karotka11
27.07.07, 12:04
Sorry, że "molestuję" Cię w osobnym wątku, ale pisałaś kiedyś, że macie
podobną sytuację z kaszlem. Chciałam się dowiedzieć, jak to u Was wygląda,
czy kaszel po przebudzeniu występuje tylko w okresie pylenia, czy raczej to
całoroczna "przypadłość"? I czy jakiś lek Wam pomaga, czy po prostu jest i
koniec?
Martwię się, bo Zawadzka zapewniała mnie, że przy stosowaniu Rinocortu,
Zaditenu i przez kilka dni Nasivinu, powinno się polepszyć. A wtedy mamy
przejśc na Cromohexal. Nasivin stosowałam kilka dni, Rinocort już 3 tyg. i
żadnej, ale to żadnej poprawy nie widać. Właściwie to zapytałam ją, co mam
robić, jeśli nic sie nie zmieni, na co ona, że nie ma takiej możliwości. A
jednak... Sama nie wiem co robić, bo wizyta dopiero w listopadzie.
Jak to wygląda u WAS?