wilcbc
16.07.09, 19:02
Moja córka niedługo skończy 3 lata. Do momentu, kiedy nie zaczęła chodzić do żłobka (pół roku temu)była okazem zdrowia.Odkąd zaczęła, zaczęły się też problemy zdrowotne (tera nie chodzi,ale problem nie znika).Na początku były to częste, a potem przewlekłe katary.W kwietniu zachorowała na wiatrówkę, a po niej zaczęła się gehenna.Na skórze zaczęły pojawiać się liszajowate wykwity.Okresy kiedy nie ma kataru są prawie niezauważalne.Pojawił się kaszel, który z czasem nasila się coraz bardziej.Do tego dołączają poważniejsze infekcje(zapalenie uszu,gardła)i - antybiotyk.Wszyscy lekarze u których byłyśmy twierdzą,że to typowe objawy alergii.Cały czas bierze Zyrtek i smarowanie robionymi mazidłami.Leczenia jako takiego nie ma w zastosowaniu,gdyż formalnie nie ma zdiagnozowanej alergii(nie możemy wykonać testów skórnych bo trzebaby było odstawić Zyrtek.Chcę więc zrobić jej z krwi,ale nie wiem czy to ma sens.Wogóle już nie wiem co z mam robić.Czy może miał ktoś z dzieckiem podobne przejścia?proszę o radę.Mama Elizy.