Dodaj do ulubionych

jest gorzej - co mozna jeszcze zrobic? help

02.10.08, 23:36
z alergia walczymy od 5 mies zycia dziecka, tak na powaznie, tzn jak ja juz
super mocno wywalilo. Najpierw moja dieta, potem super scisla dieta i nic,
zero efektow. Odwiedzilam dwoch znanaych warszawskich alergologow, ale nie
dowaiedzialam sie ic wiecej niz z tego forum. ich propozycja to tylko dieta
matki- jakze dlatego od tej forumowej, masci sterydowe i anwilzajace, i
tyle... 100zl sie anelzy.

Potem poszlismy w homeopatie i szanowanej dr Pietkiewicz. Lecimy na homeo juz
4 mies i tez zadnej poprawy nie wiedze.Odczu

NAstepny krok to Vega Medica. Mala jest uczulona na m.in bialko krowie,
laktoze, moje mleko, bawelne, jelpa... Bog wie co jeszcze, bo oni w VM badaja
wyrywkowo. Odczulam i odczulam a poprawy ie widze, powiedzialbym ze jets
jeszcze gorzej.

Karmie piersia, mala ma niewiele produktow stalych. Mam czasmi ochote
odstawic, ale boje sie ze nie nastapi cudowwne ozdrowienie, a cyc dla malej to
jedyna pociecha i odwrocenie uwagi od wieczornych i nocnych drapan.

Kupy badalam sa ok.
Obserwuj wątek
    • aniaolawa Re: jest gorzej - co mozna jeszcze zrobic? help 02.10.08, 23:59
      hej jestem w tej samej sytuacji co ty! odwiedziłam samych
      najlepszych dermatologów, alergologów , immunologów, pediatrów. Do
      VM jestem zapisana za 3 tygodnie, jedno jest pewne nie zgodzę sie na
      żadne testy bo u niemowlaków jak mój 6-cio miesieczny synek i tak
      nic te testy nie dadzą, bo za mały organizm ,żeby testy były
      wiarygodne. Dałam się namówić tylko jedej pediatrze na IgE ,wyszło
      bardzo malutkie wartość 7 ,a potem usłyszałam ,"no ale to jeszcze
      małe dziecko , to daltego moze tak wyszło..." Z produktów
      wprowadziłam jabłka , dynię, Ziemniaki ,szpinak , sok jabłkowy ,
      Sinlac. Nie widzę związku żadnego z wysypką , która jest stale od 4
      miesięcy, tylko raz bardziej ostra raz mniej na każdej części
      ciałą ,poza pupą!Synek sie budzi w nocy i drapie do krwi.Ja swoje
      poszukiwania rozpoczęłam na własny rachunek. Zrobiłam grzyby ,
      pasożyty dwa razy i nic nei wyszło, bo to były posiewy za krótko
      hodowane! Ostanio trafiłam do Kamirskiej i tam zrobiłam grzyby ,
      pasożyty i lamblie metodą mikroskopową i wyszły grzyby
      średnioliczne. Pediatra przepisałą antybiotyk , podaję od
      tygodnia ,narazie zmian nie widzę i zamierzam z grzybem udac sie do
      VM, ale nie dam sobie wmówić ,że to AZS. Stosowałam wiele rodzaji
      sterydów ,elidel , syropy antyhistaminowe,emolienty , kąpiele
      lecznicze wszystko mi zalega teraz w szufladzie, bo pomaga tylko na
      2-3 dni a potem jeszcze większa wysypka.Mam dość i nie mam siły , bo
      sama niewiele jem karmiąc piersią...Ważę już 54kg przy 178wzrostu
      Lekarze to banda która tylko zarabia na lekarstwach , które wciśnie
      pacjentom. Rozumiem Ciebie jak się męczysz. Ja też nei odstawiam od
      cyca narazie, bo to uspokajacz jedyny. Synek nie zna smoczka nie
      pije z butelki, tylko ze strzykawki, nie umie pić z butli.Wydałam
      już ok 3 tyś na lekarzy i ich super leki bez skutku....Zrób może
      grzyby ,pasożyty , lamblie u Kamirskiej, przynajmniej będziesz miała
      pewność ,ze dobrze zrobiła badania. Mój plan to zrobić jeszcze
      owsiki, trzymać dietę antygrzybiczą, spróbować aloesu i następnie
      udać się do VM. To moja ostania nadzieja,ale nastawiam się na
      odgrzybianie. Ja miałam sama przez całą ciążę grzybicę pochwy, może
      synek przejął skłonności po mamusi do tego syfu. Mam nadzieję ,że
      odgrzybianie pomoże, jeśli nie to stracę nadzieję na cokoliwek...
      • aniaolawa Re: jest gorzej - co mozna jeszcze zrobic? help 03.10.08, 00:08
        jeszcze jedno, nie rezygnuj z cycka teraz bo jesli to alergia, to
        dziecko ma osłabiony układ immunologiczny ,a teraz jest najgorszy
        okres związany z przeiębieniami, więc lepiej dawać dziecku
        przeciwciała z pokarmem mamusi. Ja wychodzę z takiego założenia,
        choć też czasem myślę ,ze może jak odstawię to uda mi sie pozbyć
        wysypki. Zresztą u mnie ciężko będzie odstawić ,bo mój synek to
        cycal niesamowity.
        • nina_74 Re: jest gorzej - co mozna jeszcze zrobic? help 03.10.08, 01:15
          ciekawa jestem co powiedza Ci w VM.
          A do kogo sie zapisalas?
          my chodzimy do dr Szymanskiego, fajny gosc, choc moj maz stuka sie w glowe i
          mowi ze to czary-mary.
          Tylko tam wszystko dzieje sie tak szybko, szalenstwo... mam wrazenie ze oni po
          łebkach te odczulania robia.

          NA pierwsza wizyte wez ze soba
          - wode
          - swoj pokarm w slioczku (nieduzo 5-10ml)
          - proszek do prania
          - mozesz tez ten sinlac
          - dynie - bo nie maja w panelu (ja zabralam)
          - co Ci sie jeszcze przypomni
          Sprawdzisz to od arzu, a nie dopiero na nastepnej wizycie!

          moja tez strasznie cycowa dziewczyna

          kupy badalam u Kamirskiej i wyszly dobrze
          Ja waże 51/171, wiec tez dieta i cycowanie daja sie we znaki.

          Wydam kazde pieniadze, zeby sie tylko pozbyc tego cholerstwa, czy ktos ma jakis
          pomysl?
          czy kiedys bedzie u nas normalnie?
          • aniaolawa Re: jest gorzej - co mozna jeszcze zrobic? help 03.10.08, 08:51
            chciałam sie zapisać do Mikołajewicz, ale przyjmuje dopiero od
            stycznia. Zapisałam sie do jej uczennicy dr Sojki, ale właśnie
            termin odległy 1,5 miesiąca muszę czekać.Jestem już tak
            zdeterminowana i wściekła na brak kompetencji lekarzy ,że jak teraz
            wchodzę do nowego to odrazu mówię ,że żaden lekarz nam nie pomógł i
            że wszyscy gadają to samo i odrazu widze zdenerwowanie u nowego
            lekarza i iwem ,że nam tez nie pomoże.Nie będę robić testów , bo one
            naprawdę nic nie dają u tak małych dzieci. Bo co Tobie dały?Zresztą
            natknęłam się na teorie ,że jest się uczulonym na grupę produktów
            np. jeśli marchew to też dynia, morela ,brzoskwinia czyli te
            pomarańczowe, ale całęgo opracowania nie widziałam i poszukuję go
            nadal. Bo mi się narazie wydaje ,ze na dynię i marchew może jest
            uczulony, bo jak pisałam wcześniej to synek ma wysypkę przez
            calusieńki czas, więc jak mam stwierdzić ,ze go wysypało bądź
            nie.Chciałąbym ,zeby wyleczyli mi w VM grzybicę, jak nie zejdzie
            wysypka to dopiero pomyślę o testach. Czytałam też gdzieś ,że
            nadmiar witaminy D może powodować wysypkę, może zrób z krwi
            gospodarkę fosforanowo-wapniową, ja jeszcze nie robiłam tego, bo nie
            pobieranei krwi u mojego synka to istny koszmar, bo krew nie chce
            leciec sad !!! A jaką wodę miałabym zabrać do VM? Bo jeśli chodzi o
            miejsce zamieszkania to już mieszkamy w 4 miejscu od urodzenia synka
            i nie widze związku z wysypką. Napisz mi co jecie, może jakiś bląd
            popełniasz?Mi sie wydaje ,że nie popełniam żadnego, choć i tak
            wyspypka jest. Bo jak tu czytam to np. laski jedzą np. kurczaka ,
            ryż , marchewkę i głodzą sie faktycznie, ale kurczak to straszne
            badziewie faszerowane chemią, a jak uczoulone na jajko , to przecież
            nie mozna kurczaka i kury.
    • mnaimmnia Re: jest gorzej - co mozna jeszcze zrobic? help 03.10.08, 08:42
      Witam.
      Jestem mamą 4,5 miesięcznego synka, który objawy alergii dostał w pierwszym tygodniu życia. Uhhh, tatuś alergik niestety. No i walka przez 4 m-ce z moja dietą i pielęgnacją skóry aż do obłędu uncertain sterydy, antyhistaminy, probiotyki, moja dieta złożona z kilku produktów i modyfikowana. Synka widziało i badało 4 pediatrów, nie robiłam testów, u alergologa nie byłam, u dermatologa też nie, nie wiem, może powinnam była to zrobić. Zdarzały się poprawy co kilka dni ale zaostrzenia za każdym razem gorsze niestety. Aż do około trzeciego miesiąca kiedy to synek zaczął się świadomie ocierać i aż do 4 kiedy to profesjonalnie sie drapał sad(( I zaczęły się płacze w nocy i w dzień i trudne zasypianie przez swędzenie, i ocieranie się na każdym kroku przy noszeniu i kładzeniu na brzuszku.. i jeszcze trochę rzeczy. No i odstawiłam go bo było nie do wytrzymania niestety sad( Nie miałam już za dużo czasu na kombinowanie bo z każdym dniem było gorzej. Mleko matki najlepsze ale moim zdaniem nie w moim przypadku akurat, niestety. Nikt nie wie ile przepłakałam i nawet po odstawieniu kiedy mały nie chciał jeść nutramigeniu sad Teraz po 2,5 tyg Bebilonu P (nutramigen zaostrzył sprawę nie wiem czemu) wychodzimy na prostą. Wszystko blednie, plamki, krosty, mały jest wesoły, spi, nie płacze w dzień, kupy bez krwi (wreszcie)... dużo by pisać, dużo czytałam, artykuły, fora, starałam się ale u nas akurat prowadziło to do nikąd. Efekt w postaci kataru też się pojawił u synka (już nie dostaje przeciwciał niestety), ale powiem że taki katar to PESTKA. Wiem że chodzi Ci o zachetę i pomoc w walce. Ja tez jej szukałam i teraz nie żałuje kroku choć nadal mi smutno (ale to MI jest smutno, MAŁEMU jest wesoło)
      Próbuj walczyć, popieram, bardzo bardzo trudno jest odstawiać.
      Pozdrowienia, powodzenia i pisz jak Wam idzie!
      • mnaimmnia Re: jest gorzej - co mozna jeszcze zrobic? help 03.10.08, 08:54
        aha, dodam jeszcze że mały też nie smoczkuje i nie umiał pić z butelki, nawet mojego ściągniętego mleka z butli nie pił. Ale jak go przycisnęło to się nauczył. Przez 2 pierwsze dni mało pił, a teraz z butli pałaszuje bez mrugnięcia okiem.
        • aniaolawa Re: jest gorzej - co mozna jeszcze zrobic? help 03.10.08, 09:01
          a ile płaciłaś w VM za wizytę i testy?
        • aniaolawa Re: jest gorzej - co mozna jeszcze zrobic? help 03.10.08, 09:04
          próbowałam dać Nutramigen...o nim nie mam mowysad
          • mnaimmnia Re: jest gorzej - co mozna jeszcze zrobic? help 03.10.08, 09:20
            no ja też próbowałam parę razy, ale nie chciał pić, dopiero jak podjęłam decyzję o odstawieniu to nie dawałam nic innego, chyba poza wodą do picia, i musiał zacząć. Dziecko ma instynkt przetrwania i będzie jeść jak zgłodnieje porządnie. Bebilon jest dużo lepszy w smaku, mały od razu go zaakceptował (po nutramigenie oczywiście). Ale faktycznie pora roku jest kiepska, łatwo o choróbska, więc jeśli sytuacja nie jest podbramkowa to lepiej nie odstawiać. Ale to wiedzą tylko mamusia i synek jaka jest sytuacja. Boje się co prawda wprowadzania nowych produktów, jak mały dojdzie do siebie to zacznę powoli i może wreszcie się dowiem co go uczulało naprawdę.
            • aniaolawa Re: jest gorzej - co mozna jeszcze zrobic? help 03.10.08, 09:43
              no właśnie dziś pierwszy katarek i kaszelek, zaraz idziemy do
              lekarza. Wczoraj musiałam tramwajami jeździć z synkiem. I cycek
              nawet nie pomógłsad
              • misiaczekmoj Re: jest gorzej - co mozna jeszcze zrobic? help 03.10.08, 13:38
                Jeszcze nie doczytalam watku ale powiem ci jaka praktyka jest w Wielkiej Brytani.
                Dziecko nie moze nic uczulac z mleka matki oprocz nabialu.Tutaj nikt nie stosuje diet nie mowiac o dietach drastycznych.Dziecko moze byc uczulone na pokarm ktore samo spozyje.Lekarze mowia ze nie zostalo to udowodnione naukowo ze pokarm matki uczula.Co logicznie wiemy ze jak zaczniesz stosowac scisla diete to dziecko bedzie niedozywione i dodasz mu problemow zdrowotnych
              • nina_74 Re: jest gorzej - co mozna jeszcze zrobic? help 03.10.08, 13:51
                mnaimmnia, dzieki... jesli u Was na BP bedzie ok, to sprawe masz juz zalatwiona.
                Odstawienie od cyca, ciezka decyzja, zwlaszcza jesli mama chce karmic. W Twoim
                wypadku liczy sie komfort dziecka. Jak bedziesz wprowadzac produkty stale, to 1
                skaldnik na tydzien!!! nie daj sie poniesc ze np po 3 dniach bedzie ok i
                wrzucisz mu cos nowego. U nas wszelkie plamy, wysypki wylazily dopiero na 4-5 dzien.

                aniaolawa,
                moja mala je:
                dynie, brokuly, buraki, ziemniak, gruszke, sliwke, brzoskwinie, flipsy
                kukurydziane, królika, indyka, kasze jaglana, ryz, sinlac

                ja jem przede wszystik- kasze jaglana, ziemniak, cebulka na oleju, smalec,
                zielona herbata, powidla sliwkowe, gruszka, buraki, bulka kukurydziana, podjadam
                Bebilon Peptii

                sporadycznie wrzucilam - wieprzowine wlasnej roboty, krolika, pomiodora,
                karmiego niestey tez

                od maja nie jem wszystkiego od krowy ani glutenu (zadnej maki jeczmiennej,
                pszennej, zytniej)

                na pierwszej wizycie w VM placilam 150zl - wywiad, i odczulenie laktozy.
                Odczulenie 1 skladnika 50zl, nastepnym razem jest juz taniej jesli sie dziecko
                nie odczulilo. Potem placilam chyba 20, za trzecim razem juz 10zl.
                Testy tym urzadzeniem nie bola dzieciaka, trwa to kilka sekund, wiec warto.
                Przynajmiej potwierdza Twoje przeczucia. U nas tak bylo z jablkiem i marchewka,
                bo cos czulam, ale do konca nie byla pewna czy to faktycznie to.
                Niestety maszyna wg mnie "nie czya" u dziecka tych skladnikow, ktorych matka nie
                je, gdy jest na diecie eliminacyjnej. U mojej malej w VM wyszlo uczulenie na
                bialko krowie, natomiast na gluten i jajka nie. A u pani dr Pietkiewicz (tej od
                wahadelka) wyszlo jako glowne alergeny - jaja i pszenica.

                Teraz nie wiem co o tym myslec, nie chce juz probowac i testowac malej
                (zwlaszcza ze teraz miala delikatnego wirusa jelitowego i kupy jeszcze
                brzydkie). Mysle, ze lepiej testowac takei zółtko od arzu na dziecku i
                obserwowac, bo jak pojdzie przez moje mleko, to znow zglupieje i nie bede
                wiedziala, czy to rekacja na to, czy cos innego.

                Ech...ciezko jest.

                A czy to dr M bada w VM różdżką????

                ja do dr Sz tez na pierwsza wizyte czekalam 2,5 mies, teraz juz wchodze meidzy
                pacjentami. TAka tam maja zasade
                • aniaolawa Re: jest gorzej - co mozna jeszcze zrobic? help 04.10.08, 10:32
                  nina_74 to jesz rzeczywiście mało. Ale odradzam Ci pomidora i z
                  czego ten smalec? Smalec to sam tłuszcz, a to niewskazanei zawsze z
                  jakiegos mięsa?Możesz przecież smarowac pieczywo kukurydzine np.
                  Florą orginal, ona nic nie ma z mleka. Wiperzowinę i indyka, królika
                  właśnej roboty możesz jeść. Chyba że podejmiesz się odgrzybiania to
                  wieprzowina odpada.Ale póki grzybów nie znalazłaś , to nie ma sensu
                  odgrzybiać się.
                  Jeśli Twoja córka jest uczulona na marchewkę , to czy nie jest
                  uczulona na dynię i brzoskwinie, bo to produkty z tej samej grupy z
                  betakarotenem.
                  Napisz mi czy ta wysypka jest cały czas?Czy zeszła choć raz prawie
                  całkowicie i np. widziałaś że wysypało po konkretnym produkcie?Bo u
                  nas wysypka jest cały czas, schodzi tylko po sterydzie i to nie
                  całkowiciea i tylko na czas 2-3 dni lepiej ,a potem znowu powoli z
                  dnia na dzien sie pogarsza. U nas ani zau nei było tak ,że z dnia na
                  dzień był spory wysyp. Skóra najpierw coraz goorsza z dnia na
                  dzień , potem robi sie trochę lepsza ,sama sie goi, a potem znowu to
                  samo.Zajmuje coraz większe obszary i to jest martwiące.
                  Próbowałaś aloesu?Smarować skórę aloesem. Szukam jakiegoś preparatu
                  na skórę , bo aloes przecież pięknie goi skórę, więc może powinnyśmy
                  go spróbować. Podobno skuteczne są syropki przy odgrzybianiu i
                  oczyszczaniu z toksyn ,ale tego swojemu dziecku nie podam bez porady
                  lekarskiej.
                • aminaa Re: jest gorzej - co mozna jeszcze zrobic? help 07.10.08, 13:11
                  aha-chciałam jeszcze wspomnieć ,że mój synek mial robiony w siódmym
                  miesiącu życia panel pokarmowy w szpitalu w Dziekanowie
                  Leśnym.Trafiliśmy tam po próbie podanie jabłka,która skonczyła sie
                  alergia krzyżową z pylącą wówczas brzoza-pojawiła się ostra
                  pokrzywka,bóle brzucha i duszność.Testy wykazały bardzo wysoki IgE.W
                  panelu pokarmowym wyszło alergia na marchew(o tym przekonałam się
                  już wcześniej),jabło ,wszystkie orzechy,białko jajka,mąkę pszenną i
                  żytnią,itd.Nie wyszło na mleko ,brzoskwinie,pomidor a produkty te
                  uczulaja go.To co go nie uczula
                  to:dynia,brokuły,ziemniak,groszek ,kukurydza,ryż,suszona
                  śliwka,indyk i kurczak.Z tych produktów jak na razie komponujemy
                  dania.Syn mial też bardzo niski poziom żelaza,ale powoli się
                  normuje,mimo,że krwinki mają zbyt małą objętość-powoli jest coraz
                  lepiej.A wracając do piersi:ja też bylam przekonana,że nie ma nic
                  lepszego(pierwsze dziecko karmilam 2 lata i udalo mi się utrzymać
                  dietę,mimo,że mala miała też alergię,ale jak sie okazało w
                  porównaniu z synem -niewielką na szczęście dla nas)i nie wyobrażalam
                  sobie,że mogłoby być inaczej niz synuś przy cycusiu do dwóch lat.Ale
                  życie zweryfikowało mój pogąd i nie żałuję,że odstawilam
                  małego.Dziękuję za to Bogu,że są takie preparaty jak BEBILON PEPTI i
                  tacy lekarze jak dr Maksymowicz
    • alabama8 Re: jest gorzej - co mozna jeszcze zrobic? help 03.10.08, 15:03
      Zamiast skupiać się na alergii, skup się na diagnostyce zakażeń
      grzybiczych i bakteryjnych.
      Znajdziesz tu na forum dużo mam których dzieciom pomogły właśnie
      środki antygrzybicze i przeciwbakteryjne - a które nawet o tym nie
      wiedzą bo lekarz zapisywał po prostu jakąś maść.
      • aniaolawa Re: jest gorzej - co mozna jeszcze zrobic? help 04.10.08, 10:13
        Nie wiem jak bada dr M , ale słyszałam ,ze jest super.Choć wiadomo
        mówią tak mamy , którym pomogły.Opini drugiej strony nie słyszałam.
        Ale czytałam o jej terapiach i nie słyszałam nic o różdzce. Raczej
        opiera się na obserwacjach i badaniach. Ja wczoraj poszłam z
        wynikami badań na grzyby do zwykłego pediatry i jestem w szoku. Ona
        nawet nie wiedziała o co chodzi...mówi: no tak ale to tylko obecność
        cyst tu jest ,a to nic nie mówi czy to grzyby czy pasożyty..!!! A na
        badaniu były osobno wyniki pasożytów,lamblii i grzybów.Kazała
        jeszcze raz zrobić badanie na lamblie i powiedziała ,że grzybica nei
        wywołuje wysypki!!! Ja nie wiem skąd ona się urwała. Kazała sie
        pogodzić z wysypką synka i tyle ją to obchodzi.
        Też słyszałam ,że samo mleko matki nie uczula,ale to co ona zje może
        mieć wpływ i dlatego tak sie katujemy dietą.
        • aniaolawa Re: jest gorzej - co mozna jeszcze zrobic? help 04.10.08, 10:35
          trochę o dr M forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
          f=578&w=83897483&v=2&s=0
          • nina_74 Re: jest gorzej - co mozna jeszcze zrobic? help 07.10.08, 11:23
            u nas raz bylo tylko calkiem dobrze. To bylo wlasnie po odczuleniu w VM, szkoda
            ze trwalo to raptem 3 dni, potem znowu pgorszenie.

            Dynie i brzoskwinie przywozilam swoja, tzn ta ktora mala je do VM i tam
            sprawdzili. Wyszla ok. Mala je.
            Wlasciwie to ne wiem, co mala moglaby jesc, gdyby nie ta dynia. Ona jest dla ans
            bazowa. Dorzucam tylko brokula i ma pozywna zupke.

            Co do mojej diety, to... taaaa kazdy taki madry i nawet moj m. też dorzuca swoje
            "nie jedz tych bulek, nie jedz ziemniakow... nie ejdz pomdora..." ita TYLKO CO
            JA MAM JESC???czasem mi sie w glowie kreci z glodu. Moglabym odstawic i wcinac
            pyszne obiadki, ale daje sobie jeszcze troche. Boje sie ze jak odstawie, to mala
            juz w ogole nie bedzie nic jesc.

            Co do grzybow, to lekarz pediatra tez olal sprawe. Pani dr od wahadelka
            powiedziala, ze candida u malej jest w fizjologicznej normie, a komus musze zaufac.

            wrzuc jakies linki odnosnie tej masci aloesowej, jakie sa polecane do takich
            maluchow, czym konkretnie smarowac?
            • elwmit Re: jest gorzej - co mozna jeszcze zrobic? help 15.10.08, 21:29
              Daj sobie spokój z tym odczulaniem, szkoda pieniędzy. Jak jest
              alergia, to jest i się jej nigdy nie pozbędziesz.
              Z czasem mogą sie tylko zmieniac objawy. Teraz azs potem może być
              astma, albo zapalenie zatok, albo cokolwiek. Jedyny sposób na to aby
              być zdrowym, to odkryć co uczula i unikac tego przez całe zycie.Żadne
              testy nie dają stuprocentowej pewności. Trzeba samemu znaleźć
              winowajcę. W Twoim konkretnym przypadku zrobiła bym tak: absolutnie
              nie odstawiaj od cycka, dla alergika to bardzo ważne źródło białka,
              wapnia, przeciwciał i mnóstwa innych rzeczy, powyrzucaj z domu,
              tymczasowo, możesz wynieśc na strych, spakować w foliowe worki,
              zamknąć w oddzielnym pokoju, wszystkie potencjalne źródła alergenów,
              dywany, kapy itp. zwłaszcza wełniane, skóry, futra,te prawdziwe,
              rośliny doniczkowe no i oczywiście zwierzaki, jeśli jakieś masz,
              odizoluj dziecko od tego wszystkiego, jeśli masz kontakt z jakimiś
              zwierzakami poza domem, lud ktoś z domowników, nich zmienią ubranie,
              zanim wejdą do pokoju dziecka. Jeśli masz pościel z pierza lub wełny,
              zmień ją na poliestrową, lub silikonową, ubrania i pościel dziecka
              pierz w płatkach mydlanych lub loweli tej w płynie i płucz dwa
              dodatkowe razy, nie używaj płynu do płukania, żadnych odświeżaczy
              powietrza, ani żadnych chemikaliów do czegokolwiek, tylko woda i
              szare mydło, mie uzywaj żadnych perfum ani innych kosmetyków kiedy
              jesteś z dzieckiem i przy nim, no i zastosuj ścisła dietę co najmniej
              na dwa tygodnie sobie i dziecku. Proponuję następującą: dla Ciebie-
              ryż, makaron bezjajeczny lubella, mąka pszenna, kasza manna, bułki
              kajzerki-te najtańsze sa najbezpieczniejsze w innych lubi być mleko i
              soja, płatki owsiane, ogórki tylko surowe, sałata zwykła lub lodowa,
              olej ryżowy, pierś z indyka, banany, cukier, herbata zwykła,
              majeranek, bazylia, cząber, pieprz, sól i nie mów, że będziesz głodna
              bo tym można sie doskonale najeść i wcale nie trzeba jeśc ciągle tego
              samego. Kilka podpowiedzi co z tym zrobić; Pierś z jndyka możesz
              pokroić w kostkę, obtoczyć w mace, obsmazyc na oleju dodac majeranek,
              i pozostałe przyprawy, zalać wodą, pogotować, zagęścić mąką i masz
              gulasz do ryżu lub makaronu, możesz płaty miesa obtoczyć w utartych,
              wysuszonych kajzerkach j masz kotlety schabowe, możesz mieso zmielić,
              dodać rozmoczone kajzerki i trochę kaszy mannej, usmazyć z tego
              kotlety po obtoczeniu w utartych kajzerkach i masz hamburgery, możesz
              wreszcie mięso ugotować zmielić, dodać rozmoczona w wodzie bułkę,
              dodać przyprawy, podsmażyć na patelni dodając wywar z mięsa i masz
              prawie pasztet, którym możesz posmarować kajzerkę, albo możesz tym
              mięsem nadziać naleśniki, które usmażysz z mąki i wody - trochę
              czasem pękają przy zwijaniu, jak mąka kiepska, ale smakują prawie jak
              normalne. Naprawdę nie umrzesz z głodu, a przy takiej diecie jest
              szansa, że będzie poprawa, wtedy będziesz mogła sprawdzać po kolei
              inne pokarmy, ale najpierw musisz doprowadzić do ustąpienia zmian.
              Dietę dla dziecka napiszę w nastepnym poscie, bo tu juz niema miejsca

              • nagabu Re: jest gorzej - co mozna jeszcze zrobic? help 15.10.08, 22:12
                Dzięki Elwmit za tą wypowiedź, również za pomysłowe przepisy. Ja mam do Ciebie
                tylko jedno pytanie: czy to co proponujesz, u Ciebie pomogło? I w jakim stopniu?
            • elwmit Re: jest gorzej - co mozna jeszcze zrobic? help 15.10.08, 22:09
              Dieta dla dziecka: cyc jak najczęściej, jeśli możesz to ściągaj mleko
              i dodawaj do kaszek ugotowanych lub przyrządzonych na wodzie, wtedy
              bedą lepiej smakowały, a kaszki to: kleik ryżowy, kleik pszenny,
              kleik owsiany , kaszka ryżowa, ryzowa z bananami, wszystko oczywiście
              bazmleczne , może też być normalny ryż, płatki owsiane, mąka pszenna
              i kasza manna. Do tego dynia, cukinia, batat- nie wiem skąd jesteś, w
              Warszawie do kupienia w Piotrze i Pawle, brokuł, banany, olej ryżowy
              lub oliwa z oliwek, odrobina cukru i soli jeśli konieczne, do picia
              woda, lub słaby rumianek. Nie wiem w jakie postaci je potrawy Twoje
              dziecko, więc podpowiem tylko że z banana i wody można zrobić pyszny
              koktajl miksując to w mikserze.
              Myślę,że przy takiej diecie już po tygodniu powinno być lepiej. Wtedy
              zacznij wprowadzać co tydzień do diety dziecka inne produkty w
              natepującej kolejności: kleik, mąkę i kaszę kukurydzianą, buraka,
              sałatę -możesz dorzucić do zupki, indyka, ryby-sola, pstrąg,sok z
              granata, arbuz, czarne jagody, winogrona, szpinak, fasolkę szparagową
              i odezwij się. No i oczywiscie, je sli nowy produkt nie zaszkodzi
              dziecku w ciagu tygodnia, to Ty wtedy też będziesz mogła zacząć go
              jeść, Powodzenia.
    • aminaa Re: jest gorzej - co mozna jeszcze zrobic? help 07.10.08, 12:33
      Mialam podobną sytuację z moim rcznym obecnie synkiem-i wiem
      jedno:albo nie trafiłam na dobrego alergolog albo byli to sami
      ignoranci.Dziecko od początku miało objawy alergii-zapchany nos bez
      przerwy(w nocy wstawalam częściej na czyszczenie nosk niż na
      karmienie piersią),skóra na calym ciele była czerwona i wysuszona-
      robily sie ranki na popękanej skórze,co prowadziło do zakażeń
      bakteryjnych.Poza tym dziecko ciągle pojękiwało-bolał go ciągle
      brzuszek.W kale pojawil się śluz a potem krew.Pojechałam na ostry
      dyżur na Działdowską-usg brzuszka nie wykazało nic
      niepokojącego,więclekarz polecił zgłosić mi się do alergologa.I co?
      zupelnie nic!dostałam tylko maśc cholesterolowa i zlecenie zrobienie
      badania na krew czy mały nie jest uczulony na mleko krowie-
      oczywiście wyszlo,że nie jest(rzadko komu w wieku 3miesięcy
      wyjdzie ,że tak nawet jeśli jest uczulony).Lekarka powiedziała,żę
      nic nie może mu dać ,bo jest za mały.Dostał na wyrazne moje prośby o
      co kolwiek co ulżyłoby mu w cierpieniu,FENISTIL kropelki?!!
      zrozpaczona trafiłam prywatnie do lekarza,któremu naprawde na sercu
      lerzy dobro dzieci.Zalecil,bym odstawiła małego do piersi i zaczęła
      podawać preparat mlekozastepczy BEBILON PEPTI(jest też
      Nutramigien),bo na pewno przy takiej alergii nie będę w stanie
      utrzymać właściwej diety.W naszych organizmach, drogie mamy, jest
      tak dużo chemii i konserwantów,ulepszaczy i polepszaczy smaku,że nie
      wypłuczemy ich z organizmu choćbyśmy piły przez miesiąc tylko wodę-a
      te wlaśnie rzeczy bardz uczulająnasze maluchy.Ja też balam sie
      odstawić małego od piersi z różnych względów,:że Bebilon mu nie
      pomorze,itd.Ale nie bójcie się mamy-pomogło i to bardzo szybko bylo
      widać efekty.Dostał rowniez wtedy syn :GROPOZ G,KETOTIFEN,LOSEC(na
      refluks żołądkowo-przełykowy),Gealcid i krople do oczu i nosa(nazw
      nie pamiętam).O dkryłam ponadto,że syna nie uczulają jedynie płatki
      mydlane,wszystkie proszki przeznaczone da niemowląt uczulały
      go.Teraz jest naprwdę dobrze-problemy pojawiją się jak wprowadzam
      nowe produkty do diety,ale to już całkiem inna historia.pozdrawiam
    • anja1232 Re: jest gorzej - co mozna jeszcze zrobic? help 07.10.08, 14:31
      Witam w klubie zrozpaczonych mam sad

      Aniaolawa - jakbym czytała swoją historię!!!

      Teraz synek ma rok, nadal nie widzę żadnego związku jego wysypki z tym co je. Ja przestałam go karmić jak miał 5 m-cy, i nigdy tego nie żałowałam! Ogromna poprawa już po 3 tyg. Zniknęły sączące rany i narazie przez tyle czasu nie wróciłysmile

      Ja chodze do VM do dr Sz. Po serii odczulania, która nie przyniosła żaaaaadnej poprawy dr stwierdził że to nie może być sama alergia. No i okazało się że są jeszcze owsiki i candida++. Po przeleczeniu owsików duża poprawa w nocy! Teraz walczymy z candida - narazie efektów nie widzęsad((

      Oczywiście konwencjonalni lekarze wyśmiewali moje prośby o skierowania na badania kału, sugestie że to może pasożyty! Gdyby nie to forum i Vm to bym pewnie siedziała bezczynnie i tak jak lekarze zalecają smarowała sterydami i czekała na cud...
      • aniaolawa Re: jest gorzej - co mozna jeszcze zrobic? help 07.10.08, 16:06
        czekam na wizyte do 27 pazdziernika w VM do dr Sojki.Czy pomoże ,
        tego nie wiem... sad
    • elwmit Re: jest gorzej - co mozna jeszcze zrobic? help 15.10.08, 22:14
      Nie wiem czemu to co napisałam wlazło gdzies w środek, chyba
      napisaław w niewłaściwym miejscu, chcjałabym żebyś to przeczytała,
      więc piszę jeszcze raz.
    • mnaimmnia Re: jest gorzej - co mozna jeszcze zrobic? help 18.10.08, 20:01
      Cześć!
      Chciałabym się dopisać, może ktoś tu zajrzy jeszcze do tego wątku smile
      Nie nastąpiło cudowne ozdrowienie po kilku tygodniach podawania Bebilonu. Znaczy się było tak jak pisałam wcześniej że pobladło wszystko, poznikały ropne zmiany i ranki. Ale co kilka dni wszystko się zaczerwienia, jest czerwone kilka dni i blednie na dwa dni, a co gorsza pojawiają się nowe plamki sad Czyli coś z zewnątrz jednak chyba też uczula. Zaczęłam prać w płatkach mydlanych (3 dni), może to pomoże, wcześniej był Jelp. Dużo też czytałam ostatnio na tym forum o pasożytach, sama nie wiem czy to może być w naszym przypadku. Nie ma u nas tragicznej sytuacji, jest o niebo lepiej niż było, ale jednak znów się pogarsza. No chyba że ten Bebilon też jakoś tam uczula, w końcu to cały czas mleko krowie.
    • mnaimmnia Re: jest gorzej - co mozna jeszcze zrobic? help 18.10.08, 20:09
      nina_74 napisz jak Wam idzie. Ja chcę też zmienić pediatrę bo moja się uparła że nie da mi recepty na Bebilon, uparła się na Nutramigen, choć ten wyraźnie małemu szkodził. Nie słucha co się do niej mówi, a ponadto jej zdaniem elocom i advantan to najłagodniejsze maści i można je swobodnie stosować.
      • nina_74 Re: jest gorzej - co mozna jeszcze zrobic? help 19.10.08, 14:57
        elwmit,
        dzieki za tak szczegolowa diete. Pzreczytalam na tym frum watek o diecie ammy
        alergika i zastosowalam sie do niej juz dawno. Polepszylo sie wtedy troche, ale
        nie byl to ideal. Okazalo sie ze uczula laktoza, weic moja dieta i tak nie byla
        jak widac do konca eliminujaca to "cos" co uczula malucha.

        Twoje propozycje sa fajne, tyle ze ja nie moge jests nic co ma gluten. DAletgo
        makarony, kajzerki i nalesniki , jak na arzie czekaja na lepsze czasy. Wiem,
        wiem... mzona na kukurydzy robic, ale jak juz wcinam bulkii kukurydziane to na
        wiecej nie mam juz ochoty/


        Tearz przez moment bylo juz calkiem ladnie, ale w czw i piatek podalam malej
        żółtko przepiórcze, no i wczoraj wieczorem zmiany sie naislily, a dzis sie juz
        malutka drapie.

        troche mnie zalamalas, ze na odczulanie szkoda kasy, bo to sciema...
        • elwmit Re: jest gorzej - co mozna jeszcze zrobic? help 20.10.08, 03:00
          Laktoza nie uczula, może tylko być żle tolerowana przez dziecko,
          jeśli jego organizm nie wytwarza odpowiedniego enzymu potrzebnego do
          strawienia laktozy. Wtedy głównym objawem są biegunki, wzdęcia i
          bóle brzuszka. Laktoza to cukier mleczny, obecny też w mleku
          kobiecym, więc Twoje mleko też by jej szkodziło, niezależnie od tego
          co byś jadła, ale od nietolerancji laktozy nie robią się wysypki,
          tylko boli brzuch. Tak samo sprawa wygląda z glutenem. Gluten
          powoduje biegunki, a nie wysypkę, a Ty nie napisałaś o kłopotach z
          brzuszkiem, tylko o wysypce. Więc jak to w końcu jest? Dlaczego nie
          możesz jeść glutenu i dlaczego lekarz nie kazał Ci przestać karmić
          piersią, skoro jak twierdzisz, dziecko nie może jeść laktozy?
          • elwmit Re: jest gorzej - co mozna jeszcze zrobic? help 20.10.08, 03:29
            Przeczytałam jeszcze raz to co napisałas na forum i obawiam się,że Ci
            w tej Medice tylko namieszali w głowie. To, że jest uczulona na
            laktozę, gluten i Twoje mleko, to pewnie oni Ci powiedzieli? Nie
            wierz w to, bo to kompletna bzdura. Dzieci nigdy nie są uczulone na
            mleko swoich matek. Mogą być tylko uczulone na to co matka zjadła i
            co przeszło do jej mleka, a przechodzi wszystko, jedno mniej, drugie
            więcej, ale przechodzi. A jeśli sama tego nie sprawdzisz i nie
            odkryjesz co jej najbardziej szkodzi, to żaden lekarz tego za Ciebie
            nie zrobi, bo to Ty codziennie obserwujesz dziecko i tylko Ty możesz
            zauważyć i odkryć przyczynę choroby. Przeczytaj jeszcze moją
            wypowiedź na tym forum w wątku: Jestem w pumkcie wyjści. Może to Ci
            trochę pomoże. Powodzenia w tropieniu wroga.
            • aniaolawa Re: jest gorzej - co mozna jeszcze zrobic? help 20.10.08, 10:59
              ja powoli wprowadzam bebilon pepti, ale cycka jeszcze mały ssie i
              będzie ssać. Wysypka u nas parę dni temu była naprawdę makabryczna i
              nie wytrzymałam i posmarowałam sterydem 3 razy, jest lepiej. Nie mam
              wyrzutów sumienia bo nie smarowałąm go 1,5 miesiąca, ale w takim
              wypadku , gdzie zamiast skóry widać bardzo suche strupy,pękające nie
              ma wyjścia. Próbowałam smarować aloesem ,ale ta galaretka którą
              miałam powodowała chyba szczyoanie skóy , bo synek się denerwował i
              drapał po posmaroaniu. Musze poszukać jakiegoś lżejszego aloesu.
              Zaczęłam smarować też Ozonellą (oliwa z oliwek z ozonem) i też
              pomogła bardzo , więc polecam. Jedna pediatra poleciła mi zmyć
              porządnie emolienty ze skóry i umyc mydełkiem dla dzieci i wtedy
              nastąpiło pogorszenie, w tym czasie zaczęłam wporwadzać do diety
              marchewkę i to jest pierwszy winowajaca jakiego znalazłam , bo też
              bardzo nasiliła zmiany. Juz 27 października idę do VM. Grzybyicę
              przeleczyła nam pediatra antybiotykiem, ja zastosowałąm jeszcze
              dietę antgrzybicząi też akutar w tym czasie nasiliły sie zniamy. Nie
              będę narazie myśleć o tej grzybiby i więcej wariacji na jej temat
              robić, bo skoro zauważyłam ,że marchewka alergizuje ,to nei chodzi
              tu tylko o ogrzyby. Poza ty po raz pierwszy od prawie 5 meisięcy
              poza marchewką zobaczyłam ,że wysypka na nóżkach pojawiła sie
              monentalnie po raczkowaniu na puzlach piankowych - i to gtrzyb
              napweno nie spowodował ani pasożyty!! Choć myślę jeszcze o tych
              pasożytach, mam już w domu pyrantelum ,ale jeszcze go nie próbujemy,
              narazie smarowałam rodzince noski olejkiem eterycznym lawendowym i
              sama jadłam cynamon i synkowi dolałam olejek lawendowy do
              kąpieli ,ale nie widzę żadnych martwych robali w naszych kupach.
              Więc może powinnam sie pogodzić ,z tym że to AZS i tyle...Mam
              jeszcze w zamyśle po VM odwiedzić homeopatę. Innych pomysłów nie
              mam. Wpółczuję Wam mamusie i waszym dzieciom, bo wiem jaka to
              straszna choroba...
            • nadi25 ku pokrzepieniu 20.10.08, 11:06
              Dziewczyny,
              jestem mamą 20 miesięcznego Bartusia i na forum od długiego czasu. obecnie w 29
              tyg ciąży. Barti od 3 miesiąca życia miał liszaje, więc oczywiście masc z
              hydrocoryzonem itp, masa alergologów, pediatrów i straconych pieniędzy. karmiłam
              go do 7 miesiąca, potem odstawiłam, bo na diecie nie szło dalej wytrzymac. dieta
              standardowa, zero nabiał itd, same wiecie. pił nutramigen , a poprawy zero.
              Barti najgorsze zmiany miał pod kolankami, drapał do krwi. w lecie br robiliśmy
              testy z krwi, gdzie NIC mu nie wyszło. alerglog kazała odstawić nutrę i dac
              normalne mleko modyfikowane. bałam sie strasznie, więc zaczęłam od ha. kupa
              rzadka, śluz. znów nutramigen. postanowiłam jednak kupić mleko hipp3 i
              rewelacja, jest naprawdę ok. ale:
              nie uwierzycie, na co mój maluch jest uczulony : mam 3 podejrzanych: jabłak,
              kukurydza, kasza jaglana. póki tego nie daję, jest ok . w zeszłym tygodniu sie
              zapomniałam i jest: liszaje, swędzenie.
              jaki z tego wniosek? u aletrgików jest tak, że pozornie produkty bezpieczne MOGA
              UCZULAć!!!!!! alergolog oczywiśćie, że to nie mozliwe, ale ja nauczyłam się juz
              dystansu do lekarzy. dodam, ze naturalnie byłam w vega medica, choc mam 400 km!
              bylismy u dr M, która stwierdziła po wywiadzie, ż emały ma tylko lamblie. po tym
              badaniu z różżką okazało się, ze ma tylko owsiki.przeleczylismy się pyrantelum,
              ale ja żadnej spektakularnej zmiany nie widziałam. szczerze mówiac dla mnie VM
              to naciąganie ludzi (sorki, to prywatna opinia).ale do sedna:
              Dziewczyny, mały mas 20 meisięcy i je naparwdę spoooooro rzeczy, właściwie
              wszystko prócz wymienionych i czekolady i cytrusów ( tak przezornie mu nei daję,
              nie próbowałam, choć cytryna ok). wielu lekarzy mówiło mi, ze TRZEBA CZEKAC.
              wiem, że to ciężkie i przykre, ja tez miałam chwile ciężkiej deprechy, wiem, o
              czy mówicie. ale może naprawdę chodzi o te wszystkie świństwa, którymi się
              faszerujemy, to wszytsko przenika do dzieciątka jeszcze w brzuszku... trzeba
              czasu, by się tego pozbyc. kiedys nikt nie mówił o żadnych alergiach!
              poelcam krem nivea nutri sensitive sos, świetny! ja zakładam małemu rajtuzki lub
              śpiochy ze stópkami, bo inaczej drapie się pod kolankami, choć skóra jest ok.
              nie wiem, czy to z przyzwyczajenia czy co. Dziewczyny, trzymajcie się,
              czekajcie, dieta , która nie daje efektów jest chyba niedobra. ja unikałam
              nabiału jak ognia, a małemu po nim nic nie jest. pomidory uwielbia! a królik
              chyba też go uczulał! po schabie, indyku, wołowinie ok.
              pozdrawiam WAs serdecznie i życzę dużo cierpliwości, siły i nadziei!!!!!!!
              • nina_74 Re: ku pokrzepieniu 21.10.08, 00:29
                dziewczyny, bardzo WAm dziekuje za slowa pocieszenia i dzielenie sie swoim
                doswiadczeniem.

                Elwmit,
                to ze nie moge jesc glutenu, to stwierdzila pani dr pediatra od homeopatii, taka
                znana i polecana w W, wspomaga sie radiestezja (wahadełkiem). Powiedziala, ze
                głównymi alergenami u malej sa jajka i pszenica. AKzała mi nie jesc pszenicy.
                Potem jak bylam za miesiac na wizycie, poprawy nie bylo, to kazała odstawic i
                mąkę żytnia i orkisz i jęczmień. Jechać tylko na waflach kukurydzianych i
                ryżowych. Znalazalam u mnie w piekarni bułki kukurydziane i tylko to pieczywko jem.

                Tearz tak sobie kumam, skoro u malej jest gorzej... ogolnie nie przepadam za
                miechem, ale moja mama zrobila wieprzowinke taka specjalnie dla mnie i wcinam.
                Moze mala na to jest uczulona? skubnelam tez troche miodu. No i malej chcialam
                żółtko przepiorcze serwowac, dalam tylko 2 razy i przestalam bo znow pojawily
                sie zaczerwienienia.
                Cholera... wiem ze 1 skladnik na tydzien. Kiedys to wszystko zapisywalam,
                notowalam z dokladnoscia co do minutu, opisa kup, zachowan, itd, ale juz mnie
                nerwy wziely, bo nic mi sie nie zgadzalo.

                Po wakacjach nad morzem wylazy u malej ryby.

                Mowi Ci, ja naprawde niewiele mam skaldnikow w mojej diecie, a ona i tak ma
                zmiany skórne. AFkt ze ja bylam taka sama w dziecinstwie.

                co do vega medica, to faktycznie pan dr użył takiego sformułowania jak zbadal
                moje mleko "dzieciak na matke uczulony" czyli potem sprostowal na "moje mleko".
                Moje mleko odczulane bylo juz chyba ze 3 razy, tak samo laktoza. Raz bawełna.
                ARz bialko krowie (choc mala nie je i ja tez, probowalam przez moment masla, ale
                sie wycofalam, zeby juz nie bylo watpliwosci).
                Po prostu nieto wszystko rozwala... szukam pomocy u ludzi, ktorzy maja sie na
                tym znac, tak? i co... guzik z petelka.
                Ja jakas taka durna jestem w tym wszystkim, ze nie potrafie tych wszystkich
                sygnalow ze strony dziecka trafnie interpretowac, waham sie, łudze itd...
                Najgorzej, ze nas nie wywala od arzu, na drugi dzien, tylko to wszystko jakos
                tak powoli wylazi. Nigdy tez mimo drastycznej mojej diety nie doprowadzilam
                skory malej do idealu i jak wprowadzalam produkty, to ciagle mialam watpliwosci.
                • nina_74 Re: ku pokrzepieniu 21.10.08, 00:34
                  mala je codziennie:
                  sinlac, dynie z ziemniakiem HIPPA, lub dynie gotowana przeze mnie, brokuły Gerbera

                  czesto:
                  kasza jaglana, śliwka lub gruszka HIPPA, kleik ryżowy

                  sporadycznie:
                  buraki, królik, indyk Gerbera, cukinia
                  • nina_74 Re: ku pokrzepieniu 21.10.08, 00:48
                    o tym, ze laktoza nie wylazi na skorze w VM mi nie powiedzieli.

                    • elwmit Re: ku pokrzepieniu 21.10.08, 18:13
                      Jaka była ta Twoja drastyczna dieta? Co konkretnie wtedy jadłaś?
                      Napisz, to może Ci coś podpowiem. Sama jestem alergiczką, od wielu
                      lat na diecie i moje dzieci tez mają alergię, więc mam w tym duże
                      doświadczenie. Jak mówiłam pediatrze, że mój syn ma alergię, żeby mi
                      dała skierowanie do alergologa, to mnie wyśmiała i kazała się leczyć
                      u psychiatry. Dopiero, jak oblazł tak ze skóry, że trafjł do
                      szpitala, to stwierdziła: No tak, to on jednak ma alergię. Od
                      alergologów też się niewiele dowiedziałam, każdy mówił co innego, i
                      nic się kupy nie trzymało. W końcu trafiłam na lekarkę, która mi
                      powiedziała, że wśród polskich lekarzy alergia to biała plama i że
                      jak sama nie znajdę, co uczula to nigdy się tego nie dowiem. No więc
                      przestałam chodzić po lekarzach, przeczytałam na temat alergii
                      wszystko, co tylko udało mi się znaleźć, przeszliśmy na dietę, która
                      nas nie uczula, no i teraz wszyscy jesteśmy zdrowii. Najgorszą
                      alergię miał nój syn - obłaził ze skóry, bez prerwy leciała mu krew z
                      nosa, wymiotował i bez prerwy było mu niedobrze, ciągle miał kaszel i
                      zaszynały mu się świsty w oskrzelach, co zwiastowało początek astmy.
                      Od dziesięciu lat jest na diecie i wszystko, jak ręką odjął. Nawet
                      nie musiałam go specjalnie pilnować, jak był mały, żeby nie podjadał
                      tego, co nie wolno, bo po wprowadzeniu diety, tak dobrze się nagle
                      poczuł, że sam pilnował, żeby przypadkiem nie zjeść czegoś trującego.
                      Napisz coś więcej na temat objawów, kiedy się zaczęły i jakie, może
                      coś Ci podpowiem.
    • kaktusik77 Zrób badania 21.10.08, 08:49
      Musisz sprawdzić czy przypadkiem nie macie pasożytów. Pasożyty dają podobne
      objawy: swędząca skóra, kaszel itp objawy podobne jak przy alergii. Mego syna
      leczyłam na astme alergiczna, ą poszłam do lek. med. chińskiej , który stwerdził
      iż syn ma pasozyty, które aktualnie leczymy anti parasite i detox, antiox. Syn
      ma 12 lat. Miał takie objawy jak:swędząca skóra, świszczący kaszel, duszności,
      drobne wypryski. obecnie jest oksmilesmilesmile zróbcie badania i sprawdzcie czy jest ok smile
    • mnaimmnia Re: jest gorzej - co mozna jeszcze zrobic? help 21.10.08, 12:23
      Na trzeci dzień podawania kleiu ryżowego (z polecenia pediatry) zaczęło synkowi ropieć za uszami, i pootwierały się ranki tamże. Ilości nie były duże, dwa razy dziennie trochę dodane do mleka. Szok, "hipoalergiczny" ryż uczula mojego synka. Gdy karmiłam to ryż często gościł na moim stole w różnych postaciach uncertain
      • nina_74 Re: jest gorzej - co mozna jeszcze zrobic? help 21.10.08, 22:08
        mnimmnia, to tak jak mnie zaskoczyly jablka i marchewka - a od tego lekarze każą
        zaczynać wprowadzanie stałych pokarmow

        elwmit,
        diete miala taka ze jadlam: wafle kukurydziane i ryzowe, wieprzowine, indyka,
        ziemniaki, buraki, brokuly, oliwa, sol, kasza gryczana, zielona herbata, woda,
        powidla śliwkowe bez kwasku cytrynowego, chleb żytni z pelnego przemialu (bez
        mleka, drożdzy i cukru).
        Nie bylo efektu i zostalam tylko na ziemniakach indyku burakach i brokulach i
        herbacie i tez guziksad

        a wieprzowina czesto uczula, bo na tym forum jeszcze nie slyszalam o tym?
      • nina_74 Re: jest gorzej - co mozna jeszcze zrobic? help 21.10.08, 22:10
        kaktusik, pasożyty, lamblie i candide robilam 2 razy u Kamirskiej i nie wyszlo.
        Candida raz byla na ++, ale pani od wahadelka mala zbadala radiestezja i
        powiedziala, ze to ejst w normie fizjologicznej

        mala beirze caly czas dicoflor30, poza tym daje jej jeszcze sulfur compositum 1
        tab dziennie
        • sylwiahh Re: jest gorzej - co mozna jeszcze zrobic? help 22.10.08, 08:56
          Zrób sobie test na chlamydie pneumoniae - jest to badanie krwi (test
          IgG i test IgM) - jesli ty masz to najprawdopodobnie ma również Twój
          maluch. A dzieci na takie przewległe zakażenia reagują właśnie
          alergią. Często nie maja objawów typowych dla tej bakterii (tj:
          katar, kaszel, zaplenie płuc) tylko właśnie ALERGIA. Ponieważ to się
          przenosi drogą kropelkową, to jeżeli ma ktoś z rodziny to
          prawdopodobnie reszta rodziny również(w tym maluch też. Można na
          okrągło leczyć alergię, i nic z tego nie będzie jak nie usunie się
          przyczyny. A ponieważ możesz sama sprawdzić (robiąc sobie badanie)
          bez kłucia dziecka czy jest to w rodzinie to warto wykluczyć ta
          przyczynę.Z tego co wiem ostatnio strasznie się rozprzestrzenia ta
          bakteria. Dorośli często przechodzą ją bezobjawowo, ale dzieci
          szczególnie do 5-tego roku życia mocno ją odchorowują. (Katar,
          alergia, astma itd) Pozdrawiam.
          Sylwiahh

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka