Dodaj do ulubionych

Cwojdziński Jerzy

IP: 81.186.234.* 22.03.04, 13:39
Nigdy z Nim nie byłem blisko, ale się go nie bałem. Może to taki belferski
sposób na zachowanie autorytetu i jednocześnie zachowanie kontaktu z uczniem.
Szkoła była pełna "równiachów", którzy kumplowali się z uczniami a potem w
przypływie złego humoru uwalali ich.
Cwojer był systematyczny w tym co robił.
Jedyny bliski kontakt, który z Nim miałem to prośba by został w trudnym czasie
opiekunem Samorządu Szkolnego. Podziękował, ale odmówił. Opiekunem został
prof. Burko i po 3 miesiącach wyleciał.
A Cwojer dalej "kłusował" od Marcinkowskiego na Puszkina...
Obserwuj wątek
    • Gość: borys Re: Cwojdziński Jerzy IP: 81.186.234.* 22.03.04, 13:41
      A o Szweju nie łaska...?
    • Gość: Ola Re: Cwojdziński Jerzy IP: *.gorzow.mm.pl 22.03.04, 17:39
      Cwojer byl moim wychowawca na Puszkina.Byl wymagajacy ale rownoczesnie nie
      zniechecal tylko zawsze kazdego chcial jakos wspierac. Fajny gosc. Szkoda go:(
      • Gość: JONA Re: Cwojdziński Jerzy IP: *.192-201-80.adsl.skynet.be 22.03.04, 17:48
        Z Cwojerem nie mialam lekcji,ale,ze mieszkalismy po sasiedzku(to nie
        Marcinkowskiego,ale Kollataja)to zdarzalo mi sie zamienic czasem pare slow
        zarowno w szkole jak i na ulicy-super czlowiek,prawdziwy belfer-zawsze obecny
        gdzie trzeba bylo.Ze Szwejem mialam geografie i jezdzilam do Grywaldu-
        fantastyczny czlowiek i nauczyciel,pozdrowienia dla Zosi G
        • panna_marianna Re: Cwojdziński Jerzy 22.03.04, 21:17
          Gość portalu: JONA napisał(a):

          > ,pozdrowienia dla Zosi G
          raczej T.
          • Gość: open Re: Cwojdziński Jerzy IP: *.gorzow.mm.pl 22.03.04, 22:10
            szwejem zwaliśmy faceta ,który było geografem i od koziołków .Były to czasy
            gdy wpajano naukę i chęć udziału w 1 maju przy pomocy wyciora od kbks. A walkę
            z długimi włosami przyprowadzaniem do szkoły fryzjera.Mnie trafiło na ostatniej
            godzinie.To nie był Cwojdziński
            Jak nastała "S" chłopaki zapisali się i zapuścili brody. Nazwisk nie wymienię
            bo już spoczywają ale pamięć moja trwa.
          • Gość: jona Re: Cwojdziński Jerzy IP: *.240.81.adsl.skynet.be 22.03.04, 22:11
            A wiec kompromis Zosi G-T(chyba Adam sie nie obrazi),ktora byla moja druzynowa
            i starsza kolezanka ze szkoly-Medyk
    • Gość: pawel Re: Cwojdziński Jerzy IP: *.gorzow.mm.pl 22.03.04, 22:26
      Nie mieszajmy polityki z oświatą. Cwojer nauczał. I robił to dobrze, temu nikt
      nie może zaprzeczyć. Stał się legendą, tworzył atmosferę, spełniał się w tym, co
      robił. Nie zawsze był sprawiedliwy, ale na pewno był człowiekiem. Lepszym, niż
      wielu innych w tamtych, dziwnych czasach...
      • Gość: jolka59 Re: Cwojdziński Jerzy IP: *.bredband.comhem.se 10.04.04, 18:43
        Hej Pawel masz zupelna racje nie mieszajmy.

        Druh Cwojdzinski jakie to byly piekne czasy na obozach
        w Lukecinie - wspaniale.
        Byl komendantem obozu za moich czasow wspanialy facet,nauczyciel
        wychowawca mlodziezy wielu rocznikow.
        I chwala mu za to szkoda ze go juz nie ma.
        • Gość: Z.Olejnik Re: Cwojdziński Jerzy IP: *.dip0.t-ipconnect.de 16.09.04, 19:53
          Szkoda!!! Mialem ten zaszczyt, ze uczyl mnie matmy w Tech. Bud. w Gorzowie
          1980.
          Wspanialy GOSCIU. Bylem tez z NIM na obozie w Lukecinie. RESPEKT!!!!!!!!!
      • Gość: marta Re: Cwojdziński Jerzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.04, 14:44
        Nie zawsze był sprawiedliwy miał swoich wybranych, mając średnią 3,8 z matmy
        zdawałam komis bo tak mu sie podobało. poza tym nie mam mu nic do zarzucenia
        • Gość: pawel Re: Cwojdziński Jerzy IP: *.gorzow.mm.pl 12.05.04, 23:13
          tu masz rację
    • Gość: Tomek Re: Cwojdziński Jerzy IP: *.szpital2.gorzow.pl / 217.98.252.* 17.09.04, 01:28
      Cwojera pamiętam. Nie uczył mnie, ale koledzy z innych klas dobrze się o nim
      wypowiadali. Mnie matmy uczył Małek Rudobrody. Też barwna postać. Początkowo
      mnie stresował , ale potem to nawet bawił.

      Cwojera widziałem kilka razy w szpitalu. Chyba na hematologii, ale nie jestem
      pewny. Co ciekawe, zawsze było u niego mnustwo młodych ludzi. Chyba naprawdę
      lubili tego belfra.
      • Gość: XXX Re: Cwojdziński Jerzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.04, 01:41
        A polskiego kto Cie uczył?
        • Gość: tomek Re: Cwojdziński Jerzy IP: *.szpital2.gorzow.pl / 217.98.252.* 17.09.04, 07:05
          Ulka co miała okulary jak denka od butelek. Istne przeciwieństwo Cwojera :)
          • Gość: XXX Re: Cwojdziński Jerzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.04, 17:08
            AAA!!! to rozumiem - mało co widziala....


            "...zawsze było u niego mnustwo młodych ludzi...."
    • Gość: FG 0666 Re: Cwojdziński Jerzy IP: 213.25.30.* 17.09.04, 15:47
      Parę razy spotkałem się ze Cwojerem, chodziłem do niego na korki. Był spoko.
      • Gość: belferka Re: Cwojdziński Jerzy IP: *.gorzow.mm.pl 22.10.04, 22:20
        Cwojer mnie uczył. Nie byłam orłem z matmy...niestety. Teraz sama uczę i wiem
        jak trudno być spawiedliwym belfrem, a uczniowie...i tak często nie
        docenią...Był świetnym nauczycielem i muszę przyznać że trochę od niego
        ściągnęłam przyzwyczajeń, np. 1! i 5!. Pamiętacie? A Ula mnie też uczyła j.
        polskiego i była świetna!
    • Gość: Ania Re: Cwojdziński Jerzy IP: *.icpnet.pl 18.01.05, 18:22
      Najwspanialszy nauczyciel i mój Wychowawca z I LO. Skromny, pokorny, o
      niespotykanej umiejętności przekazywania wiedzy. Z pewnością spogląda na nas z
      góry. Panie Profesorze, dziękuję.
      • Gość: joanna Re: Cwojdziński Jerzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.05, 17:11
        Ja również tak wspominam Cwojera. Pamietam jak po maturze w 1994 roku razem z
        moją przyjaciółką Aleksą rysowałyśmy do upadłego plakaty, żeby zachęcic
        wszystkich do głosowania na niego jako Najlepszego Belfra roku. I wygrał !!!!
        A tak na marginesie, ja byłam słaba z matmy i u Cwojera miałałm mierny.
        Chwilami myślałam o samobójstwie, ale nie dlatego, że Cwojer był wredny - było
        mi wstyd, że musi mnie oglądać .... Taka słabizna dla niego to musiała być
        porażka. Minęło troche czasu i uważam, że inny nauczyciel pewnie by mnie uwalił.
    • Gość: werty Re: Cwojdziński Jerzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 19:42
      Nie miałem okazji poznać prof. Cwojdzińskiego - poznałem Jego syna i jestem
      pełen uznania dla Adama... szczery, uczciwy i bezpretensjolany, razem z Gosią
      tworza parę ktorą podziwiam i zadroszczę takiego dopasowania i harmoni...

      Cwojer (że pozwoję sobie na familiarność) - wierzę na tej podstawie w Twoje
      zdolności wychowacze - najlepiej je widać na własnych dzieciach... Najtrudniej
      sie je wychowuje...
    • marek_p Re: Cwojdziński Jerzy 02.02.05, 17:39
      Gość portalu: borys napisał(a):

      > Jedyny bliski kontakt, który z Nim miałem to prośba by został w trudnym
      > czasie opiekunem Samorządu Szkolnego. Podziękował, ale odmówił.

      No i Borys się wypiął na forum_gorzow. A tyle serca w nie włożył.
      Sprzeczaliśmy się, a nawet ostro, ale przeciwnik to był co bym wlazł
      do płonącego budynku, żeby go za uszy wyciągnąć.

      > A Cwojer dalej "kłusował" od Marcinkowskiego na Puszkina...

      No patrz, chyba nie będzie okazji spytać co Borys miał na myśli.
      "Kłusował", znaczy się pstrągi odławiał w Kłodawce ? (oj były tam okazy kiedyś)
      • Gość: werty Re: Cwojdziński Jerzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.05, 19:19
        Widać że hodujesz pszczółki a nie konie...

        P.S.
        a te twoje trutnie nie "kłusują"?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka