siaosia
22.07.06, 22:31
Witajcie, podczytuję sobie czasem informacje tu zawarte i mam nadzieję, że
tym razem i mi pomożecie, bo kompletnie nie wiem co robić.
Mam ośmiomiesięczną córeczkę której prawie wcale nie karmiłam piersią (brak
pokarmu). Ponieważ była wcześniakiem najpierw jej podawałam Bebilon nenatal,
potem bebilon 1 i teraz 2. Od końca 4-tego m-ca zaczelam jej wprowadzać stałe
pokarmy (bo były problemy z kupą). Aktualnie mała je już bardzo dużo rzeczy.
Za namową lekarza zaczełam wprowadzać świeże owoce......
No i się zaczęło.. Mała dobrze przysfajała dotąd pokarmy. Któregoś dnia
dodałam jej do zmiksowanego banana kilka malin i podejrzewam , że to one są
sprawczyniami tego co się potem stało. Córeczka zaczęla popłakiwać najpierw w
nocy, dotąd spała dobrze, potem zaczęło się rozwolnienie i przedwczoraj
wystąpiła wysypka. Poszłam do alergologa. Przepisała ZYRTEC 4 krople dwa razy
dziennie i elocom-maść. Wysypka rzeczywiście znika ale nadal jest
rozwolnienie. Odstwiłam wszystkie owoce. Mała pije tylko mleko, je zupki
gotowane przeze mnie i kaszkę. Co mam robić? Czy odczekać bo od tych leków
rozwolnienie minie? A może to nie alergia??? Słyszałam opinię, że krostki z
zewnątrz wyleczyłam maścią, ale są pewnie jeszcze krostki w środku, które
muszę wyleczyć lekiem ZYrtec..... Pomóżcie, mała się strasznie męczy....