Gość: q1313q
IP: *.*
13.06.02, 17:24
Zachecona chwilowym brakiem nowych objawow alergii u mojej 3,5 miesiecznej coreczki, postanowilam zjesc jogurt ( za rada lekarza, ktory podejrzewa, ze skaza ma charakter lagodny, to jest, mala ilosc alergenu zdaje sie nie wywoluje zadnej reakcji, wieksza natomiast od razu ). Zjadlam -i nic sie nie stalo! Nie moglam w to uwierzyc. Mimo to nie rzucilam sie na jogurty, nastepny zjadlam po 2 tygodniach. I znowu nic. Oba jogurty byly probiotyczne, jeden naturalny, drugi z morelami.Ostatnio znow chcialm sobie zjesc i zauwazylam ciekawostke.Na jogurcie kremowym Lider Price (wiem, firma nieslawna, ale jogurt kremowy jest wyjatkiem, jest przepyszny) przeczytalm miedzy innymi w skladzie : bialka mleka. Sprawdzilam inne jogurty roznych firm. W zadnym nie bylo w skladzie bialek mleka. Bylo mleko w proszku albo po prostu mleko.W zwiazku z tym mam pytanie: Czy wszystkie jogurty sa jednakowo bezpieczne (to znaczy mniej uczulaja), czy od takich z tzw. bialkiem mleka (co to wogole jest? wyodrebnione z mleka czyste bialko?) lepiej trzymac sie z daleka? I zostac przy probiotycznych od czasu do czasu?Co o tym myslicie?PozdrawiamRenia.