Dodaj do ulubionych

czemu różowi mnie tak denerwują?

IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 11.05.02, 22:33
Niech mi to postara się wytłumaczyć ktoś z podobnym zgryzem.
Z jednej strony Miller forsuje najbardziej anty-związkową ustawę w historii III
RP. Jemu samemu i w zasadzie większości świecznikowych eseldowców nie mam nic
do zarzucenia. Ś.p. rząd Jerzego jakby nie patrzeć był rządem ostrych
przekrętów.
Nic to nie pomaga, jak słyszę po raz kolejny tyradę na temat "sprzątania po
rządach prawicy" to nóż mnie smyra po udzie. Nie ma miesiąca żeby jakiś
minister nie wyskoczył z coraz bardziej bezczelną propozycją na szczęście
wielkie.
Może to jest jakiś filtr polityczny, który mi się nakłada na oczęta, że rząd
Jerzego mnie tak nie denerwował...
Pobawicie się ze mną w wyliczankę?
Marek, może Ty podrzucisz jakiś przekręt za Buzka, ja przebiję przekrętem za
Millera (najlepiej takie przekręcone pomysły na Polskę).
Zobaczymy komu się szybciej amunicja skończy.
Obserwuj wątek
    • j24 Inna wyliczanka 13.05.02, 07:50
      Do historii czasami warto wrócić, ale pomijać tematów z topu też nie wypada.
      Dlatego zaproponuję inną wyliczankę...
      • j24 Jerzy Korolewicz 13.05.02, 07:53
        Patrz dzisiejsza Gazeta w Gorzowie:

        "O chrapce SLD na stanowisko prezesa K-SSSE pisaliśmy w lutym.
        Jerzego Korolewicza, byłego wicewojewodę gorzowskiego z ramienia prawicy,
        który dziś jest prawicowym radnym lubuskiego sejmiku wojewódzkiego ma zastąpić
        Zbigniew Faliński z SLD, kiedyś wojewoda gorzowski, a obecnie przewodniczący
        sejmiku.
        Wszystko rozstrzygnie się dzisiaj podczas walnego zgromadzenia akcjonariuszy
        spółki zarządzającej strefą. Według naszych informacji Faliński rozpoczął
        przygotowania do przejęcia strefy jeszcze w ubiegłym roku. Większość głosów na
        walnym ma Ministerstwo Skarbu Państwa. Co ciekawe rada nadzorcza kilka tygodni
        temu pozytywnie zaopiniowała działalność Korolewicza, a skarb państwa
        przegłosował rekomendację dla walnego zgromadzenia akcjonariuszy, aby pozostawić
        obecny zarząd na następną kadencję. To mógł być jednak tylko "wypadek przy
        pracy".

        (!!!)
        Za Korolewiczem przemawia m.in. to - co przyznają gorzowskie środowiska SLD - że
        jest doskonałym fachowcem, świetnie zna angielski i umie rozmawiać z inwestorami.
        Chodzi o to, aby zagranicznych inwestorów nie przestraszyć politycznymi
        roszadami. To mogłoby się bowiem skończyć skandalem, czego SLD chciałoby uniknąć
        zwłaszcza przed wyborami samorządowymi."

        No to pozdro (tyle dobrego słowa mam na dziś)
        • j24 Jest normalnie 14.05.02, 10:59
          "Odwołanie Korolewicza jest ewidentną czystką polityczną, bo jego pracę oceniono
          bardzo pozytywnie - rada nadzorcza rekomendowała powierzenie mu władzy na
          następną kadencję i nawet wypłatę nagrody pieniężnej. Wczoraj przedstawiciel
          skarbu państwa, który ma większość głosów w spółce zarządzającej strefą, miał
          wyraźne instrukcje, aby Korolewicza zastąpić Falińskim.

          Na walnym zgromadzeniu wobec Korolewicza nie wysunięto żadnych zarzutów.
          Wręcz przeciwnie, wszyscy, nawet Faliński, gratulowali mu wyników w pracy.
          Zdaniem obserwatorów dał głowę tylko dlatego, że jest radnym prawicy sejmiku
          wojewódzkiego.
          Przeciwko zmianom w zarządzie strefy głosowali przedstawiciele Kostrzyna oraz
          Agencji Rozwoju Regionalnego."

          Gazeta Wyborcza 14.05.2002
      • j24 Pan Adam i jego szpitale 13.05.02, 08:09
        Może ten temat nowalijką już nie jest, ale pamiętać go wypada (chociaż do
        jesiennych wyborów...)

        Decyzja o przywołaniu tematu głosowania za "połączeniem" szpitali została podjęta
        w sobotę lub w niedzielę. W poniedziałek było już po szpitalach.

        Nie wysłuchano zainteresowanych, Pajtak zrobił sobie kpinę z sesji... brak słów.
        Radny Pajtak zrobił sobie kpinę nie tylko ze 130 tys. miasta, ale z całej ponad
        milionowej populacji mieszkańców województwa, których reprezentuje.
        Potraktował nas jakbyśmy byli ostatnimi kretynami, którym można każdą głupotę
        wcisnąć. Poczytajcie, jeszcze to gdzieś w sieci wisi (m.i. felieton Łukaszewicza,
        z Zielonogórskiej redakcji Gazety).

        Dziś mamy Pana Adama, niezbyt się nawet tłumaczy, że łączą go więzi rodzinne
        z marszałkiem Bocheńskim...

        Ps.
        Ściąga wyborcza: JAN KOROL - ten co wybrał "czerwony sztandar", a dobro wyborców
        i sąsiadów - "NA BOK !"
        BOGUSŁAW ANDRZEJCZAK - ten co wyszedł, nie pierdolnąc drzwiami.
    • j24 Różowi gatunek wymierający 14.05.02, 11:37
      Gość portalu: Blic napisał(a):

      > Marek, może Ty podrzucisz jakiś przekręt za Buzka, ja przebiję przekrętem za
      > Millera (najlepiej takie przekręcone pomysły na Polskę).
      > Zobaczymy komu się szybciej amunicja skończy.

      Może znajdzie się jakiś kanonier, bo głupio tak z Blicem do jednej bramki grać ?
      • borys-krakow Re: Różowi gatunek wymierający 14.05.02, 11:39
        j24 napisał(a):

        > Może znajdzie się jakiś kanonier, bo głupio tak z Blicem do jednej bramki grać
        No dobra:
        Minister Łapiński jest OK.
    • klin! Voodoo 16.05.02, 09:50
      Minister Belka ocenił, że RPP straciła wiarygodność. Jest to dla mnie duże
      zaskoczenie, ponieważ dotychczas miałem pana Belkę za człowieka rozsądnego.
      Wielka zaiste musi być w SLD presja sukcesu politycznego, jeśli profesor
      ekonomii publicznie zaprzecza całej swojej wiedzy ekonomicznej i poświęca swój
      naukowy autorytet w wątpliwej etycznie burdzie politycznej. Zaczynamy się
      przyzwyczajać do bezmyślnych i aroganckich występów coraz większej liczby
      polityków. O ile jednak nie można dziwić się panu Lepperowi, że wygaduje
      wyłącznie głupoty i kalumnie, o tyle od prof. Belki należy jednak oczekiwać
      jakiejś minimalnej dozy przyzwoitości. A wypowiedź pana ministra sama w sobie
      jest po prostu skandaliczna.

      SLD jest cholernie silny swoim dążeniem do podporządkowania sobie wszystkich
      dziedzin życia publicznego. Z dużą skutecznością atakuje i osłabia niezależne
      dotąd instytucje, nie bacząc specjalnie na koszty, które ponosi całe
      społeczeństwo. Bezprecedensowa fala czystek przetoczyła się przez cały kraj, co
      zresztą było do przewidzenia. Nie ostanie się żadne stanowisko, w pośredni lub
      bezpośredni sposób zależne od administracji państwowej, które nie zostanie
      uzależnione od SLD. Technika TKM doprowadzona do perfekcji i o tyle
      niebezpieczna, że tym razem rządząca siła nie ma poważnej politycznej
      konkurencji.

      Takie instytucje jak prokuratura, służby specjalne, policja, szkolnictwo,
      służba zdrowia i cała działalność gospodarcza państwa (w postaci spółek skarbu
      państwa) są stosunkowo łatwe do opanowania, zwłaszcza w atmosferze totalnej
      krytyki poprzedników i pod hasłami naprawy Rzeczypospolitej. Prawdziwym
      zmartwieniem kanclerza Millera jest wolna prasa i niezależny bank centralny.
      W tej walce nic nie jest ważne, nawet własna twarz. W ten sposób prof. Belka
      dołącza do takich tuzów polskiej ekonomii jak panowie Wrzodak i Lepper w
      bezmyślnym pokrzykiwaniu "Balcerowicz musi odejść". Być może doczekamy się
      jeszcze, że minister finansów, wzorem pana Kalinowskiego, będzie publicznie
      palił kukłę Prezesa NBP. Być może, jako człowiek kulturalny (w odróżnieniu od
      wymienionych), ograniczy się do nakłuwania szpilkami swojej małej osobistej
      kukiełki znienawidzonego Balcerowicza.
      • Gość: KR$ Chęć podyktowania kursu PLN IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 20.05.02, 12:34
        to ostatecznie przekonało mnie, że cała nasza władza (włącznie z prezydentem)
        to banda przygłupów. Oni od zmiany w 1989 roku do teraz nie poszli na żaden
        (skrócony nawet) kurs ekonomii. Dobrze, że nie chcą zmienić dnia na noc albo
        zimy przestawić na lato. Balcerowicz słusznie im powiedział żeby odp... się od
        waluty a zajęli kreowaniem polityki gospodarczej - ale oni głównie kreują
        podatki - a od kreowania podatkó to jeszcze żadna gospodarka nie zaczęła
        lepiej działać.

        Bojkotować to zasrane państwo!
    • klin! Re: czemu różowi mnie tak denerwują? 02.06.02, 00:01
      Rok temu w Sochaczewie wybudowano krytą pływalnię. Nowych 46 miejsc pracy. Kogo
      należy zatrudnić? Przy okazji konfliktów wewnątrz sochaczewskiego SLD zostało
      ujawnione następujące stanowisku władz partii z 27 kwietnia 2001:

      "Utworzenie kilkudziesięciu miejsc pracy dawało szansę dla wielu oddanych
      członków naszej partii i ich rodzin na pozyskanie pracy [...] Zaczęli zgłaszać
      się m.in. bezrobotni członkowie SLD, spełniający kryteria kwalifikacyjne do
      zabezpieczenia fachowej, pełnej obsady kadrowej tworzonej jednostki. Stało się
      jednak inaczej, pan burmistrz (Szulczyk) i pan przewodniczący RM (Olejnik) sami
      zdecydowali o obsadzie kadrowej MOSiR [...] rekrutującej się z osób, których
      kwalifikacje mogą budzić zastrzeżenia, o niesprawdzonych, lub nieokreślonych
      poglądach politycznych".

      Takiego tekstu nie powstydziłby się I sekretarz sochaczewskiego PZPR-u 30 lat
      temu. Może dlatego różowi(?) tak Cię denerwują...

      Artykuł o Sochaczewie:
      wyborcza.gazeta.pl/info/artykul.jsp?xx=857615&dzial=01010101
    • klin! Re: czemu różowi mnie tak denerwują? 05.06.02, 18:59
      Przypominam sobie, jak pan Faliński, nagabywany przez dziennikarzy kilka
      miesięcy temu o chęć objęcia funkcji w KSSSE, zaprzeczał żarliwie. Oczywiście,
      wykopał pana Korolewicza skutecznie i bezwstydnie. Scenariusz powtórzył się w
      przypadku pana Gurca, radnego SLD, który właśnie został wicedyrektorem
      gorzowskiego RUP, wbrew wcześniejszym jasnym deklaracjom dyrektora Okręgu z
      Poznania (no, tak się nieszczęśliwie złożyło, że pan Gurec pozostawał jakiś
      czas bez pracy, a raczej stanowiska). Dzisiejszy komentarz redaktora Pasia
      porównuje partyjnych mocodawców do ojców chrzestnych. Czerwoni robią, co chcą,
      dzielą stanowiska między siebie, nie zachowując nawet pozorów przyzwoitości.
      Oczywiście robią to z korzyścią dla Gorzowa, bo gdy już wszystkie stanowiska
      będą pod kontrolą, będziemy żyli sobie jak w jednej wielkiej rodzinie. A gdy
      ktoś będzie chciał zostać portierem w Wysokim Urzędzie, wystarczy pocałować
      Seniora w rączkę.
      • klin! Re: czemu różowi mnie tak denerwują? 05.06.02, 19:12
        A tak na marginesie, pytanie do Szanownej Redakcji. Z czystej ciekawości (może
        nie zostanie zignorowane, he he). Jakie kryteria decydują o tym, że tekst
        trafia do wydania internetowego? Czy wybór jest merytoryczny, czy losowy, czy
        może zależy od wydajności gościa obsługującego klawiaturę? No nieeee, chyba
        wszystkie teksty macie w komputerze? :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka