jagoda2
18.08.06, 10:18
Kiedy usiłowałam zrobić mojej córce wszystkie polecane tutaj badania w
kierunku pasożytów, pani z laboratorium powiedziała mi, że znacznie prościej
jest oznaczyć z krwi antygen lamblii niż nieskutecznie szukać go w kale.
Niestety, w owym laboratorium mogli mi zaproponować jedynie badanie krwi na
pasożyty "ogólnie", bez oznaczania antygenu lamblii. Niemniej jednak pani
powiedziała, że jeżeli w krwi znajdują się przeciwciała, to dziecko na pewno
ma (lub miało) pasożyty i przynajmniej będę miała pewność, że mam czego
szukać. Co o tym myślisz sigvaris? Dodam, że badania kału w kierunku robaków
wyszły ujemnie, ale jakoś nie jestem o tym przekonana.
Jeszcze jedno - jeżeli grzyby i pleśnie zaliczmy do pasożytów, a córka by je
miała (podejrzewam), to w krwi również będą znajdowały się przeciwciała
świadczące o obecności pasożytów - dobrze rozumuję?
Przerażające jest to, jak mała jest wiedza na temat pasożytów wśród lekarzy,
a przodują w tej niewiedzy chyba głównie alergolodzy ;-(. Miałam okazję
osobiście się o tym przekonać przebywając z córką w rzekomo renomowanym
Centrum Pulmonologii i Alergologii w Karpaczu.
Pozdrawiam,
Jagoda