17.05.07, 14:47
pytam z ciekawości jak gotowniae pp?ja troszkę próbuję ale nie trzymam się
ściśle przez cały czas diety, a jak u was?
Obserwuj wątek
    • mamamiwi Re: do luty71 17.05.07, 16:23
      No ja też jestem bardzo ciekawa!!!
      Pozdrawiam.
      • luty71 Re: do luty71 17.05.07, 22:41
        Ano niestety właściwie się poddałam - gotowanie jest super, wszystko co pisze
        pani Anna przemawia do mnie ale myślę, że przy takim alergiku jakim jest mój
        syn trzeba jednak skonsultować dietę w Poznaniu - bardzo małego wysypało, po
        imbirze chyba, przestraszyłam się i wycofałam - w dodatku Wojtek drapaniem
        reaguje na zapach cebuli i czosnku i na ostrą woń przypraw więc i dla nas nie
        gotuję jak trzeba - żałuję bardzo, bo jedzenie według przepisów książkowych
        jest pycha i wspaniale pachnie (ja świetnie się po nim czułam)- może kiedyś uda
        mi się trafić na konsultacje do pani Ani i ustawić indywidualny plan żywienia
        mojego synka - tak to widzę.
        PS A może powinnam powolutku zmieniać dietę, może chciałam za dużo na raz
        • mamamiwi Re: do luty71 18.05.07, 07:52
          Konsultacje bodajże od września będą wznowione, ja byłam i jestem zachwycona.
          Nie poddawaj się, nie warto!!!
          Pa!!
    • kerstink Re: do luty71 18.05.07, 08:01
      O kim mowicie ? Mi przychodzi do glowy tylko pani Anna Ciesielska, no ale Anna
      sa takie czeste ...
      • mamamiwi Re: do luty71 18.05.07, 08:18
        Mówimy oczywiście o Pani Annie Ciesielskiej i jej sposobie żywienia!!
    • eska19 Re: do luty71 18.05.07, 09:27
      Ja tez wprowadzam te kuchnie i kiklkoro moich znajomych tez - b. im sie spodobalo.
      Dziewczyny- nie poddawajcie sie. Najwazniesze to trzymac sie glownych zalozen,
      zyli ograniczac to co wychadzajace i zakwaszajace, a przygotowywac cieple
      potrawy wg wskazowek P. Ani, dotyczacych co zakwasza itp. to juz bedzie b. duzo.
      Wydaje mi sie ze to glowny klucz do sukcesu. U nas tez ostatnio mamy zaostrzenie
      i mala sie drapie. moze faktycznie pzryprawy. Jakbysice wiedzialy cos na tema
      czy te przyprawy moga uczulac alergika to dajcei znac. Ciekawa jestem co na to
      P. Ania.
      • ninson1 Re: do luty71 18.05.07, 12:37
        Witam! Przyznam że byłam bardzo ciekawa, czy wprowadziłaś tę kuchnie luty71 bo zaczęłyśmy razem od postu o zatkanym nosie. Ja wprowadziłam i narazie jest ok. Powoli przyzwyczajamy się do nowego stylu jedzenia zero zimnego kwaśnego i surowego. Na początku było trudno choć brakuje mi pomysłów na posiłki dla dzieci. Może zaawansowane mamy mi podpowiedzą będę wdzięczna. Moje pociechy mają zabójczy apetyt. I od tygodnia nos u małej jest prawie drożny, a nie pamiętam dnia bez zatkanego nosa. Co napawa optymizmem.
        • mamamiwi Re: do luty71 18.05.07, 13:09
          Ninson1 a w jakim wieku są Twoje dzieci?
          • ninson1 Re: do luty71 18.05.07, 13:19
            Starsza ma 6 lat, a młodsza 3lata. Wykorzystałam Twój przepis na śniadanie i musze przyznać, że z początku wychodziła mi ta kasza różnie ale po tygodniu je już cała rodzinka tzn dziewczynki i rodzice. Ja byś mogła mi trohce podpowiedziec to przynajmniej miałabym jakąś bazę na której mogłabym sie oprzeć tworząc własne potrawy. Moja młodsza pociecha nie znośi wędlin i jedyne mięso to na obiad i w zupie. Brakuje mi pomysłów jak jej przemycić trochę wędlinki. A może nie trzeba i wystarczy to co jest na obiad. Sama nie wiem?????
            • mamamiwi Re: do luty71 18.05.07, 13:58
              To, że dziecko nie lubi wędlin to akurat powinnaś się z tego cieszyć. Ja byłam na konsultacjach w ten poniedziałek, i P. Anna podyktowała mi właśnie wśród rzeczy nie zalecanych wędliny. Powiedziała, ze jak mamy na nie ochotę to musza być zrównoważone. Obecnie do wędlin pakuje się różne świństwa i maja smak intensywnie słony, ale to już pewno wiecie.
              ninson1 mięso zwłaszcza wołowe jest nośnikiem ogromnej dawki energii, naprawdę tego mięska nie musi dziecko dostawać aż tak wiele. Myślę, że to co mała zjada na obiad jej wystarczy.
              Na kolację staraj się jej dawać zupy, mogą być to zupy z grzanką z masłem, przyprawami i potarte czosnkiem, robione oczywiście w kolejności. Dzieci zazwyczaj uwielbiają grzanki, widzę to po swoich.
              Jajek może zjeść co drugi dzień jedno, ale zawsze z odrobiną smaku kwaśnego, czyli np. z chrzanem. Możesz podsmażyć cebulkę na patelni, aż się zeszkli, dalej w kolejności przyprawy i w smaku słodkim dodać jajka i na kanapki. Mój mały to bardzo lubi.
              Możesz zrobić wszelkie klopsy wołowe (przepisy w książkach) i na kanapki jak przestygnę. Wszelkie tarty warzywne, ale z ciastem pół na pół mąka kukurydziana z pszenną, oczywiście też w kolejności.
              Ja mojemu trzylatkowi czasami na kolację jeszcze daje tez owsiankę, którą jadł na śniadanie, tak może raz w tygodniu.
              Możesz robić wszelkie sałatki z warzyw z zup no i oczywiście pasty.
              Lepiej jednak żeby mała jadła ciepłe kolacje tak samo jak je ciepłe śniadania, a myślę, że z czasem zapomnicie o zatkanym nosku. Dlatego ja osobiście polecę jednak te zupy.
              Dziewczyny przerabiajcie swoje stare, ulubione przepisy i szalejcie w kuchni.
              Myślę, że starszej możesz dawać już większość tego co Wy jecie.
              Mam nadzieję, że troszkę pomogłam.
              Pa.
              • ninson1 Re: do luty71 18.05.07, 14:44
                Bardzo mi pomogłaś, dziękuję że odpisałaś. Owsiankę bardzo lubi i mamy nowe kombinacje smakowe na kolację.Młodsza bardzo lubi jajka na twardo na kanapkach ale nie próbowałam z cebulą - sprawdzę.Mam pytanie o to ciasto z mąki kukurydzianej i warzywami czy mogłabyś coś więcej napisać, jak oczywiście możesz. Pozdrowienia
                • mamamiwi Re: do luty71 18.05.07, 15:24
                  Ninson1 wejdź na forum do P. Anny i poprzez wyszukiwarkę poszukaj listów Magdy Ciesielskiej, ona podaje czasami super przepisy. Poszukaj przepisu na tartę paprykową jest świetna na kolację, ja nie dodawałam w tym przepisie tylko orzeszków. A tu masz przepis na "Francuskie ciasto listkowe" do tej tarty:
                  Sł -150 gram mąki kukurydzianej + 3/4 kostki masła + 2 jaja,
                  O - 3/4 łyżeczki imbiru
                  Sn - sól
                  K - 150 gram mąki pszennej
                  G - pół łyżeczki kurkumy.
                  Wymieszać składniki, zagnieśc i na chwilę do lodówki.

                  Znajdź też sobie przepis Magdy C. Na ciasto cebulowe, które akurat nadaje się na drugie śniadanie.
                  Tarty możesz robić w różnych kombinacjach warzyw, zależy to wyłącznie od twojej wyobraźni.
                  Pa!
                  • ninson1 Re: do luty71 18.05.07, 15:53
                    Szperałam po tym forum ale nie znalazłam nic dla dzieci. Teraz poszukam jak radzisz,dziękuję za przepis.
                    • luty71 Re: do luty71 22.05.07, 00:10
                      Przepraszam, że nie włączyłam się do dyskusji ale byłam parę dni bez komputera.
                      Mamamiwi mówisz, że konsultacje wznowione od września - czy są to indywidualne
                      porady pani Anny tzn. czy ustawia dietę pod kątem danej osoby?
                      PS znowu zaczęłam gotować ale nie szaleję tak z przyprawami - staram się
                      wykorzystywać składniki dozwolone i grunt, żeby było rozgrzewająco.
                      Pozdrawiam serdecznie
                      • mamamiwi Re: do luty71 22.05.07, 08:30
                        Luty obiło mi się gdzieś o uszy o tych wznowionych konsultacjach w Centrum, ale dla pewności zadzwoń tam i się wszystkiego dowiesz, a może już się nawet zapiszesz.
                        Tak konsultacje są dla indywidualnej osoby, tak jak w Waszym przypadku dla Twojego małego. Dostaniesz zalecenia dla małego, zostaniesz poinformowana o rokowaniach, pierwszych reakcjach, których jak widzę bardzo się boisz. Zresztą musiałabyś powiedzieć wszystko to jak np. Twój mały reaguje na miód, musiałabyś powiedzieć, że masz obawy przed cielęciną i przed wszystkimi tymi nowościami. Myślę, że P. Anna powiedziała by Ci co i jak. Jeżeli mały bierze jakieś leki też byś na pewno w tej materii dostała zalecenia.
                        Pierwsze konsultacje kosztują 80 zł, kolejne jeżeli są potrzebne 50. Nie zdziwiłabym się jeżeli w przypadku Twojego Wojtka byłyby konieczne także te drugie.
                        Wiadomo warunkiem koniecznym udziału w takich konsultacjach jest znajomość obu książek, ale to już pewno wiesz.
                        Gotuj małemu, nie przerywaj i nos do góry będzie dobrze, zobaczysz!!!
                        Pa.
                        • luty71 Re: do luty71 22.05.07, 22:36
                          dzięki mamamiwismile tak bardzo boję się nowości - reakcje Wojtka bywaja bardzo
                          gwałtowne - tak własnie zareagował na imbir i wtedy pomyslalam, że w naszym
                          przypadku potrzeba konsultacji.
    • sigvaris Re: do luty71 22.05.07, 23:40
      Dzięki Luty i Ty juz wiesz za co.
      Z ciekawością śledzę wątek o diecie Pani Ciesielskiej. Mam książki - ale jakoś
      dotąd nie miałam czasu się im przyjrzeć smile
      Możesz napisać więcej o zasadach, które mogłby stosować laik w gotowaniu?
      • luty71 Re: do sigvaris 23.05.07, 00:53
        smile))))))))
        W skrócie gotowanie wg 5przemian polega na tym, żeby wszystkie potrawy jakie
        przyrządzasz były zrównoważone tzn. zawierały wszystkie 5 smaków tj.kwaśny,
        gorzki,słodki, ostry i słony (w książce jest tabela, w której znajdziesz smaki
        i przypisane im produkty), drugą równie istotną sprawą jest zachowanie
        kolejności dodawania produktów o danym smaku. Oprócz smaku produkty mają
        charakter wychładzajacy lub rozgrzewający - wg.sztuki 5przemian, organizam
        rozwija się prawidlowo, kiedy w naszej diecie przeważa jedzenie rozgrzewające,
        a malo jest posiłków kwaśnych, wychładzających i surowych.
        Podstawą diety dzieci powinny być kasze i zupy oraz mięso przede wszystkim
        cielecina i wołowina. Produkty, które źle wpływają na rozwój dzieci to w
        nadmiarze: mleko (w każdej postaci), słodycze, soki, surowe warzywa i owoce.
        Całą resztę znajdziesz w książkach.
      • kerstink Re: do luty71 23.05.07, 08:27
        Sigvaris, a gdybys chciala jeszcze wiecej czytac, to mam jeszcze inne ksiazki o
        tej tematyce. Kiedys gotowalam rosol wdlg. tej teorii i byl niezly.
        • eska19 Re: do luty71 23.05.07, 10:14
          Te jedzenie jest b. smakowite - gotowalam z ksiazki kapusniak ze swiezej kaputy
          i wyszedl super.
          Fajne informacje (m.inn. na temat 5ciu przemian) sa tez na stronie
          www.e-medica.pl
          sa tam tez przepisy w dziale "Kacik dietetyczny" - ja np. czesto robie paste z
          soczewicy i mam do smarowania chleba dla Malej.
          • luty71 Re: do luty71 23.05.07, 21:36
            Tak jak piszą dziewczyny jedzenie gotowane według przepisów z książek pani Ani
            jest pycha, a pachnie, że palce lizać.
            Oto moja zupka jarzynowa (z dozwolonych dla nas składników)- nie wiem czy
            dobrze zrównoważona (może mamamiwi się wypowie)ale smakuje nam bardzo:
            smak gorzki -wrzątek, szczypta tymianku, smak słodki - pokrojona marchewka,
            pietruszka, 2 ziemniaki, łyżka masła klarowanego, trochę kminku, smak ostry -
            pokrojona cebula, parę różyczek kalafiora, parę różyczek brokułów, płaska łyżka
            mąki z amarantusa, szczypta pieprzu, smak słony - sól, smak kwaśny - posiekana
            natka pietruszki i koperek.
            PS najlepiej byłoby dodać jeszcze trochę cielęciny - smak słodki(narazie Wojtek
            nie może)
            • ninson1 Re: do luty71 23.05.07, 21:42
              Witajcie! Wcześniej na mnie mówili daltonista smakowy a o miesiaca w mojej kuchni kipi od zapachów, a zupy smakuja wyśmienicie. Co zauważyła moja teściowa a jest technologiem żywienia. To o czymś świadczy, a moje dziewczynki jedzą jak smoki.
              • luty71 Re: do luty71 23.05.07, 22:36
                I to jest piękne!!!!! Modlę sie o dzień, kiedy będę mogła dać Wojtankowi
                wszystkie do tej pory zakazane produkty.
                • mamamiwi Re: do luty71 24.05.07, 09:28
                  Luty coś namieszałaś w tej zupce!!!
                  Zrób ja tak:
                  G- wrzątek, tymianek,
                  Sł-pokrojona marchewka, pietruszka, 2 ziemniaki,
                  łyżka masła klarowanego,trochę kminku
                  O- pokrojona cebula ( ja bym jej dała więcej, może też być por),
                  parę różyczek kalafiora,
                  płaska łyżka mąki z amarantusa (tego nie znam), szczypta pieprzu,
                  (jak jest z czosnkiem, czy mały źle reaguje?)
                  SŁ-sól
                  K- brokuły, które maja naturę kwaśną!
                  Jeżeli dajesz brokuły to już ogranicz zieleninę!!
                  Pamiętaj smaku kwaśnego niewiele.
                  G- szczypta tymianku. Próbowałaś Rozmaryn?
                  Sł-łyżka masła klarowanego,
                  możesz też zrobić zaklepkę z mąki kukurydzianej,
                  jeżeli mały na nią źle nie reaguje, zupa będzie treściwsza.
                  O- no i znowu pieprz

                  Dania takie jak zupy, dania obiadowe, śniadaniowe, kolacyjne kończymy na ostrym smaku. Potrawa zakończona na innych smakach a tym bardziej na kwaśnym i słonym po prostu nie będzie nam służyła!!!

                  Owszem cielęcinka bądź jakaś kostka wołowa byłyby wskazane, też można dodać kawałek indyka w smaku ostrym ale tak raz w tygodniu.

                  Ja jednak radzę na początku ściśle trzymać się przepisów. Samemu, zwłaszcza na początku może być trudno ugotować potrawę która co najmniej będzie neutralna dla organizmu, a nie wychładzająca.
                  Wiem Luty, że w Twoim przypadku to jest trudne.

                  Stosowałyście już szparagi? Teraz jest na nie sezon i one są słodkie. Polecam jako przystawka do obiadu!!

                  Pa!
                  • luty71 Re: do luty71 25.05.07, 00:21
                    mamamiwi dzięki za korektę!!!!! pewnie nie doczytałam dokładnie w książkach o
                    kończeniu zup itd. smakiem ostrym - teraz już wiemsmile
                    Co do brokułów to według tabeli z książki Filozofia zdrowia są one w smaku
                    ostrym - sprawdzałam 2 razysmile
                    Pozdrowionka zza miedzy
                    • luty71 Re: do luty71 25.05.07, 00:26
                      Myślałam o szparagach i może spróbuję.
                      W jakim smaku jest zielona i żółta fasolka szparagowa? - W słodkim?

                      PS kukurydza u nas ok.

                  • eska19 Re: do luty71 25.05.07, 08:27
                    W ksiazce faktycznie pisze zeby konczyc na ostrym, dlaczego zatem w wielu
                    przepisach w tej ksiazce na samym koncu jest "dosmakowac pieprzem (o) a potem
                    sola (sn) czyli w przepisach ona konczy na soli..Ja sie trzymalam scislo
                    przepisow to tak konczylam....Dla mnie to niescisle...
                    • mamamiwi Re: do luty71 25.05.07, 09:06
                      Luty było o tym na forum, brokuły jako, że są zielone powinny być traktowane jako smak kwaśny. W przepisie na sałatkę brokułową są już traktowane jako kwaśne. Więc kwaśne są wszystkie zielone części roślin np. pietruszka, koper, liście kalarepy, zielone części pora. Szczypior jest ostry, jeżeli jednak użyjemy go ogromną ilość to będzie działał jak smak kwaśny.
                      Generalnie możecie same sprawdzać poszczególne smaki, wystarczy brać na język odrobinę i próbować. Z czasem smak się bardzo wyostrzy, będziecie potrafiły wyczuć jakiś smak (nawet jeżeli będzie go niewiele) w jakiejś potrawie.

                      „Fasola szparagowa nie jest słodka, ale słona, podobnie zresztą jak wszystkie fasole, a nawet bób.” – cytat z forum

                      Eska19 gdzie Ty to wyczytałaś w książkach aby kończyć na ostrym??

                      Dziewczyny już kiedyś o tym pisałam w wątku o zatkanym nosku. Są dwie korekty od początku napisania książek.
                      Pierwsza dotyczy kaszy jaglanej, tego konkretnie, ze jest ślózotwórcza i jej po prostu nie stosujemy.
                      A druga dotyczy właśnie kończenia smakiem ostrym.
                      „Najczęstszą informacją, jaka pojawia się na forum, to właśnie informacja, że wszystko kończymy na smaku OSTRYM. Gotowanie zaczynamy od dowolnego smaku, tylko kończymy na ostrym.”– to także cytat z forum.

                      Jeżeli czegoś nie wiecie wystarczy wrzucić hasło w wyszukiwarkę i poczytać na forum. Tam ogromna ilość tematów została już poruszana.

                      Pa!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka