yaneczka78
09.02.08, 21:05
czy jest tu jakaś mama na forum, która może napisć, że pozbyła się
robali u dzieciaczka i one nie wróciły już? przynajmniej przez
dłuższy czas? bo ja już się załamałam chyba, to jakaś walka z
wiatrakami jest... nasza walka trwa dopiero (tak mogę napisać w
porównaniu z innymi)dwa miesiące, nie liczę tu wcześniejszego
tułania się po różnych lekarzach przez ponad pół roku. ostatnio
myślałam, że będzie w końcu lepiej, ale niestety. najpierw były
owsiki i candida++ u synka, dwie serie pyrantelum dla naszej trójki,
synek super fajny dzieciak przez tydzień, potem mega pogorszenie
czyli krosty ropne w ilości niepoliczalnej, liszaje ciąg dalszy,
zupełny brak apetytu, mega świąd, marudzenie cały dzień, usypianie
na rękach (synek 17mcy). podejrzenie lamblii przez panią dr. poszedł
zentel, furazolidon,chińskie zioła, ale tylko dla synka, znowu było
lepiej, dwa tygodnie, i znowu załamka. zrobiłam badanie kupy, a tam
lamblia i candida++, czekam na wyniki owsików, ale podejrzewam, że
nadal są bo synek siusiaka by urwał najchętniej jakby mógł. ja z
mężem robiliśmy tylko biorezonans, wyszło, że czyści. już się trochę
pogubiłam w tym wszystkim... ech...a objawy wracają oczywiście...
skoro dostał już furazolidon, a gady są, to jaki lek teraz na to
dziadostwo? czy ktoś miał podobną sytuację?