Dodaj do ulubionych

przydałby sie ekspert na forum "alergie"

03.03.09, 10:54
mysle,ze wiele z nas potrzebuje takiej pomocy jak na forum "małe
dziecko".
Obserwuj wątek
    • chalsia Re: przydałby sie ekspert na forum "alergie" 03.03.09, 11:19
      A znasz naprawdę dobrego lekarza specjalistę w następujących
      dziedzinach: alergologia, pulmonologia,immunologia (no i jeszcze
      parazytologia by się przydała), który na dodatek chciałby (i mógłby
      czasowo) odpisywać na posty?

      Uważam, że lepiej nikt, niż pierwszy lepszy lekarz, który zapewne
      wie mniej niż wiele matek tutaj.

      Mamy eksperta forumowego - jest to wieloosobowa grupa mam z dużym
      doświadczeniem.
      • farfalina Re: przydałby sie ekspert na forum "alergie" 03.03.09, 11:30
        a uwazasz,ze specjalisci ktorzy wypowiadaja sie na tym forum,np male
        dziecko wiedza mniej niz Ty?wiekszasc z mam napewno potrzebuje
        potwierdzenia od lekarza.nie widze w tym nic zlego.Ja oczywiscie
        korzystam z porad mam na tym forum ale jesli chodzi np o podawanie
        sterydow wolalabym skonsultowac z alergologiem,do mojego nie mam
        mozliwosci zadzwonic ani sie spotkac gdyz przyjmuje raz w mcu.Te
        leki to nie witaminki i nie bede podawac tak jak pisze Pani X bo
        mojemu dziecku moge zaszkodzic...
        • chalsia Re: przydałby sie ekspert na forum "alergie" 03.03.09, 11:38
          > a uwazasz,ze specjalisci ktorzy wypowiadaja sie na tym forum,np
          male
          > dziecko wiedza mniej niz Ty?

          na forum "małe dziecko" wystarczy wiedza dobrego i doświadczonego
          pediatry


          > sterydow wolalabym skonsultowac z alergologiem,do mojego nie mam
          > mozliwosci zadzwonic ani sie spotkac gdyz przyjmuje raz w mcu.Te
          > leki to nie witaminki i nie bede podawac tak jak pisze Pani X bo
          > mojemu dziecku moge zaszkodzic...

          ŻADEN odpowiedzialny lekarz nie skonsultuje Ci wirtualnie dawek
          tego typu leków nie widząc pacjenta / nie znając go osobiście.

          To popros tego alergologa by Ci umożliwił jakiś inny z nim kontakt -
          tel do jego innej przychodni, itp. Takie sprawy spokojnie daje się
          zorganizować. Albo przy kolejnej wizycie dopytaj się jak masz w
          róznych sytuacjach modyfikowac dawki.
          • chalsia Re: przydałby sie ekspert na forum "alergie" 03.03.09, 11:39
            > > a uwazasz,ze specjalisci ktorzy wypowiadaja sie na tym forum,np
            > male
            > > dziecko wiedza mniej niz Ty?

            aaaa, jesli chodzi o alergie, to myślę, że wiedzą mniej niz ja.
            • farfalina Re: przydałby sie ekspert na forum "alergie" 03.03.09, 11:53
              chalsia napisała:
              >
              > aaaa, jesli chodzi o alergie, to myślę, że wiedzą mniej niz ja.

              to jesli masz doswiadczenie w sterydach,poczatkach astmy to moze mi
              pomozesz?
              • chalsia Re: przydałby sie ekspert na forum "alergie" 03.03.09, 11:59
                > to jesli masz doswiadczenie w sterydach,poczatkach astmy to moze
                mi
                > pomozesz?

                Napisałam wcześniej: "ŻADEN odpowiedzialny lekarz nie skonsultuje
                Ci wirtualnie dawek tego typu leków nie widząc pacjenta / nie
                znając go osobiście." To się rozszerza na "odpowiedzialny człowiek".
                Mogę co najwyżej napisać swoją opinię na temat sposobu dawkowania
                podanego przez Twojego lekarza (jesli zalecił leki, które znam z
                własnego doświadczenia).
                Jesli info od dwóch pediatrów (które już masz) plus jeszcze kilka
                opinii doświadczonych mam z tego forum będą zgodne (czyli negowały
                dawkowanie podane Ci przez aktualnego alergologa), to wtedy jak
                najszybciej udałabym się na Twoim miejscu do innego alergologa.
                • farfalina Re: przydałby sie ekspert na forum "alergie" 03.03.09, 12:06
                  chalsia napisała:

                  > > to jesli masz doswiadczenie w sterydach,poczatkach astmy to moze
                  > mi
                  > > pomozesz?
                  >
                  > Napisałam wcześniej: "ŻADEN odpowiedzialny lekarz nie skonsultuje
                  > Ci wirtualnie dawek tego typu leków nie widząc pacjenta / nie
                  > znając go osobiście."
                  moze zle napisal,nie chodzi mi o dawki ale kolejnosc podawania lekow
                  poniezej skopiowalam swoj post zamieszczony w styczniu ale to nadal
                  wazne
                  jesli umiesz mi cos doradzic to dziekuje:
                  witam,bardzo prosze Was o porade,licze na pomoc mamy ktore maja
                  naprawde w tym temacie doswiadczenie,nie chce dziecku zaszkodzic
                  mojej corce-4 latka 2 tyg temu z testow wyszlo:na 4mm
                  leszczyna,reszta na 3 biala brzoza,siersc psa,rotocza,plesnie,grzyby
                  od alegrolog dostalam taka rozpiske:singular 4 na 3 mce,przy kaszlu
                  ventolin 1 wziew doraznie lub kaszel przy infekcji 3 razy 1 przez 7-
                  10 dni,jesli kaszel ponad 14 dni lub z dusznosciami flixotide 50mg 2
                  razy 1 na 12 tygodni
                  i teraz mam zagadke,poniewaz moja corcia kaszle od czasu do czasu-w
                  ciagu dnia bardzo rzadko ale kaszel mokry,za to w nocy miala suchy i
                  meczacy dzisiaj przez chwilke(podalam jej ventolin).caly dzien
                  dzisiaj miala moze 2 razy i tez mokry kaszel,od wczoraj ma spory
                  katar,ktory nasila sie w nocy.zastanawiam sie czy zaczyna sie
                  infekcja i podawac wg schematu czy kaszel ma napadowy w nocy
                  dlatego,ze ma stycznosc z roztoczami np w materacu?
                  nie chce podawac jej sterydow za duzo to wiadomo i dlatego radze sie
                  was dziewczyny.
                  moja pediatra na urlopie a alergolog ma terminy kilku miesieczne i
                  przyjmuje tylko w poniedzialki
                  co o tym myslicie?
                  dodam,ze corka ma raz,dwa razy w roku takie kaszle napadowe,meczace
                  ale bez dusznosci i dostawala na tydz-dwa flixo i berodual.teraz
                  mamy zalecona rozpiske aby zapobiec astmie
                  zastanawia mnie tez fakt,ze wiekszosc mam pisze,ze ventolin podaje
                  w przypadku tylko kaszlu napadowego a ja mam podawac przy kazdym
                  kaszlu podczas infekcji az 3x1?

                  >
                  • farfalina Re: przydałby sie ekspert na forum "alergie" 03.03.09, 12:10

                    > >
                    > > Napisałam wcześniej: "ŻADEN odpowiedzialny lekarz nie
                    skonsultuje
                    > > Ci wirtualnie dawek tego typu leków nie widząc pacjenta / nie
                    > > znając go osobiście."

                    nic nie wspomnialam o dawkach

                    >
                    > >
                  • chalsia Re: przydałby sie ekspert na forum "alergie" 03.03.09, 12:48
                    > zastanawia mnie tez fakt,ze wiekszosc mam pisze,ze ventolin
                    podaje
                    > w przypadku tylko kaszlu napadowego a ja mam podawac przy kazdym
                    > kaszlu podczas infekcji az 3x1?

                    Vantolin podaje się w trakcie kaszlu napadowego, ale także - jak
                    najbardziej - tak jak Ci zalecono - Ventolin z Flixotide podaje sie
                    w trakcie infekcji dróg oddechowych z kaszlem u dzieci, ktore
                    reagują obkurczeniem oskrzeli w trakcie chorób infekcyjnych.

                    Moje dziecko nie raz miało taki schemat podawania obu leków- ale
                    przy dośc mocnym kaszlu i wtedy, gdy lekarze słyszeli obkurczenie
                    oskrzeli. Przy mniejszych stanach zapalnych zalecano tylko
                    Flixotide a Ventolin w przypadku wzmożenia się kaszlu.
                    • chalsia Re: przydałby sie ekspert na forum "alergie" 03.03.09, 12:54
                      aaa, jeszcze - jak widzisz to jest sprawa ZAWSZE indywidualnej
                      oceny pacjenta przez lekarza w danym momencie.
                      Nie zapominaj tez, że lekarz zalecił Ci takie stosowanie leków w
                      styczniu - a to jest akurat okres pylenia leszczyny oraz sezon
                      grzewczy (wzmożenie oddziaływanie roztoczy), na które Twoja córka
                      jest uczulona, więc może uznał, że zachodzi dodatkowa sytuacja
                      usprawiedliwiająca stosowanie Ventolinu rozszerzającego drogi
                      oddechowe.
                      • chalsia Re: przydałby sie ekspert na forum "alergie" 03.03.09, 12:56
                        a teraz masz roztocza, plesnie/grzyby i niedługo brzoze, więc ja na
                        Twoim miejscu zastosowałabym oba leki.
                      • farfalina Re: przydałby sie ekspert na forum "alergie" 03.03.09, 13:28
                        czyli jesli ma mala infekcje z kaszlem glownie rano(przypuszczam ze
                        suche powietrze) oraz katar to mam podawac wg schematu Pani dr(przy
                        infekcji?)czy jesli kaszel bedzie w ciagu dnia?juz jestem
                        glupia...byla osluchiwana przez pediatre w czwartek i jest ok,moja
                        pediatra dobzre osluchuje.
                        Twoim zdaniem mam podawac ventolin mimo ze nie ma napdow kaszlu?czy
                        tylko wlaczyc od razu flixo i w przypadku napadu podac ventolin...
                        tydzien temu skonczylam jej wlasnie podawac flixotide,brala go wg
                        zalecn mojej pediatry o ktorej wspomnialam wyzej,ventolin byl zbedny
                        moje dziecko obecnie kaszle tylko rano i chrzaka juz 3 mc...naprawde
                        dla mnie ten temat jest ciezki i nie chce faszerowac malej
                        vemtolinem jesli nie ma potrzeby ...buuu
                    • farfalina Re: przydałby sie ekspert na forum "alergie" 03.03.09, 13:31
                      Moje dziecko nie raz miało taki schemat podawania obu leków- ale
                      > przy dośc mocnym kaszlu i wtedy, gdy lekarze słyszeli obkurczenie
                      > oskrzeli. Przy mniejszych stanach zapalnych zalecano tylko
                      > Flixotide a Ventolin w przypadku wzmożenia się kaszlu.

                      dla mnie ta wersja jest jaknajbardziej ok.podajesz w takim schemacie
                      nawet przy malym kaszlu?i na jaki okres czasu?mi alergolog
                      powiedziala,ze flixo zaczyna dopiero dobzre dzialac po 2 tyg a
                      pediatra zalecala wlasnie na 2
                      >
                      • chalsia Re: przydałby sie ekspert na forum "alergie" 03.03.09, 13:42
                        > nawet przy malym kaszlu?i na jaki okres czasu?mi alergolog
                        > powiedziala,ze flixo zaczyna dopiero dobzre dzialac po 2 tyg a
                        > pediatra zalecala wlasnie na 2

                        nie podaję Ventolinu przy małym kaszlu.
                        ALE gdyby infekcja trafiła się w okresie pylenia traw (na które
                        moje dziecko jest uczulone), to podałabym Ventolin już przy małym
                        kaszlu.
                        ZROZUM, TO JEST SPRAWA INDYWIDUALNA - związana z danym organizmem,
                        jego uczuleniami i porą roku (a więc występowaniem alergenów).

                        > powiedziala,ze flixo zaczyna dopiero dobzre dzialac po 2 tyg a
                        > pediatra zalecala wlasnie na 2

                        w czym masz problem? Po 2 tygodniach osiąga maksymalne działanie.
                        Ale po kilku dniach TEŻ już działa, tylko słabiej, ale jednak
                        działa - czyli leczy.
                        Jaki wniosek wobec zaleceń lekarzy obu - stosuj co najmniej 2 tyg.

                        Nie masz się czego obawiać z tymi lekami wziewnymi.
                  • kruffa Re: przydałby sie ekspert na forum "alergie" 03.03.09, 15:47
                    Jak masz takie wątpliwości - poszukaj lepszego alergologa.
                    Zasada jest taka - nawet w przypadku testów skórnych: leczy się objawy a nie
                    wyniki testów.
                    Większość z nas jako profilaktyka astmy - podaje dzieciom tym wieku najczęściej
                    sterydy do nosa - zaczynając od większej dawki, z wiekiem ją zmniejszając.
                    Mokry kaszel wynika najczęściej ze spływającej po tylnej ściance wydzieliny z nosa.

                    Jednak to wszystko powinien określić dokładnie lekarz - tak jak napisała
                    Chalsia, bo każdy przypadek jest inny.
                    A co do eksperta - myślę to samo co Chalsia.

                    Kruffa
          • farfalina Re: przydałby sie ekspert na forum "alergie" 03.03.09, 11:51
            tak wiem i zaluje ze od razu nie poprosilam o jakies namiary,choc
            chyba i tak by nas nie pamietala,poniewaz ma pacjentow bardzo duzo i
            wysylajac na na testy do gabinetu obok po powrocie nie pamietala o
            czym mowilam...pierwszy raz dostalam ropiske ze sterydami i poprostu
            pogubilam sie i widzisz na forum jak zapytalam o dawki i koleknosc
            (piszac cala rozpiske od dr)dziewczyny polecaly zupelnie odwrotnie.
            Wiedza dobrego pediatry jest moim zdaniem tak samo wazna jak
            alergologa,nie wszystkie objawy przeziebienia czy zmian osluchowych
            (o ktorych pisze sie na forum m.dz)nadaja sie do leczenia antyb bo
            moze to byc wlasnie alergia...
            niewazne,ja mam problem z wziewami i pytajac Pani dr na forum male
            dziecko dostalam opodwiedz taka jak moja pediatra mi dala a jednak
            alergolog widzi to inaczej..bledne kolo
    • jagabaga92 Re: przydałby sie ekspert na forum "alergie" 03.03.09, 12:33
      Moim zdaniem, najlepszym ekspertem są tutejsze Forumowiczki - żaden lekarz nie
      ma takiej wiedzy jak cała tutejsza wiedza mam bezpośrednio zainteresowanych
      zdrowiem swoich dzieci ! Żaden lekarz nie chce dla dziecka lepiej niż matka -
      nieważne, czy dla swojego, czy dla cudzego - w koncu "wszystkie dzieci nasze są"
      i boli, gdy któremuś dzieje się krzywda.
      • uli Re: przydałby sie ekspert na forum "alergie" 03.03.09, 14:32
        Potwierdzam, mamy z tego forum nigdy się nie myliły, a lekarze - i owszem.
    • tacyjakja.pl Re: przydałby sie ekspert na forum "alergie" 03.03.09, 15:08
      Zapraszam na portal TacyJakJa.pl - tam i ekspert i rodzice na forum, a do tego
      kilka przydatnych narzędzi do monitorowania. Raczej astmy niż alergii, ale
      niestety u wielu naszych dzieci na alergii się nie kończy
      • elwmit Re: przydałby sie ekspert na forum "alergie" 03.03.09, 15:26
        A moim zdaniem podawanie sterydów i leków rozszerzających oskrzela w
        żaden sposób nie zapobiega astmie. Przy pomocy sterydów można co
        najwyżej zaburzyć całą gospodarkę organizmu i wyhodować sobie
        "grzyba", który dopiero stanie się prawdziwym problemem. Jedynym
        skutecznym sposobem zapobiegania astmie jest maksymalne zmniejszenie
        liczby alergenów. Nie można całkowicie uniknąć tego, co lata w
        powietrzu, ale można całkowicie wyeliminować pokarmy, które uczulają
        na zasadzie reakcji krzyżowych w wyniku uczulenia na pyłki, pleśnie
        itp. W przypadku np.uczulenia na brzozowate (leszczyna też należy do
        brzozowatych) trzeba wykluczyć z jedzenia wszystkie rośliny
        baldaszkowe i różowate. Jeśli chcesz wiedzieć więcej najlepiej
        zajrzyj na stronę Centrum Alergologii www.alergologia.com.pl
        • chalsia Re: przydałby sie ekspert na forum "alergie" 03.03.09, 17:04
          > A moim zdaniem podawanie sterydów i leków rozszerzających
          oskrzela w
          > żaden sposób nie zapobiega astmie.

          a możesz tego swojego stwierdzenia dowieść? Nie sądzę, bo bzdury
          piszesz.

          >Przy pomocy sterydów można co
          > najwyżej zaburzyć całą gospodarkę organizmu i wyhodować sobie
          > "grzyba", który dopiero stanie się prawdziwym problemem.

          zaburzenia gospodarki mineralnej to są od sterydów doustnych (czyli
          do łykania) a nie wziewnych czy donosowych.
          A co do grzybicy jamy ustnej z powodu wziewów - wystarczy myć zęby
          i buzię po podaniu leku.

          > liczby alergenów. Nie można całkowicie uniknąć tego, co lata w
          > powietrzu, ale można całkowicie wyeliminować pokarmy, które
          uczulają
          > na zasadzie reakcji krzyżowych w wyniku uczulenia na pyłki,
          pleśnie
          > itp. W

          och, gdybyż to było takie proste. Jednak tak nie jest. Moje
          dziecko, chocby miało usunięte wszelkie krzyzowe alergeny i tak by
          miało ostrą pyłkowicę. I gdybym nie podawała odpowiednich leków to
          już by pewnie miało astmę.
          • elwmit Do Chalsi 03.03.09, 21:39
            A próbowałaś usunąć wszystkie alergeny pokarmowe? Bo ja spróbowałam i
            podziałało, dziecko jest zdrowe, pomimo tego, że żadnych leków nie
            bierze.
            Mylisz się twierdząc, że wziewne sterydy nie wchłaniają się do
            organizmu. Śluzówki bardzo łatwo wchłaniają wszystko, co się na nich
            znajdzie. Owszem jest to mniej szkodliwe, bo dawka jest mniejsza, ale
            jednak szkodliwe jest, temu chyba nie zaprzeczysz.
            • chalsia Re: Do Chalsi 03.03.09, 22:26
              > znajdzie. Owszem jest to mniej szkodliwe, bo dawka jest mniejsza, ale
              > jednak szkodliwe jest, temu chyba nie zaprzeczysz.

              KAŻDY związek chemiczny, KAŻDY produkt może być szkodliwy - ale własnie zalezy
              to od dawki.

              > A próbowałaś usunąć wszystkie alergeny pokarmowe? Bo ja spróbowałam i
              > podziałało, dziecko jest zdrowe, pomimo tego, że żadnych leków nie
              > bierze.

              tak jak Ci juz kiedyś w innym wątku napisano - to mialas szczęście, że akurat
              Twoje dziecko tak zareagowało. Ale to, że tak było z Twoim dzieckiem nie znaczy,
              że to norma.
              • elwmit Re: Do Chalsi 03.03.09, 23:13
                Owszem, może miałam szczęście, ale chyba od takiej próby należałoby
                zacząć z każdym alergicznym dzieckiem, a dopiero potem, kiedy to nie
                zadziała lub kiedy matka nie umie tego zrobić, ładować sterydy.
                Niestety praktyka pokazuje, że lekarze w większości przypadków
                leczenie zaczynają od sterydów, a nie od diety i to jest bardzo
                niepokojące zjawisko.
                To, że tak jest z moim dzieckiem, może rzeczywiście nic nie znaczy,
                ale tak jest też ze mną, drugim moim dzieckiem i trzecim, a także
                moim mężem i wieloma innymi znanymi mi osobiście osobami(którym
                chciało się spróbować zamiast z góry zakładać, że to bzdury), a nad
                tym to należałoby się chyba już zacząć zastanawiać, czy przypadkiem
                właśnie to nie jest normą.
                Twierdzisz, że u Twojego dziecka, by to nie pomogło, a spróbować nie
                chcesz. Dlaczego?
                • chalsia Re: Do Chalsi 04.03.09, 18:05
                  > Twierdzisz, że u Twojego dziecka, by to nie pomogło, a spróbować
                  nie
                  > chcesz. Dlaczego?

                  A skąd wniosek, że nie próbowałam.
                  Ponadto oprócz alergenów krzyżowych sa jeszcze inne alergeny
                  pokarmowe, na które moje dziecko jest uczulone.
                  • elwmit Re: Do Chalsi 05.03.09, 22:29
                    Jeśli spróbowałaś, to znaczy, że ta próba była nieudana. Masz 100%
                    pewności, że wszystko co zrobiłaś do tej pory było właściwe? Może
                    jednak przydałby Ci się pogląd kogoś, kto myśli na temat alergii
                    trochę (trochę, bo w wielu rzeczach się z Tobą zgadzam) inaczej niż
                    Ty? Może wniósłby coś nowego, albo zwrócił Twoją uwagę na coś, czego
                    nie wzięłaś pod uwagę? A może tylko potwierdził by to, że zrobiłaś
                    wszystko, co można było zrobić? To też cenna informacja dla matki.
                    Gdybyś opisała alergię u swojego dziecka, mogłabym Ci napisać, co o
                    tym myślę, a Ty mogłabyś się z tym zgodzić, albo nie, albo sprawdzić,
                    nawet jeśli, to co piszę wydaje Ci się bzdurą.
                    • chalsia Re: Do Chalsi 05.03.09, 23:34
                      > Gdybyś opisała alergię u swojego dziecka, mogłabym Ci napisać, co o
                      > tym myślę, a Ty mogłabyś się z tym zgodzić, albo nie, albo sprawdzić,
                      > nawet jeśli, to co piszę wydaje Ci się bzdurą.

                      dziękuję, jednak oprócz wymienienia na co moje dziecko jest uczulone musiałabym
                      opisać KILKA LAT objawów, reakcji na wprowadzanie pokarmów, leczenia, sposobu
                      funkcjonowania organizmu dziecka itp, a to zdecydowanie ponad moje siły.

                      Z grubsza opisując: uczulenie na pyłki traw i zyta, plesnie i grzyby, kontaktowe
                      uczulenie na rózne chemikalia (np. dobry jest proszek Lovel biały, a kolorowy
                      Lovel i Jelp uczula, uczulają chemiczne filtry przeciwsłoneczne), pokarmowa
                      alergia na mleko i jego przetwory (nie je tez wołowiny), kurze jaja (nie je też
                      kurczaków), gluten, soję, mączkę chleba świętojańskiego, guar, żółcień
                      chinolinową i barwniki azowe, drożdże, pomidory, paprykę, ogórek, rzodkiewki,
                      cytrusy (miodu nie daję z racji pyłkowicy, orzechów tez nie daję).
                      Alergia na mleko i gluten jest IgE-niezależna.
                      Poziom IgE ok. 1600.
                      Ponad to moje dziecko ma obnizony poziom odporności na choroby infekcyjne.
                      Alergia zaczęła się w wieku poniżej 2 miesięcy i wtedy przeszłam na dietę
                      eliminacyjną. W wieku poniżej roku już ujawniła się alergia wziewna ale nie na
                      trawy a na sierść psa i kota, co na szczęście w ciagu ostatniego roku uległo
                      poprawie.
                      • chalsia Re: Do Chalsi 11.03.09, 23:22
                        no i jak kamień w wodę.
                        • kruffa Re: Do Chalsi 12.03.09, 10:01
                          Ja przepraszam, w sumie nie na temat, ale nie mogę się powstrzymać.

                          Całe lata nauki, poszukiwań, kombinowania przy zmianie objawów, a potem czytasz,
                          że pewnie nie na wszystko zwróciłaś uwagę.
                          Mi czasami ręce opadają, jak spotykam takie opinie.

                          Ostatnio poznałam pewną panią, która właśnie ma zdawać egzamin końcowy - i za
                          chwilę będzie internistą. No i ta pani oznajmiła mi, ze ja na pewno niewiele
                          wiem na temat alergii,bo ona przcież studiowała medycynę, a w wieku 7 lat moje
                          dziecko wyrośnie ze wszystkich alergii, bo tak napisali w literaturze.
                          No to w sumie został mi rok na cud.

                          Kruffa
                          • chalsia Re: Do Chalsi 12.03.09, 13:26
                            > Ostatnio poznałam pewną panią, która właśnie ma zdawać egzamin
                            końcowy - i za
                            > chwilę będzie internistą. No i ta pani oznajmiła mi, ze ja na
                            pewno niewiele
                            > wiem na temat alergii,bo ona przcież studiowała medycynę, a w
                            wieku 7 lat moje
                            > dziecko wyrośnie ze wszystkich alergii, bo tak napisali w
                            literaturze.

                            ROTFL i apage satanas od takich lekarzy
                          • chalsia Re: Do Chalsi 13.03.09, 12:17
                            > Całe lata nauki, poszukiwań, kombinowania przy zmianie objawów, a
                            potem czytasz
                            > ,
                            > że pewnie nie na wszystko zwróciłaś uwagę.
                            > Mi czasami ręce opadają, jak spotykam takie opinie.

                            mnie też się chce śmiać - takie rzucane w przestrzeń propozycje
                            pomocy. A efekt? Null. No chyba, ze sytuacja zdrowotna mojego
                            dziecka jest tak skomplikowana, że nawet Elwmit się poddaje smile
                          • chalsia Re: Do Chalsi 13.03.09, 12:19
                            > wiem na temat alergii,bo ona przcież studiowała medycynę, a w
                            wieku 7 lat moje
                            > dziecko wyrośnie ze wszystkich alergii, bo tak napisali w
                            literaturze.
                            > No to w sumie został mi rok na cud.

                            to się módl o ten cud, bo ja tego nie robiłam i nie nastąpił.
                            smile
                            • kruffa Re: Do Chalsi 13.03.09, 14:31
                              smile smile smile
                              Niestety trudno mi uwierzyć w ten cud, szczególnie gdy lekarka na jesieni
                              powiedziała mi szczerze, że ona nigdy nie wierzyła (jak córka była
                              niemowlakiem), że skóra Młodej będzie tak wyglądać, a ona będzie miała tak
                              bogatą dietę.
                              A w ramach tego spodziewanego cudu uczę dziecko, że w szkole będzie sklepik, a w
                              nim mnóstwo słodyczy i że ona też dostanie pieniądze jak inne dzieci, ale sobie
                              tam nic nie kupi. Będzie mogła za to przeznaczyć je na dowolny cel. Dobre co?

                              Kruffa
                              • chalsia Re: Do Chalsi 13.03.09, 17:19

                                > A w ramach tego spodziewanego cudu uczę dziecko, że w szkole
                                będzie sklepik, a
                                > w
                                > nim mnóstwo słodyczy i że ona też dostanie pieniądze jak inne
                                dzieci, ale sobie
                                > tam nic nie kupi. Będzie mogła za to przeznaczyć je na dowolny
                                cel. Dobre co?
                                >


                                dla mnie standard smile - bo już to przeszłam.
                                Niestety - mimo 100% świadomości mojego dziecka, co może kupić w
                                sklepiku (plus to, ze wie, czego nie może jeść), nie udało się.
                                Musiałam wycofac kieszonkowe do szkoły - okazalo się, że presja
                                środowiskowa plus częstowanie przez kolegów/koleżanki była
                                silniejsza.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka