gnomek
19.05.02, 19:52
Niedawno znajomy zwrócił mi uwagę na rzecz oczywistą. Gorzów i jego mieszkańcy
są odwróceni od swojej rzeki. Czy zauważyliście, że nie ma w Gorzowie ani
jednej kawiarni czy restauracji, w której możnaby napić się kawy lub zjeść
obiad patrząc na Wartę? Nie ma również ani jednego, nawet sezonowego tarasu,
gdzie można pójść z dziećmi na lody i pokarmić łabędzie (budki z piwem z jedną
ławeczką na rynku przy Nadbrzeżnej nie należy liczyć, zgódźmy się).
I jak temu zaradzić?