Dodaj do ulubionych

nauka czytania

09.11.09, 15:42
”W holu Wyższej Szkoły Biznesu codziennie pojawia się świeża prasa.
Studenci mają do niej dostęp dzięki projektowi "Promocja
czytelnictwa prasy wśród studentów WSB". Celem akcji jest znoszenie
barier dostępu studentów WSB do prasy oraz promocja czytelnictwa.”
www.rmg.fm/news/show/5620
... a jakie to studenci maja bariary w czytaniu? Moze w ramach
promocji czytelnictwa trzeba po prostu nuczyc czytania -
przynajmniej w necie
howgh
howgh
Obserwuj wątek
    • Gość: zzzzzzzzzzz Re: nauka czytania IP: *.adsl.inetia.pl 09.11.09, 16:43
      >> Promocja czytelnictwa prasy wśród studentów WSB

      nie widziałem studenta który by nic nie czytał. ale pewnie w WSB zapodają takie
      banialuki że trzeba z gazet się douczać. ja miałem za dużo czytania podręczników
      u siebie na pwsz, chwała bibliotece bo z książek więcej sie można nauczyć niż z
      wykładów, jakby na samych wykładach miał polegać to nic bym nie wiedział
      • zetkaf Re: nauka czytania 09.11.09, 17:25
        > nie widziałem studenta który by nic nie czytał.
        kazdy przynajmniej notatki z wykladow (niekoniecznie swoje) przed
        egzaminem pzeczyta, albo sciage kolegi w trakcie ;)

        > banialuki że trzeba z gazet się douczać.
        to juz faktycznie bida, bo ja zawsze uwazalem, ze lepiej sie uczyc z
        ksiazek ;)

        > ja miałem za dużo czytania podręcznikó
        ty w ogole wszystkiego miales za duzo - czytania, materialu, wiedzy,
        itp. A jak co do czego, to wychodzi, ze nawet przedmiotow
        kierunkowych dopiero bedziesz sie musial uczyc, gdy beda potrzebne...

        > wykładów, jakby na samych wykładach miał polegać to nic bym nie
        > wiedział
        I wlasnie na tym polegaja studia - one maja nauczyc szukac i dac
        odstawe do zrozumienia tego, co sie znalazlo ;)
        • wolfenstein3d Re: nauka czytania 09.11.09, 17:58
          >> ty w ogole wszystkiego miales za duzo - czytania, materialu, wiedzy,
          itp. A jak co do czego, to wychodzi, ze nawet przedmiotow
          kierunkowych dopiero bedziesz sie musial uczyc, gdy beda potrzebne...

          no bo naprawde miałem za dużo przedmiotów ze wszystkiego nie da się być dobrym.
          50 przedmiotów na studiach i 36 w technikum 24 w zawodówce. Razem 110. A mam
          jeszcze inne zainteresowania niż to co mi podawali w szkołach. Jesteś w stanie
          być najlepszy w 110 przedmiotach? Czy posiadając tak szeroką wiedzę wybierzesz
          sobie kilka tych które ci się aktualnie przydają w życiu zawodowym i będziesz w
          nich mocniejszy
          • Gość: Bernard Re: nauka czytania IP: 139.142.19.* 09.11.09, 18:37
            Hey
            A L A M A K O T A...
            A K O T M A A L E...
            I N I E L U I A S I E W C A L E...
            :)
            • zetkaf Re: nauka czytania 09.11.09, 19:58
              > A L A M A K O T A...
              ALA MA KACA - jak było w oryginale ;)
              kto byl na wystawie, ten wie o co chodzi, kto nie był, niech sobie
              poszuka ;)
          • zetkaf Re: nauka czytania 09.11.09, 19:47
            > 50 przedmiotów na studiach i 36 w technikum 24 w zawodówce. Razem
            > 110.
            W tym:
            - matematyka na studiach, matematyka w technikum, matematyka w
            zawodowce - "3 przedmioty", do tego zapewne dochodzi statystyka (tez
            matematyka), itp.
            - j. polski - zapewne kolejne dwa (na studiach pewnie nie bylo),
            - fizyka - 2 czy 3 przedmioty?
            - historia - 2 czy 3 przedmioty?
            - geografia - pewnie ze trzy...
            itp., itd.

            > jeszcze inne zainteresowania niż to co mi podawali w szkołach.
            Ja tez ... i jakos sobie rade dawalem... i na trojach nie jechalem,
            z pojedynczymi wyjatkami...

            > Jesteś w stanie być najlepszy w 110 przedmiotach?
            Najlepszy w kazdym z nich - nie, ale srednioogolnie gdzies powyzej
            sredniej sie potrafie utrzymac, i srednia systematycznie powyzej 4,0
            miec (w skali bez 6-ek).

            > Czy posiadając tak szeroką wiedzę wybierzesz
            > sobie kilka tych które ci się aktualnie przydają w życiu zawodowym
            a potem jak zwykle sie okazuje, ze ty wybrales nie te co trzeba, i
            placzesz ;)

            > i będziesz w nich mocniejszy
            No nie wiem, w twoim wykonaniu wyglada to chyba troche inaczej -
            wybierasz trzy, w ktorych jestes mniej slabszy i reszte, w ktorej
            jestes znaczono slabszy ;)
            • Gość: 353535 Re: nauka czytania IP: *.adsl.inetia.pl 10.11.09, 09:54
              >> W tym:
              - matematyka na studiach, matematyka w technikum, matematyka w
              zawodowce - "3 przedmioty", do tego zapewne dochodzi statystyka (tez
              matematyka), itp.
              - j. polski - zapewne kolejne dwa (na studiach pewnie nie bylo),
              - fizyka - 2 czy 3 przedmioty?
              - historia - 2 czy 3 przedmioty?
              - geografia - pewnie ze trzy...
              itp., itd.

              tylko kilka przedmiotów sie powtarzało. niepowtarzalnych i tak będzie z 90.

              >> Najlepszy w kazdym z nich - nie, ale srednioogolnie gdzies powyzej
              > sredniej sie potrafie utrzymac, i srednia systematycznie powyzej 4,0
              > miec (w skali bez 6-ek).

              ja tak samo ale w przeciwieństwie do ciebie - na dziennych. A tam jest 500%
              więcej materiału i nauki. Ode mnie koleś przeniósł się na zaoczne i dostawał
              same 5-ny a na dziennych ledwo na 3 jechał

              • Gość: wadysystemunauczan Re: nauka czytania IP: *.adsl.inetia.pl 10.11.09, 09:59
                co do samego marketingu jedyny przedmiot jaki z tego miałem to z wiśniewską
                okropna baba. Nie dość że prowadziła lekcje na poziomie gimnazjum to stawiała
                same pały za głupoty np zadała pytanie jaki musi być poziom produkcji żeby sie
                opłacało i ty napisałeś odp że 1000 telewizorów a ona skreśliła napisała że
                miało być w ujęciu wartościowym (czego nie zaznaczyła w pytaniu) i wpisywała 0 pkt.

                Wprowadziła jakiś swój chory system punktowy i sobie ustaliła że na zal ma być
                minimum 13 pkt a za sprawdzian (czy tam koło) wpisywała po 1-2 max. że do tych
                13 sie nie dało nawet dociągnąć.

                Ogólnie chora poryta baba. Generalnie to później sie ludzie śmieją z tych po
                pwsz bo jak ich zapytasz co to jest marketing to ci nie odpowiedzą ale powiedzą
                że czują co to jest bo ona tak uczyła że pokazywała jakieś obrazki i na
                skojarzenie bez żadnego pisania czy podawania definicji.

                Ta pani już nie uczy chyba w pwsz i całe szczęście może po moich uwagach na
                forumie ją wykopali.
                • zetkaf Re: nauka czytania 10.11.09, 14:01
                  > co do samego marketingu jedyny przedmiot jaki z tego miałem to z
                  > wiśniewską okropna baba.
                  jak zwykle, winne spoleczenstwo, tobie nic nie mozna zarzucic...
                  jak bym byl po psychologii, to bym ci nawet fachowa nazwe na to
                  zapodal ;)

                  > Ta pani już nie uczy chyba w pwsz i całe szczęście może po moich
                  > uwagach na forumie ją wykopali.
                  Taaa, o Wszechmocny, tak sobie tlumacz ;)
              • zetkaf Re: nauka czytania 10.11.09, 13:49
                > ja tak samo ale w przeciwieństwie do ciebie - na dziennych.
                No i znowu niegramotnie ci wyszlo, bo powinienes na pisac - "ja tak
                samo ale w przeciwienstwie do ciebie - to TY byles na dziennych" -
                czyli jak bys mial problemy z mowa zalezna i niezalezna, to
                wychodzi, ze ten "ty" na dziennych, to ja ;)

                > A tam jest 500% więcej materiału i nauki.
                Nie wiem, nie bylem na zaocznych ani wieczorowych w ramach tego
                samego kierunku, ciezko mi porownywac. No ale skoro miales juz
                okazje uczyc sie dwustopniowo (najpierw wersja light, potem pelna)
                to pozostaje mi wierzyc tobie ;)

                > Ode mnie koleś przeniósł się na zaoczne i dostawał
                > same 5-ny a na dziennych ledwo na 3 jechał
                ode mnie z technikum poszedl na kierunki ekonomiczne i dostawal 4-ki
                na dziennych, bo mu sie nie chcialo uczyc, a w technikum to
                szczesciem nie do uwierzenia bylo zdobycie oceny "promujacej" (bo
                pozytywna to ona nie byla ;) w ostatniej klasie ;)
                • Gość: aaa Re: nauka czytania IP: *.adsl.inetia.pl 10.11.09, 13:58
                  >> No i znowu niegramotnie ci wyszlo, bo powinienes na pisac - "ja tak
                  samo ale w przeciwienstwie do ciebie - to TY byles na dziennych" -
                  czyli jak bys mial problemy z mowa zalezna i niezalezna, to
                  wychodzi, ze ten "ty" na dziennych, to ja ;)

                  a ja myślałem że robiłeś kurs korespondencyjny eskternistycznie
    • Gość: . w WSB tego typu lekcje są jak najbardziej wskazane IP: *.gorzow.mm.pl 09.11.09, 20:57
      jest to mydel mydel klas polskiego
      szkolnictwa!;-))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
      tam byle burak ma wyższe;-)
      • Gość: ccc Re: w WSB tego typu lekcje są jak najbardziej wsk IP: *.adsl.inetia.pl 10.11.09, 14:05
        ale wsb w przeciewieństwie do pwsz prowadzi przynajmniej jakies badania naukowe
        dopasowania edukacji do rynku pracy, teraz z urzędem miasta, szkołą na
        dąbrowskiego, auditem i pupem gorzowskim i inkubatorami mają ustalić to
        dopasowanie. Jak h*** im wyjdzie. Już po instytucjach które sie do tego
        zabierają widzę że nic z teogo nie będzie.

        Szkoła na dąbrowskiego jest bardzo dobra - zawodówka i technikum. Zapewniają
        dobre praktyki zawodowe i kierunek elektryczny jest dobrze dopasowany do rynku
        pracy.
        Niech się zajmą lepiej innymi szkołami a nie ustalają dla tej która dobrze
        funkcjonuje.

        Audit źle fukncjonuje bo w żaden sposób nie pomaga bezrobotnym tylko wyzyskuje
        tzn szuka specjalistów z doświadczeniem zawodowym na stanowisku o które się
        ubiegasz i g** ich to obchodzi że jesteś absolwent i dopiero chcesz zdobyć,
        pójść gdzieś na staż czy coś

        Urząd pracy wysyła na staże do różnych podejrzanych wolontariatów itp po których
        to nie ma pracy albo jest taka na poziomie skrajnie poniżej minimum jakieś na
        pół etatu na umowe-zlecenie itp

        Urząd miasta tyle zrobił dla szkolnictwa wyższego i w ogóle w mieście że szkoda
        gadać

        A inkubatory to istnieją tylko po to żeby ci wszyscy doradcy mieli stanowiska bo
        firmy w inkubatorach istnieją po 5 lat już i nie zamierzają się wynosić. A
        dotacje na firmę dostaniesz - ale musisz zanleźć 3 żyrantów.

        Chyba że w miejscach z bardzo wysokim bezrobociem jak sulęcin możesz się ubiegać
        (pod warunkiem że jesteś mieszkańcem sulęcina) o dotacje na firme i będą
        przyznawać bez żyrantów, wedle oceny biznes-planu (nie widziałem jeszcze biznes
        planu który by sie zrealizował - o 180 stopni wychodzi inaczej niż ktoś ma
        zapisane w biznes planie).

        Konferencje urządzają w godzinach 10-13 w dniu powszednim czyli w takim w którym
        ludzie o tej godzinie są w robocie ci co wiedzą co należy jak i gdzie dostosować.

        Także powodzenia w takich akcjach.
        A oferty pracy w biurze karier wsb są na stronie można sobie poczytac. Fajnie że
        z koszalina a nie z gorzowa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka