Gość: Małgorzata
IP: 212.14.11.*
03.03.05, 12:21
Popatrzmy- frekwencja wyniosla niecale 16%. O czym to swiadczy? O braku
zainteresowania miastem, tym co sie tutaj dzieje. WSTYD! Glosowanie to
obowiazek kazdego czlowieka, w koncu to nasz glos, a nie oddajac go,
pokazujemy jaki jest nasz stosunek do sprawy! A w Gorzowie stosunek wygladal
tak: 85% miasta mialo referendum w dupie i nie poszlo, uzasadniajac to
niekiedy, ze i tak ich glos nie ma wplywu, a stolki sa juz dawno obsadzone!
Czas skonczyc z tym myslenie! Niech sie kazdy nie dziwi, ze w Gorzowie sie
nic nie dzieje, ulice wieja pustkami, nie otwiera sie nowych sklepow, w
kinach siedzi na seansie gora 10 osob! Ludzie uciekaja z tego miasta, nie
wiaza z nim swojej przyszlosci!