mikimat
15.03.06, 21:40
U mojego dziecka po kilkunastu (płatnych) badaniach wykryto glistę.Cała
rodzina dostała tabletki oprócz młodszego synka.U niego badania narazie są
negatywne a lekarz nie chce bez nich przepisać leku (synek ma rok),chociaż
największe prawdopodobieństwo wystąpienia pasożytu jest u niego.Dzieci razem
się kąpą,jedzą,bawią itd. Jak wiemy z doświadczenia złapanie jaj w kale może
potrwać miesiące,czy dziecko musi się tyle męczyć?CZy ktoś miał podobną
sytuacje?CZy jak starsze dziecko pozbędzie się glisty to nie zarazi się
spowrotem od młodszego?