27.07.07, 12:04
Sorry, że "molestuję" Cię w osobnym wątku, ale pisałaś kiedyś, że macie
podobną sytuację z kaszlem. Chciałam się dowiedzieć, jak to u Was wygląda,
czy kaszel po przebudzeniu występuje tylko w okresie pylenia, czy raczej to
całoroczna "przypadłość"? I czy jakiś lek Wam pomaga, czy po prostu jest i
koniec?
Martwię się, bo Zawadzka zapewniała mnie, że przy stosowaniu Rinocortu,
Zaditenu i przez kilka dni Nasivinu, powinno się polepszyć. A wtedy mamy
przejśc na Cromohexal. Nasivin stosowałam kilka dni, Rinocort już 3 tyg. i
żadnej, ale to żadnej poprawy nie widać. Właściwie to zapytałam ją, co mam
robić, jeśli nic sie nie zmieni, na co ona, że nie ma takiej możliwości. A
jednak... Sama nie wiem co robić, bo wizyta dopiero w listopadzie.
Jak to wygląda u WAS?
Obserwuj wątek
    • patyska Re: Patysko! 27.07.07, 12:56
      Karotko, ja sama mam przewlekly alergiczny kaszel spowodowany sciekaniem wydzieliny po tylnej
      sciance gardla wiec nie przejmuje sie tym za bardzo i nie zwracam uwagi. a ostatnio ten kaszel u
      Jeremiego jakby zniknal, wiec jakos tak... no wiesz. ale: sprobuj powiazac to z jakims pokarmem,
      sytuacja (np. po pobycie u kogos). jesli nic sie nie zmieni po lekach, to niestety trzeba przyjac, ze "ten
      typ tak ma". to nie jest jakis wybitnie straszliwy objaw, nie przejmuj sie zanadto - postaraj sie po
      prostu znalezc jego przyczyne w pokarmie - jesli takiej nie ma, to radze sprawe olac. Jeremi jest na
      zyrtecu, bo cos tam jeszcze pyli - moze z tym wiaze sie zanik kaszlu. a ten kaszelek to tak macie non-
      stop? caly rok? to moze roztocza? a bardzo jest dokuczliwy? czesto sie pojawia? czy jest mokry?
      • karotka11 Re: Patysko! 27.07.07, 16:48
        Zaczął się w połowie marca-pylenie (prawdopodobnie). Myślałam, że może
        roztocza, ale nie zauważyłam, żeby zmieniał nasilenie po sprzątaniu. Zyrtek
        bierzemy też.
        Kaszel pojawia się zazwyczaj po śnie: rano i po południowym, czasem w czasie
        snu. Ale, cholera, z niczym nie mogę tego powiązać. Martwiło mnie jedynie, że
        skoro miało być lepiej, a nie jest, to może coś jest nie tak. Ale skoro mówisz,
        że nie powinnam się tym tak podniecać, tym bardziej, że mamy zrobić testy (może
        coś wyjaśnią), to oleję.
        • karotka11 Re: Patysko! 27.07.07, 17:08
          Acha, zapomniałam. Kaszel zaczyna się suchym, trwa do momentu odkaszlnięcia
          (mokry) i koniec.
          • blueluna Re: Patysko! 27.07.07, 18:12
            A glisty wykluczylas?
            Bo taki kaszel jest dla nich tez charakterystyczny.
            • karotka11 Re: Patysko! 27.07.07, 18:53
              Rzeczywiście, pomyślałam, żeby zbadać i ten "teren". Dałam wczoraj próbki do
              Kamirskiej. W sumie robiłam je już dwa razy w życiu mojego dziecka, ale
              ostatnie badanie było prawie rok temu, więc postanowiłam ponownie zrobić.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka