Dodaj do ulubionych

alergia - smutno mi....

IP: *.* 24.03.03, 11:39
Spojrzałam wczoraj w lustro i naprawdę się przeraziłam: nie jestem nawet chuda, tylko gorzej, sama skóra i kości. Dieta przy alergii mojej córeczki jest wykańczająca, na szczęście tylko dla mnie, Julka jest w górnych centylach. Troszkę się pożalę, bo patrzeć na siebie nie mogę, ale ze zdrowiem mam chyba w porządku. Córeńka ma prawie 9m. i je tylko 6 produktów (ziemniaki, indyk, brokuły, kleik ryżowy, jabłuszko, brzoskwinia), nawet wprowadzenie marchweki skończyło się fiaskiem, nie wiem, co jej będę podawać, każdy słoiczek zawiera marchew. Gotować własnoręcznie to gorszy pomysł, na kupowane warzywa jeszcze gorzej reaguje. Wprowadzanie nowego produktu trwa miesiąc (czekanie na zejście wysypki, wprowadzenie produkt różnych firm, dodanie go do mojego menu, produkt w różnych postaciach, np. ryż to wafle ryżowe, kleik i normalne ziarno) - koszmar. Ostatnio Julka zachorowała, dostała wysypki, może po lekach, może po probiotykach, może od nowego kocyka, którym ją okryłam, żeby nie zamrzła. Dziecko cierpi, bo strasznie ją swędzi, a ja mam wyrzuty sumienia, że nie dopilnowałam. Przepraszam, że się żalę, ale jak nie patzrę w lustro, to jest ok, a tak mi teraz smutno jest, mam wizję ostrej diety przez całe życie. Przepraszam też za chaotyczną wypowiedź, ale ciężko mi uporządkować myśli.Pozdrawiam Was Kochane Mamy Alergiczków i MaleństwaUlka
Obserwuj wątek
    • Gość: misie_pysie Re: alergia - smutno mi.... IP: *.* 24.03.03, 12:39
      Cześc Ulka!Mam dokładnie to samo! Jestem z Zuzą na diecie już 16 miesięcy. Kosteczki na wierzch mi wyłażą i można się uczyć na mnie anatomii ;) a Zuza wygląda jak pączek w maśle :)Mąż, który cały czas dzielnie mnie wspierał we wszystkich wysiłkach związanych z alergią Zuzy, teraz zaczyna marudzić, że mu znikam... No i chyba będę odstawiać małą od piersi :(Nie jesteś sama :)PozdrawiamYoostina
      • Gość: magdaka Re: alergia - smutno mi.... IP: *.* 24.03.03, 13:16
        Nie jestes samaja karmie Jasia ponad 17 miesiecy.Jestem na baaaaaaaardzo scislej diecie.Powoli znikam :lol:Jas przeciwnie.I jak kazda mama alergika robie to/karmie/ tylko dla jego zdrowia.Tez bede odstawiala do wakacji.Jasiek nie toleruje zadnego mleka.Ani nutramigenu ani sojowego.Pozdrawiam serdecznie.Ja wierze,ze moj Jas wyrosnie z tej alergi.:bounce:
    • Gość: urszk Re: alergia - smutno mi.... IP: *.* 25.03.03, 13:07
      Hej! Właściwie nie powinnam się cieszyć, że jest nas więcej, ale trochę mi lżej. Miałam wczoraj zły dzień. Czy mogę Was zapytać jeszcze jak wprowadzałyście jedzonko maluszkom i sobie?PozdrawiamUlka
    • Gość: misie_pysie Re: alergia - smutno mi.... IP: *.* 25.03.03, 17:29
      Hej!Na początku diety dostałam taką listę w miarę bezpiecznych produktów od alergologa:indyk, wieprzowina, brokuły, kalafior, biała kapusta, marchew, cebula, pory, ziemniak, buraki czerwone, rodzynki, jabłka, gruszki, winogrona, śliwki, morele, brzoskwinie, z przypraw- sól i pieprz.Zaczęłam od indyka i brokułów ( ja jadłam sklepowe, Zuza- Gerbera naturalnie proste) i potem co tydzień dodawałam coś nowego. W sumie nie jest źle, narazie nie wypaliły tylko pomidory- wiem, że są bardzo alergizujące, ale taaaką miałam na nie ochotę...Generalnie nie próbuję jednego produktu w różnych postaciach (pisałaś o ryżu, waflach ryżowych, kleiku), tylko - jak sprawdziłam, że ryż jest o.k.- to jadę z następną nowością, żeby nie było tak koszmarnie monotonnie. Pisałaś, że Julka dostała wysypki, kiedy zachorowała. U nas też tak jest- jak Zuza jest przeziębiona, to też ma wysypkę, chociaż wtedy nic nowego do diety nie wprowadzam. Przeziębienie przechodzi- wysypka też.Nie wim, co jeszcze napisać o diecie, bo to w sumie temat rzeka, gdybyś miała jeszcze jakieś pytania to zapraszam na priv: juu@op.plPozdrawiamYoostina
    • Gość: asik_27 Re: alergia - smutno mi.... IP: *.* 25.03.03, 22:41
      Witam!Może to perfidne ale cieszę się że nie jestem sama. Też jestem na diecie (coraz mniej restrykcyjnej na szczęście) z powodu alergii synka i chudnę, chudnę, chudnę. Kilka dni temu zadałam pytanie na forum URODA jak przestać chudnąć ale nie dostałam odpowiedzi - może potraktowano to jak prowokację? Tam głównie mowa o dietach odchudzających a tu jakaś chce odwrotnie? A mi już rodzina mówi,że wyglądam nieszczególnie, zresztą sama widzę jak się natknę na lusto. Spada ze mnie większość ciuchów, żebra mi widać, z pupy nie zostało NIC ( a i przedtem miałam ją podobną bardziej do pupy młodego chłopaczka niż nawet małej kobietkismileTrzyma mnie wiara, że przecież tak do cna to zniknąć nie mogę, więc kiedyś będzie od czego zacząć odbudowęsmile Buziaki (tłuściutkie jak to tylko możliwe), Asia mama Mikołajka
    • Gość: gumbas Re: alergia - smutno mi.... IP: *.* 26.03.03, 15:51
      Witam,Chcialam wszystkich podniesc na duchu. Ja podobnie jak wy rowniez mialam problemy z utrzymaniem prawidlowej wagi ciala. Bylam na ostrej diecie eliminacyjnej. Moj synek nie mogl jesc nawet owocow, tylko non stop ziemniaki, buraczki czerwone, cukinia i indyk. Nawet ryz wywolywal u Macka wymioty. Pierwsze ugotowane jabluszko zjadl okolo roku, a surowe dopiero w wieku 16 m. Karmilam piersia dlugo do 22 m. Jednak na dluzsza walke nie mialam juz sily. Sadzilam, ze odstawienie Maciulka od piersi bedzie dla niego duzym przezyciem gdyz uwielbial te swoje "cycy", a w rzeczywistosci bylo odwrotnie. To ja wspominalam te piekne chwile i bardzo dziwnie sie czulam, ze ja juz moge jesc wszystko a on nie. Jednak prawda jest taka, ze synek jeszcze dlugo nie bedzie mogl jesc wielu produktow i wszyscy musimy sie do tego przyzwyczaic. Polecam moja metode na odstawienie od piersi. Byla bezbolesna, bez placzu, synek wszystko zrozumial mimo swojego mlodego wieku.(Jezeli ktos bedzie zainteresowany to ja opisze.)Macius niestety nie chce jesc zadnych preparatow mlekozastepczych, wiec otrzymuje wapno do picia. Ja zaczynam wygladac jak czlowiek i psychicznie czuje sie juz znacznie lepiej. Czego i Wam wszystkim zycze. Dodam, ze teraz juz wiem, iz odstawienie od piersi to nie koniec swiata, tak jak mi sie wydawalo. Wspominam, ogladam zdjecia synka przy piersi, ale mysle ze przez ten 22 m. okres czasu przekazalam mu wazne mineraly i witaminy. Teraz powoli rozszerzamy diete i choc synek jest szczuply nareszcie nabral apetytu. Ciagle by cos jadl, a dawniej tylko rozgladal sie za piersia, stad wniosek ze jemu tez jest teraz dobrze.Na koniec napisze jeszcze abyscie byly silne, jezeli nie macie juz sily na karmienie piersia to nie miejcie z tego powodu wyrzutow sumienia. Mnie bardzo wspieral maz w tych trudnych chwilach. Wam tez zycze powodzenia i niech nasze pociechy wyrastaja z tych wszystkich alergii.Pozdrawiam,Gosia i Macius 23m.
      • Gość: misie_pysie Re: alergia - smutno mi.... IP: *.* 27.03.03, 00:13
        Gumbas, proszę- opisz jak odstawiłaś Maciusia, też mnie to teraz czeka i strasznie to przeżywam.PozdrawiamYoostinamój mail: juu@op.pl
        • Gość: gumbas Re: alergia - smutno mi.... IP: *.* 27.03.03, 14:51
          Witam,Postanowilam, ze odstawienie od piersi opisze w oddzielnym watku, gdyz moze jeszcze ktos z tego zechce skorzystac.Szukaj tutulu "Odstawienie od piersi do Misie Pysie i innych zainteresowanych"Pozdrawiam,Gosia i Macius 23m.
          • Gość: misie_pysie Re: alergia - smutno mi.... IP: *.* 28.03.03, 01:24
            o.k.dziękijuż szukam
          • migrys Re: alergia - smutno mi.... 04.04.03, 00:54
            Watek "Odstawienie od piersi do Misie Pysie i innych zainteresowanych"
            zostanie przeniesiony, poniewaz dot. tylko i wylacznie karmienia piersia a nie
            alergii.
    • Gość: Elik Re: alergia - smutno mi.... IP: *.* 27.03.03, 11:46
      Napisz Ula co dokładnie możesz jeść ( czy tylko te produkty które je mała, czy coś jeszcze). Jest ciekawa strona www.vege.pl, tam po prawej stronie jest książka kucharska pusztkowo i w zaawansowanej możesz tak sobie dobrać produkty że wyświetli ci tylko przepisy z tych produktów, które możesz jeść. Jeśli chcesz pisz na priv. Ja co prawda mam dietę bardziej rozszerzoną, bo mogę soję i jaja przepiórcze, ale moja córa ma już trzy lata. Pozdrawiam ,Elips. polecam pestki słonecznika i dyni ( najlepiej ze skelpów ze zdrową żywnością ) nie powinny uczulić.
      • Gość: urszk Re: alergia - smutno mi.... IP: *.* 27.03.03, 21:51
        Elik! Teraz jem: wafle ryzowe i kukurydziane, dżemiki wiśniowy, mirabelkowy i .sliwkowy (kończą się!!!!), Novę, ziemniaki, buraczki, indyk, jabłko, brokuły. Chyba z tego nie za bardzo wyjdzie jakaś potrawa :-((. Może kiedyś....Pozdrawiam was bardzo bardzo gorąco!Ulka
        • Gość: Elik Re: alergia - smutno mi.... IP: *.* 28.03.03, 14:32
          Co nie wyjdzie!Jeśli możesz jeść wafle ryżowe to również ryż biały, ciemny (brązowy), ryż basmanti- dostępny ju/ż w większości supermarketów, a jeśli nie to w sklepach ze zdrową żywnością. Możesz jeść słód ryżowy (my jadamy z Olą zamiast miodu.Poza tym jest przecież mąka ryżowa, mleko ryżowe(właściwie napój) - był niedawno wątek na jedzeniu, albo nawet tu na alergii nie pamiętam. Podawałam przepis na ten specyfik własnej roboty i wyszedł niezły tylko trzeba posłodzić.Teraz kukurydza. Są mrożone kolby, mąka kukurydziana, słód kukurydziano ryżowy. Ziemniaki, gotowane,smażone,mąka ziemniaczana. Masz już trzy rodzaje mąki kochana. Ziemniaczana jest niezłym lepiszczem i na przykład moja teściowa smaży Oli placki bez jajek, dodaje tylko tejże mąki (jest też w sprzedaży skrobia ziemniaczana, i skrobia kukurydziana- są jeszcze lepsze jako lepiszcze. Zamiast margaryny polecam Ci oleje tłoczone na zimno, kukurydziany, lniany, rzepakowy.Wiem wiem jest to jakaś namiastka masełka. Ja klaruje masło gotując je pół godziny na wolnym ogniu i zbierając całą białą piane, potem precedzam przez gazę i takie ghee daję do kasz i smażę na nim placki. Domyślam się że nie jesz chleba ze względu na guten. Nie wiem tylko czemu zrezygnowałaś z kaszy gryczanej i jaglanej. Do kupienia jest też mąka gryczana( zalewasz wrzątkiem, zagniatasz i kładziesz kluski na osolony wrzątek. Płatki gryczane, jaglane z dodatkiem oleju lub margaryny są ok. Nie wiem jakie dżemy jadasz, lepsze byłyby domowej roboty, ale nie zawsze mamy do nich dostęp( ja mamm teściową i mamę , hi,hi). Te kupne mają sporo cukru i często kwasek cytrynowy- moja Olinka jest na niego uczulona a jest także w każedej margarynie. W sprzedaży są marmolady z jabłek i gruszek bez cukru- nie wiem czy z samych jabłek , z buraków też ale nie próbowałam.Sliwki i morele suszone- kupuj tylko te suszone na słońcu bo nie mają konserwntów. I jeszce jedno amarantus. Popping,mąka , ziarno. Spróbuj później ale mam mnustwo cennych składników. Poszukaj wątków na jedzeniu i alergii, w temacie o diecie bezglutenowej, 5 przemianach i itp. są jeszcze bezpieczne pestki dyni i słonecznika. Uprażone na patelni są pyszne.Można je zmielić zw starym młynku do kawy i zmieszać z olejem , ja dodaję czosnku, ale pewnie tobie nie bardzo można. Naprawdę polecam odwiedzenie jakiegoś sklepu ze zdrową żywnością, wiem drogo tam ale przecież zdrowie najważniejsze. Wiem co przechodzisz bo takie były nasze ( moje i Oli) początki z dietą.To co chcesz jakieś przepisy ;) Chętnie oddam parę kilo w dobre ręce, hi,hi.Pozdrawiam
          • Gość: urszk Re: alergia - smutno mi.... IP: *.* 28.03.03, 21:19
            Jejku, Elik! Po przeczytaniu Twojego postu - jakbym nałozyła różowe okulary. Dzięki!!!! A przepisy? Pewnie, że chcę! :love: :love: :love:PozdrawiamUlka
    • Gość: Elik Re: alergia - smutno mi....- do Uli IP: *.* 31.03.03, 09:48
      Cześc Ula tu Elik!Przepraszam,że nie podalam jeszcze przepisów, ale mam w domku problem z komputerem, teraz w pracy zamiast kartek z przepisami wzięłam rysunki Oli, pomyliłam rano papiery, oj ta zmiana czasu a do pracy mam na siódmą ;)Zajrzyj do wątku sąsiedniego jest tam kilka przepisów dla Ciebie. Ja lubie kaszę jaglaną z tymiankiem i jabłkiem. Na wrzątek szczyptę suszonego tymianku( możn bez), potem kaszę (wcześniej ją albo sparzam albo prażę na suchej patelni)kaszy dają 2,5 raza lub 3 razy mniej niż wody. Tak się pryczy jakieś parę minut. Dodaje masła lub margaryny, lub oliwy, trochę słodu ( w orygienalnej wersji nie ma co prawda słodkości), potem szczyptę imbiru lub cynamonu ( w Ciebie raczej odpada), następnie szczyptę soli,i na koniec drobno krojone kwaskowate jabłka. Zostawiam aż dojdzie i jabłuszka będą miękkie. Bardzo lubię buraczki na ciepło.Duszę cebulę na oleju( teraz jest dymka więc delikatniejsza), można też pora. Potem daję starte ugotowane buraki, duszą się sobie z solą i pieprzem, odrobiną octu lub soku z cytryny( lub nic)na koniec daję jabłko ( można też bez oczywiście).Indyka możesz sobie upiec ze śliwką, a do klusek śląskich( jest przepis w sąsiednim wątku) dodać nieco brokuła lub jeśli nie ma przeciwskazań szpinaku,wiem nie każdy lubi ale ja uwielbiam. Postaram się jeszcze coś skrobnąć, napisz może co Cię interesuje szczególnie. W wątku (książka kucharska....) jest przepis na szarlotkę, myślę że kaszę mannę możesz zastępić popingiem z amarantusa, a mąkę zwykłą mąką ryżową. Pozdrawiam, Elik.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka