fortek1
06.06.06, 10:14
Właśnie wczoraj rano skończyliśmy II ture leczenia tym razem vermoxem.
Pościel zmieniona, ręczniki wyprane bielizna czeka na pranie, porządki
zrobione - już zaczynam wpadać w obsesje czystości.
W pierwszym etapie dziecko przyjmowało pyrantelum zapach z ust zmienił się
nie do poznania na lepsze. Niestety po ok 10 dniach zaczął powracać do swojej
smrodkowej formy.
Po tej kolejnej turze leczenia zapach lepszy lecz nie tak dobry jak w
pierwszej fazie.
Dodatkowo wmógł się kaszel i katar nie wiem czy ma to jakiś związek z
leczeniem. Przez wzięciem leków (II tura) też dziecie pokasływało, ale
przestało i teraz jest coraz gorzej. Czy to znaczy, że nasza walka z
robalstwem jest przegrana.
Do dr. M jesteśmy zapisane pod koniec czerwca i do tego czasu będziemy
katować się ochydztwem na czerwia.