blic 19.08.12, 21:14 "Wieloletni" to jest park Kopernika. Pracownik makabryły jest tam maksymalnie od pięciu lat. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Dominanta Re: Light Cafe opuszcza Dominantę IP: *.pools.arcor-ip.net 19.08.12, 23:11 Jak Pryncypala zabraknie Wlodek za te wszystkie koszty-straty odpowie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: Light Cafe opuszcza Dominantę IP: *.dip.t-dialin.net 20.08.12, 00:21 "Właściciel ma zamiar albo przenieść ją w inne miejsce w Gorzowie, albo w ogóle do innego miasta." A pomysłodawcy dominanty tłumaczyli, że będzie ona magnesem. Pewnie bieguny pomylili?... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bernard Jedrzejczak to dobry i uczciwy \prezydent... IP: *.namao.albertacom.com 20.08.12, 06:39 Hey, :):):):):) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: thebird Kolejni naiwni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.12, 06:51 ...nareszcie stała się atrakcyjna i rozchwytywana Do czasu policzenia strat . Facet i tak długo wytrzymał . Przed przetargiem powinien podac ile ta 'zabawa'z OSIREm go kosztował Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: Kolejni naiwni IP: *.dip.t-dialin.net 20.08.12, 08:51 thebird napisał(a): > Facet i tak długo wytrzymał . Dominanta w założeniu miała być magnesem przyciągającym klientów do galerii handlowej NoVa PARK. natomiast ja od początku pisałem, że NoVa PARK będzie tak silnym magnesem, że wyciągnie klientów z dominanty. Gdyby to była jakaś przytulna kawiarnia z dużym przeszkleniem w kierunku na Wartę i na panoramę Gorzowa, to taka kawiarnia miałaby szansę stać się ulubionym miejscem spotkań turystów i mieszkańców miasta. Natomiast, nieprzyjemny bunkier, jaki wybudował prezydent miasta ze swoimi architektami stwarza przygnębiające wrażenie. Nie powinno się tam sprzedawać w ogóle alkoholu. W USA klient baru gdzie podawano alkohol w pewnym momencie wyciągnął broń i zastrzelił kilku innych klientów i, jak to w USA, oskarżył o całe zajście właściciela baru, uzasadniając, że wystrój baru sprawiał przygnębiające wrażenie, co spowodowało u niego taką reakcję. :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: morda Nowe otwarcie starego tematu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.12, 11:08 Jest tak duże zainteresowanie, że aż stoi pusta, a jedyny dzierżawca rezygnuje... uwielbiam pozytywne wiadomości :) Odpowiedz Link Zgłoś
mmmmmm000 To nie problem samej dominanty... 20.08.12, 12:22 Problem leży w sile nabywczej mieszkańców miasta... Jak na miasto tej wielkości, to "punktów" handlowych jest stosunkowo niewiele. Za to powierzchni handlowej w galeriach aż nadto. Jeśli w teoretycznie o wiele bardziej reprezentacyjnych częściach miasta, stoją już od dość dawna puste lokale do wynajęcia, to dlaczego te w dominancie miałyby się cieszyć zaintersowaniem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blues Jak dostaje 1200 zł na rekę IP: *.gorzow.mm.pl 20.08.12, 13:24 to niby gdzie mam chodzić .W nosie mam dominaty , galerie itp. jak mi do pierwszego nie starcza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mmmmmm000 Re: Jak dostaje 1200 zł na rekę IP: *.net.pbthawe.eu 20.08.12, 16:09 No i właśnie to jest główny problem... Zadaniem władz miasta powinno być przede wszystkim wprowadzanie takich mechanizmów, by stymulować rozwój lokalnej gospodarki. Jak na razie, to najskuteczniej stymulowane są mechanizmy dokładnie odwrotne, czyli wyprowadzające kapitał... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Młody Tusk dostaje na rekę .... IP: *.dip.t-dialin.net 20.08.12, 16:44 blues napisał(a): > W nosie mam dominaty , galerie itp. > jak mi do pierwszego nie starcza. Zostań politykiem, który nie zajmuje się polityką. Wstawią cię gdzieś na listę i będziesz pobierał diety, do niczego się nie będziesz wtrącał, tylko opowiadał jak bardzo nie jesteś politykiem. Właściwie to też pewna polityka, ale nikt nie pozna. Polityka w Polsce, to teraz wstydliwa rzecz, więc na pewno potrzebują polityków, którzy nie zajmują się polityką. Platforma nawet Balcerzaka od robienia kiełbas do robienia praw przeniosła. W radiu wszem i wobec rozgłaszał, jak bardzo nie jest politykiem... Mówią że "Prawa są jak kiełbasy, lepiej nie być przy tym, kiedy są robione"*, ale to nie znaczy że ten, kto robi dobre kiełbasy, zrobi dobre prawa. :D *) - Powiedzenie: "Gesetze sind wie Würste, man sollte besser nicht dabei sein, wenn sie gemacht werden." jest od lat trzydziestych mylnie przypisywane Bismarckowi. W rzeczywistości pierwsze użycie powiedzenia można udowodnić już wcześniej jako "Laws," says that illustrious rhymer, Mr. John Godfrey Saxe, "like sausages, cease to inspire respect in proportion as we know how they are made;" in: University Chronicle. University of Michigan (27 March 1869) books.google.de. - de.wikiquote.org/wiki/Otto_von_Bismarck Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: thebird Re: Light Cafe opuszcza Dominantę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.12, 19:03 [b]W USA klient baru gdzie podawano alkohol.../b]] W Gorzowie byłby to widok codzienny ceny piwa rosną, pojemniki z 50g zmieniaja się na 40 g i cena pozostaje . To nie jest wynikiem widzimisie własciciela baru ,restauracji . To tak nakłada podatki Urząd . Zaczynając od czynszu ,który juz powoduje że piwo musi kosztować minimum 5.00zt ,podatek 500zł; wóda 2100zł- od sprzedazy alkoholu bo przeciez wydział do walki z alkoholizmem nalezy utrzymać.Nie widomo po co? Ile wynoszą pensje tego towarzystwa. Podatek od ogródków banerów ,potykaczy (250 zł kwartalnie ). To Urząd zgarnia . Do tego ku...kie ZAIKSY ,STOAR-ty,, abonamenty ,Cyfry+ ,Canały+ woda prąd ewentualnie jak jeszcze stac na personel (na czarno). To wszystko ustalają urzędnicy nie mający bladego pojęcia o handlu i wzorem komuny dają ciagle 'zielone światło' dla rozwoju drobnego przemysłu i handlu A sklepy padaja jak muchy ,a potem tylko pralnie ...też do czasu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hektor Re: Light Cafe opuszcza Dominantę IP: *.gorzow.mm.pl 20.08.12, 20:20 A niektórzy mają, jak u Tadka za piecem! - regularnie i co miesiąc karnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Na co ten podatek? IP: *.dip.t-dialin.net 20.08.12, 21:30 thebird napisał(a): > To tak nakłada podatki Urząd . A do tego jeszcze VAT. VAT 0.5% wprowadzili Niemcy w 1916, bo była wojna i potrzebowali kupić broń. Później Hitler w 1935 podwyższył na 2%, bo potrzebował na wojenne zbrojenia. Po wojnie podwyższyli na 3% bo trzeba było odbudować wojenne zniszczenia. Ale po co teraz 19%?! W Polsce to wiadomo. Na nieudolne rządy. Ale dlaczego w Niemczech aż 19%? Jeszcze niedawno było 14%, później podnieśli na 16%, a teraz jest 19%. Co oni z tym robią? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mmmmmm000 Podatki to problem ale patrząc z innej perspektywy IP: *.net.pbthawe.eu 20.08.12, 23:39 (Znów będzie o Poznaniu, więc jak ktoś ma alergię, niech nie czyta ;) ) Miasta w Polsce zarabiają głównie na podatkach odprowadzanych przez duże firmy. Najwięcej płacą handlowcy czyli sieci handlowe. Zasada jest taka, że podatki od działalności, płaci się w urzędzie skarbowym właściwym dla głównej siedziby firmy (jeśli ma ona więcej niż 3 lokalizacje). Znaczenie ma więc liczba zarejestrowanych dużych spółek prawa handlowego o zasięgu krajowym. W takich miastach jak Poznań, Wrocław czy Kraków, potężny udział w dochodach mają spółki, posiadające tam główne siedziby. Kupując piwo Kompanii Piwowarskiej (od Lecha przez Żubra, Tyskie po Reds-a), część wydanych pieniędzy trafi do Poznania. Kupując cokolwiek w Biedronce, Żabce czy Inter Marche, dokładamy się do budżetu Poznania. Takich sieci, które w zupełnie niezauważalny sposób odsysają kapitał z mniejszych miast i w formie podatków zasilają inne, jest całe mnóstwo. Wystarczy Internet, żeby sobie sprawdzić gdzie sklepy sieciowe mają w Polsce główne siedziby, a więc dokąd odprowadzają swoje podatki... Im więcej galerii handlowych, im więcej sklepów sieciowych, tym więcej pieniędzy ucieka. Pytanie - ile jest w Polsce "sieciówek", które za swoją główną siedzibę wybrały Gorzów??? Ile z nich ma swoje sklepy na terenie całego kraju i płaci podatek w tutejszym urzędzie skarbowym? Warto dodać, że podatek od handlu jest nominalnie jednym z najwyższych. Dzieje się tak dlatego, że w przypadku działalności produkcyjnej, firmy często silnie inwestują, dlatego koszty prowadzenia działalności są stosunkowo wysokie, dlatego podatek mniejszy. W handlu niewiele da się inwestować - ile można w końcu kupować nowych półek i lodówek... Z tego powodu, w tym dziale gospodarki trudniej ukryć zyski i wygenerować sztucznie koszty. Dlatego drobny handel w Gorzowie, powinien być pod szczególną kuratelą miasta. Lokalny handel daje zarobek lokalnej społeczności. Do lokalnego sklepu, chleb przywozi lokalny piekarz, który mieli mąkę w lokalnym młynie. Tak to powinno funkcjonować. Jeśli wszystkie produkty i usługi są do miasta wyłącznie importowane, a miasto samo niczego donikąd nie eksportuje, to samo nie zarabia, a pieniądze jego mieszkańców bogacą innych. Owszem - jest np. eksportująca poza Gorzów np. TPV. Problem w tym, że jako leżąca w strefie ekonomicznej... nie płaci podatków! Oczywiście Poznań to wielkie tradycje całej masy niewielkich firm rodzinnych, które przyczyniają się do bogactwa tamtejszego budżetu, ale też znacząco obniżają bezrobocie. A więc polityka miasta powinna się skupiać na rozwoju i powstawaniu niewielkich, rodzinnych firm różnorakiej branży - od handlu i usług po drobną wytwórczość. To powinien być plan nie na rok, dwa, nawet na pięć, ale na 20, może 30. Nie może w mieście powstać od razu masa małych firm, bo siła nabywcza miasta nie będzie w stanie wchłonąć (kupić) ich oferty. Po prostu będą padały z braku klientów. W miarę swojego rozwoju, będą sukcesywnie wymagały podwykonawców i kooperantów. Będą dawali zarobić innym w dwojaki sposób - korzystając z obcych (zewnętrznych firm) usług dla zwiększania własnej oferty oraz będą wydawali pieniądze na rozrywki i zwiększenie jakości życia. Krótko mówiąc np. rodzina zajęta całodniową pracą, zamiast gotować obiad, pójdzie go zjeść do restauracji. W ten sposób zarobi restaurator, ten z kolei da zarobić rzeźnikowi i rolnikowi... Ot taki "biznesowy" łańcuszek. Kiedyś zabrałem do jednej z podpoznańskich gmin zastępcę burmistrza jednego z lubuskich miast. Bardzo się dziwił, w jaki sposób wszystkie te firmy, skupione na tak małym obszarze są w stanie tak świetnie prosperować. Otóż trzeba odwrócić myślenie. Ilość pieniędzy na rynku, to nie jakaś ściśle określona kwota, o którą wszyscy się biją, ale ekwiwalent tak zwanej wartości dodanej. Czyli im więcej się przetwarza, tym więcej kapitału na rynku. Te liczne firmy w podpoznańskiej gminie, mają się tak dobrze, ponieważ paradoksalnie wszystkie one na wzajem dają sobie zarobić... Jeden robi meble, potrzebuje lustra. Ten o luster potrzebuje szkła. Ten od szkła potrzebuje narzędzi. Ten od narzędzi potrzebuje urządzeń do warsztatu. Ten od urządzeń potrzebuje odlewni w okolicy.... A potem jeszcze spotykają się na kolacji dając zarobić pizzerii i jej dostawcom. I tak się to wokoło kręci... Gorzów jest pod tym względem niczym pustynia - w każdym razie porównując do innych, nieźle już w ten sposób rozkręconych miast. Mamy więc podsumowując taką sytuację, że małe, rodzinne firmy nie są szczególnie hołubione i się nie rozwijają. Oczywiście nie mówię o wyjątkach, ale o większości z nich. Nie przyczyniają się do zwiększenia dochodu z podatków i do obniżenia bezrobocia. Władza poszła w organizowanie dużych zakładów dla osób generalnie bez wymaganego wykształcenia, które... nie płacą podatków i płacą małe pensje. Taka metoda rozwoju niestety do niczego dobrego nie prowadzi. W każdym razie nie rozwija miasta. Jak można preferować "sieciówki" udostępniając miejsce na galerie handlowe w centrum miasta, a kupców spychać na peryferia??? Dokładnie odwrotnie - galerie powinny stać na obrzeżach, by oddalić je od potencjalnych klientów - one i tak mają wystarczającą siłę przyciągania. W centrum powinien rozwijać się drobny handel, bo on potrzebuje reklamy, pomocy - choćby w postaci ułatwienia dostępu klientowi (do klienta). Niemal do dziecka byłem uczony, by w sklepach kupować rodzime produkty. Już mi babcia tłumaczyła, że jak się kupuje, to produkty wytworzone w okolicy, bo daje się wtedy zarobić swoim sąsiadom i znajomym. Robię tak od wielu lat i widzę jak robią to moi znajomi. Dla moich znajomych z lubuskiego (też z Gorzowa), było zawsze śmieszne, kiedy przed włożeniem produktu do koszyka, sprawdzałem miejsce wyprodukowania. Z tego co wiem, to mój "przypadek" nie jest w Europie odosobniony i bardzo wiele ludzi tak robi. Po prostu kupują produkty pochodzące ze swojego regionu, bo wiedzą, że te pieniądze w jakiś sposób do nich wrócą. Albo wzbogacą ich znajomych czy rodzinę, albo w formie lepiej zadbanego parku z powodu płaconych wyższych podatków. Jeśli prowadzą firmę, to dzięki bogatszym klientom sami będą więcej sprzedawali za zarabiali. To się sprawdza! Miasta ze swoimi budżetami postępują podobnie. Dlaczego Poznań nie kupuje innych autobusów jak tylko MAN-y i Soolaris-y, a nowe tramwaje to Moderusy i Solarisy?? Bo są tam produkowane! Jeśli się dobrze przyjrzeć, to poznańskie firmy jakimś dziwnym trafem mają wyjątkowe szczęście do wygrywania przetargów na poznańskie, miejskie inwestycje ;) No, być może to kwestia po prostu niższych kosztów realizowania zlecenia u siebie na miejscu. Firmy spoza Poznania muszą przecież doliczyć choćby koszty kwaterunku pracowników. Tak czy siak, podatki w dużej części zostają na miejscu. Dla wyjaśnienia. Oczywiście nie kupuję towarów lubuskich, bo takowych w sklepach po prostu właściwie... nie ma. Kupuję wielkopolskie. Jak widać i Gorzów i ta część lubuskiego, ma jeszcze przed sobą do pokonania dłuuuugą drogę... Ale to są kroki (jedne z tych kroków), które już teraz trzeba podjąć, jeśli miasto w ogóle chce myśleć o próbie wzięcia udziału w gonieniu tych, którzy już są daleko w przodzie i wciąż zwiększają dystans... Odpowiedz Link Zgłoś
danny_boy Re: Podatki to problem ale patrząc z innej perspe 21.08.12, 02:21 >Jak widać i Gorzów i ta część lubuskiego, ma jeszcze przed sobą do pokonania dłuuuugą drogę Głównie dzięki prezydentowi, który ceni sobie wyłącznie gigantomanię, a rodzinny, drobny handel konsekwentnie wyniszcza, jak nie likwidacją rynków, ryneczków w centrum, to pozwoleniem na gigantyczną galerię 300 metrów od katedry. Za jego rządów centrum miasta umarło i mnóstwo gorzowskich kupców straciło pracę i to on za to odpowiada, a jeszcze mu przeszkadza, jadąc czasami do pracy, widok sprzedawców przed cmentarzem, to ich też chce wyrąbać. Esteta, kurna, od Rubika, dominanty i wiejskiego odpustu (Lubuskie Kulinaria). Odpowiedz Link Zgłoś
danny_boy Czemu wszyscy ludzie prezydenta są nieudolni? 21.08.12, 02:01 i dopytują, kiedy będzie przetarg pomieszczenia po Light Cafe jeszcze nie będą do wynajęcia podczas wrześniowego przetargu, bo właściciel ma miesiąc na wyprowadzkę Boże, co z tego Roja za larwalna biurwa się zrobiła, kiedyś mistrz karate, ale chyba mocno kopniaki w głowę zaszkodziły, bo teraz to mistrz nic nierobienia. Przecież człowieku znasz już datę wypowiedzenia i wyprowadzki. I co? Nie możesz zrobić we wrześniu przetargu na wynajem od 1 października czy 1 listopada, czy nawet 1 grudnia? No tak, przecież to nie twój prywatny lokal tylko miejski, to niech sobie postoi parę miesięcy pusty i uatrakcyjnia podziemia. Na co dzień, jak ktoś rezygnuje z prywatnego lokalu, to jego właściciel potrafi na dwa miesiące przed wyprowadzką nakleić ogłoszenia o wynajmie i często tego samego dnia, co wyprowadzka, ewentualnie po maksymalnie krótkiej przerwie (1-2 dni) na odnowienie lokalu, wchodzi nowy najemca. Zresztą ZGM robi dokładnie to samo co Rój. Widzę na jakimś sklepie ogłoszenie, że któregoś tam dnia przeprowadza się do innego lokalu. Potem sklep jest zamknięty, a dwa miesiące później pojawia się kartka, że miasto robi za miesiąc przetarg na ten lokal. Potem ewentualny zwycięzca przetargu dostaje jeszcze z kolejny miesiąc na wprowadzenie się i w ten sposób lokal 3-4 miesiące straszy pustką, a kasa przepada miastu. Odpowiedz Link Zgłoś
thebird2 Re: Czemu wszyscy ludzie prezydenta są nieudolni? 21.08.12, 09:04 Co oni z tym robią? To samo co w Polsce . Zbroją sie i na wojenki wydają. VAT w Polsce podniosą do 25% bo teraz' kochać' gen Skrzypczak zwiększy zakupy broni. Co robią z naszymi gorzowskimi podatkami ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: thebird Re: Czemu wszyscy ludzie prezydenta są nieudolni? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.12, 18:30 ...jak ktoś ma alergię, niech nie czyta ;) ) Mam alergię... Odpowiedz Link Zgłoś
danny_boy Jak tam pod Dominantą? 28.12.12, 19:26 Wszystkie lokale zajęte? Tłumy waliły na święta do najlepiej położonego miejsca w mieście? Może pan dyrektor OSiRU, ksywa „nie będę biegać po całym mieście i ganiać za (najemcami)” pochwali się wynikami? Odpowiedz Link Zgłoś