Dodaj do ulubionych

Jędrzejczak jedzie do Zielonej Góry i mięknie. ...

05.01.12, 14:10
Czy to tylko moje subiektywne wrażenie? (Jeśli tak to wyprowadźcie mnie z błędu!) ONI WRESZCIE ZACZĘLI Z SOBĄ ROZMAWIAĆ! Czyli coś się chyba zmienia.
Nie pamiętam takiej sytuacji, kiedy zamiast medialnej pyskówki, wpływowi "politycy" spotykają się na rzeczową wymianę argumentów. Teraz tylko tak dalej. Ustalenia trzeba realizować. Niech każdy ze swej strony rzetelnie zrobi to, co do niego należy i niech nawzajem się w swoich działaniach wspierają.
Prezes niech uda się w gościnę do Kalisza i Piły (nikt nie musi o tym wiedzieć) oraz do CO w Poznaniu. Potem niech po kolei zaprosi ich na przysłowiową kawę do Gorzowa, by mogli wymienić doświadczenia na poziomie urzędników. Skoro oni już to zrobili, to nic łatwiejszego jak po prostu powtórzyć ten proces. Oczywiście z uwzględnieniem uwarunkowań wojewódzkich i ewentualnych fochów Z.G.
"Spotulniał" to chyba złe słowo. Może po prostu zmienił strategię na właściwą - z walki, na rzeczową dyskusję i negocjacje.
Obserwuj wątek
    • mmmmmm000 a jednak się da... 05.01.12, 14:11
      Czy to tylko moje subiektywne wrażenie? (Jeśli tak to wyprowadźcie mnie z błędu!) ONI WRESZCIE ZACZĘLI Z SOBĄ ROZMAWIAĆ! Czyli coś się chyba zmienia.
      Nie pamiętam takiej sytuacji, kiedy zamiast medialnej pyskówki, wpływowi "politycy" spotykają się na rzeczową wymianę argumentów. Teraz tylko tak dalej. Ustalenia trzeba realizować. Niech każdy ze swej strony rzetelnie zrobi to, co do niego należy i niech nawzajem się w swoich działaniach wspierają.
      Prezes niech uda się w gościnę do Kalisza i Piły (nikt nie musi o tym wiedzieć) oraz do CO w Poznaniu. Potem niech po kolei zaprosi ich na przysłowiową kawę do Gorzowa, by mogli wymienić doświadczenia na poziomie urzędników. Skoro oni już to zrobili, to nic łatwiejszego jak po prostu powtórzyć ten proces. Oczywiście z uwzględnieniem uwarunkowań wojewódzkich i ewentualnych fochów Z.G.
      "Spotulniał" to chyba złe słowo. Może po prostu zmienił strategię na właściwą - z walki, na rzeczową dyskusję i negocjacje.
      • sangay Re: a jednak się da... 05.01.12, 14:39
        Wydaje mi sie, ze jest to swiadoma manipulacja redaktora, wyrwane z kontekstu wypowiedzi prezydenta. Brak natomiast przytoczenia jakiejkolwiek wypowiedzi drugiej strony w temacie, Czasami wybiorcze cytowanie wypowiedzi moze wiecej zdzialac niz podanie nieprawdy.
        • Gość: gosc15 Re: a jednak się da... IP: 62.243.123.* 05.01.12, 15:07
          Mam odczucie , ze pan TJ ze wzgledu na oczekiwany wyrok che to wszystko odwlec wczsie (mowa o kilku miesiacach). A po wyroku zobaczymy. Oczywiscie pan TJ zacza myslec konstruktywnie, tylko niestety zapozno. A ZG stoi twardo przy swoim i zdania nie zmieni. Gorzow bedzie zdany na siebie. Tu nie ma mowy o wspolpracy.
          • Gość: przewidujący Re: a jednak się da... IP: *.play-internet.pl 05.01.12, 16:08
            marszałek Polak musi odejść
            • Gość: Bernard Wszyscy: walnac po hamulcach!!! IP: *.namao.albertacom.com 05.01.12, 16:36
              Hey,
              Moze rozsadek zaczyna zwyciezac...
              Moze durna demagogia zostanie faktami zastapiona
              Moze, ale "historia" uczy, ze liczyc za bardzo nie mozna..
              Prostactwa lokalnych politykierow wyszlifowac latwo sie nie da...
              :):):):):)
      • Gość: morda Re: a jednak się da... IP: *.ip.netia.com.pl 05.01.12, 16:48
        Mówienie dziś o centrum jest zbyt pochopne i przedwczesne, zobaczymy ilu pacjentów doczeka wiosny. Centrum to na teraz fakt medialny, stworzyliśmy go tak dla jaj, dla odwrócenia uwagi od innych tematów. Nie ubiegaliśmy się o przejęcie szpitala, bo tak duży obiekt miastu powiatowemu nie jest potrzebny i dalej jestem za tym aby go zburzyć i sprzedać grunty. Nie ma biznesplanu. Brakuje nam wiedzy o rynku na usługi onkologiczne i tak w ogóle. Jako miasto jesteśmy za centrum, najlepiej w okolicach Zielonej Góry, ale dajmy sobie kilka miesięcy na przemyślenie i policzenie kosztów. Pacjenci tak szybko odchodzą. Na pewno nie będziemy robić czegoś, co jest absurdalne ekonomicznie, dlatego zabezpieczone rezerwy finansowe przekażemy na rozwój Portu lotniczego w Zielonej Górze. Szpital przy ul. Warszawskiej jest własnością woj. lubuskiego, a Gorzów jak nazwa wskazuje jest Wielkopolski. To jest nieuzasadnione.





        • dachowiecgorzowski Re: a jednak się da... 05.01.12, 19:46
          Czy mi się tylko zdawało, czy też w Informacjach Lubuskich usłyszałem od pani marszałek, że centrum onkologii może powstać w Gorzowie ale najlepiej pod patronatem Lubuskiego Centrum Onkologii w Zielonej Górze???? NIE DAJ BOŻE takiemu projektowi!
          Jak znam życie lubuskiego grajdoła, w Gorzowie powstanie punkt konsultacyjny, gdzie 1 lub 2 razy w tygodniu przyjmie pacjentów zielonogórski lekarz i odeśle na konsultacje i badania do Zielonej Góry! Zapomnijcie o diagnostyce, chemii, radioterapii. Chorzy będą skazani na tułaczkę ale tym razem prawie OBOWIĄZKOWO do podrzędnego ośrodka medycznego w Zielonej Górze. No chyba, że dalej będą tłuc się na swój koszt i narażając własne życie do klinik w Szczecinie czy Poznaniu.
          W Gorzowie potrzebne jest leczenie nowotworów na poziomi klinicznym. Całościowe, protekcjonalne i wygodne dla ciężko chorych ludzi!
          Współpraca z Wielkopolskim Centrum Onkologii była by na to szansą, bo nikt w tej instytucji nie traktuje ciężkiej śmiertelnej choroby jako pretekstu i środka do budowania ... metropolii!
          • dachowiecgorzowski Re: a jednak się da... 05.01.12, 19:47
            dachowiecgorzowski napisał:

            > Całościowe
            > , protekcjonalne i wygodne dla ciężko chorych ludzi!

            Miało być profesjonalne:) słownik zaszalał hehe
            • danny_boy Re: a jednak się da... 05.01.12, 21:20
              >Miało być profesjonalne:)
              To jeszcze' jak połączysz by z czasownikami (ale nie przysłówkami), to już będzie superprofesjonalnie.
              • dachowiecgorzowski Re: a jednak się da... 05.01.12, 21:52
                danny_boy napisał:
                > To jeszcze' jak połączysz by z czasownikami (ale nie przysłówkami), to już będz
                > ie superprofesjonalnie.

                A Ty oczywiście czepiasz się pierdół a nie meritum. Wybacz mi ten skandaliczny, niewybaczalny, druzgocący błąd, przekreślający mnie w oczach świata:)
                • danny_boy Re: a jednak się da... 06.01.12, 11:42
                  > A Ty oczywiście czepiasz
                  Ciekawe na jakiej podstawie bierzesz to „oczywiście” profes-i-onalisto.
                  Gdybyś sam z tym nie wyskoczył, to bym ci uwagi nie zwrócił, mimo że co chwila kaleczysz język.
                  Błędy wybaczam, szlochy też.
              • Gość: Bernard Re: a jednak się da... IP: 199.19.221.* 06.01.12, 08:15
                Hey danny boy,
                Ale ty jestes swinia...
                he he he he he he
                :):):):):)
                • danny_boy Re: a jednak się da... 06.01.12, 11:50
                  Gostek sam złożył samokrytykę:
                  Miało być profesjonalne:)
                  ale niepełną, a jak mu grzecznie zwróciłem uwagę, to zaczął się wściekać.
                  Co do tzw. meritum, to gdyby mnie gorzowskie tematy nie interesowały, to bym tu nie siedział, mam jeszcze trochę innych zainteresowań.
                  • Gość: mmmmmm000 Re: a jednak się da... IP: *.play-internet.pl 06.01.12, 12:19
                    Wydaje mi się, że i dachowcowi i beniemu chodzi po prostu o to, żebyć wyluzował... :)
                    Twoja uwaga może być oczywiście przydatna, ale przecież nie jest to coś zadadniczo ważnego (z czym się z resztą zgodzisz). Po prostu w necie już tak jest, że przestało się zwracać uwagę na ortografię. Kiedyś się nawet na to wkurzałem, ale sam też już zmieniłem podejście.

                    Nikt się nie wścieka. Nie zauważyłeś - " :) "
                  • dachowiecgorzowski Re: a jednak się da... 06.01.12, 18:23
                    danny_boy napisał:

                    > Gostek sam złożył samokrytykę:
                    > ale niepełną, a jak mu grzecznie zwróciłem uwagę, to zaczął się wściekać.

                    Ja wściekać? Raczej ubawiłeś mnie:) Jakiś czas temu ktoś wspomniał wspaniały żart gdy inny ortograficzny nadgorliwiec przykleił się do składni, a nie do meritum postu:

                    - Rebe, gwałcą twoją żonę! O tam, w lesie!
                    - Jaki to las? ledwie parę drzewek.

                    Pomiarkuj "gościu". Forum to nie sympozjum filologiczne i każdemu spacja się "wymsknie". A gdy do tego piszesz z przeglądarki z autokorektą, mogą powstać ciekawe kombinacje hehe.
                    Chciałeś zabłysnąć, a wyszło żeś nadgorliwy gderacz. Polecam więcej ruchu na świeżym powietrzu:PPP
    • stravik A jednak sie...nie da. 05.01.12, 20:18
      ZG stoi twardo przy swoim i zdania nie zmieni. Gorzow bedzie zdany na siebie. Tu nie ma mowy o wspolpracy. Tu nie ma zadnych sygnalow , ze moze byc lepiej. Zielonogorskie bis jest faktem. Po co sie klucic, zuzywac cenny czas i zyc w nierealnej nadziei, ze cos sie zmieni. Bedziemy duzo madrzejsi jak zaczniemy dyskutowac w jak skuteczny sposob obudzic gorzowskich politykow do organizacji referendum. Jezeli tego nie zmienimy, to w nastepnych wyborach juz nie bedziemy nawet mogli pisac jacy to nasi politycy sa nieskuteczni. Ich tam juz nie bedzie.
      Gorzow ma w nazwie WIELKOPOLSKI i tam jest jego miejsce.
    • klodawa1952 Re: Jędrzejczak jedzie do Zielonej Góry i mięknie 06.01.12, 05:55
      Jeżeli mogę coś podpowiedzieć do przemyslenia prezydentowi.
      Niech Pan spróbuje na swoją stronę przyciągnąć profesora Jana Lubińskiego ze Szczecina.
      • Gość: Bernard Re: Jędrzejczak jedzie do Zielonej Góry i mięknie IP: *.namao.albertacom.com 06.01.12, 08:20
        Hey klodawa,
        Nie ma ptrzeby...
        Ogromna czesc pacjentow juz dawno korzysta z kliniki szczecinskiej...
        :):):):)
        PS. Jesli sadzisz ze "romans" Gorzowa ze Szczecinem bylby w tej materii korzystniejszy to przypomne ze od Gorzowa do Szczecina i Falubazu jest taka sama droga (mniej wiecej)
        :):):)
        • Gość: gddkia Re: Jędrzejczak jedzie do Zielonej Góry i mięknie IP: *.play-internet.pl 06.01.12, 10:14
          Palcem po mapie z perspektywy Kanady rzeczywiście jest tak samo blisko:) Przypominam jednak, że od grudnia zmienily się warunki. Do Szczecina można śmignąć trasą S3 w 40 minut, do Zielonej Góry trzeba się tłuc prawie 3 razy dłużej.
          • dachowiecgorzowski Re: Jędrzejczak jedzie do Zielonej Góry i mięknie 06.01.12, 11:13
            Gość portalu: gddkia napisał(a):

            > Do Szczecina można śmignąć t
            > rasą S3 w 40 minut, do Zielonej Góry trzeba się tłuc prawie 3 razy dłużej.

            DOKŁADNIE. Dla osoby chorej na nowotwór jest to różnica gigantyczna. Nawet jeśli powstanie cała S3 na odcinku do Zielonej Góry i tak wolałbym korzystać z pomocy renomowanej onkologicznej kliniki szczecińskiej niż zielonogórskiej. Jeżeli jest nawet cień szansy na oddział WCO w Gorzowie z pełnym procesem diagnostyki i leczenia - błagam - trzeba z tej szansy skorzystać.
            Nie życzę nikomu by musiał przeżywać chorobę nowotworową w domu i by musiał obserwować cierpienia chorego związane z transportem i rozłąką. Jeśli dodamy do tego gigantyczne koszty jakie ponosi rodzina w związku z tym, że leczenie odbywa się daleko poza Gorzowem...
            Powtarzam - każdego z Was może to spotkać. Czynienie z onkologii środka do udowodnienia Gorzowowi gdzie jego miejsce w szeregu zielonogórskich wasali jest SKANDALICZNA!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka