Dodaj do ulubionych

Referendum=obowiazek

IP: 212.14.11.* 03.03.05, 12:21
Popatrzmy- frekwencja wyniosla niecale 16%. O czym to swiadczy? O braku
zainteresowania miastem, tym co sie tutaj dzieje. WSTYD! Glosowanie to
obowiazek kazdego czlowieka, w koncu to nasz glos, a nie oddajac go,
pokazujemy jaki jest nasz stosunek do sprawy! A w Gorzowie stosunek wygladal
tak: 85% miasta mialo referendum w dupie i nie poszlo, uzasadniajac to
niekiedy, ze i tak ich glos nie ma wplywu, a stolki sa juz dawno obsadzone!
Czas skonczyc z tym myslenie! Niech sie kazdy nie dziwi, ze w Gorzowie sie
nic nie dzieje, ulice wieja pustkami, nie otwiera sie nowych sklepow, w
kinach siedzi na seansie gora 10 osob! Ludzie uciekaja z tego miasta, nie
wiaza z nim swojej przyszlosci!
Obserwuj wątek
    • Gość: Ktoś Re: Referendum=obowiazek IP: 212.14.11.* 03.03.05, 12:24
      Widze, ze w Gorzowie sa jeszcze myslace osoby- tak trzymac.
    • le_tigre Re: Referendum=obowiazek 03.03.05, 22:57
      To wcale nie jest tak. Nie mamy obowiązku chodzić na głosowania powszechne. A co
      z tymi, którzy chodzą i oddają głosy nieważne? Ich też potępisz? Jest tak, że
      niska frekwencja była, dajmy na to, podczas referendum konstytucyjnego, kiedy to
      poszło do urn 42% uprawnionych. Mówiło się wtedy, że była to frekwencja
      dramatycznie niska. Natomiast 15 % to nie jest niska, to jest żadna frekwencja.
      Nie biorą się takie przypadki oczywiście z niczego. Jeśli kwestia poddana pod
      głosowanie jest niejasna, postawiona niedorzecznie (bo nic ma powszechny głos
      społeczeństwa do tego czy winien, czy nie winien - władza w Polsce jest
      podzielona, ta jej część należy do sądu) ludzie głosują "nogami", nie
      przychodząc do lokali. Osobiście doskonale rozumiem mieszkańców, którzy w swej
      większości wykazali zmysł obywatelski i nie dali się wciągnąć w posiedzenie rady
      miejskiej przeniesione na ulice i słupy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka