Dodaj do ulubionych

Tinidazol na lamblie-co to za lek??

23.03.06, 11:14
Czy ktos o tym slyszal?Co to takiego,prosze o odpwink
Obserwuj wątek
    • dziunia_f Re: Tinidazol na lamblie-co to za lek?? 23.03.06, 11:24
      Cytat z "Antybiotykoterapii praktycznej"- "antybiotyk o identycznym spektrum
      przeciwbakteryjnym oraz aktywnosci jak metronidazol i stosowany rowniez w tych
      samych wskazaniach". Tynidazolu nie stosuje sie u dzieci ponizej 12 roku zycia.
      Mowiac szczerze, sa lepsze leki na lamblie niz ten Tynidazol (Macmiror dla
      doroslych, Furazolidon dla dzieci).
      • sigvaris Re: Tinidazol na lamblie-co to za lek?? 23.03.06, 11:35
        W przypadku kiedy masz go dla dorosłych. Już nie wydziwiajmy.
        Poza tym boję sie, że za chwilę dostaniesz szału jak usłyszysz macmiror.
        Nie da rady, to nie da rady.
        Weźmiecie to co "wyżebrałaś". Lepsze to od metronidazolu.
        Dziuniu, ta eMama to ta co dostała metronidazol dla dziecka 6 msc.ż i 6 kg
        wagi... Ale ma już Furazolidon. Tynidazol jest więc tylko dla dorosłych. I
        chwała Panu B.
        Tylko to leczenie przeciw robakom? Czytałaś moje obawy?
        • dziunia_f Re: Tinidazol na lamblie-co to za lek?? 23.03.06, 11:46
          No to lepszy rydz niz nicsmile Dobrze, ze dla Malenstwa jest Furazolidon. To
          najwazniejszesmile Pozdrawiam dzielna Mamesmile
          • magi32 Re: Tinidazol na lamblie-co to za lek?? 23.03.06, 13:31
            Czyli cos jak metronidazolcryingno trudno winkno wlasnie,pisze zbyt chaotycznie,wiec
            jesli chodzi o ten zentel to rzeczywiscie jest powtorzenie po tych 10 dniach,na
            szczescie,jest tak:mala Pyrantelum na owsiki pol lyzeczki rano,za 10 dni powt.,
            u doroslych Zentel w pierwszy dzien tak jak maluch i po10 dniach powt,potem te 7
            dni przerwy,teraz lamblie-mala Furazolidon 4 razy 2,5 ml przez 7dni(?),dorosli
            Tinidazol 4 tabletki w ciagu dnia. Zastanawiam sie nad jedna rzecza-moze nie
            powinnam ale przeczytalam Sigvaris jak wygladalo leczenie u Was i napisalas tam
            ze Martusia miala wtedy6,5 kilo,dlatego lekarz przepisal Furazolidon 4 razy po 2
            ml tylko...moja corka ma 6 kilo wiec jeszcze mniej,i jesli dobrze pamietam to
            dostala go tylko jednorazowo(Furazolidon)a nam przepisano przez7 dni,ciekawe
            dlaczego tak.Zreszta nie bede sie juz czepiac szczegolowwinkCiesze sie tym co
            mam,oczywiscie nie zawdzieczam tego sobie tylko Tobie Sigvaris,a skad Ty sie o
            tym wszystkim dowiedzialas jesli mozna spytac?
            • asiabed Re: Tinidazol na lamblie-co to za lek?? 23.03.06, 16:42
              Magi, a ten Tinidazol zamierzacie brac tylko przez jeden dzien? (aha, czy wy
              bierzecie profilaktycznie, czy macie pozytywny wynik badania na pasozyty).
              Prosze napisz, bo ja zamierzam wziac go przez 3-4 dni z rzedu (ale po 1 dniu
              mniejsza o polowe dawka leku).No i nie jestem, pewna jak dlugo zaserwowacv to
              mezowi. moj lekarz (nie zna sie na leczeniu lambliozy) zalecil tylko przez jeden
              dzien (dla mnie, dla meza)...ale wyczytal to z ulotki...wiec...co tu gadac...

              pozdrawiam
              • magi32 Re: Tinidazol na lamblie-co to za lek?? 23.03.06, 17:51
                Dlaczego tak?ktos Ci powiedzial ze tak powinno byc?Mi tez lekarz zlecil
                tylkoraz-4 tabletki w ciagu1 dnia,powiedziala ze ewentualnie powtorzymy mi po
                miesiacu (na co bede naciskacwink)A nie boisz sie tak sama cos dawac bez opieki
                lekarza,chociaz sie nie zna,w co wierze,bo rzadko ktory sie znawink?A moze ja o
                czyms nie wiem-ze to powinno tak byc ja mowisz,mozliwe
                • asiabed Re: Tinidazol na lamblie-co to za lek?? 23.03.06, 20:33
                  konsultowalam sie w tej sprawie, ale wlasnie sie zastanawiam czy sie na taka
                  dawke decydowac...jeszcze mam troche do czasu wziecia leku, wiec spoko.
                  • magi32 Re: Tinidazol na lamblie-co to za lek?? 22.04.06, 11:17
                    dzieki za wypowiedzwink
                    A kto przepisal Ci macmiror,"zwykly lekarz"czy bylas u kt polecanego za tego
                    forum?jesli moge wiedziec,i czy przepisal Ci go sam z siebie czy musialas
                    przekonywac??Duzo bym dala zeby znalezc lekarza kt przepisalby nam macmiror
                    wlasnie...bede takiego szukac,albo prosic;/a jak sie czulo dziecko po
                    furazolidonie,wszystko bylo ok?Ja tez "wyprosilam"furazolidon dla maluszka,a jak
                    go wykupowalam w aptece to mi powiedziala kobieta ze nie mieli go od 5ciu
                    lat!lekarka z naszego rejonu mi mowiila ze o nim zapomniala...co za innowacje
                    wprowadzilam;P
                    pozdrawiam
                    • magi32 Re: Tinidazol na lamblie-co to za lek?? 22.04.06, 11:18
                      Aha to miala byc odp do Tinidazol dawki!
            • sigvaris Re: Tinidazol na lamblie-co to za lek?? 23.03.06, 19:31
              1. stosuje się Furazolidon wg. ulotki (!!!) w spisie leków, z którego
              korzystają lekarze jest błąd drukarski w dawkowaniu. Stąd może różnica pomiędzy
              dawkami u mojej Martusi i Twojego dziecka.
              2. Leczenie lamblii przez 1 dzień to jakieś nieporozumienie, a powtarzanie
              dawki tego samego leku to już kompletna bzdura. Lamblia to pierwotniak, nie
              rozmnaża sie przez jaja tylko się dzieli. A będzie się dzielić dopóki sie jej
              nie wytruje. Dlatego w przeciwieństwie do robaków nie robi sie krótkich serii
              leczenia i powtórek (ze względu na lęgi jaj)- tylko truje do ostatniego
              trofozoita (taka postać lambli się dzieli i dzieli i dzieli - w ten sposób
              rozmnaża). Jednodniowa dawka co najwyżej spowoduje, że się chwilowo lamblia
              schowa do woreczka żółciowego, powtórzenie leku po miesiącu nic je nie zrobi,
              bo ten pierwotniak się uodparnia na lek już raz zastosowanny bezskutecznie.
              3. Leczenie więc lambiozy nie polega na znajomości leczenia ludzi, co na
              banalnej biologii i wiedzy z zakresu życia pasożytów. Te leki bowiem nie mają
              leczyć (!!!) tylko skutecznie niszczyć pasożyty. Dlatego lekarka, która nas
              leczyła zastosowała dawki optymalne:
              - 10 dni 6, 5 miesięczna Martusia
              -7 dni dorośli jednak silniejszym lekiem/
              Podawanie leku przy lamblii to poważna sprawa. To nie syrop, który dziś nie
              pomógł, to sie go próbuje przy innej infekcji. Dzień w tą czy w tamtą dłużej
              lub krócej. Dawkowanie leku, rodzaj leku moze zaważyć na różnych dalszych
              konsekwencjach np. zarażenia wtórnego.

              Moje zainteresowanie Magi32 wzięło sie stąd, że byłam robiona przez lekarzy w
              trąbę przez wiele miesięcy (a jeśli chodzi o moje zdrowie to lat) i to ja nie
              oni musiałam patrzeć jak cierpi moje dziecko. Przeszłam od porażenia mózgowego,
              poprzez padaczkę do onanizmu. Straciłam krocie na wizyty u profesorów,
              adiunktów i przeróżnych cudaków z najwyższymi lub bez tytułów.
              Kiedy doszłam do tak banalnego rozpoznania jak lamblia (no przy padaczce, to
              wydawało się śmieszne) - postanowiłam że już nic nie pozwolę sobie spaprać w
              życiu moim i dziecka.
              I zaczęłam czytać. I pytać, ale już nie przypadkowych "lekarzy".
              A potem pisać.

              Wnioski wyciągniesz sama. Wasze leczenie dalej poostawia wiele do życzenia.
              Zastanów się, czy jest metoda, żeby jeszzce coś zrobić i trafić do kogoś
              kompetentnego.
              • magi32 Re: Tinidazol na lamblie-co to za lek?? 23.03.06, 19:52
                dobrze,poszukam kogos dalej,a w tym czasie moze zaczne juz tepic owsiki bo jak
                rozumiem tutaj jest ok?a Furazolidon moglabym dac przez 10 dni 4 razy dziennie
                po 2 ml zamiast 7 dni 4razy 2,5 ml w zasadzie, skoro tak mowisz
                Tak,czytalam wasza historie w skrocie...juz chyba pisalam ze bardzo serdecznie
                Ci wspolczuje i podziwiam,naprawde
                • magi32 Re: Tinidazol na lamblie-co to za lek?? 03.04.06, 12:10
                  Witamwink
                  Przepraszam ze sie nie odezwalam ,ale nie milam takiej mozliwosci znow,naszwe
                  leczenie wyglada tak:
                  1. Dziecko:
                  Pyrantelum
                  2,5 ml jednorazowo

                  2. Dorosli:
                  Zentel
                  2tabl (lub jednorazowy syrop) jednorazowo w ten sam dzien

                  3. 10 dni przerwy

                  4. Dziecko:
                  Pyraztelum
                  2,5 ml jednorazowo

                  5.Dorosli
                  Zentel
                  2 tabl jednorazowo

                  6. 7 dni przerwy

                  7. Dziecko:
                  Furazolidon
                  4 razy 2,5 ml w ciagu dnia
                  przez 7 dni

                  8. Dorosli:
                  Tinidazol 4 tabl w ciagu dnia

                  To tylewink przepraszam ze pisalam tak ze nie dalo sie w tym polapac,szkoda
                  Twojego czasucrying
                  Lekarka wspominiala ze jesli jej powiem ze widzialam owsiki po pierwszej serii
                  leczenia to bedziemy je powtarzac 3 razy. Wlasnie jestesmy juz po pierwszej i
                  mam nadz ze da mi rzeczywiscie te lekiwink
                  Co do lamblii to cos mi sie w tym leczeniu nie zgadza;/
                  • sigvaris Re: Magi32! 03.04.06, 13:59
                    Owsica też jakby krótko. Nie dość że 2 serie, to te serie jeszcze
                    jednodniowe... Taki leczenie "modelowe" to 3 serie, kazda po 3 dni... Więc
                    sama możesz porównać. Spróbuj chociaż spowodować, zeby były 2 serie po 2 dni
                    każda.

                    Co do lamblii. Furazolidon naprawdę powinien "trwać" 10 dni. Jeśli lamblia
                    zamieni sie w swoją przetrwalnikową postać (cysty) furazolidon jako słaby lek
                    może nie dać rady wybic wszystkiego w 7 dni. Nawet u mojego dziecka gdy miało
                    6,5 miesiąca - lekarz zastosował 10 dniową kurację Furazolidonem! ALe to jest w
                    syropie, więc spradź z ulotką dawkowanie (to ważne!!!, bo jest ten bład
                    drukarski w spisie leków u lekarzy!) i może wystarczy. Musisz podjąć tu ważną
                    decyzję.
                    Tynidazol. Dawka nie może być jednoniowa - już też Ci o tym pisałam w tym
                    wątku. Przejrzyj.

                    Nie cierpię pisać o dawkach, ale żal mi że całe to leczenie może szlag trafić.
                    I jeszcze dziecko się uodporni na Furazolidon. Więc gdyby tu ktoś chciał mnie
                    napiętnować, niech najpierw pomyśli co by zrobił na miejscu matki leczącej
                    dziecko. Co by zrobił w ogóle w takiej sytuacji.
                    • magi32 Re: Magi32! 03.04.06, 18:13
                      3 serie prawdopodobnie beda bo lekarka obiecala dac mi recepty jesli po
                      pierwszej serii zobacze cos,a oczywiscie zobacze chocbym nie widziala,z owsikami
                      juz nic nie zrobie bo juz jestesmy po pierwszej serii, a co do Furazolidonu to
                      moge dac sama tj Twoje dziecko mialo- 2 ml 4 razy dziennie przez 10 dni, a co do
                      Tynidazolu,sprobuje cos zadzialac zanim zaczne,dziekuje i pozdrawiam, napisalam
                      na priva
                      • sigvaris Re: Magi32! 03.04.06, 18:20
                        Wiem, ze napisałaś na priva. Jest mi batrdzo miło. Że aż nie wiem co odpisać,
                        bo sie czuję
                        • sigvaris Re: Magi32! 03.04.06, 18:29
                          sama widzisz jak, aż mi tu cos wystrzeliło spod palców za szybko. Chyba
                          zawstydzona? Oczywiście, że cieszę, ale jak wiesz propozycji przyjąc nie mogę.

                          Spróbuj drugą serię przerobić na owe 2 dni. Owsików raczej nie zobaczysz. Jest
                          taka teoria (ja nie polecam szczerze!), żeby zobaczyć robaki wybite po zażyciu
                          leków (nie znam odstępu czasu) zrobić lewatywę, bo inaczej się rozkładają i ich
                          nie widać. A ta lewatywa pomaga je zidentywikować, bo szybko znajdą się na
                          zewnątrz. Mnie jest słabo od samego pisania, więc szczerze odradzam tę
                          lewatywę.Piszę o tym bo sama wyczytałąm w jakimś poradniku. Brrrrrrrrrrrr!

                          Dawkami u mojego dziecka dziennymi nawet nie masz się co podpierać (poza
                          długością działania leku!). Moja Martusia była bardzo chora, i ważyła wtedy
                          chyba z 6 kg, może 5,5 kg!! A dawki dziene są w ulotce i są odekwatne do wagi
                          dziecka. Więc proszę przestudiuj ulotke.
                          Napisze Ci jeszcze dwa zdania na priv, ale za chwilę.
                          • magi32 Re: Magi32! 03.04.06, 21:48
                            Nie podwazac tego ze wiesz ile wazylo Twoje dziecko wtedy,ale czytalam twojego
                            posta z Wasza historia ,kt napisalas dawno i dalabym glowe ze pisalo tam ze
                            Martsia miala 6,5 kilo, moja Laura wazy teraz 6kg...sprobuje przerobic Zentel na
                            2dni, pyrantelum mi wystarczy ,tylko czy moge dac malej tez 2 dni to co zapisala
                            lekarka na 1 dzien-tzn 2,5 ml rano?Moge jej to dac przez 2 dni czy jej to nie
                            dotyczy?
                            • sigvaris Re: Magi32! 03.04.06, 22:23
                              Magi nie mam ulotek. I na prawdę nie chcę wchodzić już w dawkowannie wagowe.
                              Co do dawki dobowo-wagowej - na prawdę wszystko napisane jest w ulotce.
                              Więc czy 2,5 ml to powie/potwierdzi Ci ulotka. Pisze to bo ni edo końca
                              rozumiem, czy oczekujesz też potwierdzenia wagowego. Lek lepiej podawać rano,
                              kiedy potem możesz obserwować dziecko cały dzień.
                              U dorosłych wprowadź dwa dni. U małej zostaw 1. Jest faktycznie b. malutka.
                              Jednak musisz bardzo obserwować co będzie się działo po tej pierwszej serii.
                              Napiszesz prawda?
                              • sigvaris Re: Magi32! 03.04.06, 22:47
                                Patrz, minął rok - a ja już tego nie pamiętam. Nie pamiętam wagi Martusi.
                                Ale pytałam męża - po leczeniu kiedy przyszło pogorszenie (a może przyjść)
                                Martusia spadła do 5,5 kg. Właśnie mija prawie równo rok od tego wszystkiego.
                                Czyli w podobnym okresie leczymy dzieci. I dobrze idzie wiosna i lato - to
                                dobry moment na rekonwalescencje.
                                • magi32 Re: Magi32! 04.04.06, 16:05
                                  No,wlasciwie to na to chcialam odpwink
                                  Mam nadzieje ze podobnie jak Wy my tez z tego wszystkiego wyjdziemy skoro to
                                  rowno po rokuwink
            • sigvaris Re: Tinidazol - dawki! 23.03.06, 19:38
              Najkrótsze dawkowanie tynidazolu jakie znalazłam w książkach przy opisie
              GIARDIOZY (bo tak nazywane jest w tej chwili lambioza) to 3 dni po 600 mg.
              Nie mam tych książek zbyt dużo. To prawda, ale żadna nie pisze o leczeniu
              krótszym.
              Przy metronidazolu najkrótsze znalezione przeze mnie dawki w książce to 5 dni
              po 1,0 g.
              Obie znalazłam w "Zakażeniach i Zarażeniach Człowieka" Wydanych przez PZWL, na
              str.122
              Coś tu nie gra.
              Żadna nawet nie wspomina o możliwości powtórzenia leków.
              • sigvaris Re: robale- dawki! 23.03.06, 20:09
                Możesz jej jeszcze raz opisać, jak dla umysłu ścisłego:
                tzn.
                Dziecko:
                1. 1 seria, dni: ..., dawka wagowa dzienna, ilośc dawek na dobę, zalecono
                podawnie rano wieczorem..

                2. Przerwa : np 10 dni
                3. 2 seria, dni...

                Dorośli:
                itd.
                Sorry cieżko mi się połapać jak piszesz to razem. Opisz tylko robale. Bez
                lamblii.
              • asiabed Re: Tinidazol - dawki! 23.03.06, 20:39
                na popatrz, a na ulotce tinidazolu pisza o dawce jednorazowej (2 gramy - czyli
                np 4 tabletki po 500 mg).
                Moj lekarzyk zastosowal sie do ulotkowej dawki...ja mysle o dawce: 1 dzien 2 x 2
                tabl, 2 dzien 2 x 1 tabletka, 3 dzien - tak jak drugi, czwarty dzien tez.
                Szukam jeszcze kogos do konsultacji, ale mam problem ze znalezieniem kogos kto
                lamblioze leczyl (oczywiscie nie mowie o calej polsce, czy regionie) - tylko o
                okolicach mojego miasta. ach....
                • sigvaris Re: Tinidazol - dawki! 23.03.06, 22:37
                  Wiesz na ulotce Zentelu jest napisane, że działa na jaja robaków i że też
                  wystarczy jednodniowa kuracja.
                  Sama wiesz jak tu niektóre matki wojują z "banalną owsicą", nie mówiąc o
                  gliście.
                  Pytałam kilku lekarzy o to dawkowanie w ulotkach. Powiedzieli mi (każdy prawie
                  to samo), że zawsze pisze się dawki minimalne do sytuacji książkowych (czyli
                  np. jedno pokolenie robaków, bez autozarażeń). Wtedy ryzyko zastosowania innego
                  dawkowania spada na lekarza. W ten sposób przemysł farmaceutyczny ma
                  spokojniejszy sen. A leczenie i wszystkie konsekwencje faktycznie spadają na
                  lekarzy. Nooo, pod warunkiem, że lekarz wie coś więcej od przeczytania samej
                  ulotki.
                  To dawkowanie leków cytowałam chyba z najbardziej chodliwego, bo kieszeniowego
                  wydania dla lekarzy w tej tematyce leczenia.
                  • asiabed Re: Tinidazol - dawki! 24.03.06, 13:07
                    oki, nie twierdze, ze nalezy bezwzglednie stsowac sie do zalecen z ulotek.
                    zgadza sie. lekarz powinien po wywiadzie i wzieciu pod uwage specyfiki sytaucji
                    pacjenta zaordynowac odpowiednia dawke...tylko co robic jak lekarze sami
                    zagladaja do ulotek i nie zastanawiajac sie wypisuja dawkowanie wedlug jej
                    tresci.ach....
              • magi32 Re: Tinidazol - dawki! 21.04.06, 16:25
                Wracam do tego watku bo wlasnie przymierzam sie do leczenia lamblii ,a napisalas
                ,ze najkrotsze leczenie jakie znalazlas to to 3 dni po 600 mg,a patrze ze 1
                tabletka ma 500mg,wiec zastanawiam sie jak to mozliwe?
                • sigvaris Re: Tinidazol - dawki! 21.04.06, 17:06
                  Nie wiem jak to możliwe. To co zacytowałam jest dokładnie w wymienionej
                  książce na stronie 122 i 123. O Tynidazolu poza tym nic nie znalazłam w tym co
                  mam z publikacji.

                  Powiem Ci, że więcej rzeczy nie wiem. Bo nie wiem jak to możliwe, żeby w spisie
                  leków był błąd drukarski przy leku dla dzieci - a jest jak wół!! Moje dziecko
                  pierwszego dnia dostało dawkę 4-krotnie przekraczającą normę do swojej wagi.
                  Miało wtedy 6,5 miesiąca.
                  • jaz11 Re: Tinidazol - dawki! 22.04.06, 09:17
                    Wtrącę się do dyskusji...

                    Jesteśmy po leczeniu lambli - dzieci furazoloidon przez 10 dni, dorośli macmiror
                    też 10 dni. Wg wyników lamblie posiadałam jedynie ja i aktualnie 9 miesięczne
                    dziecko - ale leczyli się wszyscy - starsza córka, mąż, opiekunka dziecka ze
                    swoim mężem, teściowa itd... Po kontrolnych wynikach okazało się,że lamblie
                    zostały jeszcze u mnie - na całe szczęście maleństwo już ich nie posiada.Dlatego
                    do powtórki leczenia używałam tynidazolu. Wczytałam się wtedy dokładnie w ulotę
                    i jest tam rzeczywiście napisane przy niektórych chorobach że dozwolony jest dla
                    dzieci powyżej 12 roku życia ale przy leczeniu lambli jest podana dawka na
                    kilogram masy ciała bezx ograniczenia wiekowego. Tynidazol to lek dość
                    kontrowersyjny tu na forum - sama też nie zdecydowałam się na podanie go dziecku
                    choć lekarz mi przepisał. Ostatnio koileżanka leczyła nim swoje 6 letnie dziecko
                    na lamblie - i skutecznie !!!!! Może nie jest taki straszny? W przyszłym
                    tygodniu będę robić kontrolne badania i zobaczymy jak podziłał na mnie.

                    Pozdrawiam
                    • sigvaris Re: Tinidazol - dawki! 22.04.06, 14:30
                      No właśnie.
                      6 letnie - tzn. dziecko ma ok. 72 miesięcy.
                      Twoje 9 msc. Różnica jest 8-krotna!
                      To jak różnica (oczywiście matematyczna, ale nie do końca) miedzy 10-latkiem -
                      a 80-latkiem.
                      To pierwszy argument.
                      Drugi jest taki:
                      jak jest łagodniejszy lek i skuteczny u 90% populacji, po co dawać dziecku
                      silniejszy?
                      Furazolidon jest WYRAŹNIE dopuszczony do używania od 2 roku życia. Tynidazol
                      od 12-stego, ale ma "niby" furtkę na lambiozę. To dla mnie niejasne - ten opis.
                      Dla lekarza z którym o tym rozmawiałam też (lekarza często leczącego lambiozę u
                      dzieci).
                      Przecież tu nie chodzi o napędzanie pacjentów tej a nie innej firmie
                      farmaceutycznej. Jeśli można cos zdziałać delikatniej u dziecka - zawsze warto,
                      prawda? Dlatego piszę o tym Furazolidonie, bo jest to mniejsze zło.
                      Podobnie z macmirorem u dorosłych.

                      Szkoda Jaz11, że się nie udało u Ciebie. Czy powtórne badania robiłaś metodą
                      Elisa?
                      Macie poprawę u dziecka?
                      • jaz11 Re: Tinidazol - dawki! 22.04.06, 19:40
                        U dziecka zdecydowana poprawa - nie pamiętam kiedy używałam maści ze sterydem smile
                        Choć czasami małego wysypuje na buzi radzimy sobie już bez sterydów - zaczęłam
                        mu też w niewielkich ilościach podawać rzeczy na które jest ponoć uczulony. I
                        nie wiem jak z tym jest do końca bo czasami np. po marchewce go "wysypie" a
                        czasami nie. Mam nadzieję że z czasem z tego wyrośnie.
                        Badanie powtórne robiłam u dr. Adamskiego, który szuka lambli pod mikroskopem.

                        Pisałam o tym dziecku koleżanki - u którego objawami lambli był potworny kaszel
                        i po krótkim leczeniu tynidazolem pomogło - lambli w powtórnym badaniu nie ma,
                        kaszlu również. Może ten lek jest rzeczywiście skuteczny?

                        Sama tynidazolu dziecku nie podałam choć miałam spore wątpliwości co do podania
                        furazolidonu ponieważ dziecko w grudniu już przyjmowało ten lek z powodu
                        bakterii w przewodzie pokarmowym i istniało ryzyko, że nie podziała już na
                        lamblie - ale na szczęście się udało.

                        Niestety nie mam ulotki leku bo ją wyrzuciłam ale w opisie leku są wymienione
                        choroby na które jest skuteczny i podane są przy nich dawkowania.

                        Przy lambliozie i przy kilku innych chorobach jest podane dawkowanie u dzieci w
                        przeliczeniu na kilogram masy ciała, w innych przypadkach jest wyrażnie
                        napisanu,że powyżej 12 roku życia - też tego do końca nie rozumiem.
                        • sigvaris Re: Tinidazol - dawki! 22.04.06, 20:35
                          Oj z "leczeniem" a właściwie wybijaniem robali jak widać nie jest łatwo nawet
                          na papierze.
                          Dlatego wklejam to co ustaliłam nie tyle z książek, co od praktyków, zobacz to
                          jest w każdej tej mojej wklejce podstawowej o "robalach":
                          "Niektórzy lekarze stosują Tynidazol. Zdania co do niego są podzielone. Nie
                          wolno go podawać poniżej 12 roku życia".

                          O tej granicy wiekowej wkleiłam info, ponieważ nawet dla samych lekarzy to jest
                          nieczytelne. Wiadomo, że leki zalecane od granicy wiekowej, lekarz podając
                          dziecku poniżej tej granicy - robi na własne ryzyko. Wiadomo, że firmy
                          farmaceutyczne wpisują jak najwyższą granicę wiekową i jak najbardziej
                          minimalne dawkowanie - bo wolą kiedy ryzyko spada na lekarza nie na nich. Ale
                          tu przy tej lambiozie z Tynidazolem sama przyznasz, że to niejasna sprawa.
                          Poza tym na forum częściej spotykam się z próbą podawania tynidazolu
                          niemowlętom - małym dzieciom ( bo takich eMam z takimi dziećmi -ponizej 4 r.ż.-
                          jest sporo) - a to przy tym zastrzeżeniu 12 lat... zdaje się być juz raczej
                          niedobre. Więc lepszy Furazolidon który jasno podaje zasady - od 2 r. życia - i
                          granica wiekowa niższa jest 6-krotnie od "niejasnego" Tynidazolu.

                          Co do skuteczności (nie tylko podawania) Tynidazolu zdania są także podzielone.
                          Owszem nie można powiedzieć, że nie działa. Działa czego dowodem jest znajomy
                          Ci chłopczyk. Chodzi jednak pewnie o odsetek populacji podatny na ten lek. Ale
                          czy wiesz, ze w necie można znaleźć info, że są przypadki kiedy pomógł Zentel?!
                          Ale ja nie czuje się na siłach do analizy tych farmaceutycznych zagadnień ( i
                          czy zagadnień tylko naukowych, czy marketingowych??!).
                          Praktycy stosują pewne leki cześciej inne rzadziej lub wcale. Mam nadzieję, że
                          to nie kwestia marketingowa, a uczciwości lekarskiej. I doświadczenia.
                          • zloto2 Re: Tinidazol - dawki! 11.12.16, 21:16
                            Właczę się do rozmowy bo może komuś pomoże dawkowanie zalecone przez mojego lekarza internistę. Tinidazolum 4 tabletki po 500 mg czyli 2 g na dzień przez 6 dni.Ja wzięłam tylko 3 dni bo zaczął mnie brzuch po lewej stronie boleć więc efekty mogą być marne ale może starczy by wybić lamblie....
    • magi32 Re: Tinidazol na lamblie-co to za lek?? 04.04.06, 16:03
      No wlasnie najbardziej sie boje pogorszenia, co moze sie dziac konkretnie?Wiem
      ze Twoja coreczka byla bardzo chora i wiem co sie dzialo u niej,ja mam nadzieje
      ze az takie rzeczy nas omina, ale czy moge cos zrobic zeby temu zapobiec?np dr
      Wartolowska pisala zeby podawac leki antyhistaminowe w wiekszych dawkach,ja
      wlasnie to robie,tak na wszelki wypadek...Pytalam lekarki czy moze sie cos
      dziac,a ona ze "nieee,my Furazolidon dajemy nawet przy biegunce(???)to bezpieczne"
      Tylko ciekawe skad ta pewnosc skoro nie miala nigdy okazji leczyc takiego malego
      dziecka na pasozyty...
      Pozdrawiam
      • sigvaris Re: Tinidazol na lamblie-co to za lek?? 22.04.06, 14:31
        A jak u Was leczenie? Są jakieś efekty uboczne?
    • magi32 macmiror-dawki 27.04.06, 13:22
      Witaj Sigvariswinkczy moglabymCie jeszcze prosic o dawki przy leczeniu
      macmirorem,bo poprosilam lekarza zeby mi przepisal zamiast tego tinidazolu i
      sie zgodzil,dal mi recepte ,tylko powiedzial ze mam to zazywac wg ulotki...a ja
      ulotce nie wierzewink?Co mowia Twoje zrodla?Mam nadz ze jedno opakowanie nam
      wystarczy,podobno jest20 tabl
      • sigvaris Re: macmiror-dawki 27.04.06, 13:37
        Magi32,
        to nie tak, ze ja nie chcę ich podać. Ale ja zwyczajnie nie przyswoiłam sobie
        tej wiedzy - celowo.
        Dawki w tym przypadku są w ulotce - i tu, w tym przypadku się zgodzę z
        lekarzem - trzymaj się ulotki. To w spisach leków zdarzają sie błędy (lub przy
        lekach na robaki sa podane tylko dawki na książkowe zarażenia). Przy lambliach
        jest w miarę OK opisane co trzeba.
        Przy macmirorze jest dobry opis - 7 dni i podana dawka dzienna na dorosłego z
        tego co pamiętam. Ulotki nie mam. Ale spokojnie sobie to sprawdzisz.
        Gratuluję szczęśliwego końca w tym młynie z lekami.
        smile)) !!!!
        • magi32 Re: macmiror-dawki 27.04.06, 14:42
          Bardzo dziekuje za odpwink
          no wlasnie,ciesze sie,mysle ze mam poprostu fajnego lekarza+wiedza odCiebie i
          udalo mi sie go przekonac bo chcial oczywiscie dac nieszczesny metronidazol i
          ciesze sie,mysle ze w miare ok bedzie to leczenie mam
          nadzieje,podsumowujac;owsiki bylo pyrantelum dla malej 2,5 ml,dorosli zentel -I
          seria tylko jeden dzien,druga 2dni,trzecia jeden dzien
          a na lamblie bedzie mala furazolidon 2ml 4* dziennie przez 10 dni, dorosli
          macmirorwink
          Dziekuje i pozdrawiam
          • sigvaris Re: macmiror-dawki 27.04.06, 14:44
            Bingo!
            • esperanza86 Re: macmiror-dawki 09.02.18, 13:41
              sigvaris, czy można się z Tobą jakoś skontaktować? Mam córęczkę z opźnieniem psycho-ruchowym i dwa razy leczyliśmy lamblie. Już dwukrotnie dostała 3x125 mg Metronidazolu przez 5 dni (od 13.12.2017 i od 12.01.2018). Chciałabym pojechać do lekarza, który pomógł Martusi.
              Jeśli sigvaris się nie odezwie, a ktoś wie o kogo chodzi, to napiszcie mi proszę!
              • esperanza86 Re: macmiror-dawki 09.02.18, 14:06
                Właśnie przeczytałam, że furazolidon został już wycofany z produkcji i nie ma zamiennika. Nie wiem więc jak mogę pomóc córeczce.
                • esperanza_86 Re: macmiror-dawki 09.02.18, 21:49
                  Musiałam zmienić login żeby założyć forum, jeśli ktoś zna odpowiedź co zamiast furazolidonu lub zna dobrego lekarza w tym zakresie to proszę o info na esperanza_86@gazeta_pl
                  • beakarp Re: macmiror-dawki 11.05.19, 22:14
                    chyba dr Ozimek z Warszawy?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka