Dodaj do ulubionych

W NAWIĄZANIU DO ODPOWIEDZI RYSZARDA KNECIA...

IP: *.gorzow.mm.pl 27.08.04, 14:16
Udało się. Pan sekretarz odpowiedział na skierowane pytania. Oczywiście, że
nie musiał, ale odpowiedział. Dziwnym trafem stało się to jednak dopiero po
tym, jak zacząłem drążyć temat, publikując na forum wypowiedź pani rzecznik,
jednoznacznie wskazującą, że jedynym odpowiedzialnym za brak odpowiedzi
Ryszarda Knecia jest... sam Ryszard Kneć oraz gdy tematem zaczęli zajmować
się dziennikarze (otrzymałem informacje w tej sprawie z dwóch gorzowskich
redakcji). Mimo wszystko wierzę, że to tylko zbieg okoliczności. Bardzo
podejrzany, ale jednak przypadek.
Co do wartości treści zawartych w odpowiedziach pana sekretarza, to z żalem
stwierdzam, że przynajmniej dla mnie są to Ale po kolei...

1.Sprawa Web - Strefy.
Dalej uważam, że była to chęć zrobienia „z igły – wideł”. O kamery na które
wydano nie mało miejskich pieniędzy nie spytał nikt. Spytano za to o jedną
kamerę, która tak naprawdę jest tylko dodatkiem do całości. Co prawda pan
sekretarz twierdzi w końcowych zdaniach swojej wypowiedzi, że nic nikomu
udowadniać nie musi (wrócę jeszcze do tej opinii), ale odnoszę wrażenie, że
wywołując temat pod nazwą Web - Strefa coś jednak chciał udowodnić.

2. Biuro Promocji Miasta.
Niestety pan sekretarz nie był uprzejmy wprost odpowiedzieć dlaczego toleruje
panoszące się w tej komórce lenistwo, arogancję i brak kreatywności. To, że
praca (a raczej jej brak) wykonywana przez urzędników od promocji zbiera
negatywne opinie (m.in. na forum) nie jest przypadkiem (sam mogę podać liczne
przykłady). Pisałem już wcześniej, że jestem w stanie znieść czyjś brak
wiedzy (co ma wspólnego wykształcenie panu kierownik z zakresu prawa i PR z
promocją sensu stricto???), ale lenistwa i braku zaangażowania nie znoszę!
Ataki? Wręcz przeciwnie, wydaję mi się, że krytyczne opinie prezentowane
przez zwykłych gorzowian na temat promocji miasta w którym mieszkają, powinny
skłonić Biuro Promocji do działania. Co do udziału w konkursie, to znam
osobę, która startowała. Posiada wymagane wykształcenie i doświadczenie
zawodowe, a przede wszystkim zapał i zaangażowanie do pracy na rzecz Gorzowa.
Odpadła, bo postawiono jej zarzuty hm... nazwijmy to niepoprawności
politycznej. Skoro więc same kompetencje to za mało, a by starać się o posadę
w Urzędzie Miasta, należy spytać: czy warto?

3. Strategie rozwoju miasta.
Na papierze wygląda to ładnie, ale w praktyce chyba szwankuje. Brak
szczegółowych planów zagospodarowania przestrzennego, brak koncepcji
funkcjonowania handlu, dziwne (często kompromitujące miasto) traktowanie
inwestorów. Patrzę na Gorzów głownie z perspektywy Warszawy i Poznania.
Proszę mi wierzyć , w tzw. terenie o Gorzowie nic nie wiadomo!!! Wreszcie
kwestia promocji inwestycji w Gorzowie. Odnoszę wrażenie, że gdyby nie
operatywność urzędników z KSSE (Strefa Ekonomiczna), to byłoby całkiem źle.
Może wzorem Poznania powołać Wydział Promocji Inwestycji?

4. Powrót do imprezy „Reagge nad Wartą”.
Z wypowiedzi pana sekretarz dla „Gazety Lubuskiej” z dnia 17.08.2004 („Reagge
raz jeszcze”) wywnioskowałem, że pan Kneć upatruje miejski budżet jako
jednego z głównych finansujących tą imprezę:
„Koncert mógłby się odbyć tuż na początku wakacji - mówi sekretarz miasta
Ryszard Kneć, pomysłodawca wskrzeszenia imprezy. W ciągu kilku dni spotka się
zespół, która dopracuje szczegóły. Do końca września zaczynają się prace nad
miejskim budżetem, a pomysłodawca chce, aby miasto dofinansowało imprezę.”

Co do udziału w pracach komisji, to dziękuję za wyróżnienie, ale nie
skorzystam z propozycji. I Pan sekretarz na pewno doskonale rozumie, dlaczego
nie mogę jej przyjąć.

Odniosę się jeszcze do kwestii „udowadniania” różnych rzeczy sobie i innym,
którą poruszył pan sekretarz. Jeśli rzeczywiście pan Kneć nie czuje takiej
potrzeby, to oznacza, że jest człowiekiem wypalonym i pozbawionym ambicji. To
bardzo źle świadczyłoby o mentalności osoby zajmującej jedno z kluczowych
stanowisk w mieście, ale przy okazji mogłoby być również wytłumaczeniem wielu
zaniedbań i niedociągnięć. Czy aby na pewno o takie postrzeganie jego osoby
mu chodziło? Skoro udowadniać nie warto, to po co dalej nadal startuje w
zawodach Robert Korzeniowski? Jest najlepszy, więc co ma do udowodnienia?
Skoro udowadniać nie warto, to po co dawać kwiaty żonie, nawet po
kilkudziesięciu latach małżeństwa i zapewniać ją o uczuciu? (Ufam, że żona
pana sekretarza nie cierpi z powodu braku chęci jej męża do „udowadniania” :-
) Ja sam pomimo, że mam rodzinę i stabilną sytuację w firmie, uważam, że
warto udowadniać własną wartość tak często, jak to możliwe.
Czuję sentyment do Gorzowa. Moi dziadkowie, czynnie angażowali się w
tworzenie oblicza tego miasta w okresie powojennym. Ja również wierzę, że
przyjdzie moment, w którym będę mógł wykorzystać swoją wiedzę, doświadczenie
i zaangażowanie w pracy na rzecz miasta...


Pozdrawiam.
Michał Kozłowski.
Obserwuj wątek
    • blic Re: W NAWIĄZANIU DO ODPOWIEDZI RYSZARDA KNECIA... 27.08.04, 18:03
      Gość portalu: Michał napisał(a):

      > Odniosę się jeszcze do kwestii „udowadniania” różnych rzeczy sobie
      > i innym,
      > którą poruszył pan sekretarz. Jeśli rzeczywiście pan Kneć nie czuje takiej
      > potrzeby, to oznacza, że jest człowiekiem wypalonym i pozbawionym ambicji.

      Proszę mi wybaczyć, że wtrącę się przed zagryzkę, ale to co napisane jest
      powyżej, jest nieładnym atakiem ad personam.
      Równie dobrze można by stwierdzić, że osoba potrzebująca ciągle "udowadniać"
      cokolwiek, jest osobą o zaburzonym poczuciu własnej wartości i nadmiernej
      skłonności do rywalizacji.
      To również świadczy źle o osobie zajmującej jakiekolwiek stanowisko.
      Co istotniejsze, mógłbym wskazać parę takich osób na górnej półce magistratu,
      którym dobrze zrobiłoby trochę więcej opanowania.
      Wyrażanie miłości dla drugiej osoby, czy też rywalizacja sportowa, nie mają
      zupełnie nic do rzeczy.
      Urzędnik ma być sumienny i uśmiechnięty, nie naprężony i zwycięski.

      Reasumując, Sekretarz Miasta nie powinien reagować na tego typu wypowiedź.
      Zjadacz chleba Ryszard Kneć jest zaś zbyt mocno związany z Sekretarzem Miasta
      żeby na nią odpowiedzieć.
      Obawiam się, Panie Michale, że w ten sposób nie porozmawia Pan z Wadzą.
      • Gość: XXX Re: W NAWIĄZANIU DO ODPOWIEDZI RYSZARDA KNECIA... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.04, 21:04
        "...jest nieładnym atakiem ad personam..."
        Jeżeli dobrze przeczytałem to atak ten rozpoczął p. Kneć....
        • Gość: Bernard Re: W NAWIĄZANIU DO ODPOWIEDZI RYSZARDA KNECIA... IP: *.ed.shawcable.net 28.08.04, 01:54
          No i znowu sie zaczyna...
          Jednego dnia nie wytrzymaja...
    • amb1 Re: W NAWIĄZANIU DO ODPOWIEDZI RYSZARDA KNECIA... 27.08.04, 21:06
      Michał,
      nie chce mi się pisać jeszcze raz więc przepiszę sam siebie( niestety ):

      "...( w 1970 r. - Boże jak to dawno było - a my ciągle młodzi!!! ) Kierownikiem
      Wydziału Kultury w Gorzowie był Kazimierz Krych, później przez wiele lat
      kierownik "Chemika". Wtedy zrobił wspaniałą rzecz. W okolicy Świąt Bożego
      Narodzenia ( wiedząc , że wszyscy zjechali "do mamy.." ) zrobił spotkanie władz
      miasta ze wszystkimi młodymi ludźmi z Gorzowa, którzy studiowali na kierunkach
      artystycznych i pokrewnych. I powiedział mniej / więcej tak: ...Kochani,
      jesteście stąd, to Wasze Miasto. I od Was zależy co i jak się będzie w Gorzowie
      działo, jaki on będzie i czy przyjdzie się Wam kiedyś za Własne Miasto - jego
      zaściankowość, pozostawanie prowincją, zadupiem - wstydzić. Wracajcie do domu,
      do Swojego Miasta - czekamy na Was. I stworzymy Wam warunki do rozwoju, pracy,
      samorealizacji z pożytkiem dla Naszego Miasta. Jak się zdecydujecie na powrót
      dajcie znak - przygotujemy Wam pole do popisu. Bo Wy macie obowiązek względem
      Swojego Miasta, ale i my względem Was. Wracajcie...
      Jakie to było dla nas, młodych mobilizujące!!!(-) I to poczucie
      przynależności!!!".

      No, ale to było dawno, za brzydkiej "komuny".

      A trochę później, w 1988 r., to ja zorganizowałem ostatnie "Reggae nad Wartą".

      I wiem co piszę. Bądź spokojny ( albo zawiedziony )- nikt tego już nie
      powtórzy, nie będzie "nowego" Reagge w Gorzowie. Dlaczego ? Bo wszystko się
      zmieniło, a i bez zbytniego zadęcia wyznam,, że tak nieodpowiedzialnie
      nawiedzonego i zdeterminowanego jak ja wtedy byłem, już dzisiaj nie znajdziesz.
      Niestety, albo i na szczęście. A, że ktoś jeszcze coś chce reaktywować ?
      No, bo coś się jeszcze w ludziach tli... I chwała im za to. Ale to chciejstwo
      tylko, ukłon w stronę wspomnień, niestety. Idei nam trzeba, ot co.
      Pozdrawiam.
    • darth4 Re: W NAWIĄZANIU DO ODPOWIEDZI RYSZARDA KNECIA... 27.08.04, 21:56
      No cóż, jako że popieram kontakt "miasta" z "mieszkańcami" poprzez forum
      publiczne, także muszę wtrącić mały komentarz jako "mieszkaniec".
      Myślę że Pan Sekretarz dopiero zrobił wyłom w betonie i faktycznie nie ma czasu
      na większe zaangażowanie w jednej sprwie na forum. Odpowiedzi "miasta" na
      zielogórskim podforum są jeszcze bardziej zwięzłe ale ... lepszy rydz niż nic.
      Dajmy czas Panu Sekretarzowi to z czasem dowiemy się więcej i szerzej.

      O ile zgadzam się z pytaniami Michała o tyle niekoniecznie z reakcja na
      odpowiedzi. Częsciowo jest to spowodowane "szczupłą" odpowiedzią ( z powodów
      które starałem się rozumieć ) a częściowo z brakiem odpowiedzi ( z powodów
      które starałem się rozumieć ).

      Gość portalu: Michał napisał(a):

      > Mimo wszystko wierzę, że to tylko zbieg okoliczności.

      Czy to naprawdę teraz takie ważne ? Taka forma odpowiedzi to jednak całkowita
      nowość ze strony "władz". Udało Ci się ją uzyskać i dzięki temu zostałeś
      PIONIEREM w tej kwestii więc nie bądź zawiedziony. To dopiero POCZĄTEK :)

      > 1.Sprawa Web - Strefy.
      > Spytano za to o jedną kamerę, która tak naprawdę jest tylko dodatkiem do
      > całości.

      Też tego nie rozumiem. WEB strefa to więcej niż 1 kamera. Nie rozumiem więc czy
      pytano o WEB strefę jako całość , czy o ciekawe miejsca które powinny być
      pokazane ( i ew. w jaki sposób ).
      Nie wiem tez co byłoby dozwolone bo jeśli gdzieś się tam ktoś nie zgodził a
      miasto chce to szanować, to przeceż wszystkie nasze pomysły mogłyby zostać
      oprotestowane.
      Pytanie zostało niejasno postawione więc i odpowiedzi nie mogły być konkretne.
      Tak samo można zapytać "co sądzicie o wodzie ?". Dalsza kontynuacja tego tematu
      wymagałaby sprecyzowania o co konkretnie możemy "zaopiniować". Może podstawić
      link do strony z koncepcją. Wtedy nie będzie "nieporozumień" z pytaniami i
      odpowiedziami ( w każdym razie będzie mniej ).

      > 2. Biuro Promocji Miasta.
      > Niestety pan sekretarz nie był uprzejmy wprost odpowiedzieć dlaczego toleruje
      > panoszące się w tej komórce lenistwo, arogancję i brak kreatywności.

      Ja zrozumiałem to tak. Spośród 6-ciu osób które się zgłosiły ta Pani wydawała
      się dobra na to stanowisko.
      mój komentarz - Teraz się nie sprawdza ale niema pewności że kto inny
      sprawdziłby się lepiej. Miasto nie ma kasy na wysokiej klasy fachowca od
      promocji miasta ! Tej klasy fachowiec na rynku zarabia więcej niż Prezydent
      Gorzowa , nieprawadaż Michale :) Nie uchodziłoby więc aby był taki układ w
      Urzędzie.
      Jedyna szansa w "społecznych" podpowiedziach i wykorzystaniu ich przez "miasto".
      Najlepiej gdyby na Twoje pytania odpowiedziała sama pani Szefowa Marketingu
      Miasta. Może moglibyśmy jej wtedy pomóc. A przecież uważamy że sama sobie nie
      radzi :)

      > 3. Strategie rozwoju miasta.
      > Brak szczegółowych planów zagospodarowania przestrzennego,

      Plany zagospodarowania z tego co się pisze są sukcesywnie robione. To praca
      długoterminowa. Wydajesz się wiedzieć co nieco o tym. Tak się dzieje w każdym
      mieście. G-w po dołączeniu poligonu i w związku z drogami ma pewnie z tym sporo
      pracy. Do tego potrzeba geodetów. To kosztuje a miasto niebogate niestety. Masz
      jakiś szczegółowy plan konkretnego rejonu na myśli ?

      > brak koncepcji funkcjonowania handlu,

      Co masz na myśli ? Jakąś konkretną regulację dla handlu ? Określanie godzin
      otwarcia czy coś takiego ? Handel to prywatna sprawa nie miejska.

      > dziwne (często kompromitujące miasto) traktowanie inwestorów.

      No tak. Nasza władza jeszcze ma złe wzorce i za mało praktyki. Inwestorzy zaś
      niestety często "sobie życzą". Miasto musi pogodzić te 2 sprawy. Zauważ też że
      sprawa często ma się tak jak z kinem. To nie "miasto" było przeciw tylko grupa
      radnych. Z golfem wygląda ??? wygląda mi na to że miasto zrobiło duży błąd.
      Najlepiej byłoby rozbić to "traktowanie inwestorów" na pojedyńcze sprawy.
      Proponowałem kiedyś aby miasto poinformowało o konkretnych sprawach. Np. czemu
      podniosło opłaty dzierżawcze za grunt pod "golfa". Czy lepsze puste pole i zero
      kasy niż COŚ i konkretny biznes ?

      > Proszę mi wierzyć , w tzw. terenie o Gorzowie nic nie wiadomo!!!

      I nie będzie nic wiadomo z największą promocją jeśli nie będzie NIC do
      promowania ! Miasto nie wykorzystuje Warty ( ogródki + turystyka wycieczkowa
      statkiem ), nie dopieło sprawy ZOO ( ze Świerkocina ), nie wpuściło golfa.
      Co więc mamy promować ? O czym ma być głośno. Teraz dzięki parkowi rozrywki
      będziemy "miastem w pobliżu KOSTRZYNA" !!!! To błedy Prezydenta i Rady Miasta.
      Za nią Sekretarz Miasta nie odpowiada.

      > 4. Powrót do imprezy „Reagge nad Wartą”.
      > Do końca września zaczynają się prace nad miejskim budżetem, a pomysłodawca
      chce, aby miasto dofinansowało imprezę.”

      Co lepsze. Brak imprezy z powodu niewystarczających funduszy czy
      dofinansowanie ? Ja nie wiem :)

      > Odniosę się jeszcze do kwestii „udowadniania” różnych rzeczy sobie
      > i innym, którą poruszył pan sekretarz.

      Obaj Panowie robicie wrażenie merytorycznych fachowców, ale obaj
      zdecydowaliście się niestety na "osobiste" przytyki. Taki już widać klimat na
      forum że trochę wciąga :) Ale zgadzam sie z Blicem , w taki sposób Michale z
      władzą nie porozmawiasz. Takie jej przywileje :) Za to zarabiają mniej od
      dobrych fachowców od Marketingu. Każdy coś tam ma :)
    • Gość: Ryszard Kneć Z zainteresowaniem zaczynam odwiedzać forum ! IP: *.gorzow.mm.pl 29.08.04, 18:49
      Akceptuję krytykę, to ona pozwala na korygowanie naszych własnych postaw.
      Często osobom z kręgów władzy wydaje się, że wszyscy winni myśleć podobnie.
      Warto poznać argumenty innych, aby przy podejmowaniu decyzji być przekonanym do
      ich słuszności biorąc odpowiedzialność za ich skutki. Ja osobiście bardzo cenię
      ludzi potrafiących artykułować swoje poglądy bez atakowania personalnego osób
      myślący inaczej. Niestety dotychczasowe moje doświadczenia na forum najczęściej
      potwierdzały regułę bezwzględnej dominacji krytykanctwa. Taka dyskusja jak ta,
      rozpoczęta w tym wątku to kierunek na FORUM, jakiego oczekuję. Zaczynam sadzić,
      że warto było..! Każdy z nas ma swoje racje poparte doświadczeniem, które w
      połączeniu może uczynić wiele dobra dla naszego wspólnego miasta. Pozdrawiam –
      RK
      PS.
      Panie Michale - dzięki wyczekaniu z udzieleniem odpowiedzi podgrzaliśmy
      dyskusję do ponad 50 rekordów. Gdyby padła szybka odpowiedź nie byłoby
      dyskusji. To nasz wspólny sukces. Dziękuję za współpracę !
      • Gość: Bernard Re: Z zainteresowaniem zaczynam odwiedzać forum ! IP: *.ed.shawcable.net 30.08.04, 07:18
        Hey Ryszard,
        Blad.
        Przedstawiles wlasnie swoje "zachowanie" na forum jako rodzaj gry...
        Nawet jesli sie to robi (kazdy i wszedzie manipuluje informacja i czasem jej
        publikacji) o tym sie nie mowi...
        Wygrana "bitwa" moze przeszkodzic w wygraniu "wojny"...
        Szkoda.
        Serdecznie pozdrawiam
        PS. Jesli Pan Michal udzielil takiej porady...ja bym nie dziekowal.
        • darth4 Re: Z zainteresowaniem zaczynam odwiedzać forum ! 30.08.04, 08:36
          Namolny gość portalu Bernard napisał(a):
          > Hey Ryszard, Blad.

          A ocenia to fachman od wszyskiego. Kiedyś nazywało się takich "złota rączka".
          Taka "złota rączka" czuła się fachowcem od takich spraw jak :
          - kible,
          - skrzypiące szafy,
          - nieszczelne okno czy drzwi.
          Za politykę się nie brała i tak było dobrze. Jak była to dobra "złota rączka"
          to miała szacunek społeczny.
          Boże, miej w opiece Kanadę i przepraszamy za Polaków. Nie wszyscy jesteśmy
          tacy :).
          • Gość: Bernard Re: Z zainteresowaniem zaczynam odwiedzać forum ! IP: *.ed.shawcable.net 30.08.04, 08:45
            hey darth,
            Wiesz w czym problem?
            Ja sie nie myle.
            Zapisz i sprawdz za jakis czas.
            Pozdrawiam serdecznie
            • Gość: kaku Re: oj IP: *.gorzow.mm.pl 30.08.04, 12:25
              Benek mylisz się często. A najlepszy przykład jak zamiast do Korei pojechałeś
              do Ameryki.
              Co do odpowiedzi Pana Knecia to ona mnie nie zaskakuje. Powiedziano bardzo
              niewiele, władze nie zdradza szczegółów zarządzania i rządzenia. Zgadzam się
              tylko z jednym jest to dobry początek na propagowanie tego typu rozmów.Obyśmy
              go nie zmarnowali
        • Gość: Ryszard Kneć Błędne wnioski ! IP: *.gorzow.mm.pl 30.08.04, 18:04
          Moje stwierdzenie miało na celu wskazanie, że tylko włączenie się do dyskusji
          wielu osób powoduje wzrost jej wartości. Pan Michał Kozłowski mógł się spotkać
          z sekretarzem na piwie lub wysłać pytania Emilem i otrzymać identyczną
          odpowiedź. Nasza dyskusja na forum bez udziału innych to strata czasu.
          Bernard Twoje wnioski idą zbyt daleko z gier wole piłkę nożną lub tenis - w
          dyskusji z moim udziałem oczekuję wyrażania opinii przez jej uczestników bez
          zachowania „ rewolucyjnej czujności”! Jeżeli stwierdzę, że nie będzie stać mnie
          na szczerość to wycofam się z dyskusji ! Uważam, że uczestnicy Forum to
          mądrzy ludzie mający w wielu sprawach swoje odrębne zdanie często wbrew
          przyjętym kanonom. I za to cenię forum !!! Pozdrawiam! RK
          • Gość: Bernard Re: Błędne wnioski ! IP: *.ed.shawcable.net 31.08.04, 01:42
            Hey Ryszard,
            Rozumiem.
            Nie stac Cie...
            Wierz mi przyjacielu, nie stac Cie...
            Poizdtawiam serdecznie
            • Gość: Jabba Re: Błędne wnioski ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.04, 09:31
              Przestan benek uprawiac gierki z "Rysiem". Teraz dajecie sobie publicznie
              po "klapsie" ale nie mysl ze kogos tym zmylicie .. Zreszta , takie zabawy dobre
              sa dla przedszkolakow. Jak pojada znow wszyscy po "Rysiu" to bedziesz go bronil
              jak lew
              (ze tak zacytuje)
              " zdrowia psychicznego zycze"
              • Gość: Bernard Re: Błędne wnioski ! IP: *.ed.shawcable.net 31.08.04, 10:30
                Hey Jabba,
                Co dalo Ci podstawy by myslec ze zmienilem swoja opinie o Ryszardzie???
                To ze napisalem pare szczerych uwag?
                On z nimi zrobi to co bedzie chcial...
                Nie martw sie.
                Ja opinii nie zmnieniam tak latwo.
                Ryszard jest swietnym Sekretarzem miasta i nikt (poza mna oczywiscie) nie
                zrobilby obecnie lepszej roboty.
                Nie szukaj dziury w calym...
                Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka