09.02.07, 14:33
Witaj

Ostatnimy czasy zrobilam wymaz 5 letniej coreczce z gardla, przy okazji
posiewu kalu. I pytanie mam jesli chodzi o wynik z gardla.
Otoz wyszla bakteria Vibrio fluvialis  - bardzo obfity wzrost.
Pani Kostrzynska ktora zrobila badanie powiedziala ze test powtarzala i
zgodnosc wychodzila jej prawie 100% (cokolwiek to znaczy). Powiedziala ze
pierwszy raz spotkala sie z ta bakteria i nie wie co to za jedna.
W zwiazku z powyzszym mam do Ciebie ogromna prosbe o jakas informacje na
temat tego co to jest, bo mowiac szczerze z internetu niczego nie wyciagnelam
i nie wiem czy to cos groznego czy nie.

Serdeczne dzieki
Anna Kamila
Obserwuj wątek
    • sigvaris Re: DO Dziuni 09.02.07, 15:20
      Czyżby klub matek z "dziwadłami bakteryjnymi"?
      Brzmi śmiesznie, ale wcale mi nie dośmiechu. Wczoraj byłam u tzw. rejonowego
      pediatry. Musiałam mu pomóc odczytać nazwę naszego p. mendociny, bo mimo
      wydruku z komputera, nie potrafiła biedaczka przeliterować..
      Oczywiście powiedziała, że nic nie wie jak to leczyć i życzyła powodzenia w
      poszukiwaniu rozwiązania.
      Jeśli mogło mi coś opaść niżej, to pewnie się to tam stało. Nawet cienia
      zażenowania, czy jakiejkolwiek próby (np. przyjdzie Pani za tydzień, ja coś
      poszperam). Rzekomo to był ten najlepszy lekarz w naszej przychodni....
    • ania7212 Re: DO Dziuni 09.02.07, 15:33
      Hmmm to mi przypomina nasza lekarke, która ameby od lamblii nie umiała
      rozróznic, tzn zle sobie wynik przeczytała.Nasza pediatra z Polski po prostu
      powiedziała, ze o amebach wie mało bo raczej sie z nimi nie spotkała ale popyta
      i poczyta.Na nastepny dzień juz wiedziała co i jak.Ale jak widac mało jest
      takich lekarzy.
      • annakamila Re: DO Dziuni 09.02.07, 15:51
        Agatko
        Otoz ja juz nawet nie pytalam o bakterie z gardla bo gdy w posiewie kalu wyszla
        paleczka ropy blekitnej srednio liczna to pediatra mi powiedziala ze nie ma
        objawow wiec nie ma co leczyc. Tego sie nie leczy. Wiec ja na to ze sa objawy,
        nie biegunka ale inne mniej specyficzne. A ona na to ze dla niej to nie objawy
        wiec zrozumialam iz leczenie uzyskam dopiero wtedy gdy przyjde z dzieckiem
        kwalifikujacym sie juz do leczenia szpitalnego.
        Wiecie, ja rozumiem ze lekarze sa uczeni dzialania w pewien sposob. Jak nie
        maja pojecia o temacie, to tematu nie ma. Jak zastosowanie antybiotyku jest
        zbyt inwazyjne, zbyt silne to nie robia nic bo nie znaja alternatyw. Nawet nie
        wiedza do kogo skierowac w sprawie autoszczepionki, a co dopiero wypowiedziec
        sie na temat jej skutecznosci. Taki pediatra ma ograniczony dostep do badan
        podstawowych a co dopiero do bardziej profesjonalnych. a codziennie "obsluguje"
        mnostwo typowych przeziebien, osp, angin..... Nam mamom ktore maja to szczescie
        pozostaje dzialanie Forum, wspieranie sie, dzielenie informacjami, czytanie i
        zglebianie tematow na wlasna reke.
        Anna KAmila
        • sigvaris Re: DO Dziuni 09.02.07, 16:12
          Co do jednego sie nie zgodzę. Napisałaś: "mają ograniczony dostęp do badań".
          Napisałaś pewnie myślowym skrótem.
          Otóż nie chc im się mieć takiego dostępu! Przecież większość badań, opracowań
          jest w zasięgu kliknięcia! Nawet poprzez zamknięte fora dla lekarzy, przez fora
          naukowe, gdzie każdy lekarz pewnie dostałby zgodę na wejścia.
          Do diaska część przecież same szukamy używając banalnych googli.

          Jaki problem jest dla takiej niedouczonej baby jak ja poszperac w necie (np. na
          temat robali i innych pierwotniaków), podzwonić, popytać, doczytać kilka
          książek. Nie chce się większości z nich, bo dla nich medycyna skończyła się
          wraz z otrzymaniem dyplomu. Wraz z tym dyplomem często też otrzymują "pewność
          siebie", która potem ma nadrabiać inne braki. Ale to za mało żeby leczyć ludzi.
          Niestety...
    • dziunia_f Re: DO Dziuni 09.02.07, 17:54
      Rany, rzeczywiscie kolejne znalezisko-ewenement. Nie ukrywam, ze tez sie
      wczesniej z ta bakteria nie spotkalam. Poczytalam troche, bakteria ta na pewno
      nalezy do potencjalnie chorobotworczych. Izolowano te bakterie od ludzi (czesto
      dzieci) z takimi objawami jak biegunka-taka silnie wodnista, nawet krwawa,
      goraczka, niezyt zoladka i jelit, wymioty. Izolowano ta bakterie oczywiscie w
      takich okolicznosciach z kalu. Opisano przypadki zakazenia ta bakteria na
      basenie, byla przyczyna zapalenia ucha. W ogole nie trafilam na zaden przypadek
      opisany w Polsce!
      Z kalu tej bakterii nie wyizolowano?
      Czy sa jakies objawy obecnosci tez bakterii w gardle?
      • annakamila Re: DO Dziuni 12.02.07, 10:01
        Dziekuje Dziuniu za odzew.
        Bakterii tej nie bylo w kale a byla tylko w gardle. W gardle co jakis czas ma
        zaczerwienienie (na przestrzeni kilku miesiecy) ale znika i raczej wiaze to z
        wirusami ktore corka w przedszkolu podlapuje.
        Biegunki,goraczki, wymiotow coreczka nie ma i nie miala odkad siegam pamiecia.

        Chyba pozostaje powtorka wymazu za jakis czas i juz. Moze bakterii juz nie
        bedzie.
        Anna Kamila
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka