi się za szybko.
                Masz tu link do emedica - portalu opracowanego przez lekarzy.
                Nie przez jakąś babę z forum, jak ja.
                Zerknij:
                www.emedica.pl/szczeg_choroby.php3?nr=56&typ=1
                Jeśli dojdziesz do metod leczenia, przeczytasz, ze wszystkich w rodzinie ze
                względu na czesty brak objawów leczy się solidarnie.
                Doczytasz też że dawka leczenia jest jednokrotna i tam nawet zaleca sie 3-
                dniową. Ale 3 dni to nie jest akurat dobre zalecenie.

                Jeśli wrzucisz w google hasło "lamblia" takich portali medycznych jest więcej.
                Prawie na każdym masz info, żeby leczyć wszystkich... Że dawki jednokrotne.
                Lekarze często mają autorytet u nas. I wielu przypadkach chyba tylko autorytet.
                Pokaż lekarce wydruki z "jej branżowych stron medycznych", ni ez jakiegoś
                głupiego forum. Kiedyś tu na forum u jakiejś eMamy podziałało. Lekarz doczytał.
            • sigvaris Re: Jeszcze jedno pytanie 31.01.06, 16:52
              • qdachi Re:sigvaris 31.01.06, 23:39
                Sorki że tak się wcinam w wątki nie moje smile Ale bardzo zaciekawiło mnie -
                macmiror. Czy tym u dorosłych można wyleczyć lamblię? Jaka dawka i ile dni?
                Pytam ponieważ nie wiem czy pamiętasz-małyśmy okazję rozmawiać kilka razy.
                Byliśmy na wizycie u dr M która odrobaczała całą rodzinkę. Podejrzewa również
                lamblię. Rozmowa była trochę zamotana, zmieniały się koncepcje. Ja chciałam w
                ciemno leczyć, lekarz powiedział że w ciemno nie będzie nikogo leczyć, potem
                znowu że w ciemno dziecka nie itp. My dostaliśmy rozpiskę zentel 2 tabletki
                raz dziennie przez 3 dni zaraz potem właśnie ten macmiror 3 razy po 2 tabletki
                po opakowaniu na głowę. Za 14 dni od zentelu vermox 2 razy 1 tabl. 6 dni. A
                mały miał brać pyrantenum 3 razy po 4 ml za 14 dni powtórka lae w końcu wyszło
                tak że mały miał 3 razy 3 dniową kurację w odstępach 7 dniowych. więc odpowiedz
                mi czy my dorośli na lamblię jesteśmy przeleczeni? Jakie jest
                prawdopodobieństwo że jeśli mam np. lamblię ja ma i dziecko i odwrotnie. A tak
                nawiasem mówiąc dziś kończymy urację i mam serdecznie dość. Sprzątałam cały
                dzień i szlag mnie trafia, bo nie wiem ile zyja jaja robali jeśli okazałoby się
                że gdzieś zostały. Jakoś ciężko mi się wyluzować sad Pozdrawiam. Iwona
                • kerstink Re:sigvaris 01.02.06, 12:16
                  Nie prosila was M. o ponowna wizyte ? Ona powinna dalej z wami ustalic, co i
                  jak. Z doswiadczen roznych ludzi (moja znajoma, info na forum) wynika, ze
                  leczenie lekami konwencjoanlnymi moze sie konczyc sukcesem, a moze i nie. Nie
                  zalamuj sie tym sprzataniem.

                  K.
                  • agnieszka3613 Re:Kerstink 01.02.06, 12:40
                    Witam! Przepraszam, że tutaj ale co się dzieje z Agatą?? Wszystko u niej w
                    porządku?? Martwie się o nią, bo się nie odzywa.
                    Pozdrawiam serdecznie i dziękuję /Ty wiesz za co, prawda???/
                    Agnieszka
                    • kerstink Re:Kerstink 01.02.06, 13:26
                      Nie czuje sie najlepiej ostatnio, jest zmeczona.
                      Ale co u was slychac ?
                      Bardzo serdecznie pozdrawiam Ciebie i Twoich dzieciakow.
                      K.
                      • sigvaris Re:Kerstink 01.02.06, 21:51
                        Kerstin dziękuję za info.
                        A do Agnieszki zaraz napiszę.
    • qdachi Re: Leczenie lamblii u dorosłych Furazolidonem? 01.02.06, 12:06
      Sigvaris, odpowiedz smile
      • sigvaris Re: Qdachi! 01.02.06, 22:09
        Jestem faktycznie coś w cienkiej kondyncji od wczoraj.. Ale już piszę.
        Z tego jak obserwuję leczenie M. - to raczej nie zdecydowałaby się na leczenie
        Was bez dziecka i to pomiędzy seriami odrobaczania!
        I do tego ta dawka - nie, to nie była dawka na lamblie. Niby w necie są
        zalecenia 3 dniowych dawek, ale to jakieś zalecenia bez autorytetu. Nie wiadomo
        kogo.

        Podejrzewam macmiror o kilka zastosowań (nie znalazłam satysfakcjonującego
        opisu w necie, poza macmirorem complex, ale to inna bajka). Jest też używany
        do walki z nadkażeniami bakteryjnymi i podejrzewam M. raczej o trucie u Was
        jakiś nadkażeń bakteryjnych (gardło? nos? strefa intymna? przewody moczowe?).
        Nie wiem jak wyglądało rozpoznanie u Was, ale tak mi to wygląda.
        Może zastosowała ten lek celowo ze względu na dalsze leczenie (pozbyć się
        bakterii, oznacza oczyścić organizm także i z ich tosyn, czyli ułatwić
        odrobaczenie?) . Mówi się o nim, że jest "łagodny" dla organizmu, skuteczny
        (polskie porównania oczywiście do leków jego klasy typu metronidazol) i nie
        stwarza zagrożeń dla objawów ubocznych.
        Będziesz u M. na wizycie? Przypomnij jej o tej 3-dniowej dawce Macmiroru u
        dorosłych i braku odpowiednika u dziecka. Nie wiem na ile precyzyjnie wyjaśni o
        co chodziło, ale niech przypomni sobie o tym decydując o dalszym leczeniu.
        I sama widzisz, że moje porady spisywania pytań do M. wcale nie są bez sensu.
        Człowiek się gubi w wątkach...
        Sprzątania współczuję. Ale wyjścia - nie ma.
        • qdachi Re: Sigvaris 02.02.06, 09:42
          Dzieki wielkie. Tak faktycznie rozmawialismy o "zakażeniu" bakteryjnym o
          charakterze"osobistym". Z tymi pytaniami na kartce to fajna sprawa, zawsze
          staram się tak robić. Ale to była pierwsza wizyta więc wiele rzeczy było dla
          mnie nowością i wydawało się że wszytko jest jasne, ale do powrotu do domu. A
          zasypuję Cię pytaniami, ponieważ wizytę mamy mieć kolejną po wynikach na
          lamblię. A ja się niecierpliwię wieloma niewaidomymi i dlatego pytam smile. Dobra,
          chyba już wszystko wiem smile Dzięki jeszcze raz. Pozdrawiam. Iwona
          • sigvaris Re: Sigvaris 02.02.06, 10:33
            Badania na lamblie rób najwcześniej za 3 tygodnie. Jeżeli dobrze liczę i od
            wczoraj jesteście "wolni" od leków. Wcześniej nawet mistrz swiata może ich nie
            znaleźć. To dziadostwo się zwyczajnie chowa do woreczka żółciowego i siedzi
            cicho. A leki na robaki choć nie ruszają lamblii - to widac jej niezbyt w smak
            bo sie chowa przed nimi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka