iw80
13.03.09, 09:19
mój synek ma skazę białkową i oprócz tego jest uczulony na coś
bliżej nie określonego. zrezygnowałam z nabiału a suche placki na
ciele nie zniknęły a wręcz jest ich coraz więcej. odstawiałam też na
kaiś czas owoce i większość warzyw, kurczaka, jaja ale nic to nie
dało. przez tą dietę synek się nie najadał moim mlekiem i pediatra
kazała mi go dokarmiać nutramigenem. po 3 miesiacach wybrałąm się do
alergologa i tam usłyszałam, ze karmienie piersią i dokarmianie
butlą jest bez sensu???? mam zdecydować karmienie piersia lub butlą.
ale wiadomo, ze nie mam tyle pokarmu więc musiałabym zupełnie
odstawić od piersi. tylko mam wątpliwości, bo wszędzie się
naczytałam, ze mleko matki jest najlepsze dla dziecka i tak własnie
uważam. czy wy też uważacie, że takie mieszane karmienie nie ma
sensu? najgorsze jest to że wcale nie ma pewnosci, ze jak odstawię
malca od piersi to alergia zniknie. co byście zrobiły na moim
miejscu?