marek_p
21.06.12, 12:31
Co nie znaczy, że bez gorących dyskusji.
Leniwy.
Wiosną każdy dzień był inny. Teraz niektórzy pojadą nad morze tłuszczyk wysmażyć.
Dwa tygodnie na słońcu - siłacze (ja po dwóch godzinach u ujścia rzeczki za Ustroniem byłem jak indianiec).
Długi dzień z wolna przestaje być długi (w sierpniu już po dzienniku można w Lubniewicach łowić węgorze). Przy większym egzemplarzu pomost się kołysze :)