Dodaj do ulubionych

A może jednak to nie alergia pokarmowa?

05.04.09, 20:08
Poszukując alergenu w jedzeniu doprowadziliśmy do tego, że nasz
dwuletni syn ma bardzo ubogą dietę, a mimo to wyraźne poprawy ciągle
brak. Jakub je Bebilon pepti, kleik ryżowy, kaszę jaglaną, jabłka.
Kilka dni temu wyeliminowaliśmy nawet marchewkę. WIem, wiem, kasza,
ryż a nawet jabłko, wyjątkowo także mogą uczulać. Wątpimy jednak, że
uczula go taki rzadki alergen, szczególnie że przez 1,5 roku nic się
nie działo.
Zastanawiam się czy może jednak to nie jest alergia pokarmowa? Może
jednak kurz/roztocza? Pyłki raczej nie, bo sprawa zaczęła się
jeszcze w grudniu.
Czy alergia np. na kurz/roztocza może także dawać takie objawy jak
typowa alergia pokarmowa (czerwone, suche, plackowate skupiska
krostek, swędzące, złuszczjące się)?
Jeżeli tak, to na ile jest to częste? Bo jeżeli jest to typowy lub
częsty objaw to zacznę to brać pod uwagę inną niż pokarmowa
przyczynę.
Bardzo proszę o odpowiedź.
Obserwuj wątek
    • puellapulchra Re: A może jednak to nie alergia pokarmowa? 05.04.09, 20:58
      Witam,
      Wiem, o co chodzi, bo my mamy podobnie, tylko że dziecko ma niecały
      roczek. Eliminacja podejrzanych produktów pomaga na kilka dni, potem
      wysypka wraca (dokładnie taka jak opisałeś). Ostatnio odstawiliśmy
      też ziemniaki, jabłka, kalafior. Buzia była super przez prawie
      tydzień, po czym alergia wróciła ze zdwojoną siłą. W tym czasie
      córka jadła tylko Nutramigen i kaszkę mannę, oraz kilka chrupków
      kukurydzianych dziennie. (Z kaszą i chrupkami już testowaliśmy, nie
      ma uczulenia na gluten uncertain) Proszki do prania, wodę do
      posiłków/kąpieli, kosmetyki itp. - sprawdzaliśmy wszystko -
      winowajcy brak. W pewnym momencie opadły nam ręce, dziś mała dostała
      obiadek ze słoiczka (do tej pory sama gotowałam w większości), dla
      jej wieku, więc wieloskładnikowy. Skoro po wszystkim ma wysypkę, nie
      będziemy głodzić dziecka.

      Czekamy na alergologa, a tymczasem wciąż myślę o przyczynach
      uczulenia.
      Czy jest możliwe, że skopane coś ma w układzie immunologicznym i po
      prostu atakuje on upatrzony składnik, a gdy długo go nie dostaje,
      łapie się za inny? Już nie wiem, na testy jest za mała, posiew ok, a
      powoli skóra wygląda coraz gorzej sad
    • jagabaga92 Re: A może jednak to nie alergia pokarmowa? 05.04.09, 21:40
      a syntetyczne witaminy przetestowaliście? - ja zidentyfikowałam ten właśnie
      alergen po ponad 3 latach poszukiwań i "głodzenia" dziecka. Cały czas winiłam
      owoce lub inne produkty, a tymczasem winne okazały się sztuczne witaminy
      (Cebion, CebionMulto, wit. dodawane praktycznie do wszystkiego - "dla zdrowia")
      • marektatojakuba Witaminy raczej nie 05.04.09, 22:07
        Witaminy odpadają. Nie dostaje witamin.
        Od 2 miesiecy dostaje natomiast ketotifen, który wyraźnie łagodzi
        objawy alergii (zdarzają się stany zaoostrzenia i niemal całkowitego
        wyleczenia).
        Jak dla mnie, to nie wiem po co katujemy dziecko, skoro jedząc
        zwykły Bebilon było dokładnie w takim samym stanie.

        Najbardziej wkurza mnie brak jednoznacznych odpowiedzi. Na dwóch
        zapytanych alergologów i 4 pediatrów dokładnie połowa twierdzi, że
        ketotifen powinien być odstawiony na kilka dni przed badaniem IgE
        specyficznych wobec białka mleka krowiego, a druga połowa
        przeciwnie - mówi, że antyhistaminiki odstawić trzeba tylko w
        przypadku testów skórnych, a na testy z krwi nie wpływa.

        Byłem w dwóch lablatoriach - opinie także przeciwne.

        Badanie IgE przeciwko białku mleka (przy równoczesnym stosowaniu
        ketotifenu) wyszło ujemnie.
        • halszka111 Re: Witaminy raczej nie 06.04.09, 00:09
          a na czym polega katowanie bebilonem pepti, bo nie rozumiem?
          • marektatojakuba Spróbuj 06.04.09, 11:27
            Spróbuj wypić szklankę tego gorzkiego paskudztwa, to zrozumiesz.
            • halszka111 Re: Spróbuj 06.04.09, 18:55
              Ja nie piję ale moje dziecko tak (pije to za duzo powiedziane, zjada bp na sucho
              smile) i nie narzeka. Wręcz uwielbia.
      • puellapulchra Re: A może jednak to nie alergia pokarmowa? 05.04.09, 22:22
        Witaminy też, pediatra doradził. Nie dostaje Cebionów, deserków ani
        soków wzbogacanych wit.C.

        Chyba, że to jakiś składnik Nutramigenu, ale samowolnie nie mam
        odwagi odstawić i podać zwykłego sad
        Zobaczymy, co powie alergolog.

        Ketotifen też braliśmy, bez większej poprawy - jeden pediatra zaleca
        podawać cały czas, drugi - odstawić, bo nie jest dobry dla takich
        maluszków.
        I jeszcze - probiotyki, ostatnio stosowaliśmy Lacidofil, od kilku
        dni Dicoflor 30, i jakoś ta zmiana zbiegła się w czasie z
        pogorszeniem - czy to może mieć związek?
    • kristin4 Re: A może jednak to nie alergia pokarmowa? 06.04.09, 22:20
      My od półtora miesiaca próbujemy znalexć winowajce wszystko zaczeło
      sie od niewinnej saszetki vibovitu i podobnie jak Wy błądzimy teraz,
      raz wydaje sie ze jest juz super po czym na drugi dzień znowu
      gorzej, biedne te nasze malenstwa. Nie mam też juz pomysłu co to
      moze być, u nas jeszcze przy nasileniu wysypki dochodza dolegliwości
      brzuszkowe, rzadka i smierdząca kupa. Teraz znowu robimy posiew z
      kału, moze tam znajdziemy winowajce.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka