Dodaj do ulubionych

Legenda o skisłej musze

IP: 192.168.2.* / *.mps.com.pl 23.08.01, 11:41
Każde ważne miasto ma swoje legendy. W Krakowie po Rynku biegają lajkoniki, turystom na głowy
srają rycerze zaklęci w gołębie, znani reżyserzy jadają w knajpach o szyldzie "A.D.1364". Poznań ma
koziołki, nawet Zielonka ma czarownice, co je spaliła.
A Gorzów nie ma śladu legendy. Za życia legendą był Szymon Gęty, ale na monument to on się nie
nadaje. Pisarze do piór!
Piszmy legendy!!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: koko Re: Legenda o skisłej musze IP: 217.97.234.* 24.08.01, 13:45
      po co komu legendy?
      • Gość: suchy2 Re: Legenda o skisłej musze IP: 195.205.77.* 24.08.01, 13:49
        Gość portalu: koko napisał(a):

        > po co komu legendy?
        koko młody jesteś to nie wiesz. Życie prawdziwego mężczyzny składa się z dwóch
        etapów , pierwszy kiedy sprawdza się jako mężczyzna a drugi jak opowiada o tym
        jak to się sprawdzał.

        • Gość: koko Re: Legenda o skisłej musze IP: 217.97.234.* 24.08.01, 13:51
          skąd wiesz że jestem młody?
          • Gość: suchy2 Re: Legenda o skisłej musze IP: 195.205.77.* 24.08.01, 14:55
            Gość portalu: koko napisał(a):

            > skąd wiesz że jestem młody?
            stąd

            • Gość: suchy2 Re: Legenda o skisłej musze IP: 195.205.77.* 24.08.01, 17:07
              Gość portalu: suchy2 napisał(a):

              > Gość portalu: koko napisał(a):
              >
              > > skąd wiesz że jestem młody?
              stąd , ale też mam wąpliwości

      • Gość: borys Re: Legenda o skisłej musze IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 24.08.01, 17:42
        Gość portalu: koko napisał(a):

        > po co komu legendy?


        Żeby zarobić.

        PRZYKŁAD:
        W 1364 r. w Krakowie zjechało się kilku poważnych gości. Oczywiście coś musieli
        jeść, karmiła ich rada miejska. Jej szefem był bogaty Wirzig (znany jako
        Wierzynek). Dał na to szmal. Wszyscy się najedli, rozjechali i o sprawie
        zapomnieli.
        W 1947 r. sprytny Krakowianin założyłrestaurację. Szukał dla niej nazwy, pewien
        profesorek podpowiedział mu Wierzynka. Teraz różni dewizowcy zostawiają ciężki
        szmal za kiepskie kotlety zjadane w salach, w których wiszą zbroje. A jeden z
        nich (niejaki Spielberg), zobaczywszy nad szyldem datę 1364 aż za głowę się
        złapał, bo nawet teoretycznie rzecz biorąc najstarsza knajpa w USA może mieć
        tylko 200 lat.
        • Gość: suchy2 Re: Legenda o skisłej musze IP: 195.205.77.* 24.08.01, 17:55
          Gość portalu: borys napisał(a):

          > Gość portalu: koko napisał(a):
          >
          > > po co komu legendy?
          >
          >
          > Żeby zarobić.
          >
          Tak trzymać , jak byłem u nich to byle kibel z roku np. 1905 to już był
          zabytek.Koko pwiedziałby - pierdolcie się , i tu mu przyznaję rację.
          > PRZYKŁAD:
          > W 1364 r. w Krakowie zjechało się kilku poważnych gości. Oczywiście coś musieli
          >
          > jeść, karmiła ich rada miejska. Jej szefem był bogaty Wirzig (znany jako
          > Wierzynek). Dał na to szmal. Wszyscy się najedli, rozjechali i o sprawie
          > zapomnieli.
          > W 1947 r. sprytny Krakowianin założyłrestaurację. Szukał dla niej nazwy, pewien
          >
          > profesorek podpowiedział mu Wierzynka. Teraz różni dewizowcy zostawiają ciężki
          > szmal za kiepskie kotlety zjadane w salach, w których wiszą zbroje. A jeden z
          > nich (niejaki Spielberg), zobaczywszy nad szyldem datę 1364 aż za głowę się
          > złapał, bo nawet teoretycznie rzecz biorąc najstarsza knajpa w USA może mieć
          > tylko 200 lat.

          • Gość: borys Re: Legenda o skisłej musze IP: *.tera.com.pl 25.08.01, 10:10
            Koko do USA ma raczej stosunek nacechowany uwielbieniem, więc tak brzydko by
            nie powiedział.

            Myślę, że punktem wyjścia do nowej, świeckiej legendy mogłaby być postać
            Bolesława Rogatki. Zdecydowany szwarccharakter napewno gdzieś straszy. Zmarł na
            dyzenterię. Być może po zjedzeniu skisłej muchy.
    • Gość: Marek P. Legenda o Świętopełku IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 26.08.01, 17:18
      Nie będę Wam opowiadał legendy.
      W zamian opowiem Wam pewną anegdotę związaną z "Legendą o Świętopełku".

      Nie pytajcie, co to za legenda, nie wiem.
      Niespełna rok po studiach stawiłem się do służby we wrocławskim SPR-ze
      celem wzmocnienia obronności kraju :)

      Armia to była dość licha, chociaż podczas pełniania przez naszą formację
      służby wartowniczej raczej nikt nie próbował lewizny:
      (STÓJ SŁUŻBA WARTOWNICZA - KTO IDZIĘ, STÓJ ..., STÓJ BO BĘDĘ STRZELAŁ, BEZ
      OPAMIĘTANIA).

      W całym tym wojsku, nasza kompania wykazała się największą gorliwością,
      w nagrodę, zawodowi, prawdziwi żołnierze zakręcili nam na zimę ogrzewanie.

      Spośród barwniejszych postaci tego wojska, był pewien biolog, nieznacznej
      postury,
      był jeszcze stanu wolnego i miał troskliwą mamę dbającą, o to, aby syncio się
      nie zmarnował w wojsku.

      Przekazy były zwykle przeznaczane na przelew.
      Świętopełek, tak bowiem przemianowano owego żołnierza, upijał się na dwa
      sposoby:
      nostalgiczny - koledzy z sali żołnierskiej, musieli mu pomóc wejść w ten
      nastrój;
      wtedy Świętopełek opowiadał "Legendę o Świętopełku",
      oraz bojowy, wtedy Świetopełek potrafił dokonać czynnej napaści na podoficera
      dyżurnego
      celem obrabowania go z kluczy do magazynu ze sprzętem saperskim.

      Miał tam ulubiony rekwizyt - ponad metromej wielkości topór.
      Wtedy następował pokaz fechtunku z użyciem tego rodzaju białej broni.

      Jakoś jednak przeżyliśmy to wojsko, choć byli i ranni - podchorąży K. omal
      palca nie stracił...
      Którego i w jakich okolicznościach, to Wam niezdradzę.
      Podchorąży R. - Ty się tak w tej Warszawce nie uśmiechaj ... i nie rozpisuj, bo
      mnie tu z nazwiska niektórzy znają.
    • Gość: J24 Re: Legenda o skisłej musze IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 01.12.01, 23:37
      Wątek z barłogu wyciągnięty !
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka