"alergik ma mieć normalne życie"

28.07.09, 20:21
... twierdzi nasza pani alergolog.
bardzo bym chciała, żeby tak było, ale nie zawsze to możliwe (ograniczenia
żywieniowe, leki, katar itp...)
jak bardzo alergia wpływa na życie Waszych dzieci i Wasze? z wiekiem łatwiej
czy trudniej?
    • joanka-r Re: "alergik ma mieć normalne życie" 28.07.09, 23:21
      skoro dzieci z Fenyloketonurią, żyją normalnie, to dlaczego nasze dzieci nie miałyby tak żyć? To nie tragedia i koniec swiata. Przynajmniej mamy nadzieję, ze kiedyś z tego wyrosną.
    • halszka111 Re: "alergik ma mieć normalne życie" 29.07.09, 16:20
      Nie wiem co oznacza życie normalne wg. tej pani alergolog. Ograniczenia
      żywieniowe to oczywistość przy alergii pokarmowej, ale moim zdaniem kwalifikują
      dziecko do normalnego życia, tyle że trzeba bardziej uważać, robić często samemu
      jedzenie, nie mozna jeść wszystkiego itd. Przy alergiach wziewnych to moim
      zdaniem większy problem. Wszystko jednak zależy od definicji określenia
      "normalne życie".



    • jagabaga92 Re: "alergik ma mieć normalne życie" 29.07.09, 21:50
      Alergia pokarmowa: z wiekiem... i trudniej i łatwiej wink Trudniej, bo dziecko
      widzi, co inni jedzą, czasem już poznało i zapamiętało smak danego smacznego
      "zakazańca". A łatwiej dlatego, bo z wiekiem najczęściej objawy nie są tak
      intensywne.

      Mój synek z silną alergią na białka: odkąd odstawiłam leki i postawiłam na
      metody naturalne ma się coraz lepiej (koktajle owocowe z kwaśnego mleka i
      wakacyjne lody bez pogorszenia to wielki sukces smile)
      • dariafm Re: "alergik ma mieć normalne życie" 29.07.09, 21:59
        witam, czy możesz napisać coś więcej o wspomnianych metodach naturalnych. Będę
        bardzo wdzięczna. Z góry dziękuje
        • jagabaga92 Re: "alergik ma mieć normalne życie" 30.07.09, 10:21
          wzmacnianie organizmu zdrową dietą (np. pieczywo bez polepszaczy, olej z pestek
          dyni), naturalne suplementy (naturalne wapno ze skorupek jaj od WIEJSKICH kur
          lub z muszli ostryg), a przede wszystkim metoda samoleczenia BSM
          (www.samoleczeniebsm.pl)
    • aga_sama Re: "alergik ma mieć normalne życie" 29.07.09, 22:52
      I ma absolutną rację.
      Alergik ma mieć normalne życie, na ile jest to możliwe.
      To prawda, że z wiekiem jest łatwiej. Z rynkiem spożywczym także. Długo nie wierzyłam, że moje dziecko będzie jadło płatki z mlekiem. Je codziennie - z ryżowym.
      Ważne, aby dieta alergika była dla najbliższego otoczenia "normalna". Ważne jest wsparcie rodziny i dziadków, ktorzy nie faszerują młodego danonkami i sokami kubuś, "bo wszystkie normalne dzieci to mają". Ważne, aby też nie przeginać w drugą stronę i pozwolić czasem dziecku na tort z bitą śmietaną i lody i czipsa raz na kilka tygodni - nawet za cenę wysypki.
      Mój ma krosty na ręce po własnym przyjęciu urodzinowym. Nie pierwszy raz, wiem, że przejdą w kilka dni. A nie potrafiłam mu odmówić tortu, bo w końcu to jego święto.
      Alergia bardzo wpływa na nasze życie, mam wrażenie, że w pozytywny sposób. Staliśmy się bardziej świadomi tego, co jemy, samoistnie zniknęło śmieciowe żarcie, dużo więcej produktów nieprzetworzonych i warzyw mam w kuchni. Ale dla mnie to też głębsza refleksja - dlaczego, skąd i jak mogę sprawić, żeby było lepiej. To też myślenie w makroskali, wyczulenie na sprawy związane z ochroną środowiska.
      • wiki11110 Re: "alergik ma mieć normalne życie" 30.07.09, 09:36
        Moja córa ma niecałe 10 m-cy i już muszę walczyć z opiniami i typu "a znajomych
        dziecko to już to je i to je". A Moja na Nutramigenie, marchewce, ziemniaku,
        króliku, jabłku, kaszce ryżowej i chrupkach kukurydzianych. Czasami płakać mi
        się chce jak to słyszę, ale jeszcze bardziej mi Zał jak Wiki zagląda do naszych
        talerzy a ja nawet bułeczki nie mogę jej dać. Żeby zjeść i jej nie drażnić
        chowam się po kątach. Nie wiem co będzie za miesiąc, dwa bo ona coraz więcej
        rozumie i domaga się krzycząc albo płacząc. sad( Ciekawe czy pani alergolog
        miała małego alergika albo czy sama nim była??
        • joanka-r Re: "alergik ma mieć normalne życie" 30.07.09, 13:49
          ''Ciekawe czy pani alergolog
          miała małego alergika albo czy sama nim była??''
          no co dzien ma stycznosć z setkami takich dzieci w poradni i na oddziele. Ja wiem jak postepować, co robic, aby moje dzieci nie czuly sie odizolowane od swiata. Użalanie nic nie da a pytaniami ludzi nie ma sie co przejmować.
        • gabrysiek.12 Re: "alergik ma mieć normalne życie" 04.08.09, 08:40
          moja corka ma skonczone 10 miesiecy, jest alergikiem pokarmowym.
          jest bardzo ciezko i trudno nazwac to normalnym zyciem. nasze wizyty
          u znajomych zeszly do zera, odwiedziny znajomych praktycznie tez(po
          paru wpadkach typu komus niechcacy spadl okruszek i mala czyscilo
          przez tydzien maz skutecznie wszystkich zniecheca). trudno
          wiekszosci wytlumaczyc ze dziecko niemusi zjesc calego ciastka zeby
          mu zaszkodzilo, wystarczy okruszek z podlogi. kontakty z innymi
          malymi dziecmi tez zerowe bo jakos naszym znajomym nieprzypadlo do
          gustu aby na wizyty przynosic dzieciom tylko chrupki kukurydziane i
          wafelki ryzowe. pani alergolog moze ma stycznosc z dziecmi na
          oddziale ale napewno niemiala malego alergika w domu skoro cos
          takiego powiedziala bo to jest poprostu niemozliwe. a jedzenie w
          ukryciu przed dzieckiem to praktycznie zaczyna byc u nas rutyna sad
          • mloda121 Re: "alergik ma mieć normalne życie" 04.08.09, 09:10
            Moim zdaniem problem lezy w nas a nie w dziecku. Jestem matka 3-latka, który do
            ukończenia 2-giego roku zycia był na diecie. Codziennie w parku spotykał się z
            innymi dziecmi, które na przekąskę jadły ciasteczka, danonki, serki, soczki, a
            on kisielek z gruszek, kompocik, kasze jaglana z jabłkami, ciasteczka owsiane,
            które sama piekłam. Wszyscy wiedzieli, ze syna nie nalezy czestowac niczym
            innym, on do jedzenia w parku na lawce zasiadał ze wszytskimi dziecmi i jakos
            nie miał problemu, ze wcina co innego.
          • avenasativa Re: "alergik ma mieć normalne życie" 04.08.09, 09:24
            Mam w domu trzyletniego synka z mega alergią pokarmowa i 6cio
            miesięczną córkę z jeszcze większą alergią i staram się aby nasze
            życie wyglądało normalnie. To chyba zależy od podejścia do sprawy
            i wszystko jest kwestią przyzwyczajenia. Dla mnie już normalką
            jest , że gdziekolwiek bym sie nie wybierała to zabieram ze sobą
            tony jedzenia. Chodzimy do znajomych, znajomi do nas , wyjeźdżamy na
            wakacje. Nie widzę powodu żeby tego nie robić. Kiedy synek raczkował
            i byliśmy u kogoś to poprostu cały czas za nim ktoś chodził żeby
            czegoś nie zjadł, jak ktoś do nas przychodził to poprostu dzieci
            wiedziały, że jedzą tylko w jednym miejscu , nad talerzykiem
            (przecież nie muszą łazić z tym po całym mieszkaniu) i jak coś
            spadnie to łatwo to sprzątnąć niem nasz alergik się do tego dorwie.
            Do głowy by mi nie przyszło żeby mówić znajomym , którzy mają zdrowe
            dzieci żeby przynosili do jedzenia tylko chrupki. A już najgorszym
            pomysłem jest ukrywanie się z jedzeniem, przecież Twoje dziecko musi
            nauczyć się, że pewnych rzeczy jeść nie wolno. Mój starszak chodzi
            do żłobka i nigdy niczego nie ruszył aż się babki dziwiły ale my go
            tego od początku uczyliśmy, mały w sklepie mówi mamusiu kup sobie
            wafelka itd. Jeśli my z tego nie robimy problemu to i dziecko będzie
            podchodziło do tego normalnie. Powodzenia.

          • aga_sama Re: "alergik ma mieć normalne życie" 04.08.09, 10:51
            Sorry, wydaje mi się, że to Ty masz problem większy niż dziecko.
            Alergię trzeba zaakceptować i nauczyć się z nią żyć. Dlaczego masz unikać kontaktów ze znajomymi, dlaczego masz hodować odludka?
            Jest mnóstwo pysznych rzeczy, które mogą jeść alergicy. Ja też sama gotowałam litry kisielu, kiedy mieli przyjść znajomi z dziećmi. Z gruszkami, bananami, suszonymi morelami. Wszystkie się zażerały, tatusiowie też. Młody jakiś czas nie mógł jeść wędlin - wszyscy przerzuciliśmy się na pieczone mięsa i hummus, lody waniliowe zamieniliśmy na domwe sorbety, podobnie wykluczyliśmy białe pieczywo i ukochane przez nas spaghetti, syn od dawna nie rzuca sie na jogurt, który ojciec pochłania codziennie. Na prawdę, to tylko etap, w absolutnej większości przypadków mija, jak będziesz z tego robić tragedię, to będzie jeszcze gorzej.
          • halszka111 Re: "alergik ma mieć normalne życie" 04.08.09, 16:21
            Nigdy nie płakałam nad dzieckiem ze nie może jeść tego co inne dzieci, nigdy nie
            jedliśmy niczego w ukryciu. Dziecko zawsze miało swoje jedzenie i nie było z tym
            problemu (teraz już często je to co my, ale nie jemy świństw z zasady). Wie że
            pewnych rzeczy jeść nie może choc jako czterolatek się czasami czegoś domaga.
            Ale konsekwencja w odmawianiu i nie robienie tragedii z tego, że dziecko czegoś
            nie je, a raczej traktowanie tego jako pewnej oczywistości w tej sytuacji,
            sprawia, że ta odmowa nie jest też i dla dziecka wielką tragedią.
          • chalsia Re: "alergik ma mieć normalne życie" 18.08.09, 23:46
            > oddziale ale napewno niemiala malego alergika w domu skoro cos
            > takiego powiedziala bo to jest poprostu niemozliwe.

            ja juz kilka ładnych lat mam w domu dziecko z silną alergią pokarmową, wziewną i
            kontaktową (wszystkie na wiele alergenów) i JAK NAJBARDZIEJ potwierdzam, że
            alergik może miec normalne życie.
            Jest ono jedynie trudniejsze do zorganizowania. I tyle.

            aaaa, i nie nalezy jeść w ukryciu przed dzieckiem jeno tłumaczyć do upadlego, że
            Wy macie sowje jedzenie, a dziecko -swoje, bo Wasze mu szkodzi (będzie swędzieć,
            bolec brzuch itp).
            • gabrysiek.12 Re: "alergik ma mieć normalne życie" 19.08.09, 09:59
              sorry dziewczyny ale mam wrazenie ze czasami zapominacie z
              perspektywy czasu jak to u was bylo gdy wasze dzieci mialy ok.10
              miesiecy bo niestety tlumaczenia takiemu dziecku niewiele pomagaja
              bynajmniej narazie. napewno zaowocuje to w przyszlosci ale jak
              narazie to jest tylko jeden wielki placz jak widzi ze jakies dziecko
              cos je a ona niedostaje tego samego tylko np. wafelka ryzowego.
              • chalsia Re: "alergik ma mieć normalne życie" 19.08.09, 11:09
                > sorry dziewczyny ale mam wrazenie ze czasami zapominacie z
                > perspektywy czasu jak to u was bylo gdy wasze dzieci mialy ok.10
                > miesiecy bo niestety tlumaczenia takiemu dziecku niewiele pomagaja

                mylisz się, nie zapomniałam jak to jest.

                > narazie to jest tylko jeden wielki placz jak widzi ze jakies dziecko
                > cos je a ona niedostaje tego samego tylko np. wafelka ryzowego.

                no i co z tego? Ryczy, poryczy i przestanie. Jak zauważy, że na TOBIE nie robi
                to wrażenia to szybko przestanie ryczeć w takich sytuacjach.

                Problem tkwi w Tobie - Twoim podejściu i dziecko reaguje dzięki temu tak a nie
                inaczej. Zmienisz podejście to i dziecko będzie inaczej się zachowywać.
              • kruffa Re: "alergik ma mieć normalne życie" 19.08.09, 12:11
                sorry dziewczyny ale mam wrazenie ze czasami zapominacie z
                > perspektywy czasu jak to u was bylo gdy wasze dzieci mialy ok.10
                > miesiecy bo niestety tlumaczenia takiemu dziecku niewiele pomagaja

                Tak jak napisała Chalsia - ty masz z tym problem, a nie dziecko.
                Wystarczy wyraźnie powiedzieć - "to nie jest twoje jedzenie, twoje jest to i to"
                i przejść nad tym do porządku dziennego.
                Jak dla ciebie to będzie normalne, to dla dziecka również.
                A jak dziecko jest starsze to dzięki temu pyta czy to jest jego jedzenie czy też
                nie.
                Ja dokładnie pamiętam jak to było z moimi dziećmi - szczególnie z Młodym, który
                jako niemowlak zjadłby wszystko co widzi i darł się żeby mu dać to co akurat
                ktoś inny jadł.

                Kruffa
    • olusiek81 Re: "alergik ma mieć normalne życie" 31.07.09, 21:52
      trzeba poprostu kombinować tak zeby dziecko nie odczuło tego az tak
      bardzo, zeby miało cos wzamian no np płatki z mlekiem ryzowym
      zamiast normalnego smile , ja tez jestem mama malego alergika i karmie
      go piersia ( uczulaja jaja , mleko i wiele innych rzeczy) na
      poczatku wydawało mi sie ze ja nic ne moge jesc ale potem zaczełam
      szukac, czytac , gotowac sobie , piec ciastka na sinlacu , piec
      rózne mieska, paszteciki i okazało sie ze nie jest tak źle , jak
      wchodziłam do marketu albo sklepu ze zdrowa zywnoscia to siedziałam
      tak godzinami czytajac etykiety i okazało ze sa np bezjajeczne ,
      bezmleczne ciasteczka , duzo mozna tez wyczytac w internecie no ale
      trzeba sie tym naprawde zainteresować
      Szymonek 21 październik 2008 r.
    • alabama8 Re: "alergik ma mieć normalne życie" 04.08.09, 12:49
      Oczywiście, że ma mieć normalne życie!
      Mój młody (6l.) przechodzi z ciężkiego AZS w astmę. Mimo to uprawia
      sporty, szaleje na rowerze, chodzi na treningi karate. Jak ma
      duszności to i tak idzie na trening, a ja proszę trenera żeby mu
      ciut odpuścił tego dnia (chociaż na wiele to się nie zdaje bo młody
      ćwiczy do upadłego). Jak tylko skóra lepiej wygląda, albo wygoją się
      ranki to lecimy na basen który mały uwielbia, a nie zawsze moze iść -
      bo rany w kontakcie z wodą strasznie go szczypią.
      Wakacyjne wyjazdy też nie są już problemem, wiem dokładnie jakie
      żercie muszę zabrać z domu żeby gdzieś na świcie nie zabrakło nam
      ulubionych pierników czy masła.
      I żyjemy normalnie. Młody zna dokładnie swoje ograniczenia, gdy jest
      częstowany chipsami na plaży - zawsze prosi o przeczytanie składu.
      Jeszcze parę lat temu choroba była bardzo silna i życie było drogą
      przez mękę, teraz jest lepiej, mamy doświadczenie i zaczyna być
      łatwiej(co nie znaczy taniej smile.
      • maly_atopik Re: "alergik ma mieć normalne życie" 12.08.09, 16:57
        Szukamy osób, które chcą wziąć udział w tworzeniu nowych produktów dla dzieci z
        AZS (atopowe zapalenie skóry). Możliwość udziału w projekcie jest bezpłatna!!!
        Chętnych proszę o kontakt.
    • insula.incognita Re: "alergik ma mieć normalne życie" 19.08.09, 21:38
      Tak jak człowiek bez jednej reki czy nogi uczy się funkcjonować, tak alergik czy astmatyk uczy sie funkcjonowac ze swoja chorobą, która , chcesz czy nie chcesz, stwarza pewne ograniczenia.
      Z alergią i astmą nabytą jest o tyle dobrze, że zawsze jest szansa (przy odpowiednim prowadzeniu i trybie zycia, oraz stopniu zaawansowania choroby), że mozna z tego wyjść. I zyć normalnie - ale uważać. Np. zjeść 5 truskawek, zamiast kilo, zjeść jedno jajko zamiast trzech, spacerować w polach pół godziny, anie cały dzień, mieć psa zamiast kota, a jak sie ma psa to z włosem a nie z sierścią, zamiast stosować wszelkiego rodzaju odświeżacze - wietrzyć mieszkanie, zamiast się perfumować - częściej myć się wink, zamiast biegać - szybko chodzić, a zamiast biadolić - zacząć normalnie żyć uwzględniając ograniczenia wynikające z choroby.
      smile
      • alabama8 Re: "alergik ma mieć normalne życie" 20.08.09, 13:54
        Akurat z 10-cio miesięczniakiem faktycznie trudno się dogadać i
        cokolwiek wytłumaczyć.
        Ja (przez lenistwo) dostosowałam swoją dietę do diety potomka (za
        wyjątkem króliczych udek i bezglutenowego chleba dawno temu, kiedy
        to było diabalnie drogie i trudne do zdobycia). Już od lat
        gotuję "rodzinnie" czyli mielone bez jaja, naleśniki na sinlacu,
        mięcho bez panierki, pomidorowa bez śmietany - nie jestem koneserem
        więc nie cierpię smile Na mój jogurt w lodówce młody (6 l.) nawet nie
        spojrzy, od sera trzyma się daleko, jeśli robi sobie kanapkę to
        zawsze bierze swoją margarynę. O swoich ograniczeniach dietetycznych
        wie wszystko dlatego że nigdy się przed nim nie chowałam z
        jedzeniem, i zawsze był uświadamiany. Bedzie dobrze wink ... o ile
        nie przytrafi ci się np. babcia uważająca że jedno jajeczko jeszcze
        nigdy nikomu nie zaszkodziło.
Pełna wersja