Dodaj do ulubionych

Czy to pasożyty?

28.02.06, 08:59
Mój 10-mczny synek już od jakiegoś czasu ma okropne problemy ze snem.Całą noc
rzuca się z boku na bok,popłakuje przy tym.Wygląda to tak,jakby usiłował
spać,ale coś mu wyraźnie przeszkadza.Zauważyłam też,że swędzi go w okolicy
narządów płciowych.W ciągu dnia mocno ściska smoczka.Nie ma jeszcze
ząbków,ale gdyby były to byłby zgrzyt.Robi zielone kupki.Czy to się łączy w
jedną całość?Proszę o pomoc bo na lekarzy nie mogę liczyć.
Obserwuj wątek
    • kerstink Re: Czy to pasożyty? 28.02.06, 09:09
      Zrob badanie kalu, poszukaj posty sigvaris, w ktorym daje szczegoly.

      K.
      • sigvaris Re: Czy to pasożyty? 28.02.06, 10:34
        Masz ściągawkę na temat 3 różnych badań,które powinnaś zrobić. Objawy o których
        piszesz - dośc ewidentnie na to wskazują. Na początek to co tu jest napisane
        wystarczy. To nie są bolesne i inwazyjne badania, bo z kału.
        Przeczytaj i pytaj dalej.

        3 różne grupy pasożytów ludzkich. Więc na początek trochę przydatnych info.
        Pasożyty przewodu pokarmowego to :

        1. grzyby i pleśnie - żeby je sprawdzić nalezy zrobic osobne badanie kału
        nazywane w kierunku grzybów i pleśni. Powinno przy metodzie hodowlanej trwać
        ok. 14 dni. Niestety laboratoria robią je ok. 4-7 dni, więc nie są w stanie w
        tym czasie sprawdzić większości z badanych rzeczy. Prawidłowo te badania
        przeprowadzają laboratoria przy przychodniach parazytologicznych
        (czyli "pasożytniczych"), mykologicznych (czyli właśnie specjalizujące się w
        mykologii nauce o grzybach), czasami przy szpiatalach zakaźnych. Czasami też
        można uprosić laborantów o owe 14 dni hodowania próbki. Grzyby można leczyć
        dietą. Nawet profilaktycznie bez badań. Taka podstawowa dieta opiera się o 4
        zasady:
        - zero mleka
        - zero słodkiego
        - więcej tłuszczy
        - więcej cebuli, czosnku i kiszonek.

        2. pierwotniaki i ameby. W tej grupie są lamblie, które w Polsce występują
        terytorialnie. Osobne badanie kału trzeba zlecić żeby je znaleźć, nazywa się w
        kierunku lamblii. Z laboratoriami jest źle. Badania nie wychodzą. Trzeba szukać
        laboratoriów, które miewają chorych. Próbka kału MUSI BYĆ ŚWIEŻA, lub
        przynajmniej trzymana w lodówce zanim trafi do badania. Badanie można
        powtarzać, ale odstępy czasu powinny być ok. 5-7 dni, między badaniami.
        Niektórzy lekarze leczą w ciemno na podstawie objawów. Lamblia wydala jak
        pozostałe pasożyty toksyny, to dużo gorsze od 7-10 dniowego leczenia. Jednak
        taką decyzje powinien podjąć lekarz. Leki, które stosuje się przy leczeniu
        lamblii:
        - Furazolidon u dzieci
        - Macmiror - u dorosłych
        - Metronidazol - przy powtórzeniach leczenia lub u dorosłych lub w innych spec.
        warunkach.

        Niektórzy lekarze stosją Tynidazol. Zdania co do niego są podzielone. Nie wolno
        go podawać poniżej 12 roku życia.

        3. robaki - powszechnie to właśnie ich badanie z kału nazywa się "na pasożyty"
        (dlaczego akurat tylko ich, nie wiem). Badanie kału można powtarzać ponieważ
        nie wychodzą baaardzo, baardzo często. Jednak powtórki robimy co ok. 3-5 dni.
        Niektóre z nich np. owsiki skąłdają jaja pozaustrojowo i nawet sanepid poleca
        badać je tzw. badaniem plastrowym, bo wbrew powszechnej opinii ich nie widać w
        kale (tylko w stanach robaczyc totalnych).
        Robaki są ich dwa rodzaje:
        a) obłe - w tej grupie są owsiki, tęgoryjce, włosogłówka, glista ludzka itd.
        Często leczy się je w ciemno po objawach. Stosuje się leki:
        - Pyrantelum u małych dzieci
        - Zentel u starszych dzieci i dorosłych
        - Vermox u starszych dzieci i dorosłych
        Kuracja powinna byc powtarzana 3-krotnie, ponieważ wszystkie te leki działają
        głównie na osobniki dorosłe. A problem w usunięciu robaków polega na wybiciu
        wszystkich lęgów z jaj.
        b) płaskie - tu są tasiemce. Leczy się je jeszcze innymi lekami w zależności od
        kalibru tasiemca. Najlepiej udać sie wtedy do parazytologa (w wielu miastach
        nie ma)lub lekarza chorób zakaźnych.


        Są też pasożyty zwierzęce. Ich zarażenie u ludzi jest bardzo niebezpieczne.
        Nazywa się toksokarozą. Jest wykrywane z badań krwi lub badań okulistycznych
        (toksokaroza oczna). Wykrywa się i bada toksokaroze w przychodniach
        parazytologicznych lub zakaźnych.

        • buzka5 Re: Czy to pasożyty? 28.02.06, 11:08
          Wielkie dzięki za informacje.Czy ja i mąż również powinniśmy poddać się tym
          badaniom jeśli nie mamy żadnych objawów?
          • sigvaris Re: Czy to pasożyty? 28.02.06, 11:15
            Powinniście rozważyć taką ewentualność. Zwiększasz tym samym szanse, że u kogoś
            wyjdą. Bo rzadko wychodzą, rzadziej niż są.

            A leczenie i tak musicie robić wszyscy, tu wkleję Ci skrót info, jak i dlaczego:

            Generalnie pasożyty, ale zwłaszcza robaki i lamblie trzeba leczyć wg. trzech
            zasad. Tylko wtedy leczenie jest skuteczne i nie dochodzi do zarażeń wtórnych.
            Np. zarażenie wtórne lamblią, to zarażenie tym samym szczepem tego
            pierwotniaka, który jest już oporny na wcześniej podany lek. Trzeba wtedy
            stosować silniejszy a wybór jest prawie żaden.

            1 zasada. Podawanie leku zawsze zaczynamy wszyscy tego samego dnia.

            2 zasada. Leki dostają wszystkie osoby mieszkające np. w jednym mieszkaniu, czy
            domu. W przypadku dziecka leczy się też osoby ściśle mające kontakt z
            dzieckiem: nianie, dziadków. Oczywiście dzieci dostają inne leki niż dorosli.

            3 zasada. Zawsze w końcówce podawania leków trzeba robić generalne porządki w
            otoczeniu zarażonego. Zwłaszcza pościel, ręczniki, bielizna. U dzieci mycie i
            przelewanie zabawek wrzątkiem. Solidne mycie pawlaczy na pościel i łóżek.
            Odkurzanie. Trzepanie dywanów i materacy.
            Lamblia jest chlorooporna więc większość preparatów typu domestos jest
            nieskuteczna. Spirytus też jest uważany za mało skuteczny najlepsze jest
            spłukiwanie wszystkiego.
            Owsiki lubią kurz i wilgoć więc w ich przypadku odkurzanie i trzepanie!
            Wymiatanie ciemnych kątów.
            Wszystkie jaja robaków i cysty lamblii są odporne na mróz. Więc mrożenie nic
            nie daje..

            Spełnienie tych trzech zasad daje szanse na pozbycie się problemu. To tak jak
            leczenie wszy- nie da rady smarować tylko grzywki i leczyć jednego chorego.
            Oczywiście to tylko obrazowy przykład bez dalekich analogii.
            • buzka5 Re: Czy to pasożyty? 28.02.06, 11:28
              Najgorsze jest to że tak ciężko o pomoc.Z moim synkiem mam problemy od
              urodzenia.Ciągłe wysypki mimo że alergia wykluczona.Od 3-go tygodnia życia
              zielone stolce i do tej pory nie znam przyczyny.Dziecko ciągle pcha rączki do
              buzi,marudzi,często płacze,nie śpi spokojnie.Mimo stosowania kremów na
              odparzenia pupa ciągle czerwona.Ilu ja lekarzy zaliczyłam.A może to od początku
              były pasożyty?Przecież jeśli to trwa tyle czasu to co z jelitami?
    • nowajulka Re: Czy to pasożyty? 28.02.06, 10:36
      Pewnie, że mogą.........koniecznie zrób badania...........jeżeli świąd jest
      także w dzien mogą to być grzyby................

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka