Dodaj do ulubionych

Szpitale proszą o krew

IP: *.luftnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.04, 20:13
Należy pomyśleć o kupowaniu krwi od krwiodawców. Przy tak dużym bezrobociu,
byliby chętni, ktorzy sprzedaliby krew za mozliwość dostania pieniędzy na
zycie. Gorzów -25 % bezrobocia w tym bardzo wielu młodych zdrowych ludzi bez
mozliwości zarobkowania.
Obserwuj wątek
    • Gość: Sceptyk Re: Szpitale proszą o krew IP: *.gorzow.mm.pl 21.07.04, 11:33
      Trzeba wprowadzić pewne przywileje dla oddających krew. Może to być gwarancja,
      że w razie choroby taka osoba ma pierwszeństwo leczenia w szpitalu i przychodni
      itp.
    • blic Re: Szpitale proszą o krew 21.07.04, 12:36
      Czy od osoby, która wcześniej nie oddawała krwi w stacji krwiodawstwa, będą od
      razu pobierać pół litra krwi, czy najpierw będą robić badania?
      Istotnym pytaniem jest: jak długo robią takie badania?
      Jeśli trwa to na przykład miesiąc, to zaczyna być to nie warte zachodu.
      • euvcp Pierwsza donacja 21.07.04, 15:07
        Od każdego krwiodawcy przed donacją jest pobierana próbka krwi, na podstawie
        której robi się: grupę, krzyżówkę oraz krzepliwość.
        Jeżel nie ma przeciwwskazań pobierana jest jedna jednostka krwi, tj. 450 ml.
        Szczegółowe badania krwi prowadzone są już po jej pobraniu: WZW, HIV, etc. -
        jeżeli wyniki będą nieprawidłowe krew nie będzie użyta, a krwiodawca zostanie
        poinformowany o złych wynikach.

        Dodatkowo przed donacją należy wypełnic ankietę informacyjną i dać się na
        miejscu przebadać lekarzowi.
        Wszystko, nawet za pierwszym razem da się załatwić od razu.

        Więcej informacji na stronie:
        www.pck.org.pl/index.phtml?o=1.6&link=oddaj_krew
        • blic Re: Pierwsza donacja 22.07.04, 19:36
          Bardzo chętnie.
          Chociaż przyznaję, że informacja o wypłacie w euro za Odrą robi wrażenie.
    • Gość: Obserwator Re: Szpitale proszą o krew IP: *.gorzow.mm.pl 21.07.04, 19:32
      "W czwartek sprzedaży krwi odmówiły nam centra krwiodawstwa w innych miastach.
      Dzwoniłam do Zielonej Góry, Szczecina, Poznania, Słupska, Kalisza, Koszalina,
      Wałbrzycha - wylicza Małgorzata Ernst. - Wszędzie nam odmawiano...." - to
      panowie doktorzy jak to jest z tą krwią? Wy nią handlujecie za pieniądze a
      krwiodawca dostaje 2 czekolady... równowartość 4 zł. Ile kosztuje krew, którą
      wy kupujecie w innych stacjach krwiodastwa? .... Wynika z tego że krew jest
      towarem... a skoro jest towarem to jak tu mowić o honorowym krwiodawstwie? Kto
      zarabia na krwi oddawanej honorowo? ... może ktoś odwarzy się powiedzieć ile
      kosztuje krew... ile za krew trzeba płacić... ile to kosztuje w NFZ? Coś tu nie
      gra...
      • euvcp Re: Szpitale proszą o krew 21.07.04, 23:28
        W kwestii "sprzedawania" krwi proponuję zapoznać się z obowiązującymi
        przepisami (po ostatniej nowelizacji nieco zmienionych w stos do nw. ale sens
        identyczny):

        "USTAWA z dnia 22 sierpnia 1997 r.o publicznej służbie krwi.(Dz. U. Nr 106,
        poz. 681)
        Art. 19. 1. Krew i preparaty krwiopochodne są wydawane przez jednostki
        organizacyjne publicznej służby krwi za opłatą.
        2. Opłatę za wydawaną krew i preparaty krwiopochodne ustala jednostka
        organizacyjna publicznej służby krwi w wysokości nie przekraczającej
        rzeczywistych kosztów pobrania krwi, jej przetwarzania na preparaty
        krwiopochodne oraz kosztów przechowywania, opakowania, oznakowania i transportu
        krwi, a także preparatów krwiopochodnych.
        3. Minister Zdrowia i Opieki Społecznej określi, w drodze rozporządzenia,
        sposób ustalania opłat za krew i preparaty krwiopochodne wydawane przez
        jednostki organizacyjne publicznej służby krwi."

        Wartość kaloryczna posiłku regeneracyjnego przysługującego dawcy krwi wynosi
        obecnie 8.000 kalorii - dawcy otrzymują 10 czekolad i paczkę kawy -
        przynajmniej w Gorzowie.

        Cóż Twój punkt widzenia jest nieco wypaczony.
        Pozdrawiam.
        • Gość: XXX Re: Szpitale proszą o krew IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.04, 23:45
          "...Cóż Twój punkt widzenia jest nieco wypaczony...."

          Jest adekwatny do Punktu Krwiodastwa....
        • Gość: Obserwator Re: Szpitale proszą o krew IP: *.gorzow.mm.pl 22.07.04, 18:38
          Wypaczony? Bardziej wypaczona jest służba zdrowia i NFZ... mądralo przejdź się
          do szpitala jako honorowy dawca krwi... a możesz dostać kopa... Pieknie
          zacytowana ustawa... pytam się ile kosztuje krew w Polsce a nie jak brzmi
          ustawa. Czy ustawa także dotyczy prywatnych placowek służby zdrowia i skąd w
          takim razie prywatne placówki służby zdrowia biorą krew do swoich zabiegów? A z
          tymi 10 czekoladami to jakaś ściema... parę dni temu słyszałem wywiad jednego z
          posłów oddających krew... wyraźnie słyszałem dwie czekolady (ja bym im za tą
          krew - posłom kopa zasadził)Pozdrawiam ze swoim wypaczonym punktem widzenia...
          a możesz mi powiedzieć kolego dlaczego w szpitalu płytki - glazura kosztuje
          metr 40 zł a te same w hurtowni 20 zł... kto zgarnia kasę? Pewnie zacytujesz
          ustawę, że szpitale etc nie mogą się same zaopatrywać w materiały budowlane i
          muszą korzystać z innych firm... to nazywa się oszczędność. Przejdź się do
          naszego szpitala i popytaj jak to się dzieje... kto zżera kasę podatnikow... i
          pacjentow..
      • Gość: lekarz - smutno mi Re: Szpitale proszą o krew IP: *.gorzow.mm.pl 27.07.04, 01:19
        <<<"W czwartek sprzedaży krwi odmówiły nam centra krwiodawstwa w innych
        <<<miastach.
        <<<Dzwoniłam do Zielonej Góry, Szczecina, Poznania, Słupska, Kalisza,
        <<<Koszalina,
        <<<Wałbrzycha - wylicza Małgorzata Ernst. - Wszędzie nam odmawiano...." - to
        <<<panowie doktorzy jak to jest z tą krwią? Wy nią handlujecie za pieniądze a
        <<<krwiodawca dostaje 2 czekolady... równowartość 4 zł. Ile kosztuje krew,
        <<<którą
        <<<wy kupujecie w innych stacjach krwiodastwa? .... Wynika z tego że krew jest
        <<<towarem... a skoro jest towarem to jak tu mowić o honorowym krwiodawstwie?
        <<<Kto
        <<<zarabia na krwi oddawanej honorowo? ... może ktoś odwarzy się powiedzieć ile
        <<<kosztuje krew... ile za krew trzeba płacić... ile to kosztuje w NFZ? Coś tu
        <<<nie
        <<<gra...

        Oczywiście , że lekarze handlują krwią ( to znaczy szpitale kupują krew dla
        ratowania pacjentów ). Obróbka krwi jast tak droga, że krwiodastwo musi mieć
        na to pieniądze . I honorowe oddawanie krwi nie ma na to wpływu.

        Szpitale poprostu muszą płacić za krew. Ci wymienieni przez Ciebie "doktorzy"
        kupują krew żeby ratować ludzi.

        A Ty kiedy oddałaś krew.

        Kilka dni temu miałem przykry przypadek. Nie mogliśmy znaleźć krwi grupowo
        odpowiadającej pacjentowi. W końcu krew została odnaleziona w innym mieście.
        Poprosiłem rodzinę pacjenta , żeby była uprzejma oddać w ramach wzajemności
        krew dla potencjalnego innego chorego. I co usłyszałem. Bluzgi niewspółmierne
        do mojej proźby. Żona pacjenta była bardzo oburzona, że płaci składki NFZ... ,
        że krew to obowiązek lekarza, .... że jej się należy, że lekarze to
        złodzieje ...że ona nie musi, itd. Zaznaczam , że moja proźba o oddanie krwi
        dla innego chorego ( krew idzie do banku krwi bez precyzowania dla kogo jest
        przeznaczona. jak znajdzie się potrzebujący na taką grupę to ją dostanie ), nie
        była uzależniona od dania krwi temu konkretnemu choremu.

        Jak myślisz czy ta kobieta była charakterologicznie zbliżona do Ciebie. ????

        Jest mi przykro , że wszyscy narzekają na służbę zdrowia, że wszyscy uważają ,
        że im się należy, a nikt nie dba o swoje zdrowie, nie oddaje krwi dla innych ,
        a w trakcie wypadku samochodowego, zamiast udzielać pierwszej pomocy, jedynie
        komentuje, że karetka taka wolna, że lekarze źli i podli, że służba zdrowia
        upada. Jest mi naprawdę przykro.
        • Gość: tt Re: Szpitale proszą o krew IP: *.gorzow.mm.pl 28.07.04, 22:53
          Po przeczytaniu tego postu jest mi wstyd. Mam nadzieję , że ja w rozmowie z
          lekarzem nie zachowam się jak ta baba !!
    • miss_dronio Re: Szpitale proszą o krew 21.07.04, 20:59
      chętni do sprzedawania krwi pojechali do Frankfurtu...
      • Gość: grzesieq Re: Szpitale proszą o krew IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.04, 00:23
        dokladnie tez tak kiedys slyszalem ze po stronie niemieckiej za krew dostaje
        sie pieniadze....

        ja jednak 2 krotnie oddawalem u nas w gorzowie :) ale oddaje raz na rok cobym
        sie nie uzaleznil od tego oddawania bo ponoc potem trza caly czas co nie ?
      • Gość: jako11 Re: Szpitale proszą o krew IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.04, 10:59
        Pojechali i kosztowało to ich, bo Niemcy oferuaą tylko zupe.
        • Gość: ted Re: Szpitale proszą o krew IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.07.04, 18:24
          Ale tylko Polakom
          • Gość: ja Re: Szpitale proszą o krew IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.04, 19:08
            Ukraińcy mówia ze im daja zupę z wkładką....
            albo w dupę pałką.... coś takiego mówili....
    • femmka Re: Szpitale proszą o krew 22.07.04, 22:35
      jak sama nazwa wskazuje, HONOROWY DAWCA KRWI to taki człowiek, który nie bierze
      za to pieniędzy, czekolad też nie musi, bo jeśli ktoś zostawi słodycze, to są
      one przekazywane na oddział dziecięcy!
      płacenie w Niemczech za krew - totalna bzdura, kolejny raz Polacy wyszli
      na "sierotki" które liczą tylko na kasę!
      oddaję krew od kilku lat a teraz niestety nie mogę, ze względu na ciążę ale mam
      zamiar dalej to robić po urodzeniu małej! dzięki temu mam idealne wyniki
      morfologii od samego początku ciąży i oczywiście dobre samopoczucie na samą
      myśl, że może moja krew komuś pomogła! być może (oby nie) kiedyś mi będzie
      potrzebna krew?
      • Gość: XXX Re: Szpitale proszą o krew IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.04, 23:45
        Cenię honorowych dawców i w ogóle ludzi honoru. Nie wyklucza to jednak tego że
        są oszukiwani. Oddaja za darmo cząstke siebie a państwo - czy kto tam rządzi
        tymi dobrami sprzedaje je za grube pieniądze. Pisał ktoś tu na tym forum
        cytując przepisy, że w Polsce nikt nie zarabia na Honorze Krwiodawcy. Czytając
        te cytowane przepisy widzę że możliwości windowania ceny jest mnóstwo.

        "2. Opłatę za wydawaną krew i preparaty krwiopochodne ustala jednostka
        organizacyjna publicznej służby -

        czyli kto? Jakiś koleś albo klika kolesi przy korycie....

        krwi w wysokości nie przekraczającej
        rzeczywistych

        - to znaczy jakich? co chwilę się zmienaiją i są rózne dla różnych miejsc w
        Polsce....

        kosztów pobrania krwi, jej przetwarzania na preparaty
        krwiopochodne oraz kosztów przechowywania, opakowania, oznakowania i transportu
        krwi, a także preparatów krwiopochodnych.

        - także lanie wody i krętactwo.


        A przy sprzedaży na zachód - jak wyceniamy produkty oparte na krwi? Także
        według "realnych" kosztów wytwarzania - gdzie? u nas czy np. w Niemczech?


        Honorowi - robia Was w bambuko - jakaś klika się pasie na waszej - dosłownie
        krwi....
        • Gość: jako11 Re: Szpitale proszą o krew IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.04, 09:35
          Szanowny (a) XXX.
          Nikt nas nie robi w banbuko. Sami oddajemy krew bo mamy taka potrzebe. Jestesmy
          honorowymi dawcami a nie przedsiebiorcami. Dziwne, ze to sie nie podoba tym co
          nie oddaja krwi. Oddajcie sami a potem wrocimy do tematu. A co do ceny opartej
          na kosztach to tych drugich jet trochę i to niestety kosztuje.
          • Gość: Obserwator Re: Szpitale proszą o krew IP: *.gorzow.mm.pl 23.07.04, 21:38
            ... ja też oddaję honorowo krew... a mimo to mam wrażenie, że robiony jestem na
            szaro... to co ja myslę o potrzebie i honorze, któś przerabia na złotówki i z
            tego żyje... absolutnie nie jestem przeciw oddawaniu krwi honorowo ale jestem
            za rozliczaniem tych co nią handlują... ustawa jest ustawą a życie życiem...
            pokażcie mi w Polsce przypadek nieomijania ustawy... jak sobie pomyslę, że moja
            krew powinna być dana jakiemuś dziecku za grube pieniądze to mam w dupie taki
            honor...
            "Sami oddajemy krew bo mamy taka potrzebe" ja nie traktuję tego jako potrzeby
            ale jako pomoc drugiemu człowiekowi a pomoc zawsze powinna być z szczerego
            serca... i nawet sama rozmowa o honorowych dawcach z trzema odznakami na piersi
            jest już niesmaczna bo rodzi podejrzenie że liczą się ordery i potrzeba użnania
            innych ludzi. Krew powinno się oddawać bez robienia szumu wokół swojej osoby -
            potrzeby to mają alkoholicy.
            "Oddajcie sami a potem wrocimy do tematu." - przebija samochwalstwo, może
            chcesz order - będziesz mogł iść z nim na 1 maja...
            ODDAWAJCIE KREW BO KOMUŚ MOŻE BYĆ POTRZEBNA, KOMUŚ MOŻE URATOWAĆ ŻYCIE...
            Jednak patrzmy na ręce cwaniakom bo może jej zabraknąć.
        • robinia2 Re: Szpitale proszą o krew 28.07.04, 21:58
          A wydaje Ci sie moze ze pielegniarka krew Ci pobiera za darmo? jakas pensja jej
          sie chyba nalezy? Laborantka ktora badania krwi robi tez to robi za darmo?
          honorowo? Aparature do przetwarzania krwi tez ktos szpitalowi sprezentowal? Bo
          przeciez to co sie dostaje w worku to nie jest dokladnie ta krew ktora jast
          pobrana od pacjenta. Osobno sie podaje osocze osobno koncentraty krwinek. I to
          sie oczywiscie samo robi. Za prad i odczynniki tez szpital nie placi?
          Opakowania sie biora z powietrza? testy na HIV i HCV same sie robia i w ogole
          nie kosztuja? A moze tak by ich w ogole nie robic? A co tam. Kase sie odda
          dawcom. A ze ktos sie czyms zarazi...

          Wiesz co... zastanow sie zanim cos napiszesz.
    • Gość: głąb Re: Szpitale proszą o krew IP: 82.160.54.* 24.07.04, 16:26
      Za kase bardzo chetnie.Po czekoladzie mam sraczke
      • robinia2 Re: Szpitale proszą o krew 28.07.04, 21:51
        A jak bedzie Ci kiedys potrzebna krew to za nia zaplacisz? Jasne.. latwo
        mowic "place na NFZ". A wam sie wydaje ze ten NFZ sobie sam krew wyprodukuje? Z
        waszych pieniedzy?
        • Gość: XXX Re: Szpitale proszą o krew IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.04, 22:59
          Robinia2 - teraz nie wiem - czy jesteś za sprzedawaniem krwi czy za oddawaniem
          jej za darmo? No bo okazuje sie że przy tym całym korowodzie z prztwórstwem to
          zarabiaja wszyscy tylko nie krwiodawca... On utrzymuje cały ten kołchoz... To
          może reszta także popracuje za darmo - honorowo!!!! Niby dlaczego ktoś kto
          oddaje cząstke siebie ma wychodzic na frajera z którego żyją pośrednicy między
          nim a potrzebującym jego krwi... Utrzymuje całą bande Wampirów...
          • robinia2 Re: Szpitale proszą o krew 29.07.04, 21:29
            Naprawde uwazasz ze na tej krwi ktos zarabia? Wiesz ile kosztuje jednostka
            krwi? A jakie sa koszty jej wytworzenia? Ja nie wiem dlatego nie zakladam z
            gory ze ktos na honorowych dawcach zarabia. Ale wiem tez ze te koszty istnieja
            i nie moze byc tak ze cos czego wytworzenie kosztuje bylo oddawane za darmo.
            Czy jestem za placeniem za oddanie krwi? Raczej nie. Po pierwsze finansowo
            oddanie krwi kosztuje krwiodawce bilet do punktu i z powrotem. Jasne ze oddaje
            czesc siebie, ze jego organizm jest oslabiony - ale szpik szybko sobie z tym
            radzi a te czekolady maja to w pewnym stopniu zrekompensowac. Po drugie - i
            wazniejsze - istnialoby wtedy duze ryzyko naduzyc. Sa potrzebujacy ludzie
            ktorzy oddaja swoje narzady za pieniadze... a krew sie odnawia. Balabym sie ze
            pojawilaby sie grupa ludzi ktorzy probowaliby na tym zarobic.

            Druga sprawa..chcesz zeby pielegniarki i laborantki pracowaly za darmo. Ale z
            jakiej racji? Dla nich to jest normalna praca. co z tego ze z honorowymi
            dawcami? Zreszta.. nawet gdyby to ani elektrownia nie da pradu za darmo, ani
            rekawiczki i igly same sie mnozyc nie beda, ani aparatura sama sie nie bedzie
            konserwowac.
            • Gość: XXX Re: Szpitale proszą o krew IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.04, 22:08
              "...ani elektrownia nie da pradu za darmo, ani rekawiczki i igly same sie
              mnozyc nie beda, ani aparatura sama sie nie bedzie konserwowac. ..."

              No tak - a krew się odradza za darmo? Jedyna darmowa rzecz w tym łańcuchu. I
              dawca jest jedynym który na swojej własności nie zarabia. Ja rozumiem wszelkie
              szlachetne założenia honorowego oddawania krwi w akcjach pomocy itp.
              sytuacjach - jednak grupa ludzi oddajacych regularnie anonimowo krew jest
              oszukiwana i wykorzystywana... takie jest moje zdanie.
            • Gość: XXX Re: Szpitale proszą o krew IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.04, 22:12
              cd odpowiedzi:

              "Balabym sie ze pojawilaby sie grupa ludzi ktorzy probowaliby na tym
              zarobic. ..."
              Ta grupa już sie pojawiła i to od bardzo dawna zarabia na przetwórstwie krwi i
              pochodnych...
          • Gość: ted Re: Szpitale proszą o krew IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.07.04, 18:37
            To jest podobnie jak z rolnikiem oddaje mleko za 50 groszy a w sklepie kosztuje
            1.30 no ale jeszcze serki serwatka masło i takie tam.
          • Gość: aga jesteś baran i tyle !!!!!! IP: *.gorzow.mm.pl 31.07.04, 22:41
            A jajwiększym wampirem jest ten pacjent na samym końcu przetwarzania krwii ,
            który tę krew otrzymuje. Krótko mówiąc jesteś IDIOTĄ !!!!



            Robinia2 - teraz nie wiem - czy jesteś za sprzedawaniem krwi czy za oddawaniem
            jej za darmo? No bo okazuje sie że przy tym całym korowodzie z prztwórstwem to
            zarabiaja wszyscy tylko nie krwiodawca... On utrzymuje cały ten kołchoz... To
            może reszta także popracuje za darmo - honorowo!!!! Niby dlaczego ktoś kto
            oddaje cząstke siebie ma wychodzic na frajera z którego żyją pośrednicy między
            nim a potrzebującym jego krwi... Utrzymuje całą bande Wampirów...
            • Gość: XXX Re: jesteś baran i tyle !!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.04, 02:25
              "...pacjent na samym końcu przetwarzania krwii , który tę krew otrzymuje. ...."

              Już nie będe pisał opinii na temat Tojej sprawności intelektualnej bo musiałbym
              obrazić - chyba kobietę - sądząc z nicka...

              pacjent jest Bogu ducha (tfu! na psa urok ale określenie!!!) winny - w jego
              imieniu kupuje krew szpital - płaci pacjent za pomoca Ubezpieczalni która takze
              zrabia obracając jego pieniędzmi potracanymi z zarobków....
              Krwiodawca nadal jest jedynym który robi coś w tym kregu za darmo.... nawet
              wiecej - jest podstawa zarabiania dla całej tej machiny...
    • Gość: xyz Re: Szpitale proszą o krew IP: *.gorzow.mm.pl 28.07.04, 22:57
      To smutne że są tacy ludzie, Panie Doktorze. Ale mam wrażenie, że na tym forum
      jest więcej takich podobnych...


      <<<<"W czwartek sprzedaży krwi odmówiły nam centra krwiodawstwa w innych
      <<<<miastach.
      <<<<Dzwoniłam do Zielonej Góry, Szczecina, Poznania, Słupska, Kalisza,
      <<<<Koszalina,
      <<<<Wałbrzycha - wylicza Małgorzata Ernst. - Wszędzie nam odmawiano...." - to
      <<<<panowie doktorzy jak to jest z tą krwią? Wy nią handlujecie za pieniądze a
      <<<<krwiodawca dostaje 2 czekolady... równowartość 4 zł. Ile kosztuje krew,
      <<<<którą
      <<<<wy kupujecie w innych stacjach krwiodastwa? .... Wynika z tego że krew jest
      <<<<towarem... a skoro jest towarem to jak tu mowić o honorowym krwiodawstwie?
      <<<<Kto
      <<<<zarabia na krwi oddawanej honorowo? ... może ktoś odwarzy się powiedzieć
      <<<<ile
      <<<kosztuje krew... ile za krew trzeba płacić... ile to kosztuje w NFZ? Coś tu
      <<<nie
      <<<gra...
      <
      <Oczywiście , że lekarze handlują krwią ( to znaczy szpitale kupują krew dla
      <ratowania pacjentów ). Obróbka krwi jast tak droga, że krwiodastwo musi mieć
      <na to pieniądze . I honorowe oddawanie krwi nie ma na to wpływu.

      <Szpitale poprostu muszą płacić za krew. Ci wymienieni przez Ciebie "doktorzy"
      <kupują krew żeby ratować ludzi.
      <
      <A Ty kiedy oddałaś krew.
      <
      <Kilka dni temu miałem przykry przypadek. Nie mogliśmy znaleźć krwi grupowo
      <odpowiadającej pacjentowi. W końcu krew została odnaleziona w innym mieście.
      <Poprosiłem rodzinę pacjenta , żeby była uprzejma oddać w ramach wzajemności
      <krew dla potencjalnego innego chorego. I co usłyszałem. Bluzgi niewspółmierne
      <do mojej proźby. Żona pacjenta była bardzo oburzona, że płaci składki NFZ... ,
      <że krew to obowiązek lekarza, .... że jej się należy, że lekarze to
      <złodzieje ...że ona nie musi, itd. Zaznaczam , że moja proźba o oddanie krwi
      <dla innego chorego ( krew idzie do banku krwi bez precyzowania dla kogo jest
      <przeznaczona. jak znajdzie się potrzebujący na taką grupę to ją dostanie ),
      <nie
      <była uzależniona od dania krwi temu konkretnemu choremu.
      <
      <Jak myślisz czy ta kobieta była charakterologicznie zbliżona do Ciebie. ????
      <
      <Jest mi przykro , że wszyscy narzekają na służbę zdrowia, że wszyscy uważają ,
      <że im się należy, a nikt nie dba o swoje zdrowie, nie oddaje krwi dla innych ,
      <a w trakcie wypadku samochodowego, zamiast udzielać pierwszej pomocy, jedynie
      <komentuje, że karetka taka wolna, że lekarze źli i podli, że służba zdrowia
      <upada. Jest mi naprawdę przykro.
      <
    • Gość: 12345 Naiwni dawcy krwi kontra karierowicze !!! IP: *.crowley.pl 01.08.04, 13:22
      Faktem jest że dawcy krwi dostaja jakąś głupia czekoladę. Mogłoby jej zresztą
      nie być. Problem jest w tym że na szeregowych, sumiennych dawcach żeruje cała
      masa tzw DZIAŁACZY. Są to różnej maści karierowicze zgarniający odznaczenia
      państwowe. Rolą działacza jest wspieranie kolesia prezesa klubu,koła, okregu
      itd. Dla niepoznaki taki działacz zrobi marną zbiórkę czekolad w stacji
      krwiodawstwa albo zawody wędkarskie (bo on i prezes są wędkarzami)
      Honorowi dawcy krwi są traktowani jak banda naiwników.
      Co zrobić?

      1) dawca który chce podpisuje świstek że zrzeka się tej czekolady. Stacje od
      razu mogą ją przeznaczyć do oddziałów dziecięcych w szpitalach.
      2) za określona ilość oddanej krwi taka czy inna odznaka. Dawcy nie chcą
      pieniędzy ale przecież działanie na rzecz potrzebujących należy uchonorować! Za
      50 litrów (pełnej) krwi powinien być AUTOMATYCZNIE przyznawany Krzyż Zasługi.
      Taka ilość odpowiada 10 LATOM oddawania krwi!
      • Gość: 1234 Re: Naiwni dawcy krwi kontra karierowicze !!! IP: *.crowley.pl 03.08.04, 05:58
        w górę.
      • Gość: Maciek Re: Naiwni dawcy krwi kontra karierowicze !!! IP: *.gorzow.mm.pl 04.08.04, 22:35
        O jakich ty działaczach mówisz ? Byłeś kiedyś w krwiodastwie na Dekerta. Ja
        oddaje od kilku lat i jedynym działaczem jest siwa starsza lekarka która bada
        przed pobraniem krwi i może dwie laborantki. Mam wrażenie że na tym forum
        wypowiadają się same matoły. A ci którzy nigdy nie oddali krwi są szczególnie
        agresywni. Czy ty mośku myślisz że my chodzimy oddawać krew za tą czekoladę ???
        Tylko kretyn który podpisuje się 1234 ( bo pewnie do tylu potrafi liczyć ) może
        tak pomyśleć. Ja oddaję krew bo to dar dla drugiego CZŁOWIEKA !!!!!
        Czy ty myślisz że my krewiodawcy jesteśmy ograniczeni i myślimy że krew
        przetacza się bezpośrednio innym ludziom ???!!!??
        My mamy pełną świadomość , że zanim krew dostanie inny pacjent jest ona
        obrabiana i odpowiednio dostosowana. I za to lekarze, pielęgniarki i laborantki
        dostają pieniądze ( za ciężką pracę !!! ). Jak chcesz to do tej grupy pasożytów
        możesz dożucić: kierowcę karetki co krew wozi, sanitariusza co ją nosi, palacza
        co szpital ogrzewa, elektryka co uważa żeby w abaracie do przetaczań był prąd i
        pompka działała. WYMYŚL sobie jeszcze więcej działaczy i pasożytów jak masz
        takie hobby !

        Ja oddaję krew ZA DARMO. I dlatego jestem HONOROWYM dawcą krwii. Bo krew jest z
        mojej tętnicy i jest moim darem !!!
        Gdybym potrafił pobrać krew, to pewnie obok mojego zawodu był HONOROWĄ
        pielęgniarką ( w wolnym czasie ) . Ale że to trudne i wymaga doświadczenia i
        wiedzy to mało kto robi to honorowo , tylko zawodowo. I dlatego krew kosztuje.
        Mimo , że ja oddaję ją za darmo.

        Oddaję krew od lat i znam z widzenia wielu krwiodawców. Z wieloma rozmawiałem.
        I żaden , wierz mi, nie powie że jest robiony w bambuko ! Gdyby tak pomyślał,
        poprostu nie oddał by więcej krwi . Bo po co ?!?!

        • Gość: !!! Re: Naiwni dawcy krwi kontra karierowicze !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.04, 22:51
          "...Ruch Honorowych Dawców Krwi jest integralną częścią struktury PCK i obecnie
          zrzesza blisko 200.000 członków i wolontariuszy, którzy poza systematycznym i
          planowym oddawaniem krwi, promują oraz upowszechniają ideały Ruchu zjednując mu
          tym samym nowych sympatyków.

          Strukturę organizacyjną Ruchu tworzą kluby i rady HDK. Kluby, jako podstawowe
          jednostki organizacyjne PCK, zrzeszają dawców w środowiskach lokalnych:
          miejscach zamieszkania, pracy lub nauki. Podejmowane przez nie inicjatywy to
          m.in.: doraźne akcje poboru np. w odzewie na apel służby zdrowia, szkolenia,
          pogadanki, konkursy, wspólne wyjazdy lub imprezy sportowe. Rady HDK działają
          przy zarządach PCK wszystkich szczebli, a ich działalność dotyczy przede
          wszystkim koordynacji i inspiracji prac klubów oraz współpracy ze służbą krwi.
          Nad całokształtem prac Ruchu oraz jego ogólnopolską strategią czuwa, powołana
          przy Zarządzie Głównym PCK, Krajowa Rada HDK...."


          I to wszystko istnieje na bazie szlachetnej ideei oddawania krwi....
          Utrzymujecie całą "czapę" działaczy i hien na etatach - NIKT (prócz Was)
          NICZEGO W TEJ MACHINIE NIE ROBI ZA DARMO... myślisz że sprzątaczka po Tobie
          posprzata Honorowo? Gucio ona ma pensję częśćiowo z zysków za Twoją sprzedaną
          krew ....
      • Gość: 1234 Naiwni dawcy krwi kontra karierowicze - uzupełnie IP: *.crowley.pl 05.08.04, 05:50
        mówiąc karierowicze chodziło mi jedynie o całą czapę PCK. Weźcie sobie np
        pisemko "Dar Krwi" wydawane przez PCK. Poczytajcie. 3/4 pisemka opisuje
        poszczególne kluby dawców w Polsce. I tak: Krzyż Kawalerski dla prezesa (oddał
        mało), Złoty Krzyż dla wiceprezesa (oddał niewiele).......długo długo
        nic .....uścisk dłoni prezesa dla zwykłego dawcy (oddał dużo).
        Tak to mniej więcej wygląda. O to mi chodziło. Uważam ze kluby dawców w PCK są
        niepotrzebne.
        Żeby zweryfikować który z prezesów klubów robi to aktywnie, skutecznie i z
        czystego serca wystarczyłoby aby odznaczenia przyznawane były TYLKO za ilość
        oddanej krwi. O przyznawaniu decydowałyby stacje krwiodawstwa. Teraz wiele
        klubów powstaje bo dla założyciela/prezesa to najlepszy sposób na złapanie
        odznaczenia państwowego.
        • Gość: Maciek Re: Naiwni dawcy krwi kontra karierowicze - uzup IP: *.gorzow.mm.pl 05.08.04, 07:18
          Może i masz trochę racji 12324. Wprawdzie ja do żadnego klubu PCK nie należę i
          żadnego klubowego towarzysza na oczy nie widziałem. Legitymację ZHDK dostałem
          od Pani Doktor ( niesamowicie sympatycznej lekarki ) która bada mnie przed
          oddaniem krwi. Więc faktycznie jeżeli jest jakaś "czapa" funkcyjnych PCK jest
          ona niepotrzebna. Co do przykładu tej sprzątaczki o której mowa powyżej, to
          oczywiste że nie sprząta honorowo. taki jest jej zawód i cena krwi powiękzona
          jest o jej pensję.
    • edy7 Re: Szpitale proszą o krew 05.08.04, 06:55
      Na początku lat tzw.transformacji zostali skutecznie zniechęceni do oddawania
      krwi, krwiodawcy. Został odebrany jeden z ostanich ich przywilejów jakim były
      bezpłatne leki. Należy pamiętać, że krwiodawca to jeden z najbardziej zdrowych
      ludzi. Efekt ekonomiczny zastosowany przez pana ( jeszcze) prof.Balcerowicza
      zerowy, społeczny straszny.Brakuje krwi.Oddałem 15 ltr i od 2000 roku
      przestałem oddawać. Propozycja sprzedaży krwi wydaje mi się nie do
      przyjęcia.Problem płacenia od razu czy później.Ponowny przyjazd dawcy. Czy
      chory, który otrzyma krew będzie musiał płacić i ile i kiedy?Uważam, że należy
      wracać do sprawdzonych metod poprzedniego ustroju.
      ODBUDOWAĆ /AUTETNTYCZNE/HONOROWE DAWSTWO KRWI.
      • Gość: XXX Re: Szpitale proszą o krew IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.04, 12:31
        "...ODBUDOWAĆ /AUTETNTYCZNE/HONOROWE DAWSTWO KRWI..."

        Nie można odbudować czeoś czego nie było... to tylko właścicielom krwi
        sprzedano ideę honorowego oddawania kawałka swgo organizmu - czapa i
        sprzedawanie krwi i jej pochodnych było zawsze. Za komuny Polska wysyłała za
        granicę produkty pochodne krwi - nie sądzisz chyba że za darmo? Podejżewam ze
        robi to do twj pory.... niby dlaczego mianoby zrezygnować z tych dochodów?
        W gospodarce rynkowej sprawa płacenia za krew wyniknie wcześniej czy później.
        Nie wiem jak wygląda sprawa prywatnych stacji krwiodawstwa? Czy państwo ma na
        nie monopol? Czekać tylko chwili kiedy powstana prywatne punkty pobierania krwi
        za pieniądze.... to tylko kwestia czasu. A wobec tylu chetnych do jej sprzedaż
        na pewno ktoś się pojawi. O ile się juz gdzieś nie zjawił!!! Nie wiem jak to
        wygląda od strony prawnej - czy istnieje państwowy monopol na pobieranie krwi?
        Może ktoś wie?
        • Gość: XXX Re: Szpitale proszą o krew IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.04, 12:32
          Oczywiście "podejrzewam" - po prostu krew mnie zalewa jak piszę na ten
          temat....:-)
      • Gość: XXX Re: Szpitale proszą o krew IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 20:31
        Cytat z Rzeczpospolitej:
        "...
        Jolanta Kwaśniewska/TVN24

        "Pośrednio pieniądze ofiarowywało jej też Laboratorium Frakcjonowania Osocza z
        Mielca, znane z afery finansowej, w którą zamieszani byli politycy SLD i
        biznesmen zaprzyjaźniony z rodziną prezydencką" - pisze "Rzeczpospolita"...."

        Czy nadal preferujecie honorowe krwiodastwo na którym pośrednio zarabia
        Kwaśniewska.... a o ilu jeszcze nie wiemy?


        info.onet.pl/979144,11,item.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka