Dodaj do ulubionych

Do Sigvaris-Węgorek Jelitowy

21.01.08, 16:18
Witam Serdecznie
Mam problem,u mojego synka(2 latka)w badaniu w VM wykryto węgorka
jelitowego(innych pasożytów brak).Dr M poprosiła o trochę czasu,aby
ustalić leczenie.Odebrałam dzis wyniki od p Kamirskej i znów nic nie
wykryto.Czy istnieje inna metoda,aby się upewnić że to ten
pasożyt.Czy spotkałaś się z takim przypadkiem,u tak małego
dziecka?.Sama nie wiem ,czy wierzyć w te badania VM ,za z drugiej
strony ma typowe objawy że coś go gnębi.
Obserwuj wątek
    • 5_monika Re: Do Sigvaris-Węgorek Jelitowy 21.01.08, 20:27
      byłaś w ciepłych krajach z dzieckiem ?
      poczytałaś o tym węgorku w necie ?
      pzdr
      • sigvaris Re: Do Sigvaris-Węgorek Jelitowy 21.01.08, 21:44
        Moniko, węgorek już w Polsce jest..
        To za sprawą basenów, hoteli i zwierząt domowych.. I całego zamieszania z łatwą
        migracją ludzi ... i zwierząt.

        Czy kojarzysz, któryś z tych objawów u dziecka lub u Was rodziców:
        "Obrzęk, zaczerwienienie i bolesność w miejscu wniknięcia larwy, objawy zapalne
        tchawicy, oskrzeli i płuc, bezsenność, drażliwość, brak apetytu, bóle brzucha,
        biegunka, anemia, spadek masy ciała"?
        Nie muszą to być wszystkie objawy, analizuj je po kolei.

        Jakie objawy dziecko ma teraz, co skłoniło Cię do badań?

        Czy masz zwierzę domowe, lub dziecko miało kontakt z jakimś zwierzęciem?

        • zosia97 Re: Do Sigvaris-Węgorek Jelitowy 22.01.08, 13:11
          U synka objawy to brak apetytu,bóle brzuszka,cienie pod
          oczmi ,niespokojny sen,ciągły katar,minimalny przyrost masy ciała,
          zapalenie oskrzeli ( od urodzenia 2 razy ),uczulony dosłownie na
          wszystko.W domu żadnych zwierząt,ani u dziadków.My rodzice nie mamy
          objawów choroby,i nic nie wskazuje abyśmy cos mieli.Podejrzewałam u
          synka inne robaki gdyż, przebywa codziennie z córeczką
          opiekunki,która chodzi do przedszkola.
          • sigvaris Re: Do Sigvaris-Węgorek Jelitowy 22.01.08, 13:27
            Zosiu, leczenie węgorka to nie jest łatwa sprawa.
            Odradzam Ci z całego serca leczenie dziecka przez net.
            Nigdy nie dowiemy sie jak doszło do zarażenia.
            Czasami pamietam jak krzyczałam jak ktos wszedł w butach do
            mieszkania, kiedy moje dzieci raczkowały.. Boję się piaskownic,
            basenów - ale dzieci muszą też rozwijac sie społecznie. Nie
            zaradzimy zarażeniom. Musimy jedynie więcej wiedzieć o objawach i
            badac się.
            Radzę Ci trzymać się dr M. Być może porozmawiać z nią nt.
            powtórzenia badania. Kiedy masz u niej wizytę?
            Odwlekanie leczenia nie jest dobre.
            Musisz porozmawiac też z nią o córeczce niani. Czy ta dziewczynka ma
            tez jakieś niepokojące Twoim zdaniem objawy?
            • zosia97 Re: Do Sigvaris-Węgorek Jelitowy 22.01.08, 14:54
              24 stycznia mam wizytę u p Eli w VM na powtórzenie badania,a 29
              stycznia wizytę u dr M.Córeczka niani ma wszystko co może mieć
              dziecko przedszkolne(badanie robione w VM przez p Elę).Mam jeszcze
              drugiego synka(10 m-c ).Najbardziej martwi mnie to że dr M sama nie
              jest pewna jakie ustalić leczenie, ze względu na jego wiek.
              • sigvaris Re: Do Sigvaris-Węgorek Jelitowy 22.01.08, 15:47
                Wiem, ze ona to konsultuje. Byłam w niedzielę na wykładzie lekarzy,
                była tam i M. Ona konsultuje jak Wam pomóc najlepiej i
                najbezpieczniej. Wiem to.
                To lekarz z wielką pokorą do swojej wiedzy. A to świadczy tylko o
                wielkiej wiedzy.. jak dużo wiesz Twoje horyzonty są ogromne. Widząc
                dużo, wiesz co powinnaś jeszcze zgłębiać.
                To także kwestia odpowiedzialności. Widać, ze chce być pewna swoich
                zaleceń. To tylko dla Was lepiej.
                Nie martw się. Sądzę, że jesteście w najlepszych rękach jeśli chodzi
                o to rozpoznanie. Zobaczymy jeszcze badania powtarzające.
                Poczekaj jeszcze te kilka dni.
                Być może, że poza wiedzą, konsultacjami - zdobywa też dla Was leki.

                Czy możesz poszukać dla syna wody, która ma opis ph na butelkach?
                Chodzi o to, żeby znaleźć wode z takim opisem. Najlepsze ph jest 7,
                4. Szukaj czegoś w tych okolicach ph 7. Tylko na takiej wodzie
                przygotowuj dla syna posiłki. I tylko taką wode dawaj mu do picia.
                Nie szukaj jednak wśród wód mineralizowanych.
                Wiem, ze wydaje Ci się to dziwne, ale woda jest bardzo ważna.
                Chodzi głównie o to, żeby nie miała kwaśnego odczynnika (przedział
                mniejszy niż 7).
                Poszukasz?

    • atopik Re: Do Sigvaris-Węgorek Jelitowy 22.01.08, 15:35
      A robiłaś dziecku jeszcze jakies inne badania, morfologia, mocz, IgE itp ?
      • zosia97 Re: Do Sigvaris-Węgorek Jelitowy 23.01.08, 09:57
        Sigvaris dziękuje za wszystkie informacje a przedewszystkim za to że
        odpisujesz.Jesteś wspaniałą osobą i tylko dzięki Tobie i twojej
        wiedzy wierzę,że wszystko się uda.Wody będę szukała,tylko nie wiem
        gdzie jej szukać,ale zrobię wszystko żeby mu pomóc.Obecnie podaję mu
        wodę krzemową,którą kupiłam w VM.Dam znać jak będę więcej wiedziała,
        po wizytach w VM.Pozdrawiam Cię serdecznie.
        • zosia97 Re: Do Sigvaris-Węgorek Jelitowy 25.01.08, 14:44
          Jesteśmy po wizycie u p.Eli w VM, kolejne badanie potwierdziło
          węgorka jelitowego oraz po pełni ujawniła się lamblia oraz owsiki.
          Wode można kupić w VM o ph 8,2,czy taka będzie dobra?,żywa
          woda.Czekam na wizytę do dr.M i zobaczymy co dalej.My również się
          przebadaliśmy:owsiki,lamblia i grzyby.Pozdrawiam
          • sigvaris Re: Do Sigvaris-Węgorek Jelitowy 25.01.08, 14:52
            o żywej wodzie wiem mało. Ale każda woda o ph7 - 8 będzie dobra!
            Co wyszło u pozostałych członków rodziny?
            O zarażeniu wegorkiem ciagle tak naprawde niewiele wiadomo. Dlatego
            dopytuję.
            • zosia97 Re: Do Sigvaris-Węgorek Jelitowy 25.01.08, 15:28
              Niestety dziadkowie nie byli badani.Myślę że synek załapał go na
              podwórku.Jak był mały często się przewracał twarzą na chodnik i
              buziak cały zdarty aż do krwi.U mnie na osiedlu jest więcej psów niż
              dzieci i gigantyczna ilość odchodów ,nawet trawy nie widać.
              • sigvaris Re: Do Sigvaris-Węgorek Jelitowy 25.01.08, 16:11
                a jak młodszy? tez zestaw lamblia, owsiki, grzyb? Dało się go jakoś
                zdiagnozować? ma jakieś objawy?
                • zosia97 Re: Do Sigvaris-Węgorek Jelitowy 30.01.08, 14:36
                  Młodszy synek nie był badany,według p.Eli jest za mały i badanie
                  może się nie udać.Moim zdaniem napewno ma grzybicę i owsiki.,co do
                  lambli to nie jestem pewna.W nocy śpi bardzo niespokojnie ,budzi się
                  i dziwnie kaszle tak jakby chciał coś wyrzucić z siebie.Jestem juz
                  po wizycie u dr.M,mam schemat leczenia.Jest jedna rzecz która mnie
                  bardzo zastanawia,odebrałam wyniki krwi i starszy synek ma wyniki
                  idealne,a zelazo w górnej granicy 150!(norma 30-150),nawet nie ma
                  kwasochłonnych podwyższonych.Przeczytałam wszystko co można o
                  węgorku,nawet dzwoniłam do szpitala zakaznego,powiedziano mi że jak
                  ma tego pasożyta ,to kwasochłonne wyjdą bardzo podwyższone.To ja już
                  całkiem zgłupiałam.
                  • sigvaris Re: Do Sigvaris-Węgorek Jelitowy 30.01.08, 15:04
                    Nie ma reguły przy pasożytach. Wiele dzieci na forum z glistnicą
                    (też rzekomo "musi być podwyższone") kwasochłonne miało w normie.
                    Możesz napisac mi na priv: sigvaris@gazeta.pl schemat leczenia,
                    które dostaliście wszyscy?

                    Wolałabym, żeby ten schemat leczenia węgorka nie był na forum.
                    Zwłaszcza ze może być potraktowany jak schemat, a przecież to dawki
                    indywidualne dla Twojego dziecka.
                    • zosia97 Re: Do Sigvaris-Węgorek Jelitowy 01.02.08, 11:04
                      Sigvaris mam problemy z pocztą gazetową.Tak naprawdę to nie jest
                      schemat leczenia tylko wstęp ,przygotowanie organizmu do
                      walki,wzmocnienie systemu obronnego.Przed nami długa droga i częste
                      wizyty w VM.Jak będę miała już dobrą pocztę to Ci wszystko napiszę.
                      Pozdrawiam
                      • sigvaris Re: Do Sigvaris-Węgorek Jelitowy 01.02.08, 13:48
                        To co piszesz dobrze rokuje. Czekam na mail od Ciebiesmile)))
                        Pozdrawiam ciepło.
                        • mimi_nowa Re: Do Sigvaris-Węgorek Jelitowy 26.02.08, 14:26
                          NIe wiem czy słyszałaś o aparacie MORA. Diagnozuje i leczy węgorka
                          tak samo jak inne pasożyty. Poszukaj w necie, czy przypadkiem nie
                          masz go w okolicy.
          • brises73 Re: Do Sigvaris-Węgorek Jelitowy 25.01.08, 21:22
            Możesz też samodzielnie przyrządzać wodę tzw. strukturowaną. W przyrodzie
            spotyka się taka wodę w warzywach, owocach, ich sokach i roztopionym lodzie.
            Według niektórych naukowców, woda którą się zamrozi, a następnie rozpuści
            „zapomina co niesie”, przestaje być magazynem informacji, które nabyła - jest
            CZYSTA. Zwykłą wodę wodociągową nalać do garnuszka o dowolnej objętości,
            zagotować, przykryć, ostudzić i wstawić do zamrażalnika o temperaturze minus 4 C
            na 2-3 godziny. Po tym jak woda zamarznie, przebić powstały lód, a wodę zlać.
            Otrzymana woda posiada właściwości strukturowanej. Nawet jedna szklanka wody z
            roztopionego lodu wypita na czczo codziennie znacznie poprawi samopoczucie i
            wygląd zewnętrzny. Zimą zadanie jest prostsze, wystarczy postawić na balkon smile.
            Taka woda jest na prawdę super, smakuje jak z górskiego strumienia. My pijemy od
            listopada i rewelacja!
            • sigvaris Re: Brises 25.01.08, 22:34
              Pod warunkiem, ze ta woda z wodociągów nie ma lamblii..
              Cysty lamblii mrożone do temp. - 60 C. dalej wykazywały żywotnośc po odmrożeniu.
              W Wa-wie w kranówie były cysty lamblii (dotarłam do artykułów w Życiu Warszawy
              z lat 80-tych, wtedy najlepszej gazety w Wa-wie). Teraz nie wiem, czy ktoś to bada.
              A eMama, co zapowiadała pospolite ruszenie w swoim mieście (Kubona? nie pamiętam
              nicku, sorry) odkryła właśnie (just now), że u niej w mieście odkryto cysty
              lamblii w kranówce. Dlatego namówiła radnych na "pospolite ruszenie" przeciw
              robalom!
              Nie mamy pewności co leci z kranów.
              Nie polecam. Bo nie możemy wziąc na siebie odpowiedzialności, ze tam nie ma cyst
              lub jaj. Woda jest badana tylko bakteriologicznie.
              Sorry.

              • brises73 Re: Brises 26.01.08, 00:08
                Spokojnie, wodę strukturowaną można przyrządzić i z mineralki i z filtrowanej -
                jak kto chce. Tu chodzi o to, by "wyczyścić jej pamięć" [a że woda "pamięta" -
                to nawet udowodnione naukowo].
                • sigvaris Re: Brises 26.01.08, 00:25
                  A z tym się zgodzę.
                  • 9-x-2 do sigvaris 26.01.08, 10:28
                    Czy cysty lamblii umierają podczas gotowania wody? Chodzi mi o to,
                    czy wodę kranową możemy wykorzystywac do sporządzania posiłków -
                    herbaty, zup, kompotów, kisieli, gotowania warzyw, jajek, mięsa i
                    t.d. - tego co się gotuje przez co najmniej 15 min. Czy cysty wtedy
                    są niszczone?
                    • annajulia2 Re: do sigvaris 26.01.08, 21:16
                      A czy filt nalozony na kranowe czysci ja z lambli ?
                      • sigvaris Re: annajulia2 01.02.08, 13:49
                        Nie wiem tego. Nie dotarlam do badań nt. filtrów, które dawałyby
                        info o cystach i ich filtracji filtrami domowymi.
                    • sigvaris Re: do sigvaris 27.01.08, 22:51
                      Tak, gotowanie (dłuższe wody) powinno zniszczyć cysty.
                      Uwaga przypomnę, ze nie zabija jej mrożenie nawet do -60 st.C!
                      Co do filtrów - nie wiem dziewczyny.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka