Dodaj do ulubionych

PILNE dot. pasożytów.

10.03.06, 11:10
Jestem w ciąży. U dziecka i męża stwierdzono glistę ludzką. Ja się nie badała
(za radą pediatry "i tak nic nie można brać"). Chcę jednak zrobić badanie. Do
kogo się zwrócić z wynikami z pytaniami? Mój gin nie miał takiego przypadku,
ale badanie kazał zrobić. Jestem z Warszawy.
Może ktoś się zetknął z tym problemem????
Dziękuję za pomoc.
Obserwuj wątek
    • sigvaris Re: PILNE dot. pasożytów. 10.03.06, 13:22
      Jagna, przy glistnicy jak przy mało którym pasożycie jest szansa, ze
      jesteś "czysta". Nawet przy chorym męzu i dziecku. Często a właściwie zawsze
      polecam matkom leczenie solidarne z dzieckiem przy gliście, ale to wtedy chodzi
      o dobro dziecka. Jak nie ma ciąży, innego maluteńkiego dziecka - wtedy liczy
      się tylko dobro dziecka zarażonego.
      Inaczej jest u Ciebie. W ciąży nie możesz dostać ŻADNEGO leku na wybicie
      glisty. Żadnego.

      Zróbmy tak. Zrób trzykroyne badania "glisty" w labie gdzie wyszła glista u
      Twojego dziecka. Odstęp - 3 -4 dni między składaniem próbek. Możesz poprosić
      Kamirską, żeby również zrobiła badanie?
      Kto poza mężem jest jeszcsze u Was na liście osób "spod jednego dachu"?
      Czy mąz i synek mają objawy glistnicy? Jakie? Pytam, ponieważ zastanawiam się
      jak Ci radzic z leczeniem. Wszystko jednak mi mówi, ze ni ema na co czekać -
      zarażenie powinni zacząć sie leczyc JUŻ.
      Chcesz leczyć ich u M. w Wa-wie? Wiesz o kogo pytam, pisząc M.?



      • jagna1 Re: PILNE dot. pasożytów. 10.03.06, 14:40
        Witam i dziękuję za odzew!!!!

        U nas najpierw stwierdzono glistę u dziecka (chodzi do przedszkola, lat 3 i 9
        miesięcy). Bardzo słabo jadł,mał pokrążone oczy i był bardzo blady i mał ciągle
        katar. Poszliśmy do pediatry (chyba uważała nas za nadgorliwych rodziców, ale
        uparliśmy się żeby zrobić młodemu badania na pasożyty + morfologia. Dała
        skierowanie. Po 1 badaniu wyszły jaja glisty. Mąż podszedł do niej i dała
        receptę na lek dla Małego (Zentel) i skierowanie dla mąża (dla mnie nic bo
        uważała że i tak nie mogę nic brać). Młody wypił lekarstwo 1 marca. Mąż nic
        jeszcze nie brał (wczoraj odebrał badania. Na poniedziałek jest umówiony z
        lekarzem (po receptę). Ja mam zamiar zrobić badania jak najszybciej.
        Objawów nie mamy, tylko ten apetyt u dziecka. Jesteśmy bladzi (z natury) a ja
        dodatkowo w ciąży (początek 7 m-ca).
        Więcej osób z nami nie mieszka ani nie przebywa stale w domu.
        Nie wiem kto to jest M.

        Bardzo dziękuję za odpowiedź na moje pytanie !!!!!!!!!! wink

        Jagna
        • sigvaris Re: PILNE dot. pasożytów. 10.03.06, 14:51
          No dobra. Zaczniemy od podstaw. Mam nadzieję, że masz dostęp do netu.
          Zaczniemy od tego, ze pzreczytasz skrót skrótów z leczenia robaczyc.
          Wnioski wyciągniesz sama..
          Nie są pozytywne. Dziecko dotało jednokrotną dawke -źle. W rozbieżnym czasie
          niż chory ojciec - źle. Bez zbadania Ciebie - źle.
          Ale można to wszystko jeszcze naprawić.
          Najpierw przeczytaj. Potem pytaj dalej.


          Generalnie pasożyty, ale zwłaszcza robaki i lamblie trzeba leczyć wg. trzech
          zasad. Tylko wtedy leczenie jest skuteczne i nie dochodzi do zarażeń wtórnych.
          Np. zarażenie wtórne lamblią, to zarażenie tym samym szczepem tego
          pierwotniaka, który jest już oporny na wcześniej podany lek. Trzeba wtedy
          stosować silniejszy a wybór jest prawie żaden.

          1 zasada. Podawanie leku zawsze zaczynamy wszyscy tego samego dnia.

          2 zasada. Leki dostają wszystkie osoby mieszkające np. w jednym mieszkaniu, czy
          domu. W przypadku dziecka leczy się też osoby ściśle mające kontakt z
          dzieckiem: nianie, dziadków. Oczywiście dzieci dostają inne leki niż dorosli.

          3 zasada. Zawsze w końcówce podawania leków trzeba robić generalne porządki w
          otoczeniu zarażonego. Zwłaszcza pościel, ręczniki, bielizna. U dzieci mycie i
          przelewanie zabawek wrzątkiem. Solidne mycie pawlaczy na pościel i łóżek.
          Odkurzanie. Trzepanie dywanów i materacy.
          Lamblia jest chlorooporna więc większość preparatów typu domestos jest
          nieskuteczna. Spirytus też jest uważany za mało skuteczny najlepsze jest
          spłukiwanie wszystkiego.
          Owsiki lubią kurz i wilgoć więc w ich przypadku odkurzanie i trzepanie!
          Wymiatanie ciemnych kątów.
          Wszystkie jaja robaków i cysty lamblii są odporne na mróz. Więc mrożenie nic
          nie daje..

          Spełnienie tych trzech zasad daje szanse na pozbycie się problemu. To tak jak
          leczenie wszy- nie da rady smarować tylko grzywki i leczyć jednego chorego.
          Oczywiście to tylko obrazowy przykład bez dalekich analogii.


          Jest jeszcze jedna zasada. Leki należy powtarzać. Ich jednokrotne podanie
          wybija zawsze osobniki dorosłe. Jaja wylęgają sie i znów problem wraca, bo cykl
          życia pasożytów zaczyna sie od nowa i wciąż nowa . Leki należy podawać w
          odstępach ok. 10 -12 dniowych. Seria optymalna to 3 serie dawkowania leków.
          • jagna1 Re: PILNE dot. pasożytów. 10.03.06, 15:19
            Dzięki za info!
            Niestety problem polega na tym, że będąc w ciąży nie mogę wziąć razem z innymi
            domownikami leku !!!!!!! Muszę skontaktować się z ginekologiem!
            Błędne koło.

            Czy mąż powinien poczekać z przyjęciem leku jak Młody dostanie 2 dawkę? A jak
            pediatra nie da już leku dziecku bo np. badanie nie wykaże pasożyta??
            • sigvaris Re: PILNE dot. pasożytów. 10.03.06, 16:26
              Jeżeli dałaś dziecku lek 1 marca, tak kojarzę, to:
              podanie leku powinno nastąpić teraz. Zentel miałaś w syropie - u małych dzieci
              powinno podawać się Zentel w syropie, może jeszcze coś masz?

              Ojciec pierwszą dawkę powinien wziąc jak najbliżej drugiej dawki dziecka.
              Nie wiem jak Ci to napisać, ale to leczenie to wogóle nie podobne do
              niczego.Glistę leczy sie seriami. 3 dni podawania leku. 10-12 dni przerwy i
              powtórka znów 3 dni leku - znów przerwa i znów seria 3 dniowa.
              Ja z glistą osobiście nie wojowałam, ale matki mają tu czasami ciężkie boje za
              sobą. U większośc z nich trzeba było mimo tych dawek "szukać" leku. Np.
              podawanie Zentelu nie zadziałało, podanie dopiero Vermoxu pomogło. U innych
              pomógł tylko Pyrantel (Pyrantelum).Matiuszka jest tu matką -weterenką i duszą
              cierpliwości w pomocy matkom z glistnicą.

              Do ginekolaga oczywiście możesz pójść. Ale nie po to, by nawet pytać o
              leczenie. Leki paraliżujące dla robaków obłych są na liście ABSOLUTNIE
              zakazanych do podawania w ciąży. Bez żadnych odstępstw. To są leki grożące
              najcięższymi uszkodzeniami płodu. Mówiąc wprost i bez owijania.

              Dasz radę trafić do jakiegoś lekarza, co ma pojęcie o robaczycach? Może podasz
              jakąś okolicę, gdzie Ci można coś ułatwić?


              • jagna1 Re: PILNE dot. pasożytów. 10.03.06, 16:50
                Nas tak leczy pediatra ;-(((
                Dzisiaj jedziemy do nie z wynikami, zobaczymy co powie dalej.
                Wział dawkę Zentelu - jednorazowa, tak też było zalecone w ulotce. Lek w
                postaci zawiesiny. W związku z tym że jest to dawka jednorazowa nic mi nie
                zostało.

                Zarówno lekarz jak i ulotka leku nic nie mówi o podawaniu leku przez 3 dni?
                Tylko że to dawka jednorazowa.
                Zobaczymy z czym chłopaki wrócą od pediatry.
                Powoli zaczyna mnie to przytłaczać.... Przecież ja i tak nie mogę nic brać więc
                jak ta kuracja ma odnieść skutek jeżeli też mam pasożyta???
                Mieszkam w okolicach Ursusa Włoch.
                Pa!
                • asiabed Re: PILNE dot. pasożytów. 10.03.06, 17:58
                  pediatrzy bardzo czesto lecza wlasnie...sugerujac sie ulotka.. bo doswiadczenia
                  i wiedzy brak...? na ulotce zawiesiny zentelu faktycznie nie mam mowy o
                  powtorkach - jesli chodzi o leczenie glistnicy. ale jesli chodzi o leczenie
                  wegorka jelitowego - juz tak zalecaja. Ale juz np producent vermoxu zalecy przy
                  glistnicy leczenie 3 dniowe. Jednodniowe podanie leku jest zalecane glownie przy
                  owsikach..(zentel i vermox). natomiast nie ma juz mowy o powtorkach 3 krotnych
                  (po kilkunastu dniach).

                  Wazne w tym wszystkim jest chyba jednak to, ze jak jest w organizmie glista - to
                  istnieje duze prawdopodobienstwo, jest jest tam jeszcze jakis pasozyt. Stad
                  chyba wlasnie takze to "profilaktyczne" 3 dniowe powtarzane dawkowanie leku...

                  Ja przyznam, ze tez sie ciezko zastanawiam co robic. lekarz przepisal mi tylko
                  jedna dawke vermoxu. ja jednak zalatwilam sobie jeszcze recepte na zentel. I sie
                  zsatanawiam czy podawac dawki 3 dniowe (choc nie mam tyle leku..), czy jeden
                  dzien, potem przerwa i vermox *3 dni). a dopiero potem lek na lamblie - bo je
                  chce pogonic (ale cala sprawa dotyczy osob doroslych - nie dzieci).
                  • sigvaris Re: PILNE dot. pasożytów. 10.03.06, 18:11
                    Przy gliście lekarze zwłaszcza stosują dawki 3 dniowe w seriach. Glista ze
                    względu na swoje bytowanie poza jelitami jest trudno usuwalna. Ulotki są pisane
                    zachowawczo. Głównie chodzi o to, żeby lekarz podjął ryzyko leczenia (wziął na
                    siebie, krótko mówiąc) stosując "działające" dawki a nie firma farmaceutyczna!
                    Więc dawkowania z ulotki są prawidłowe tylko odnośnie masy ciała pacjenta -
                    reszta w większości to takie sobie pisanie... Niestety to nie są moje
                    obserwacje, tylko kilku lekarzy wyjaśniło mi skąd te "rozbieżności".

                    Tak się składa, że okolica autorki postu jest mi dobrze znana.
                    Byłaś u pediatry z przychodni na Wojciechowskiego?

                    I uwierz mi - w tej chwili zajmij sie tylko mążem i synem. Nie myśl o tym, ze
                    byc może i Ty coś masz. Nic nie zmienisz, a tylko się denerwujesz. Skup sie na
                    skutecznym wyleczeniu pozostałych członków rodziny. Tylko w ten sposób
                    ochronisz maleństwo w Twoim łonie. Przyrzekam Ci. Ważniejszy w tej chwili
                    pediatra i leki we właściwej dawce. Sprzątanie domu. Wszystko inne odsuń do
                    wyników badania u Ciebie.
                    • mama2miskow Re: PILNE dot. pasożytów. 10.03.06, 22:15
                      Do Sigvaris,
                      Ja też mieszkam w tej okolicy, a jak wiesz borykam się z glistą u synka (i moze
                      nie tylko. Ta przychodnia na Wojciechowskiego to dobrze czy źle - co prawda nie
                      mój rejon ale bardzo blisko???
                      • samaira Re: PILNE dot. pasożytów. 10.03.06, 22:28
                        ja nie wiedząc że jestem w ciążi brałam Zentel (ze względu na synka) i
                        poroniłam w 6 tyg sad
                        • kerstink Re: PILNE dot. pasożytów. 10.03.06, 22:39
                          Samaira, sciskam cie mocno. K.
                          • sigvaris Re: Samaira 10.03.06, 23:19
                            Ja też.
                      • sigvaris Re: PILNE dot. pasożytów. 10.03.06, 23:23
                        Moge tam popróbować pogadac z jednym pediatrą. Na Wojciechowskiego.
                        Poza tym ma jeszcze jeden pomysł dla autorki postu.
                        Jak nie dasz rady z tymi lekarzami- daj znać na mój priv. Jedna z emam
                        podpowiedziała mi chyba całkiem dobre rozwiązanie dla Was. Nie wiem czemu nie
                        tu to napisała, ale może dlatego, ze chodzi jej o lekarza, który niedawno ich
                        leczył z glisty. Jego skrót forumowy, to dr O. I chodzi o podanie Ci jego
                        numeru telefonu jeśli zechcesz.
                        • matiuszka Re: PILNE dot. pasożytów. 10.03.06, 23:44
                          Ja tylko dodam jeszcze kilka słów do autorki postu: siebie leczyć nie możesz,
                          ale możesz zadbać o to, abyś (w razie, gdybyś jednak miała pasożyta) nie
                          zaraziła ponownie rodziny, w szczególności dziecka. Dziecko powinno mieć osobne
                          ręczniki, powinno korzystać z nocniczka (a nie z toalety) i spać w swoim
                          łóżeczku (jeśli już zdarza mu się spać w Waszym to ubierajcie do spania obcisłe
                          majtki i bardzo często zmieniaj pościel). Poza tym dbaj bardzo o higienę - myj
                          często dziecku ręce i obcinaj krótko paznokcie. Możecie też wszyscy jeść pestki
                          z dyni, najlepiej świeże, czosnek i pić sok z marchwi. Te trzy warzywa mają
                          silne działanie p.pasożytnicze.
                          • katiusha1985 Re: PILNE dot. pasożytów. 11.03.06, 16:48
                            hej przed tygodniem gdy sie mylam nagle zobaczylam jak cos mi "wychodzi"
                            pociagnelam za to i wyszlo wygladalo jak glista z zimei ten sam kolor tyle ze
                            bez segmentuw bylam przerazona poszlam odrazu po weekendzie do lekarza i
                            przepisal mi Vermox nigdy niemialam zadnych objawów zdrowo sie odzywam zawsze
                            myje warzywa i owoce wiecie dlaczego to samo wyszlo?a nie z kalem? pozatym
                            piszesz ze sok z marchwi pomaga a ja od 1,5 roku pije codziennie sok z
                            marchewki swiezo wycisniety sad skonczylam brac wermox teraz nastepnego
                            opakowania niemoge dostac bo nie ma go w aptekach trzeba go przyjac 14 dni od
                            podania ostatniej dawki?
                            • matiuszka Re: PILNE dot. pasożytów. 16.03.06, 14:50
                              Jeśli nie ma w aptekach Vermoxu to weź Zentel. Trzeba koniecznie wziąć drugą
                              dawkę leku - najlepiej 10 dni po pierwszej, w ostateczności 14.
                              Może dlatego glista właśnie tak nietypowo wyszła że piłaś sok z marchwi? (swoją
                              drogą aż trudno mi uwierzyć że glista w ten sposób może wyjść). Sok sam ani nie
                              ustrzeże przed glistą ani jej nie wytępi. Ale ją osłabi i tyle.
                              • matiuszka Re: PILNE dot. pasożytów. 16.03.06, 14:51
                                Nie doczytałam Twojego posta - glista ludzka jest koloru białego. Nie jest w
                                takim kolorze jak glista z ziemi.
                            • sebastianek6 Re: PILNE dot. pasożytów. 17.03.06, 21:19
                              Jak wyszło samo to mogą to być człony tasiemca nieuzbrojonego. Moja koleżanka
                              tak miała, że człony wychodziły i często jeszcze się poruszały.
                              • sigvaris Re: PILNE dot. pasożytów. 18.03.06, 00:16
                                różnią się od glisty i innych robaków tym że wyraźnie widać segmenty ( u
                                każdego rodzaju tasiemca), z których są zbudowane.
    • jagna1 Bardzo dziękuję wszystkim za odzew i informacje 11.03.06, 23:58
      ... jak coś więcej będę wiedzieć dam znać.
      Na razie zajadam pestki dyni, piję sok z marchewki, jem ananasa... i mam
      nadzieję że to wszystko dobrze się zakończy.

      Jeszcze raz dzięki !!!!!!!!!
      • jagna1 Po pierwszych badaniach 16.03.06, 12:10
        U mnie wynik ujemny... wink))
        Oddałam 2 próbkę, nie popadam w euforię ale się strasznie ucieszyłam wink)))
        • sigvaris Re: Po pierwszych badaniach 16.03.06, 14:45
          Świetnie. Czekamy co dalej. Czekamy na dobre wieści.
          • jagna1 Re: Po drugich badaniach 18.03.06, 09:21
            wink)))
            Nadal u mnie wynik ujemny wink)))))
            • f-kasia Re: Po drugich badaniach 18.03.06, 11:27
              nie ciesz sią za bardzo---u mojej córki wyszło dopiero w czwartym badaniu!
              • jagna1 Re: Po drugich badaniach 18.03.06, 12:22
                mam świadomość że to nie końcowy wynik i może być róznie, ale pomimo wszystko
                się cieszę...
                • jagna1 Re: Po trzecich badaniach 24.03.06, 13:37
                  u mnie nadal wynik ujemny wink
                  • sigvaris Re: Po trzecich badaniach 25.03.06, 00:20
                    Jest nieźle! Ba ! Jeszcze robisz podejścia, czy już koniec?
                    • jagna1 Re: Po trzecich badaniach 25.03.06, 20:19
                      w następnym tygodniu całą trójką chcemy się przebadać, ale w innym labolatorium
                      (skorzystam pewnie z tych o których pisałaś mi na priva). Dzięki jeszcze raz.

                      Chłopaki się przeleczyli Młody Zentelem a mąż Vermoxem.
                      Nie pamiętam czy pisałam Ci że lekarz 1-go kontaktu stwierdził, iż wyniki
                      morfologii mojego męża raczej wykluczają pasożyta. (Jemu wyszedł w 1 próbie
                      potem dwa dalsze badania ujemne). Czy można to oceniać biorąc pod uwagę
                      morfologię? No, ale lekarz ok. Stwierdził że bez względu na wszystko leczymy
                      męża Vermoxem i po 14 dniach kazał sie przebadać.
                      Młody wzioł zentel i pediatra nakazał badanie po 30 dniach. Więc wszyscy
                      zrobimy je w następnym tygodniu.
                      • sigvaris Re: Po trzecich badaniach 25.03.06, 21:32
                        Domyślam się, że chodziło o morfologię z rozmazem. I jest tak, jak przy
                        alergiach jednym "wychodzą" pasożyty w badaniach krwi innym nie.
                        U Matiuszki dziecka nie były podwyższone kwasochłonne A pewnie o to chodziło
                        lekarzowi). Badanie krwi w ogóle nie wskazywały na glistę. A glista była jak
                        dzwon.
                        Badania krwi nie są miarodajne. Nie zawsze "wychodzą". Czyli norma przy
                        pasożytach.
                        Czy Panowie wzięli jednokrotną dawkę leku? Jeden dzień i już? Czy jest w
                        planach jakaś powtórka?
                        • jagna1 Re: Po trzecich badaniach 25.03.06, 21:37
                          Młody wział 1 marca jednorazową dawkę Zentelu (zawiesina w płynie). Pediatra
                          powiedział że po 30 dniach mamy przebadać i zobaczymy jak wyjdzie leczymy
                          dalej. Tak powiedziała.

                          Mąż wział Vermox 3 razy po 2 tabletki. 13 marca
                          Kazała mu się przebadać po 14 dniach.
    • jagna1 Zaczął narzekać na ból brzucha... 26.03.06, 12:26
      ... od paru dni jak coś zje lub wypije zraz mówi że boli go brzuszek...
      w czwartek miał co 6 godz. gorączkę, pediatra sugerował że to witrus i kazał
      czekać, obniżać gorączkę, jego zdaniem wirus po dwóch dniach miał zaatakować
      brzuch bądź gardło, a tu po 1 dniu (w piątek gorączka zniknęła... może organizm
      ją zwqalczył, ale zaczęłam się zastanawiać czy to nie są objawy glisty??? Może
      nadal jest... Młody tradycyjnie nie ma apetytu....
      No a może to jednak wirus... już sama nie wiem.... Co sądzicie???
      Robimy badania...
      • sigvaris Re: Zaczął narzekać na ból brzucha... 26.03.06, 22:12
        Obawiam się, że dawkowanie zaordynowane przez pediatrę - to raczej niewielkie
        szanse na pozbycie się glisty.
        Możesz napisać tu na forum wątek adresowany do Matiuszki?
        Ona walczyła z glistą i na pewno coś doradzi.
        Nie wiem, czy zagląda na ten wątek. Zrób osobny, adresowany do niej.
        A robić badania po to, zeby się łudzić czy wyjdą czy nie i robić je w kółko (a
        cześciej nie wyjdą niż wyjdą...) to też nie jest rozwiązanie. Ty jesteś cały
        czas narażona na zarażenie - a jesteś w ciąży.
        Oby się udało, ale te dawki przy gliście były naprawdę symboliczne.
        Pytaj Matiuszki, pytaj o szczegóły.
        • matiuszka Re: Zaczął narzekać na ból brzucha... 27.03.06, 10:43
          Jestem, jestem.
          Jagna - leczenie rodziny nie zostało prawidłowo przeprowadzone. Musisz mieć
          tego świadomość i być czujna. Dziecko i mąż wzięli pojedyncze dawki leku i nie
          w tym samym czasie (o ile dobrze zrozumiałam) - to do niczego niepodobne. A
          tutaj obowiązują trzy podstawowe zasady:
          1. dawka leku co najmniej raz powtórzona po 12-14 dniach
          2. wszyscy biorą w tym samym czasie
          3. porządki w końcówce leku
          Oczywiście to co piszę nie świadczy o tym, że glista nie została wytępiona.
          Mogło się udać.
          Musisz powtórzyć badania mężowi i dziecku - i to nie jedno ani trzy ale nawet
          sześć. I dobre, wiarygodne laboratorium to postawa.

          Odpowiadając na resztę pytań: bóle brzuszka u dziecka - to nie musi być glista.
          Może być wirus. Glista raczej nie daje nagłych i ostrych objawów, tylko
          przewlekłe i czasem trudne do zauważenia - dlatego tak mało osób jest
          świadomych swojego nosicielstwa. Objawy glisty zaostrzają się tylko nieznacznie
          w okresach jej większej aktywności - czyli ok. 1 raz w miesiącu. Wyjątkiem jest
          okres bezpośrednio po podaniu leku, ale skoro dziecko otrzymało Zentel 1 marca
          to tutaj raczej nie może być mowy o dolegliwościach związanych z pozbywaniem
          się pasożyta.
          Mąż i wyniki badania krwi - moje dziecko miało idealne wyniki, piękna
          hemoglobina, kwasochłonne na poziomie 1%. Przy gliście. Jedynym odstępstwem od
          normy był niski poziom żelaza. Ale to też nie może być regułą. To u dziecka, a
          u dorosłego może być tylko lepiej bo jak wiadomo dorośli lepiej radzą sobie z
          pasożytem. Jak więc widać prawidłowa morfologia z rozmazem NIE świadczy o braku
          pasożytów.
          Nie świadczy też o tym jednorazowe badanie kału. Ja zrobiłam 7 badań z wynikiem
          negatywnym, a glista wyszła sama po leczeniu antybiotykiem.
          • jagna1 Re: Zaczął narzekać na ból brzucha... 27.03.06, 20:13
            Bardzo dziękuję za informacje.
            Dzisiaj jestem nieprzytomna z bólu bo okazało się że mama zapalenie ucha..
            (przeniosło się z zatok..)
            Odezwę się jak będę w lepszej kondycji.
            pozdrawiam gorąco i dzięki za wszystko.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka