thebird2
22.04.11, 11:58
Dawno nie byłem w zaprzyjaźnionym Barze na piwie . Jest gorzej ,plastyczce miejskiej sieeeee nie podoba ogródek.
Z 52 dwóch piw zostało 40 dwa nalewaki nieczynne . Barman mówi ,że to własnie w Barach widać polski kryzys ,a to co pierd.. w TV to propaganda sukcesu epoki Gierka.Chyba tak jest ale sami tego chcielismy.
Ale ja nie o kryzysie a o spozywanym piwie w który podaja ,że w 1/2 litra piwa zawiera 25 gramów czystego alkoholu etylowego.Czyli 1/2 piwa to pochłoniecie piedziesiatki wódki o mocy 50 koni lub 60 gramów stadartu 40 procentowegoalkoholu.
I tak jest faktycznie jezeli spożywane piwo posiada zawartość 5%
I tu zaczyna sie sciema . W sprzedaży prawie nie wystepują piwa o tak niskim procencie .
Np. pijąc Tyskie 5,7% łykamy 28gramów alkoholu ,a Żubr przy 6% 30 gramów .
Juz po trzech Tyskich mamy mamy na liczniku szklanę gorzały. Po trzech Zubrach to szklana z okładem . Jeszcze lepiej ma sie sytuacja w przypadku trzech flaszek Debowego w tym przypadku wypijamy 262 mililitry wódki czyli pół butelki gorzały.
Mówi sie ,ze to komuna rozpijała społeczeństwo .
Jest to nieprawda wtedy piwo m.in Tyskie zawierało 3-4,5 % alkoh. porter miał 7 % .
Dzisiaj tylko Urquell(z Lecha) zawiera mniej niz 25gram czystego alkoholu.
Tak nam sprzedają wiarygodne informację .
Jak mi wiadomo w normalnej produkcji piwa osiagniecie 14% alkoholu zajmuje piwowarom az 3 m-c .
Przy standartowej produkcji piwo nie osiaga wiecej niz 4,4% alkoholu i zalicza sie do długo leżakujacych.
Nasze piwa produkuje sie w tydzień wliczając transport do sklepów .
To tak do rozważania przy swiątecznym stole