Dodaj do ulubionych

Jak wyleczylem alergie u zony...

30.11.07, 00:25
Ja nie znam jeszcze zadnego lekarza ktory by wyleczyl kogos z alergii, nawet
siebie jak ma smile
Moze kogos zaciekawi jak wyleczylem zupelnie alergie u zony, a miala straszną.
Przeczytalem sobie kiedys artykul Wartolowskiej o jej wplywie odrobaczania na
alergie.
Mowie fajnie, warto sprobowac, ale zawsze bylem przeciwny szprycowaniu sie
chemia.
Wiec szukam dalej. Znalazlem ksiazke Clark. Bardzo przypadla mi do gustu. Lecz
niestety ciezko bylo zdobyc nalewke z orzecha czarnego. No to szukam dalej i
znalazlem ksiazke Siemionowej. Tam jest nalewka z orzecha wloskiego. Orzech
wloski u nas rosnie wiec nie ma problemu. I zaczelismy ten program
odrobaczania. Po 2 tygodniach po alergii praktycznie ani sladu. Oczyscilismy
jeszcze watrobe wg Clark 4 razy. I to cala tajemnica.
Za co ci lekarze biora pineiadze? Nie mam pojecia. Mojej zonie od dziecka
mowili ze alergia jest niewyleczalna i musi sie przyzwyczaic z nia zyc.


„Helmint oraz jego produkty przemiany materii są człowiekowi genetycznie
obce. Ich dostanie się do krwi i tkanek wywołuje reakcję odrzucenia i
wydalenia z ciała lub unieszkodliwienia, tak jak w przypadku każdego antygenu.
Alergię wywołują wydzielane przez pasożyta produkty przemiany materii, a także
substancje, które powstają podczas rozszczepienia się otoczek jajeczek
helmintów (...). Często obserwuje się zapalenie płuc, kaszel z objawami astmy,
wydzielanie płynu wraz z krwią, wysypki, pokrzywki na skórze, uciążliwe
swędzenie, zimny pot, spadek sił, bóle w sercu... Proszę zwrócić się do
alergologa i nie usłyszą Państwo od niego ani słowa o pasożytniczej naturze
alergii (...).”

Co mysliscie o tym fragmencie? To napisala Nadiezda Siemionowa. Nie jest
lekarzem, za to praktycznie kazdy wyjezdza od niej bez alergii.
Troche wiecej do poczytania o tym to chyba tylko w tym miejscu
www.igya.pl/oczyszczanie/szkola_zdrowia_uwolnij_sie_od_pasozytow_i_zyj_bez_nich.html
Obserwuj wątek
    • mooh Re: Jak wyleczylem alergie u zony... 30.11.07, 00:53
      Dlatego właśnie większość wątków na tym forum to wątki o szukaniu,
      znajdywaniu i tępieniu pasożytów
    • kerstink Re: Jak wyleczylem alergie u zony... 30.11.07, 07:17
      Doskonale wiem o czym mowisz. Moglabym dodac jeszcze, ze wazne jest znalezienie
      ew. zrodel innego zatrucia: metale ciezkie jak np. rtec z amalgamatu.
      Tez nie wiem, za co duza czesc lekarzy bierze pieniadzy ...
    • brumming Re: Jak wyleczylem alergie u zony... 30.11.07, 10:45
      To wspaniałe! jak tylko świat się o tym dowie, to wszyscy się napiją
      nalewki z orzechów i globalny problem z alergią zniknie!!!
      Zaś Pan i Pani Siemionowa dostaniecie nobla w dziedzinie medycyny,
      choć nie lesteście lakarzami.
      Przepraszam za cynizm.
      • ana256 Re: Jak wyleczylem alergie u zony... 30.11.07, 15:48
        Dokładnie tak ja napisala poprzedniczka.
        Gdyby to wszytsko było takie proste byłoby pieknie.
        Oczywiście że problem pasożytów jest, zreszta zawsze był i bedzie.
        One nie znikną z naszego świata.
        Tylko nie lubie takich uproszczeń. A to ze każdy wyjeżdża on tej
        panie bez alergii to alergikiem po prostu nie był.Słowa alergia
        uzywa sie zbyt często. Bez diagnostyki nieczego nie mozna wyrokowac.
      • mario971 Re: Jak wyleczylem alergie u zony... 01.12.07, 10:59
        A tak wogole brumming to nie wiem czy wiesz ze swiat i medycyna bardzo duzo
        zawdziecza osobom ktore nie sa lekarzami.
        Mnie zaden lekarz jeszcze z niczego nie wyleczyl. A znam za to naturopatow
        ktorzy nie sa lekarzami medycyny oficjalnej a efekty maja swietne i wyleczyli
        juz bardzo duzo osob.

        To nie najezdzanie tylko uwazna obserwacja otoczenia.

        W koncu najwyzsza pora by ludziom soe otworzyly oczy ze tutaj chuyba chodzi o
        cos innego skoro medycyna oficjalna leczy ludzi na alergie cale zycie, a taka
        Siemionowa np w 2 tygodnie choc nie jest lekarzem.

        Jak powiedzialem kazdy ma swoj rozum. kto chce niech nadal chodzi do lekarzy a
        kto chce niech szuka innych rozwoiazan bardziej skutecznych.
    • mario971 Re: Jak wyleczylem alergie u zony... 30.11.07, 23:51
      Ja mowie o faktach z wlasnego doswiadczenia. W miedzyczasie poznalem
      tez inne podobne przypadki gdzie podczas kompleksowego odrobaczania
      alergia zginela.
      Ja wiem ze ciezko do niektorych taki fakt moze docierac skoro ktos
      ma 20-30 lat ktos ma alergie i wszyscy wokolo mowia ze to nie
      wylkeczalne. To czlowiek az sam w to zaczyna wierzyc tym bardziej ze
      moze nie miec wiedzy.
      Moja zona miala 2 wyjscia: zdychac na alergie do konca zycia brac
      jakies dziwne leki lub zaryzykowac to cvzego jej lekarze nie
      polecali. I bylo warto.

      Kazdy ma swoj rozum. i wlasny wybor.

      • luty71 Re: Jak wyleczylem alergie u zony... 01.12.07, 00:03
        Doświadczenia naszej historii też uczą, że kompleksowe odrobaczanie
        przynosi niesamowite efekty - tam gdzie sterydy, antybiotyki i maści
        wszelkiej maści zawiodły.
      • sandraa3 Re: Jak wyleczylem alergie u zony... 01.12.07, 12:11
        Nie wiem czym się tak podniecasz. To forum wie to od lat.
        No chyba, że zależy i na promocji tej pani wink
        • mario971 Re: Jak wyleczylem alergie u zony... 01.12.07, 15:05
          no wlasnie, to forum wie to od lat.
          Ale wiekszosc nie wie. Dla wielu osób to chyba nowosc.
          Dlaczego sie o tym glosno nie pisze w gazetach, w telewizji?
          Skoro macie takie efekty to czemu milczycie?
          • mamciulka-nikulka Re: Jak wyleczylem alergie u zony... 01.12.07, 21:05
            jak dla mnie to po prostu interes.
            Jeśli zaczęłoby się głośno mówić o pasożytach i ludzie zamiast marnować czas w
            gabinetach lekarskich (a jeszcze więcej przed) zaczęliby się odrobaczać to wielu
            lekarzy straciłoby swoich klientów, a nawet mogłoby się okazać, że część
            specjalizacji jest kompletnie nieprzydatna.
            A tak wszystko jest po staremu, interes się kręci
            • mario971 Re: Jak wyleczylem alergie u zony... 01.12.07, 21:43
              no nie, fajne forum takie otwarte. spodobalo mi sie smile
              • luty71 Re: Jak wyleczylem alergie u zony... 01.12.07, 23:19
                To forum jest najfajniejszesmile))
                Czy zastosowaliście sie dokładnie (punkt po punkcie)do polecen 14
                dniowego programu oczyzczania?

                zakupiłam sobie książkę pani Nadieżdy i jej obserwacje pokrywają sie
                z moimi doświadczeniami - myslę,że w przypadku mojego synka pasożyty
                odgrywają bardzo ważną rolę w rozwoju alergii - nie przeczę synek
                jest alergikiem (obciążony gentetycznie - w rodzinie wielu
                alergików, a może pokoleniowy problem pasożytniczy???)- w ogóle
                przypadek mojego synka to ciężka sprawa - i pokarmówka i pasożyty i
                emocje i nadwrażliwość -a raz to uczula, a znów tamto, a teraz nie
                uczula to, co uczulało mesiąc temu i tak w kółko - teraz się
                odrobaczamy i jest niesamowita poprawa, ale na przykład dzisiaj znów
                był nagły atak świądu - z pozoru absolutnie bez przyczyny - czasami
                mam wrażenie, że to jakieś błędne koło - w odrobaczniu jeszcze nie
                ruszyliśmy lamblii (narazie wybijamy robale) więc może jeszcze
                lamblia mąci? - kto to wie???
                • luty71 Re: Jak wyleczylem alergie u zony... 01.12.07, 23:21
                  Czy Ty jesteś tym mariem, który tu kiedyś pisał już???? smile))
                  • mario971 Re: Jak wyleczylem alergie u zony... 01.12.07, 23:44
                    nie, jeszcze nigdy nie pisalem na tym forum
                    • luty71 Re: Jak wyleczylem alergie u zony... 01.12.07, 23:59
                      To dobrywieczoreksmile)

                      A jak z tym odrobaczaniem - trzymaliście sie sciśle punktów z
                      książki mam na myśli zalecenia z tabelek?
                      • mario971 Re: Jak wyleczylem alergie u zony... 03.12.07, 18:40
                        wieczorek a dobry dobry smilejak to forum takie fajne to chyba bede wpadał tutaj
                        coraz częściej smile

                        Staralismy się zrobić jak najpilniej. Mamy stosy książek z medycyny
                        niekonwencjonalnej i jakies doświadczenia są już za nami. Niektóre składniki
                        próbowalismy zwiększyć. Wydaje mi się że ten program jest tak przygotowany by
                        nic nikomu nie zaszkodzilo. I nawet czlowiek jak sie nie zna mial efekt. Ale jak
                        ktos sie zna to inaczej patrzy i pod swoim katem dobiera. Ale najbardziej
                        smakowały mi kotlety owsiane, normalnie jak schabowy, kto by pomyslal. mniam
                        mniam...

                        Niestety z wszyskich rzeczy sie nie udalo skorzystac np z sauny i z generatorow
                        reicha. Nie mamy w domu akurat takich luksusów.
                        Ale czlowiek zrobil co mogl i super. Moi znajomi tez stosowali program Clark.
                        Przyznam ze tez sa efekty.
                        Najgorsze to jak utrzymac rownowage by sie nie zarazac. To mnie przeraza.
                        Luty71 nie poddawaj sie. choroby chroniczne wymagaja dluzszego czasu leczenia.
                        jak dlugo to trwa juz u Was?
                        • luty71 Re: Jak wyleczylem alergie u zony... 04.12.07, 00:22
                          Mój synek ma 4 latka i z alergią walczymy prawie od urodzenia tyle,
                          że od 30 czerwca 2006 wiem, że tłem tej alergii sa pasozyty (a może
                          własnie graja pierwsze skrzypce) - od 30 października jesteśmy pod
                          opieką dr M z Warszawy i stosujemy jej kuracje odrobaczającą
                          (głównie leki konwencjonalne ale dawkowanie zupełnie inne niz podają
                          ulotki oraz Vernicadis)- efekty są niesamowite.
                          • luty71 Re: Jak wyleczylem alergie u zony... 04.12.07, 00:26
                            Wklejam link do postu, gdzie krótko opisałam nasza historię:
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=71498755&a=71681626
                            • mario971 Re: Jak wyleczylem alergie u zony... 05.12.07, 15:30
                              luty71: ale niezle, az podziwiam. Duzo przeszliscie. Zycze wytrwalosci.
    • ad310 mario do ciebie: 04.12.07, 09:19
      ale na czym dokladnie polega to oczyszczanie z pasozytow?chodzi o
      nalewke z orzecha wloskiego o ktorej wspomniales?czy u dziecka tez
      to sie stosuje?prosze opisz na czym dokladnie to polega?
      • mijka-only Re: mario do ciebie: 04.12.07, 10:24
        Alergia to jedno a pasożyty i robaki to drugie.A jak dziecko jest uczulone na orzechy?
        • ronja_m Re: mario do ciebie: 04.12.07, 15:46
          A czy zamiast tej nalewki z orzecha można stosować balsam kapucyński?
      • mario971 Re: mario do ciebie: 04.12.07, 22:54
        ad310: tak dzieci ponoć chetnie stosuja tą kurację. Na czym dokładnie polega?
        Hmm nie wiem jak skrocic 365 stron ksiązki w dwoch zdaniach smile
        My Polacy jestemy nauczeni ze idziemy do lekarza ktory da tabletki i jestesmy
        zdrowi. Niestety to nie tak. To nie wystarczy. Jest to bardzo rozszerzona
        kuracja Clark, czytajac ksiazke i przeprowadzajac ją sami dojdziemy do ciekawych
        wniosków widzac efekty smile Tam znalazlem odpowiedz na pytanie czemu kuracja Clark
        nie dziala na wiele osob.

        mijka-only: no wlasnie okazuje sie ze niezupelnie. Ju zbardzo duzo żrodeł podaje
        ze pasozyty wywoluja alergie. Skopiowalem fragment zksiazki : Alergię wywołują
        wydzielane przez pasożyta produkty przemiany materii, a także substancje, które
        powstają podczas rozszczepienia się otoczek jajeczek helmintów (...)

        Jesli dziecko jest uczulone wtedy sa srodki zastepcze orzecha np. wrotycz.
        Zreszta zalezy w jakim stopniu. Mozna oczyscic watrobe i tez moze przejsc
        uczulenie...

        ronja_m: spojrzalem na sklad i mysle ze nie . orzech jest najlepszy bo zabija
        najwiecej roznych robali. W polaczeniu z piolunem i gozdzikami zabija ok 100
        rodzaji robali. A lek syntetyczny podany przez lekarza moze 1,2 ...To duza roznica.
        Najlepiej mysle zrobic sobie samemu... chociaz....
        Moj kumpel wypil 0,25 litra orzechówki ze sklepu alkoholowego i wyszlo mu z 4
        robali o dlugosci 4 cm.....
        smile
        • ad310 Re: mario do ciebie: 05.12.07, 09:03
          rozumiem, ze te nalewke z orzecha robi sie samemu?tylko z orzecha
          wloskiego czy czegos jeszcze?jak dlugo sie to pije?dorosly moze
          wypic orzechowke z monopolowego i tez dziala?
          • kerstink Re: mario do ciebie: 05.12.07, 09:23
            Ad310, ale zacznij od diety u dziecka i wykluczeniu mleka.
        • kerstink Re: mario do ciebie: 05.12.07, 09:23
          > wniosków widzac efekty smile Tam znalazlem odpowiedz na pytanie czemu kuracja Clar
          > k
          > nie dziala na wiele osob.

          Mario, jestem ciekawa - dlaczego tak jest ? Ksiazke sobie kupie, ale podpowiedz mi.

          > Zreszta zalezy w jakim stopniu. Mozna oczyscic watrobe i tez moze przejsc
          > uczulenie...

          Jak bezpiecznie dziecku oczyscic watrobe ? Bo sobie zrobilam taka kuracje, i
          choc okrutne to wiem, ze zrobie to znowu na wiosne. Efekt byl niesamowity.

          > ronja_m: spojrzalem na sklad i mysle ze nie . orzech jest najlepszy bo zabija
          > najwiecej roznych robali. W polaczeniu z piolunem i gozdzikami zabija ok 100
          > rodzaji robali. A lek syntetyczny podany przez lekarza moze 1,2 ...To duza rozn
          > ica.

          To jest przekonujace dla mnie.
          • ad310 kerestink 05.12.07, 12:09
            zaczelam juz diete u dziecka.wykluczylam
            slodycze,mleko,jogurty,soki.je z nabialu tylko ser zolty i krocze
            jest zaczerwienione sad
            • kerstink Re: kerestink 05.12.07, 12:25
              Troche czasu to wymaga.
              • ad310 Re: kerestink 05.12.07, 12:38
                tu na forum czytalam ze u ko gos reakcja ntychmiastowa byla po
                odstawieniu tego co uczula,ze juz drugiego dnia bylo lepiej wiec
                myslalam ze u nas tez juz powinno byc cos widac.dopiero niby
                tydzien.krocze jakby nie jest tak bardzo czerwone chociaz caly czas
                utrzymuje sie zaczzerwienienie,ale sam odbyt zaczerwieniony i takie
                jakby drobniutkie krosteczki,wieczorem gorzej a rano prawie nic nie
                widac.
            • kruffa Re: kerestink 05.12.07, 12:37
              Podawanie w takiej sytuacji żółtego sera to jeden z gorszych pomysłów. Nadal
              podajesz nabiał, a na dodatek szprycujesz dziecko niesamowitą ilością chemii.
              Ja bym wykluczyła nabiał w 100% i jedzenie zawierające chemię (np. owoce suszone
              ze sklepu) oraz pokarmy typu: kakao, orzechy, miód, maliny, truskawki itp itd na
              2-3 tygodnie i zobaczyła co się będzie działo.

              Kruffa
              • ad310 Re: kerestink 05.12.07, 12:55
                dr Z powiedizala ze moze jogurty naturalne i ser zolty oraz
                bialy.podaje jednak z tego tylko ser zolty bo go lubi.zastanawiam
                sie nad nim bo ona je go codziennie.wiec moze to on jest sprawca?dr
                niby powiedziala zeby dawac,zeby mleko ograniczyc w plynie no i
                jogurtow nie podawac tylko naturalne.kakao nie je, orzechow tez
                nie,miodu nie,malin i truskawek tez nie.nie wiem co na kanapki jej
                podawac?wedliny ze sklepu odpadaja, a takich pieczonych nie chce za
                bardzo jesc.sokow nie pije.tylko herbatki,miete i kompot,chleb bez
                polepszaczy
                • kruffa Re: kerestink 05.12.07, 13:12
                  Oj, to sorry.
                  Odstaw chociaż na 4-5 dni.
                  Jak chcesz dać dziecku dobry ser zółty to kup w Wiejskim Specjale.
                  Na Pradze mogę ci powiedziec gdzie kupić dobre wędliny (wedzone w domu) albo jak
                  chcesz możesz odebrać ze śródmieścia.

                  Kruffa
                  • julamimi Re: kerestink 05.12.07, 13:17
                    tez poprosze o namiar na te wedliny (i na pradze, i w srodmiesciu)
                    pozdr
                    • ad310 Re: kerestink 05.12.07, 13:20
                      to poprosze onamiar na te sklepy z wedlinami.a ser zolty ze zdrowej
                      zywnosci moze byc?
                      • brises73 Re: kerestink 05.12.07, 13:27
                        Też myślę, że ser żółty to w tym przypadku kieski pomysł - jest on bowiem
                        wytworem sfermentowanym grzybami pleśniowymi- może pogarszać stan skóry.
                  • ad310 do kruffa: 06.12.07, 08:32
                    jesli mozesz to podaj namiary na te sklepy z wedlina wedzona w
                    domu.z gory wielkie dzieki
          • mario971 Re: mario do ciebie: 05.12.07, 15:32
            kerstink:
            np. takie ciekawe niuanse ze podczas odrobaczania nie mozna jeść białek
            zwierzeczych lub nie pić w osmym dniu głownej dehemintyzacji po sniadaniu bo
            robaki odzyja. Wiec wszyscy co sie do tej pory odrobaczali to robili to bez
            skutkow trwalych. I na nic Paraprotexy itp (tzw wyludzacze pieniedzy). Albo ze
            trzeba koniecznie przyjmowac krzem bo zabija pierwotniaki. A wszyscy jak sie
            odrobaczaja to np. na glisty itp... Rowniez odrobaczanei bez lewatyw jest stratą
            czasu. Takich niuansow jest o wiele wiecej. za duzo pisania. Któż to mógł
            wiedziec. Wszyscy pewno przerabiali Clark z efektami wiekszymi lub mniejszymi, a
            tu raotem nastepny przelom z doswiadczenia odrobaczania 2000 ludzi rocznie w tej
            Szkole Zdrowia.

            Sposobow oczyszczania watroby jest wiele. I kazdy naturalny jest praktycznie
            bezpieczny. To co proponuje Clark to kazdy naturopata ma w swoim zestawie i
            malachow i siemionowa i inni. To starodawny sposob po prostu.
            • kerstink Re: mario do ciebie: 05.12.07, 15:50
              Dzieki. Czyli pewnie bez tego bialka tez trudniej zlapac robaki, albo inaczej,
              bez bialka one gorzej sie czuja u nas. Ale nie sadze, zeby wegetarianie nie
              mieli robakow.
              No nic, ksiazke trzeba przeczytac.
              • mario971 Re: mario do ciebie: 05.12.07, 18:41
                jasne ze vegi maja robaki tez. jak widze to to walka caly czas, tym bardziej jak
                ktos ma wrodzone.
    • arim28 Ciekawy link . 06.12.07, 00:21
      www.igya.pl/oczyszczanie/szkola_zdrowia_uwolnij_sie_od_pasozytow_i_zyj_bez_nich.html
      • arim28 Re: Ciekawy link - :) Mario byl pierwszy! 06.12.07, 00:23
        • ichigats Re: Ciekawy link - :) Mario byl pierwszy! 07.12.07, 14:10
          witam,
          może głupie to będzie pytanie ale jak rozpoznać, że to nie jest alergia w
          rozumieniu czysto alergicznym tylko "alergia" spowodowana robakami? czy to
          wychodzi na jaw dopiero po przeprowadzeniu kuracji i oczyszczania i jeśli to nie
          zadziała to wiadomo, że to nie robaki?
          mój syn ma 15 m-cy, jest alergikiem (tak jak ja z resztą, ale mnie uleczyli w
          tamudżinie), dość często jesteśmy u wielu lekarzy od nefrologa po hematologa
          włącznie, wszędzie chodzimy z wynikami badań krwi, moczu itp. najróżniejszych
          ich rodzajów i nikt nawet nie wspomniał, że syn może mieć w sobie obcych. chyba
          na wynikach byłoby to widać czy nie?
          wiem, że książkę trzeba nabyć, żeby sie wykurować (dla mnie te ok. 40 zł to
          akurat sporo) ale może ktoś podpowie czy jest jakaś metoda na sprawdzenie czy to
          rzeczywiście od robaków.
          dziękuję za odpowiedzi i pozdrawiam
          • mario971 Re: Ciekawy link - :) Mario byl pierwszy! 07.12.07, 19:41
            Wystarczy troche poczytac literatury smile Badania kostują sporo.
            Sa dwie opcje albo pasozyty, albo kamienie w watrobie ktore sa tez spowodowane w
            wiekszosci przypadkow przez pasozyty. Wiec wniosek nasuwa sie sam.
            Jest taka metoda. Prawie wszystkie oparte na metodzie Volla.
            • anetka7444 Re: Do Mario 08.12.07, 15:12
              Mógłbyś podać przepis na nalewkę z orzecha i sposób jej stosowania??
              • marzenak35 Re: gotową nalewkę można kupić 09.12.07, 00:20
                Kupiłam w ziołowym gotową nalewkę z orzecha czarnrgo amerykańskiej
                firmy. w niej jest też gżdzik i piołun. Stosuję od niedawna, więc
                nie znam skutków
              • mario971 Re: Do Mario 09.12.07, 11:45
                wariantów jest parę, przepis jest nawet w książce Clark (orzech czarny) od
                której się wszystko wzięło, Siemionowej (orzech włoski), Malachowa (orzech
                zastąpiony wrotyczą) itp.. Trochę za dużo pisania. Jak znajde gdzieś w
                internecie to wkleje linka.
                A nawet stare przepisy naszych babć i zielarzy tez podaja.

                A owszem i kupić tez sie da. Lecz kosztuje fortunę z orzecha czarnego. No i ten
                dostępny w handlu z orzecha czarnego przynajmniej w moim przypadku uwazam ze byl
                niedzialajacy smile Producenci uzywaja róznych dziwnych metod produkcji. Nie ma to
                jak zrobić samemu.
                To samo osiągniemy używając orzecha włoskiego, który jest łatwy do zdobycia.

                Ja sobie sam zrobiłem z włoskich orzechów. na cały rok dla całej rodziny smile
    • ad310 mario: 11.12.07, 08:45
      a czy mozesz podac przepis na te nalewke?czy jest on zbyt dlugi?co
      oprocz orzecha wloskiego jest potrzebne?jaka ilosc tych orzechow
      itd.?
    • patyska ale sie ubawilam!!! 11.12.07, 11:05
      wyleczyles alergie? dobre! wyleczyles robaczyce po prostu. widze, ze
      ludzie nie tylko nie potrafia czytac ze zrozumieniem, ale tez pisac uncertain
      twoja zona nie miala alergii, miala alergopodobne objawy spowodowane
      zatruciem i robalami. nie mylic z alergia!
      masz cos wspolnego z wydawca tej ksiazeczki?
      i nie przepraszam za sarkazm.
      • rowantree Re: ale sie ubawilam!!! 11.12.07, 16:44
        Ja się raczej nie ubawiłam, ale kilkakrotnie złapałam za głowę!
        Jasne, że pasożyty są wśród nas i nie należy lekceważyć
        ich 'posiadania' w sobie, jednak zastanawiam się do jakiego stopnia
        można objawy alergiczne czy inne chorobowe, wymieniane wielokrotnie
        na tym forum tłumaczyć obecnością lamblii, glist czy grzybów.
        Czytając wasze posty oraz artykuły, które polecacie do przeczytania,
        można odnieść nieodparte wrażenie, że niemal wszyscy mamy
        jakiegoś 'przyjaciela' w organizmie. Rzeczywiście alergia a objawy
        alergiczne to zupełnie inna historia. Alergia jest chorobą układu
        odpornościowego, co można ustalić przy pomocy badań laboratoryjnych.
        Mówicie o nabijaniu kabzy przez lekarzy, którzy dzięki temu, że nie
        leczą pasożytów mają stały dopływ pacjentów a tym samym pieniędzy.
        Zastanawiam się jednak nad autorami propagowanych tutaj szeroko
        książek Siemionowej i Clark. Czy piszą takie pozycje dla własnej
        satysfakcji czy jednak dla olbrzymiej kasy? Siemionowa prowadzi też
        terapię oczyszczania organizmu na specjalnych turnusach
        swojej 'Szkoły Zdrowia' za jedyne 1000$ !!! Może wydała książkę po
        to, aby werbować nowych klientów? Kto wie? Ja widzę w tym czysty
        biznes.
        • mario971 Re: ale sie ubawilam!!! 11.12.07, 19:11
          patyska: szkoda mi czasu na pustą gadaninę.
          Ja napisałem o tym co doświadczyła moja żona. Droga była długa poprzez badania i
          wizyty u licznych lekarzy. Oczywiście KAŻDY z lekarzy potwierdził alergię. Ale
          efektu leczenia zero. Ja nie wiem czy jest naprawdę tak jak mówisz. Nie mam
          mikroskopu, wiedzy by sam to zbadać. Dla mnie sie liczy efekt. Czy mam podważać
          lekarzy którzy to stwierdzili? Mnie nie interesuje efekt leczenia poprzez
          usuwanie objawów i unikanie alergenów. Każdy kto ma alergię pragnie efektu
          całkowitego. Tylko to się liczy dla chorego człowieka. Przypadek w sumie sprawił
          że zastosowała leczenie przeciwpasożytnicze. W sumie mam to gdzieś jaka
          przyczyna. Ważne ze nie ma takich objawów alergicznych. Czytając te forum inni
          tez potwierdzili pozytywne rezultaty takiego leczenia i dzielili się swoim
          doświadczeniem. Wiec nie rozumiem twojego chamstwa dla mojej osoby, która
          pragnie sie podzielić swoim doświadczeniem. To forum jest dla wymiany
          doświadczeń i szukania pomocy a nie dla chamstwa. Byc może będzie to dla mnie
          zrozumiałe jak jestes lekarzem.
          Nie nie jestem wydawcą. Mam żone Ukrainkę i z tego powodu wiem co sie dzieje na
          Ukrainie. Tam ludzie nie mają pieniędzy jak u nas i szukają przez to
          alternatywnych sposobów leczenia.(czyli tańszych). Siemionowa tam jest bardzo
          znana bo propaguje TANI sposób leczenia i efektywny. Poznałem kilka osób które
          przeprowadziły u niej kurację z tzw"niewyleczalnych chorób". Poznałem też osoby
          które same w domu przeprowadzały oczyszczanie. Wszystkie te osoby były
          zadowolone. Cięzki mi uwierzyć że nie mówili prawdę. Tam ludzie są bardzo mili i
          pomocni i nie zachowują się tak chamsko jak Ty. A może jesteś jakims lekarzem,
          sprzedawcą BADÓW i nie na ręke Tobie by ludzie dowiadywali się o takich rzeczach?

          rowantree:
          chodzi o to że medycyna oficjalna przyczyny nie zna i mówi o tym otwarcie. To
          chyba nic dziwnego że ludzie szukają tych przyczyn na własna rękę.
          Badz co badz jasne ze masz rację że zawsze zachodzi obawa że ktoś chce na nas
          zarobic. Tez bym się bał. Ale naprawdę ciężko mi uwierzyć że ktoś chce na mnie
          zarobić jak pisze wprost ze mogę sam sobie wszystko w domu zrobic i na dodatek
          nie sa potrzebne żadne drogie leki smileI jeszcze podaje przepisy jak sobie zrobic
          samemu by sie nie wykosztowac. Więc pozwole sobie to uznać za przesadę w
          doszukiwaniu sie takich rzeczy. Zresztą co jest złego w zarobieniu? Każdy
          zarabia na czyms wazne tylko by to dzialalo. Mi sie oczy otworzyly po Clark. Jak
          ktos sobie w domu nie potrafi zrobic lewatywy to niech placi i 5000 $. A mało to
          ludzie wydaja pieniędzy na hydrokoloterapie?
          Ale tak zastanawiając się myślę ze jakbyś stworzyła cos dobrego tez bys chciała
          za to godziwa zapłate. I za jakis czas byc moze cos stworzysz dla dobra
          ludzkosci. A na takim forum zaczną Ciebie inni najezdzac i myslec ze to robisz
          dla kasy. Ja nigdy w zyciu bym ne napisal ksiazki. Ale potrafie sobie wyobrazic
          ile potrzeba na to pracy.
          • patyska Re: ale sie ubawilam!!! 12.12.07, 10:21
            nie chce cie obrazac, ale ty rzeczywiscie ani nie rozumiesz tego, co
            piszesz, ani tego co czytasz. to smutne. moze sprobuje jeszcze raz,
            "jak krowie na rowie" to pojmiesz: skoro alergia twojej zony
            zniknela po usunieciu z organizmu pasozytow, to znaczy ze nie miala
            ona alergii tylko robaczyce. wiec nie tytuluj watku "jak wyleczylem
            alergie u zony" bo po prostu pozbyliscie sie robali a nie alergii,
            ktora jest choroba nieuleczalna, niepojeta i nieokielznana. taki
            tytul watku nie tylko wprowadza w blad, ale tez robi wielkie
            nadzieje, ktorych dawac nie wolno, bo w alergii ich nie ma. sprobuj
            zrozumiec, a to nie jest trudne, ze alergia to nie robaczyca. jesli
            masz opory, to posluze linkami z np. wikipedii, moze pomoga ci
            zrozumiec roznice.
            a! nie jestem lekarzem, jestem matka prawdziwego alergika (badania
            na pasozyty robimy regularnie, nic nie ma) i nie obrazaj lekarzy, bo
            to ludzie jak inni, musza zarabiac na zycie podobnie jak autorzy i
            wydawcy polecanych przez ciebie metod i ksiazeczek.
            ps. wole byc chamem niz glupkiem.
            • kerstink Re: ale sie ubawilam!!! 12.12.07, 10:39
              A ja rozumiem intencje Mario. Moja 'alergia' - tak przez kilkanascie lat
              rozpoznawalo wiele roznych lekarzy - tez okazala sie ostatecznie byc wyleczalna,
              i to przez odrobaczanie i usuniecie toksyn, dbanie o watrobe i nerek.
              W takim razie niech lekarze sie decyduja na jednoznaczne slownictwo ! Oni
              umownie wiekszosc z tych typowych objawow nazywaja alergia lub nietolerancja. Co
              to dla ciebie jest ta prawdziwa alergia, skoro nie kazdy alergik ma alergie
              IgE-zalezna ?
              Najwiekszym bledem jednak jest odbieranie ludziom nadziei, pamietajmy o tak
              zwanym efekcie nocebo. Jak ktos z gory zaklada, ze bedzie chory, to bedzie chory.
              Nikt nie wyklucza, ze twoje dziecko jest 'prawdziwym' alergikiem, byc moze
              faktycznie nie ma robakow (choc wiadomo, jak to jest z tymi badaniami).
              Nawet gdyby zakladac, ze Mario jest wydawca ksiazki Siemionowej, to ta ksiazke
              jest bardzo ciekawa, mimo ze styl pisania jest dziwny (dodam, ze nie mam udzialu
              w zyskach ...).
            • mario971 Re: ale sie ubawilam!!! 12.12.07, 10:43
              wiesz, tak się składa że mojej żonie z kału nic nie wychodziło. Absolutnie
              żadnych robaków. I kilku lekarzy potwierdziło ze ma alergie.
              Potrafisz badać na odległość czy jak? bo nie rozumiem.
              To kilku lekarzy wystawiło taka opinię.
              Więc być może dlatego nie trafia do mnie Twoje wyjaśnienie. Dla mnie prostego
              człowieka stało się logiczne że alergie wywołują robaki. Jeśli tak Tobie
              wygodniej wierzyć to wierz w to co myślisz i nie musisz innych obrażać, bo ja
              nie obraziłem Ciebie w żaden sposób.
              • rowantree Patyska ma rację 14.12.07, 21:58
                Słuchaj Mario, jeżeli udało Ci się wyleczyć żonę z jej przypadłości,
                to na pewno nie była to alergia. Choć twierdzisz, że kilku lekarzy
                ją stwierdziło - podejrzewam, że bez przeprowadzenia szeregu badań.
                Żona mogła mieć objawy takie jak przy alergii, ale skoro pomogło
                odrobaczanie, to w takim razie była to zwykła robaczyca, jak
                napisała Patyska, że się powtórzę. Faktem jest, zmień tytuł swojego
                postu, albo napisz nowy, bo obecny nie pokrywa się z
                rzeczywistością. I niepotrzebnie dajesz ludziom cierpiącym z powodu
                alergii dużo nadziei - zaglądają na twój post, czytają i nagle
                przekonują się, że... eeee, to o robaczycy. Więc na przykład
                tytuł "Jak wyleczyłem żonę z robaków" byłby bardziej adekwatny.
                Alergia, jeśli jeszcze tego nie wiesz, należy do grupy chorób
                nieuleczalnych, ale dzięki nowoczesnym lekom jej postać może być
                łagodzona i zamieniona na przewlekłą. Przy alergii przeciwciała
                rozpoznają własne tkanki, komórki jako obce i po prostu je atakują.
                Podobnie rzecz się ma przy reumatoidalnym zapaleniu stawów - innej
                chorobie niesprawnie działającego układu immunologicznego.
                • luty71 Re: do rowantree 14.12.07, 22:40
                  Pewnie masz rację co do nieuleczalności alergii, ale widzisz mario
                  swoim postem daje nadzieję ludziom, którym wmawia sie, że maja
                  alergię, a później okazje się, że to nie alergia, a robaki i że, po
                  odrobaczeniu ta "alergia" albo znika całkowicie albo przybiera
                  postać, z którą da się żyć (tak jest chyba w przypadku mojego synka)-
                  więc jeśli mówimy o tytule to może wystarczyłby cudzysłów przy
                  słowie alergia, a zresztą cała ta dyskusja przypomina
                  niedawną "kłótnię" o nazwę tego forum, a zresztą zawsze będą Ci,
                  którzy wierzą w robaki i Ci, którzy są święcie przekonani, że robaki
                  istnieją tylko w głowach tych pierwszych.

                  I jeszcze jedno myślę, że w wielu przypadkach lekarze diagnozują
                  alergię na podstawie objawów zewnętrzynch tylko - dla potwierdzenia
                  swojej diagnozy nie zlecają żadnych specjalnych badań - tak było w
                  naszym przypadku - stąd może tyle przypadków (jest ich naprawdę dużo)
                  robaczyc leczonych jak alergię
                  • mario971 Re: do rowantree 16.12.07, 01:04
                    U mojej żony w rodzinie alergia to rodzinne/dziedziczne.
                    Wszyscy oprócz niej korzystają z pomocy medycyny oficjalnej likwidując jedynie
                    jej objawy. U niej w rodzinie mama ma alergie 50 lat ciocia 40 lat itd..
                    Jedynie moja żona się "wyłamala". resztę znacie.
                    Kto chce zyc z alergia, wierzyć do konca życia ze to nieuleczalne, niech zyje
                    jego sprawa.


        • kerstink Re: ale sie ubawilam!!! 11.12.07, 20:24
          Juz wiele matek na tym forum doswiadczylo, ze objawy alergii,
          stwierdzonej przez lekarzy tak naprawde byly spowodowane obecnoscia
          pasozytow. Zreszta, takie opisy objawow znajdzie sie w ksiazkach
          medycznych, mamy je kwestionowac ?
          Marzeniem byloby stwierdzic kazda alergie testami laboratoryjnymi.
          Prawda jest niestety taka, ze mozna ja stwierdzic w iles procent, a
          najlepszy test to jednak eliminacja/prowokacja. A i tak nie wiesz,
          czy przypadkiem pasozyty nie graja roli.

          A kase mozna robic i na alergii, i na robakach.
          • rowantree Re: ale sie ubawilam!!! 11.12.07, 22:56
            Prawda pewnie leży po środku, jak zwykle. Nie neguję tego co
            robicie. Nie krytykuję. Po prostu zastanawiam się nad tym. Sama mam
            mieszane uczucia. Mario, nie czuj się urażony, nie miałam nic złego
            na myśli. Problem w tym, że na tzw. oko alergię stwierdza większość
            lekarzy niedouków lub ignorantów. Dlatego bierzemy często sprawy we
            własne ręce i próbujemy samodzielnie ustalić przyczynę naszych
            dolegliwości. Z różnym skutkiem, jak sądzę. Niestety, żeby
            sprawdzić, czy alergia, tudzież objawy alergiczne spowodowane są
            pasożytami czy nie, należy podjąć leczenie (naturalną metodą bądź
            farmakologiczną). Zatem chciał nie chciał trzeba władować w siebie
            cały zestaw leków (piszę akurat o chemioterapii, bo jest
            zdecydowanie popularniejsza i pewnie szybsza jeśli chodzi o efekty)
            nie bacząc na skutki uboczne. To trochę jak ze świnką dośwaidczalną.
            Oczywiście możnaby poddać się wielokrotnemu badaniu kału, ale jak
            sami często podkreślacie, w większości przypadków jego wyniki nie są
            wiarygodne.
            Dobrze, że piszecie o problemie pasożytów, ale powiedzcie
            obiektywnie, czy rzeczywiście występują one u ludzi na tak masową
            skalę? Czy waszym zdaniem należałoby się odrobaczać średnio raz na
            dwa trzy lata? A przecież zdarza się, że robaczki żyją w naszych
            organizmach nie dając żadnych niepożądanych objawów. Co to oznacza?
            Że mają wtedy charakter saprofityczny, a nie pasożytniczy i może
            wystarczy je zostawić wówczas w spokoju, skoro nie czynią niczego
            złego? Przecież grzyby obecne są w całym organizmie człowieka
            (wewnątrz i na skórze) tyle że ujawniają swoją niekorzystną
            działalność podczas spadku naszej odporności. Stąd, na przykład,
            często przy infekcjach czy osłabieniu kobiety cierpią na grzybicę
            pochwy. Wybaczcie mój sceptycyzm, ale mimo studiowania bardzo wielu
            postów na tym forum, wciąż rodzą mi się w głowie nowe pytania.
            Co do robienia pieniędzy na wiedzy. Zgadzam się z Mario. Każdy ma
            prawo zarobić kaskę za przyzwoitą pracę. Chciałam tylko zwrócić
            uwagę na fakt, że nie tylko lekarze i firmy farmaceutyczne zarabiają
            na kliencie, ale również przedstawiciele medycyny
            niekonwencjonalnej. Nie potępiajcie więc jednych, wynosząc na
            piedestał tych drugich. W końcu pani Siemionowa też nie jest
            organizacją charytatywną (nie potępiam, ale zwracam na to uwagę).
            Pozdrawiam
            • kerstink Re: ale sie ubawilam!!! 12.12.07, 08:29
              Rozumiem twoje watpliwosci, jakies 2 lata temu tez bylam sceptyczna. Po dwoch
              latach jednak mysle, ze pasozyty sa bardziej powszechne. Moja corka lapie owsiki
              na ogkraglo w przedszkolu, problem przerostu Candidy jest bardzo powszechny.
              Kiedys Sigvaris mi mowila, ze podczas operacji znajdzie sie pasozyty (albo po
              operacji sie stwierdza w analizie). Sa lekarze, ktorzy swoja rodzine odrobaczaja
              co jakis czas, tak jak sie odrobacza zwierzeta domowe.
              Nie zdajemy sobie sprawe, dopoki sie nie wglebiamy, nie mowi sie o tym tak
              czesto jak o zwyklej aspirinie.
              Czesto nie ma objawow obecnosci pasozytow przez jakis czas, a niech bedzie tylko
              ten spadek odpornosci, ktory kiedys u kazdego wystepuje - wtedy maja raj. Wazne
              przy tym wszystkim, zeby wiedziec, jakie objawy moga swiadczyc o pasozytach,
              zebysmy nie w ciemno leczyli objawy 'alergii' bez usuniecia przyczyny. Wazne,
              zeby odpowiednia dieta i higiena zminimalizowac zarazenie. A alergia, czy tez
              nietolerancja swoja droga moze wystepowac.

              Nadal wierze, ze wsrod lekarzy - i ci leczacy alergie i ci leczacy pasozyty -
              jest sporo takich, ktorzy naprawde chca leczyc. Nie rozumiem tylko, dlaczego
              czesc nic nie wie o pasozytach.
              • luty71 Re: a ja się nie ubawiłam:( 12.12.07, 23:30
                Patyska wiem, że masz cięty język ale teraz chyba trochę
                przesadzasz - nastawać tak na człowieka, który dzieli się
                doświadczeniami - a swoją drogą to kto nazwał chorobę żony Mario
                alergią? Kto nazywa alergią choroby wielu dzieci na tym forum, a
                które to alergie okazuja się byc robaczycami? Lekarze. Niech no
                więc lekarze albo będą bardziej precyzyjni albo niech sobie przypmną
                o istnieniu pasożytów.
            • brises73 Re: do rowantree 15.12.07, 22:03
              To zerknij proszę w poniższy link i poczytaj ile może siedzieć w człowieku,
              który się zaczął oczyszczać:
              mikstura.kei.pl/forum/topics8/680.htm
              • kerstink Re: do rowantree 17.12.07, 08:04
                No niezle, szczegolnie filmik ...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka