Dodaj do ulubionych

Nowa fabryka samochodów w Polsce

22.12.13, 20:12
Ma dać kilka tysięcy nowych miejsc pracy.

"Wiemy, że inwestorowi zależy na dobrze wykwalifikowanych pracowników, bliskości dużego ośrodka akademickiego oraz dobrej logistyce. - A to nasze atuty – mówi Wojciech Drzewiecki, prezes Instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnego SAMAR."

www.polskieradio.pl/42/259/Artykul/1008334,Nowa-fabryka-samochodow-w-Polsce-co-juz-wiemy
Gorzów potrzebuje uniwersytetu.

Miasto bez uniwersytetu, to nie miasto, a osiedle robotnicze.

Miasto bez uniwersytetu, to miejsce na mapie pozbawione młodości, wewnętrznych sił witalnych i zdolności magnetycznego przyciągania ludzi, biznesu i pieniędzy.

Sorbona powstała, gdy w Paryżu mieszkało 80 tys. mieszkańców. Akademia Krakowska powstała, gdy w Krakowie mieszkało 20 tys. mieszkańców. Czas by w Gorzowie przestać snuć wizje i rozmawiać o akademii ( uniwersytecie ). Czas na skuteczność działań i osiągnięcie jak najszybszych efektów. Życie nieubłaganie ucieka, a z nim szanse na fabryki samochodów, centra usług biznesowych, centra badawcze wielkich korporacji, fabryki czekoladek i szanse na wielokrotnie szybszy rozwój miasta...

Im szybciej w Gorzowie zaczniemy działać ( np. im szybciej miasto zacznie aktywnie i nie li tylko symbolicznie wspierać rozwój miejscowych uczelni ), tym szybciej dojdziemy do celu.
Obserwuj wątek
    • Gość: Bernard Re: Nowa fabryka samochodów w Polsce IP: *.net.albertacom.com 23.12.13, 05:57
      Hey alt.er.ego,
      Jakis ty durny.....
      :):):):):)
      • Gość: nicelus Re: Nowa fabryka samochodów w Polsce IP: *.dip0.t-ipconnect.de 23.12.13, 09:37
        Gość portalu: Bernard napisał(a):

        > Hey alt.er.ego,
        > Jakis ty durny.....
        > :):):):):)

        Marzy mu się kwitnące miasto uniwersyteckie zamiast osiedla robotniczego!

        Też uważasz, że tam gdzie rządzi sekretarz partii robotniczej jest to niemożliwe?
        :):):):):)

        • Gość: A Re: Nowa fabryka samochodów w Polsce IP: *.icpnet.pl 23.12.13, 19:02
          Własnie w takiej sytuacji wychodzi na jaw w jakiej epoce znaduje się Gorzów! Przedpotopowej! Teraz dokładnie widać ile tracimy przez to że nie mamy prawdziwej uczelni, która mogłaby dać wykwalifikowaną kadrę. Widać też jak bezmyslnie nieszczy sie infrastrukturę, która mogłaby przysłużyć do budowy takiej fabryki. W Pulsie Biznesu napisano iż Volksvagen poszukuje nieruchomości o pow. ok. 300-350ha z bocznicą kolejową. Co się robi w Gorzowie? Nie rezerwuje się terenow pod strefę a linię kolejową, która przebiega tuz obok strefy likwiduje się bezmyślnie. Jak długo jeszcze będziemy marnowac takie okazje na rozwoj miasta? Czy mamy naprawdę stac się skansenem? Dlaczego nasi samorządowcy oraz ci Państwo z Wiejskiej, którzy niby nas reprezentują, nić nie robią w kierunku poprawy juz i tak beznadziejnej sytuacji miasta?
    • Gość: w3d szkoda że nie polska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.13, 19:28
      jak postawią polską to sie będe cieszył a na razie nie ma z czego
      nabijąć kapitał obcemu państwu?
      • klodawa1952 Re: szkoda że nie polska 24.12.13, 05:43
        kilka tysięcy miejsc pracy nie przekonuje ?
        • Gość: w3d Re: szkoda że nie polska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.13, 08:16
          Pracuję w jednej z takich firm i jakoś nie. Mobbing na potęgę. Tyranie na 3 zmiany soboty pracująvr niewypłacane praca w prawie każde święto procz zajączka bożego narodzenia i sylwestra. Praca ponad siły wykańczanie psychiczne brak czasu i siły po tyrańczej pracy po której tylkp śpisz na życie prywatne
          • klodawa1952 Re: szkoda że nie polska 26.12.13, 05:27
            Gość portalu: w3d napisał(a):

            > Pracuję w jednej z takich firm i jakoś nie. Mobbing na potęgę. Tyranie na 3 zmi
            > any soboty pracująvr niewypłacane praca w prawie każde święto procz zajączka bo
            > żego narodzenia i sylwestra. Praca ponad siły wykańczanie psychiczne brak czasu
            > i siły po tyrańczej pracy po której tylkp śpisz na życie prywatne
            Takie są twarde realia i chyba lepsze to niż nic.
          • Gość: nicelus > tyrańcza praca IP: *.dip0.t-ipconnect.de 26.12.13, 12:23
            Gość portalu: w3d napisał(a):

            > Pracuję w jednej z takich firm i jakoś nie. Mobbing na potęgę.
            > Tyranie na 3 zmiany soboty pracująvr niewypłacane praca
            > w prawie każde święto procz zajączka bożego narodzenia
            > i sylwestra. Praca ponad siły wykańczanie psychiczne brak czasu
            > i siły po tyrańczej pracy po której tylkp śpisz na życie prywatne

            Gdybyś posiadał umiejętność liczenia i rozumienia na poziomie szkoły średniej, chciał z niej skorzystać, nie bał się ryzyka zainwestowania własnych pieniędzy i czasu, to byś mógł otworzyć, na przykład pizzerię na wybrzeżu.

            • Gość: w3d Re: > tyrańcza praca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.13, 15:29
              posiadam umiejętność liczenia. zdawałem maturę z matmy miałem 3 matematyki wyższe na studiach, a kierunek metody ilościowe gdzie było samo liczenie.

              mam około 20 tys pln na razie to jest za mało na cokolwiek
              ale nie trzeba mieć pieniędzy żeby robić pieniądze, można je np. robić w internecie nie mając żadnych środków pisząc i sprzedając programy komputerowe, kursy internetowe, albo aplikacje na urządzenia mobilne. Mozna też zarabiać poza internetem również w ramach własnej DG. I tu myślałem o stoisku z goframi. Wolność finansową trzeba sobie wywalczyć nikt ci jej za darmo nie da.

              na początku tego roku się zwalniam i coś wykombinuję. a Kasy potrzebowałem zarobić żeby się utrzymać jakiś czas bez pracy.
              • Gość: nicelus wolność finansowa IP: *.dip0.t-ipconnect.de 26.12.13, 18:52
                Gość portalu: w3d napisał(a):

                > Wolność finansową trzeba sobie
                > wywalczyć nikt ci jej za darmo nie da.

                Z tym się zgadzam. Chociaż dla każdego wolność finansowa znaczy co innego, to każdy powinien swoją wolność finansową wywalczyć.

                :)

                • wolfenstein3d Re: wolność finansowa 26.12.13, 22:45
                  dobra szukam jakiegoś konkretniejszego pomysłu

                  www.biznesforum.pl/pomysl-na-biznes-f-vf17-50.htm
                  na tym forum jest dużo inspiracji

                  wolność finansową mierzy się w liczbie dni jaką jesteś w stanie przepracować na dotychczasowym poziomie życia. U mnie jest to obecnie 2 lata.
                  • wolfenstein3d Re: wolność finansowa 26.12.13, 22:46
                    źle powiedziałem

                    liczba dni jaką jesteś w stanie przeżyć na dotychczasowym poziomie życia
                    bez pracy

                    oczywiście można w tym czasie (a nawet trzeba) kołować biznes bo jest na to czas
                    • Gość: nicelus Re: wolność finansowa IP: *.dip0.t-ipconnect.de 27.12.13, 11:08
                      wolfenstein3d napisał:

                      > źle powiedziałem
                      >
                      > liczba dni jaką jesteś w stanie przeżyć
                      > na dotychczasowym poziomie życia bez pracy
                      >
                      > oczywiście można w tym czasie (a nawet trzeba)
                      > kołować biznes bo jest na to czas

                      Taką wolność finansową będziesz miał na emeryturze.
                      :)

                      Pytałem, gdyż znam kilku milionerów i wcale nie wygląda mi to na wolność finansową, a raczej na uzależnienie od finansów. Tak jak sportowcy, cały czas ciężko pracują i myślą jedynie o tym, by poprawić swój wynik, by być lepsi od innych.

                      Na przykład jeden z nich uciekł do Berlina Zachodniego z Węgier. Dostał tu zasiłek i łaził w dresie jak sportowiec. Później dostał niewielki spadek z Węgier i zaczął nim mądrze obracać, tak że po krótkim czasie miał już trochę nieruchomości i postawił sobie dużą willę. W swojej dużej willi nie mieszkał, tylko ją wynajmował, a sam mieszkał i pracował w piwnicy jednej ze swoich nieruchomości i ciągle chodził w dresie. Jego nieruchomości były coraz większe i coraz droższe, warte dziesiątki, a później setki milionów, a on ciągle chodził w dresie. Dawno o nim nie słyszałem. Na pewno jest już miliarderem. Nie wiem tylko czy ma miliard na koncie, czy miliard długów, ale jestem przekonany, że nadal chodzi w tanim dresie.

                      :)

                      Opowiadałem tu kiedyś o ciekawym programie obejrzanym w niemieckiej telewizji. Był to wywiad z trzema milionerami.

                      Pierwszy wziął ponad milion kredytu na remont statku. Uważa że bank wykorzystał jego chwilowe trudności by ogłosić niewypłacalność i zlicytować za pół darmo statek tuż przed ukończeniem remontu. Ma teraz ponad milion długów i założył organizację ofiar banków w której z wielkim zapałem działa.

                      Drugi jest szanowanym społecznikiem i działaczem związkowym. Mieszka i żyje skromnie, ale szczęśliwie pod zmienionym nazwiskiem. Ukrywał swoje arystokratyczne pochodzenie i nie utrzymywał żadnych kontaktów z rodziną. Gdy dostał wielomilionowy spadek, szybko i w tajemnicy przekazał go na cele społeczne. Jednak przy tej okazji dziennikarze sprawę wyśledzili i się wszystko wydało. Nadal robi to co lubi i nie musi już się ukrywać.

                      Trzeci pochodził z bardzo biednej rodziny i od dziecka marzył o tym by być sławnym i bogatym. Teraz ma miliardy i cieszy się sławą oraz majątkiem. Kocha luksus i sprawia mu radość gdy kupuje wysadzanego diamentami nowego złotego Rolexa, albo kolejne Ferrari. Ferrari ma już sześć.

                      Prowadząca podsumowała program, że wszyscy trzej milionerzy są zadowoleni ze swojego życia i nie żałują tego co z nim zrobili.

                      Moim zdaniem, najważniejsze jest, by to co się robi dawało zadowolenie. Zajęcie które się lubi, to nie praca, tylko przyjemność.

                      :)

                      • alt.er.ego Re: wolność finansowa 28.12.13, 18:00

                        w3d napisał:

                        > na początku tego roku się zwalniam i coś wykombinuję.

                        Najpierw wykombinuj, a dopiero potem się zwalniaj. Nie na odwrót.

                        Żeby pewnego pięknego ranka nie obudzić się i bez 20 tys. i bez pracy. Czyli z ręką w nocniku.
                    • alt.er.ego Re: wolność finansowa 28.12.13, 18:05

                      Jest dla ciebie nadzieja. Bo potrafisz myśleć :-)
                  • Gość: nicelus Czekając na genialny pomysł ... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 29.12.13, 13:18
                    wolfenstein3d napisał:

                    > dobra szukam jakiegoś konkretniejszego pomysłu

                    Nikt ci nie podpowie genialnego pomysłu, bo gdyby taki miał, to by sam wykorzystał. Sam pomysł nie wystarczy. Do realizacji każdego pomysłu potrzebna jest kolosalna praca. Musisz szukać w sobie tego co lubisz robić, gdyż wtedy nie będzie to ciężka praca, tylko przyjemność.

                    Na przykład u nas, kiedyś do sprzątania biura przyszedł facet, jednoosobowa firma, po którym było widać, że żyje tym co robi. Moim szefom z taką żarliwością demonstrował i opowiadał o cudownych właściwościach wymyślanych przez siebie środków do czyszczenia wykładzin, które nie niszczą impregnacji jak te tanie ze sklepu, tylko impregnują na nowo, że szefostwo zamówiło u niego też bardzo drogie czyszczenie wykładzin i zakupiło u niego drogie środki czyszczące na później. Szefostwo postanowiło na przyszłość tylko jego wynajmować do czyszczenia wykładzin.

                    Niemiecki historyk z XIX wieku Theodor Mommsen w swojej Rzymskiej Historii III, s. 168, napisał: "Ohne Leidenschaft gäbe es keine Genialität" (Bez zamiłowania nie byłoby genialności).

                • bodhi.sattva Re: wolność finansowa 05.03.15, 18:13
                  Potrzebny jest plan, metoda, umiejętności i narzędzia.
            • klodawa1952 Re: > tyrańcza praca 27.12.13, 05:54
              > Gdybyś posiadał umiejętność liczenia i rozumienia na poziomie szkoły średniej,
              > chciał z niej skorzystać, nie bał się ryzyka zainwestowania własnych pieniędzy
              > i czasu, to byś mógł otworzyć, na przykład pizzerię na wybrzeżu.
              Możliwe, że nie zakłada tego bussinesu ponieważ dzisiaj jest kryzys i lepsza praca niż inwestycje. Niestety ale chyba umie liczyć.
              • Gość: nicelus Wielkie przeszkody są zawsze. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 27.12.13, 09:20
                klodawa1952 napisał:

                > Możliwe, że nie zakłada tego bussinesu ponieważ
                > dzisiaj jest kryzys i lepsza praca niż inwestycje.

                Kryzys się nigdy nie skończy, bo to dobry sposób na wyciąganie pieniędzy podatników. W kryzysie kredyty są tanie i inwestycje są tanie. Jeżeli ktoś znajdzie rynkową pustkę, to może łatwiej w kryzysie rozkręcić interes, niż w okresie dobrej koniunktury, gdyż przy dobrej koniunkturze inwestowanie jest bardzo drogie.

                Ale zawsze będą jakieś przeszkody i zawsze będzie jakieś logiczne uzasadnienie.

                :)

                • klodawa1952 Re: Wielkie przeszkody są zawsze. 28.12.13, 07:46
                  Gość portalu: nicelus napisał(a):
                  >Jeżeli ktoś znajdzie r
                  > ynkową pustkę, to może łatwiej w kryzysie rozkręcić interes, niż w okresie dobr
                  > ej koniunktury, gdyż przy dobrej koniunkturze inwestowanie jest bardzo drogie.
                  Rzecz w tym , że rynkowe pustki i tanie inwestycje się pokończyły. Korporacje też w kryzysie nie inwestują chętnie mimo iż jest taniej.
                  Taniej jest wynająć lokal na Pradze w Wwie, znacznie drożej na Nowym Świecie ale ....zyski są na Nowym Świecie.
                  • Gość: nicelus Re: Wielkie przeszkody są zawsze. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 28.12.13, 09:35
                    klodawa1952 napisał:

                    > Rzecz w tym , że rynkowe pustki i tanie inwestycje się pokończyły.

                    To się tylko tak wydaje.

                    Nikt nie mówi, że to łatwo jest. Gdyby było łatwo, to każdy by sobie coś znalazł i pracował na swoim, a nie u kogoś. Nie jest łatwo, ale jest możliwe.

                    Mnie też się kiedyś wydawało, że wszystkie bryły geometryczne do odkrycia się już pokończyły, a mój kolega ze studiów odkrył nową bryłę geometryczną o ciekawych właściwościach i wszechstronnych możliwościach zastosowania, opatentował ją w USA i teraz wszystkie firmy, które chcą ją wykorzystać muszą mu płacić.

                    Ma teraz "wolność finansową" by ciężko pracować nad wymyślaniem nowych fajnych rzeczy.

                    :)

                    • Gość: Bernard Re: Wielkie przeszkody są zawsze. IP: *.net.albertacom.com 28.12.13, 21:39
                      Hey nicelus,
                      Ty nawet nie wiesz jak glupio wygladasz w swoich wypowiedziach...
                      Jestes durny dzieciak ktory stara sie zaimponowac komus na forum idiotycznymi wypowiedziami....
                      Kazdy, kto ma chocby minimalne pojecie o czymkolwiek zauwazyl juz dawno, ze jestes zakomplesionym niczym, ktore stara sie na forum istniec przepisujac menue z niemieckich rstauracji I chwalac sie ze "to" jadl wczoraj na kolacje...
                      Wymysla ze zna "naukowcow"..... ktorym cos tam "doradza"....
                      Ty jestes chory czlowiek... Jestes patoligicznym kretaczem
                      Na szczescie w tym swoim niemieckim przytulku dla polskich nieudacznikow masz do internet dostep....
                      Gdybym byl psychiatra...wlasnie obecnosc na forum bym ci polecil...
                      W zadnym innym swiecie baranie przezyc nie mozesz...
                      I to nie sa jaja
                      :)):):):):)
                      • Gość: nicelus Nie lubię się chwalić. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 29.12.13, 15:32
                        Gość portalu: Bernard napisał(a):

                        > I chwalac sie ze "to" jadl wczoraj na kolacje...

                        Pytałeś o ten konkretny dzień, więc odpowiedziałem. Gdybym się chciał chwalić, to bym opowiedział co jadłem w inny dzień. Moja żona robi zupę z dyni na trzy różne sposoby i każda jej zupa jest o niebo lepsza od tej w restauracji. Podpatruje to co najlepsze u Sarah Wiener i u Jamie Oliver, a następnie tworzy własne, lepsze, kompozycje. Nie napiszę co jadłem dziś, bo nie lubię się chwalić.

                        :)

                        > Wymysla ze zna "naukowcow"..... ktorym cos tam "doradza"....

                        Ja jestem człowiek pracujący, więc żadnej pracy się nie boje. To był instytut naukowy, więc pracowali tam prawie sami naukowcy. Znacznie później pracowałem w zupełnie innym instytucie naukowym i też pracowali tam prawie sami naukowcy. Pracowałem też w brygadzie murarzy, gdzie byli sami murarze i pracowałem pod ruską granicą w brygadzie drwali, gdzie byli sami studenci na praktykach robotniczych.

                        :)

                        • Gość: Bernard Re: Nie lubię się chwalić. IP: *.net.albertacom.com 29.12.13, 23:51
                          Hey nicelus,
                          Ja szybciej dam sie nabrac na 3 dolarowy banknot niz na twoje bujdy....
                          Jestes typowym PiSowcem ktory opowiada swoje bajeczki na glupote innych liczac....
                          Wasza ideologia klamstwa I kretctwa zbudowana jest wlasnie na wierze, ze Polacy to idioci!!!
                          Ze to nieumne pacany nie znajace nic poza "madrosciami" gloszonymi przez idiotow politykow takich jak Kaczynski, Rydzyk czy inny porabany kandydat na "swietego"... Dziwisz....
                          Bedac tych idiotow "apostolem" wymyslasz potrawy ktore podobno jesz, ludzi ktorych podobno spotykasz I "praace" ktore podobno wykonujesz....
                          Jestes zaklamane zero ...
                          Smutne to....
                          :):):):)



                          • Gość: nicelus Re: Nie lubię się chwalić. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 30.12.13, 00:59
                            Gość portalu: Bernard napisał(a):

                            > ... 3 dolarowy banknot ...

                            To coś jak dobry i uczciwy prezydent?

                            :):):):):):):)

                            • Gość: Bernard Re: Nie lubię się chwalić. IP: *.net.albertacom.com 30.12.13, 03:35
                              Hey nicelus,
                              Twoj problem , jak wszystkich PiS-owcow polega na tym, ze czym wiecej piszesz , czym wiecej sie produkujesz....tym wiecej twojego lgarstwa na wierzch wychodzi.....
                              Drugim twoim problem , podobnie jak wszystkich, lacznie z Kaczynskim, Rydzykiem I cala zasmierdziala dziwiszowska egzekutywa pisowska jest to, ze mordy zamknac nie potraficie....
                              Kiedykolwiek cos powiecie, napiszecie czy zaspiewacie.....obzygujecie siebie samych I tych ktorzy was wspieraja....
                              Widzicie to, ale....nawyk pieprzenia glupot jest silniejszy od instynktu samozachowawczego....
                              Ty jestes dziad...ktory przylepil sie do dziadow z grupy Kaczynskiego I zdechniesz razem z nimi...
                              Nie potrafisz myslec samodzielnie a dostawcy swiatopogladow dla ciebie zami z glupoty umieraja....
                              Zajzyj wiec na google...sciagnij jakies nazwy I nazwiska I postaraj sie kogos nowu oglupic....
                              Bylem tam...robilem to...jadlem jeszcze cos innego...
                              :(:(:(
                              PS. A jak juz skonczysz sie na forum produkowac to jak zawsze idz do niemieckiego przytulka dla polskich pisowcow w niemczech I pozyw sie czyms...normalnym...
                              :):):)
                              Zal mi cie
                              • Gość: nicelus Re: Nie lubię się chwalić. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 30.12.13, 10:51
                                Gość portalu: Bernard napisał(a):

                                > ....nawyk pieprzenia glupot jest silniejszy
                                > od instynktu samozachowawczego....

                                Jak o dobrym i uczciwym prezydencie!

                                :D

                • klodawa1952 Re: Wielkie przeszkody są zawsze. 31.12.13, 06:51
                  Gość portalu: nicelus napisał(a):

                  > Ale zawsze będą jakieś przeszkody i zawsze będzie jakieś logiczne uzasadnienie.
                  Nie wszyscy muszą być biznemeny :)
                  Takich jest 5-15 procent a reszta ma prawo żyć i pracować godnie.
    • Gość: nicelus Bardzo mi się podoba jak ... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 05.03.15, 21:36
      ... Google potrafią się dostosować do poziomu klienta. Na przykład dziś Google.de świętują 503-ą rocznicę urodzin Mercatora, a Google.pl świętują 105-tą rocznicę urodzin Momofuku Andō.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka