redakcja_gorzow
10.04.02, 10:50
Gdy 30 lat temu przyjechałam do Gorzowa, urzekły mnie parki i drzewa rosnące wzdłuż ulic.
Pamietam też rozłożyste kasztany na rynku koło katedry. Kiedy - i czy wogóle - te nowe drzewa tak
urosną? Teraz słyszę, że miasto planuje wyciąć całą ulicę Chrobrego. Dlaczego? Czy te drzewa są aż
tak chore? I dlaczego pseudospecjalisci tak przycinaja drzewa, że zostają z nich kikuty, które nawet
nie wypusciły na wiosnę pąków, a kiedys tak pieknie kwitły? - tak mówi Czytelniczka Gazety apelując
o obronę drzew przy ul. Chrobrego.
A co sądzą na ten temat forumowicze?
Jakie jest wasze zdnaie na temat przepisu, iż nie można posadzić nowego drzewa w miejscu
wycietego jesli rosło min. 2,5 metra od krawężnika?
Wasza Redakcja