Dodaj do ulubionych

1. LO - komuna wiecznie żywa

IP: 212.160.162.* 23.05.01, 17:25
Wieki temu uczęszczałem do I LO w Gorzowie. Ostatnio napatoczyłem się na
stronkę tejże szkoły i oto co znalazłem w działce Historia:
"Rok 1980/81 brzemienny w ważne wydarzenie polityczne na terenie całego kraju
przyniósł również zmiany w I LO. (...)Prowadzono ożywione dyskusje o sytuacji
politycznej kraju. (...) Nawiązano współpracę z liceum we Frankfurcie nad Odrą.
Młodzież I-go LO jak zwykle chętnie służyła pomocą różnym instytucjom
organizując choinkę dla dzieci Polskiego Związku Niewidomych, dla dzieci
nauczycielskich, obejmując patronat nad Domem Małego dziecka. Tradycyjnie
dobrze układa się współpraca z gorzowskim teatrem. Od września 1985r. funkcję
dyrektora Zespołu Szkół Ogólnokształcących Nr 1 objęła pani Barbara Wojniszak."
Stopniowo szkoła odzyskiwała swoją dawną pozycję wśród szkół średnich
województwa gorzowskiego(...)"
Choinka dla dzieci!
Wspolpraca z teatrem!
Ożywione dyskusje!
Ja pamiętam dwoje nauczycieli wywalonych na zbity pysk przez sterowaną przez
Ubeków Radę Pedagogiczną, wywalonych uczniów (nie pamiętam ilu, rachubę
straciłem przy 5, w tej liczbie ja), uboli przesiadujących w gabinecie dyr.
Jagielskiej i wertujących dzienniki szkolne za jej przyzwoleniem. Pamiętam
serwilizm nauczycieli i strach uczniów. Współpraca z Frankfurtem jawi mi się
jako groteskowy serwitut w ramach Układu Warszawskiego.
Lustracją trzeba było objąć przede wszystkim nauczycieli. Albo ich
zweryfikować. Oglądając stronkę 1. LO szukałem nauczycieli, którzy w moich
czasach donosili lub zmuszali do wstępowania do ZSMP pod groźbą pozostawienia
na drugi rok w tej samej klasie. Niestety, listy nazwisk nie znalazłem, ale
sądzę, że nawet jeżeli ich tam nie ma, to na pewno rządzą zza grobu, czego
dowodem jest opisana stronka. Duch serwilizmu, lizusostwa, nicości poglądów z
niej wyziera. Co Wy na to , obecni uczniowie 1.LO?
Adam Borysławski.
Obserwuj wątek
    • Gość: Wojtek Re: 1. LO - komuna wiecznie żywa IP: *.gazeta.pl 24.05.01, 14:44
      Myślę że uczniom I LO powiewa równo, czy kilkanaście lat temu ktoś- kogoś- za
      coś wtrącał na miejscowy dołek. I, dalibóg, chwała im za to. Myślę że uczniowie
      I LO w gruncie rzeczy przemawiają tak, jak w niedawnym reportażu w „Wyborczej”:

      „Miasto szczyci się liceami. Dzieci miejscowej inteligencji i biznesu uczą się
      w tradycyjnej Jedynce albo eksperymentalnej Dwójce. Magda z Jedynki: - U nas
      nie ma przemocy, a nauczyciele nas szanują. To zrozumiałe. Jesteśmy najlepsi.
      (...) Sara z Jedynki: - Słucham metalu, a dla ludzi z tego liceum liczy się
      kasa, nowa komóra, Britney Spears. Rok temu zrobiłam sobie dredy, była nas
      czwórka takich w całym mieście. To też się nie podobało. Czekają na mój upadek,
      wyzywają od brudasów. Jak siedziałam na schodach, ktoś kopnął mnie w plecy, z
      całej siły. Dawniej próbowałam się do nich zbliżyć. Proponowałam, że pomogę w
      matematyce. Przyjęli to bez entuzjazmu. Któregoś dnia nauczycielka zbierała na
      wycieczkę. Koledze zabrakło, ja miałam za dużo. Powiedziałam: Wojtek, pożyczę
      ci. On: Od ciebie nie chcę. Wtedy do mnie dotarło: dialog z nimi nie ma sensu.
      (...)Myślą tylko o karierze”.

      Abstrahując od wycinkowości tego co powyżej, to idę o zakład że problem
      naturalności biustu Britney Spears jest dziś dla uczniów I LO bardziej
      inspirujący, niż wykuwanie (uff!) historycznej świadomości. Niezbyt głębokie?
      Hmm. Apatia, kaska i miernota? Przecież na pewno nie wszyscy. Być jako odległa
      pochodna mieć (och) jest naturalne, tak samo naturalne jak wstręt do historii,
      słuchanie metalu i ściąganie na matmie. Kto miałby jeszcze siłę grzebać w tym,
      co działo się wieki temu na Puszkina - i nie tylko na Puszkina, jeśli mnie
      pamięć nie myli? Nie nicość to, a zwykłość. Zwykłość nie jest niczym
      wstydliwym. Amen.

      Jednak fakt, że na internetowej stronie (którą można oglądać w każdym zakątku
      świata i na której I LO z sieciowym bezwstydem pokazuje światu własną
      historię), odnajduję banialuki o współpracy z młodzieżą z NRD a lata 80. jako
      znajduję jako lata ożywionych dyskusji i balów narodów, to nie jest drobna
      niezręczność. To jest, moi państwo, tęgie kurestwo. Autora wizytówki I LO -
      niedostatecznie przyzwoitego, obłudnego, a może zwyczajnie szalonego? - na
      szczęście zdradza język. Bardzo to jest delikatny instrument i wiele on mówi o
      właścicielu. "Rok 1980/81 brzemienny w ważne wydarzenie polityczne na terenie
      całego kraju przyniósł również zmiany w I LO”.

      I po takim zdaniu ja już się uspokajam. Ja porzucam czcze palpitacje, bo po tej
      złotej frazie dokładnie wiem, kim jest podmiot liryczny. Podmiot liryczny ma
      dwie, trzy albo cztery głowy. Męske i tlenione, raczej podstarzałe. Podmiot
      przeglądał dzienniki razem z ubekami. Pozwalał na rewizje w szkole, a
      zagrożonych dwójami zmuszał do legitymacji ZSMP. W wolnych chwilach wywalał
      uczniów. Podmiot żyje i ma się dobrze. I niech ma się jak najlepiej. Tylko
      czemu, do kuryw nędzy, podłącza się do internetu żeby jeszcze raz wypluć z
      siebie bzdury i kłamstwa?

      Nie pielęgnowałem w sobie nigdy lustratora. Olewam ten temat. To, że ktoś pod
      szyldem mojego ogólniaka pozwala sobie na obcesowe i ubeckie traktowanie setek
      ludzi pamiętających „zmiany w I LO” - to jest gruba nieprzyzwoitość.

      • Gość: borys Re: 1. LO - komuna wiecznie żywa IP: 212.244.60.* 24.05.01, 16:58
        W zasadzie autor pierwszego postu w wątku (czyli ja) miał na myśli, że
        nauczyciele, którzy wtedy wywalali i zapisywali do TPPR i in., nadal wychowują
        dzieci i młodzież. A jeśli nawet są na emeryturze to, przez pielęgnowanie ich
        pamięci (a czynimy to nie nazywając w kronikach szkolnych ich kurestwa po
        imieniu) pozwalamy na wychowywanie młodszych w tym samym duchu kurestwa. Choćby
        wobec mamony (jak w opisanych przypadkach). Tak więc dyrektorka Jagielska (co
        teraz robi?) wyrzucała uczniów i nauczycieli, a nauczycielka chemii Adamczak
        zmuszała do wstępowania do ZSMP. A wielkie zasługi dla olimpijczyków miała p.
        Szewczuk. Po prostu syf i chwała, jak w życiu, tylko należy to nazwać i
        pokazać. Dlategoteż jestem fanem lustracji. Nie dopuszczę, żeby moje dzieci
        uczyły Jagielskie i ich pogrobowcy.
    • Gość: Wojtek Re: 1. LO - komuna wiecznie żywa IP: *.gazeta.pl 24.05.01, 17:14
      Tak, to ciekawe: co robią dziś? Czy odnaleźli się po transformacji? Czy
      edukują, a jeśli tak - to kogo? Moze ktoś wie.

      Ale to ciekawość zoologiczna. Bez emocji. Jak przyglądanie się szczególnie
      interesującym owadom.

      Pozdrówka.
      • Gość: borys Re: 1. LO - komuna wiecznie żywa IP: 212.244.60.* 24.05.01, 17:17
        Gość portalu: Wojtek napisał(a):

        &#62 (...)
        &#62 Ale to ciekawość zoologiczna. Bez emocji. Jak przyglądanie się szczególnie
        &#62 interesującym owadom.

        Niektórym owadom należy powyrywać nóżki (skrzydełek nigdy nie mieli).
    • Gość: Klin Re: 1. LO - komuna wiecznie żywa IP: *.miraco.pl 25.05.01, 12:48
      "Uroczysty apel 1 września 1975r. rozpoczął jubileuszowy, trzydziesty rok
      szkolny. Dyrektor Maciejewski poinformował zebranych w szkolnej auli, iż w
      dziedzinie dobrego zagospodarowania i podnoszenia stopnia higieny szkoła
      uzyskała jedno z pierwszych miejsc w skali krajowej."

      Przecież to są piękne teksty! :)) Chyba niepotrzebnie się aż tak irytujecie :)
      Młodociany łebmajster nie ma czasu na jakieś dociekania, zresztą co go to
      obchodzi. Bierze "rys historyczny" z oficjalnej kroniki szkoły. To jest w
      porządku! Ten tekst jest AUTENTYCZNY i niech tak będzie. Nam mówi wiele, dla
      obecnych uczniów to bełkot, ale widocznie to im wcale nie przeszkadza. Jeśli
      czujesz potrzebę rozliczenia się z przeszłością, napisz powieść lub
      opowiadanie. Albo zrób stronkę z własną kroniką, np.:

      "26 kwietnia nie było pierwszych 3 lekcji. Wszyscy uczniowie i nauczyciele,
      zgromadzeni na szkolnym boisku, trenowali udział w pochodzie pierwszomajowym.
      Pani dyrektor Deska, próbując bezskutecznie ustawić uczniów w zwartą kolumnę,
      histerycznie rugała co bardziej niesfornych, niekiedy używając wulgaryzmów..."

      Koniecznie! daj mi adres :)))
      • Gość: borys Re: 1. LO - komuna wiecznie żywa IP: *.spam.mim.pl 25.05.01, 13:05

        &#62 Młodociany łebmajster nie ma czasu na jakieś dociekania, zresztą co go to
        &#62 obchodzi.

        To po co to w ogóle robi?

        &#62 Bierze "rys historyczny" z oficjalnej kroniki szkoły. To jest w
        &#62 porządku! Ten tekst jest AUTENTYCZNY i niech tak będzie.

        Fajny pomysł dla muzeum marksizmu w Kozłówce, gdzie stoją różne staliny i feliksy.

        Teksty są zadziwiające i autentyczne, przedstawiają ówczesny ogląd świata
        rozmaitych redaktorów, tyle że to nie jest jajeczna stronka dla wspominek z
        uśmieszkiem, ale oficjalna strona szkoły. Oczywiście wszystko można traktować z
        dystansem, tylko po cholerę spisywać takie kretyństwa? Istnieją stronki
        marksowskie, Sendero Luminoso i Lenin Wiecznie Żywy, jak kto ma ochotę napawać
        się - proszę bardzo. To zaś jaki mamy stosunek do przeszłości świadczy o tym jaki
        mamy stosunek do samych siebie i do siebie nawzajem. Kwestia rozliczenia się z
        przeszłością to nie tylko moja własna potrzeba. Jeżeli kurwiszony w rodzaju moich
        byłych nauczycielek są traktowane jako zasłużone emerytki, lub co gorsza jeszcze
        uczą, to biada nam wszystkim, którzy będziemy kiedyś rządzeni przez ich uczniów.
        • Gość: Klin Re: 1. LO - komuna wiecznie żywa IP: *.miraco.pl 25.05.01, 13:35
          Rozumiem Ciebie doskonale. Chciałem tylko zwrócić uwagę na to, że nikt tego nie
          zrobi lepiej od Ciebie, bo Tobie ZALEŻY. Zadałeś pytanie obecnym uczniom. Coś
          mi się wydaje, że nie doczekamy się odpowiedzi... A co do wpływu tamtych
          nauczycieli na nasze dzieci. MOIM dzieciom nie zaszkodzą, o to jestem zupełnie
          spokojny.
        • Gość: Klin Re: 1. LO - komuna wiecznie żywa IP: *.miraco.pl 25.05.01, 13:39
          Gość portalu: borys napisał(a):

          &#62
          &#62 &#62 Młodociany łebmajster nie ma czasu na jakieś dociekania, zresztą co go to
          &#62 &#62 obchodzi.
          &#62
          &#62 To po co to w ogóle robi?
          &#62

          Jak to po co? Przecież na oficjalnej stronie szkoły musi być rys historyczny. :)
          • Gość: borys Re: 1. LO - komuna wiecznie żywa IP: *.sienna14.enetwork.pl 25.05.01, 13:55
            Widzisz, co mnie najbardziej przeraża, to permanenetne jaja z komuny. Życie jak
            w filmach Barei, głupi ubecy, debilni sekretarze, my udajemy że pracujemy, oni
            udają że płacą. A teraz na serio pół budżetu państwa idzie na spłatę długu
            zagranicznego i wewnętrznego (choćby dopłaty do emerytur, gdyby normalnie
            lokowano w latach 70-80 składki dzisiejszych emerytów państwo, czyli my,
            powinniśmy na tym jeszcze zarobić). I to jest efekt serio tamtych śmiesznych
            czasów. A korzenie postaw ludzi, którzy tak rządzili krajem tkwią w podobnych
            szkołach. Nie lekcewazmy szkół, nie lekceważmy przeszłości! Bo będziem czkać.
            • Gość: Klin Re: 1. LO - komuna wiecznie żywa IP: *.miraco.pl 25.05.01, 14:38
              Dobrze, to już teraz zupełnie poważnie. Zapaść państwa po półwieczu rządów
              komunistów jest kwestią bezsporną. Konsekwencje ekonomiczne będziemy ponosić
              jeszcze długo. Długi trzeba spłacić, obojętnie - z uśmiechem czy ze złością.
              Tyle, że z uśmiechem zdrowiej. Natomiast konsekwencje mentalne dotyczą
              średniego i starszego pokolenia. Młodzi ludzie bardzo różnią się od nas takich,
              jakimi byliśmy 20 lat temu. Często mają jasno wytyczony cel, są pewni siebie,
              chłodni, żeby nie powiedzieć wyrachowani. Bezwzględnie walczą o miejsce na
              studiach, o dobre wyniki, o przyszłą pracę. Zamiast roztrząsać problemy z
              przeszłości wolą skupić się na nauce html-a, jak w przypadku wspomnianego
              redaktora stronki. Życie ich tego uczy. Wcale nie lekceważę szkoły, ale nie
              sądzę, żeby jakaś podstarzała ZSMP-ówka, która pewnie teraz biega co niedzielę
              do kościoła, mogła cokolwiek tu zmienić. Mogę na nią spojrzeć ze wzgardą (wolę
              z politowaniem), ale jest niegroźna. Pewnie, że chciałoby się, aby człowiek
              kończący liceum był wszechstronnie wyedukowany, ale chyba nie w tych
              niedobitkach tkwi problem. Ale to już temat na zupełnie nowy wątek.
              • Gość: bibo Re: 1. LO - komuna wiecznie żywa IP: *.gazeta.pl 25.05.01, 16:31
                Ech, ciekawe czy ktokolwiek z I LO zaglada na takie strony. Pewnie nie. Pewnie
                dziennikarze z lokalnej GW toże. Inaczej mieliby temat jak malowanie. Swoja
                droga: ciekawe czemu przez tyle lat Panowie Reporterzy nie zajeli sie tym jakze
                nosnym tematem. Moze to wlasnie jest serwilizm.
                • Gość: borys Re: 1. LO - komuna wiecznie żywa IP: *.vdi.pl 25.05.01, 17:25
                  Bo GW to obrzydliwa szmata. Może zresztą rzeczywiście nie jest to tzw. temat.
                  Gdyby kateheta się upił, o, to co innego.
                  • Gość: wojtek Re: 1. LO - komuna wiecznie żywa IP: *.gazeta.pl 25.05.01, 17:35
                    Borys: a nie myślałes, zeby po prostu wybrac sie do swoich ulubionych nauczycielek i napluc im w
                    twarz? Tak zwyczajnie, z glebi zatok. Mialbys z glowy lustracje i nerwy na GW ;)
                    • Gość: borys Re: 1. LO - komuna wiecznie żywa IP: *.vdi.pl 25.05.01, 17:39
                      Otóż jestem zgorzkniałym frustratem, lustratorem i zamierzam innym zatruwać
                      życie. A z tą szmatą to taki niewinny żacik.
                      • Gość: wojtek Re: 1. LO - komuna wiecznie żywa IP: *.gazeta.pl 25.05.01, 17:50
                        Przecież wiem, słodziutki...
                        • Gość: lopez Re: 1. LO - komuna wiecznie żywa IP: 193.0.117.* 01.06.01, 10:43
                          Może jednak obecni uczniowie powinni przyjrzeć się oficjalnej historii szkoły i
                          przygotować coś w rodzaju "krytycznego aneksu". Nie można przecież pozostawiać
                          takich "historii" jak nakłanianie do wstępowania do ZSMP, czy wyrzucania ze
                          szkoły bez komentarza. Też jestem absolwentem I LO, ale nieco młodszym. Myślę,
                          że wśród obecnych uczniów mogą znaleźć się odważni i ambitni, którzy
                          dokonają "lustracji" historii I LO. Swoją drogą duch komuny straszył w I LO
                          jeszcze w końcu lat dziewięćdziesiątych. Podczas konkursu piosenki zagranicznej
                          jakaś klasa zaśpiewała hymn radziecki z pewną dozą kpiny. Zostali
                          zdyskwalifikowani za "niepoważny wygłup" przez jury, któremu przewodniczył
                          pewien polonista...
    • Gość: Bykus Re: 1. LO - komuna wiecznie żywa IP: *.gazeta.pl 01.06.01, 15:17
      Borys spokojnie. Ta szkoła w latach 80-tych nauczyła nas życia. Szkoda że nie wszystkich
      • Gość: borys Re: 1. LO - komuna wiecznie żywa IP: *.spam.mim.pl 01.06.01, 15:21
        Jestem niespotykanie spokojny. Ale co to za życie, co go ona (ta szkoła)
        nauczyła? Może lepiej, żeby nie uczyła, albo przynajmniej nie nauczyła.
        • Gość: wojtek Re: 1. LO - komuna wiecznie żywa IP: *.gazeta.pl 01.06.01, 15:46
          O, cześć chłopaki. A może alternatywna stroniczka w internecie pt. Kanalie z I
          LO? I tu pełna lista, i obrazki, i linki pożyteczne. Może te zaskorupiałe ciule
          z Puszkina wreszcie się obudzą?
          To żart, Borys, nie traktuje tego serio. A z tym życiem to chyba nie tak. Życie
          to było gdzie indziej, że tak sobie strawestuję. I LO od strony ciała
          pedagogicznego to była pokazowa gablota debilizmu, prymitywizmu i kolaboracji
          im. Gwoździka i Pani Dyrektor. Tak to pamiętam.
          • Gość: Bykus Re: 1. LO - komuna wiecznie żywa IP: *.gazeta.pl 01.06.01, 19:01
            Wojtek spokojnie z tą gablotą. Wśród nauczycieli I LO było paru gości z jajami i klasą. Bezdyskusyjnie:
            Szweju i Cwojer. Ale oni już nie żyją. Coś w tym jest - najlepsi zawsze odchodzą pierwsi...
            • Gość: wojtek Re: 1. LO - komuna wiecznie żywa IP: *.gazeta.pl 01.06.01, 20:01
              Fakt, że głównie ci dwaj nie ginęli w masie wystraszonych, lichych i
              głosujących na rozkaz i podszept. Obu należałoby się jakieś popiersia co
              najmniej, w zastępstwie wyświechtanego Kościuszki w holu. Czekajmy. Póki co
              zamiast słowa o Cwojerze i Szweju na stronach I LO są brednie o ożywionych
              dyskusjach lat 80.

              Czy dyrektor Bednarz kiedykolwiek to przeszkodzi - śmiem przypuszczać, że
              wątpię. W końcu sławetne rady pedagogiczne, po których wyrzucano ze szkoły
              uczniów za ulotki, nie odbywały się w próżni. To było ciało pedagogiczne, w
              którym pani dyrektor podnosiła rękę. I widziała, kto podnosi rekę obok. I na
              drugim końcu sali. I, o przewrotna historio, nie jest to na szczęście
              powszechna przypadłość, żeby byłych czy obecnych przyjaciół nazywać
              skurwysynami. A tak musiałaby się skończyć internetowa czy jakakolwiek inna
              prawda o I LO. Pani dyrektor, proponuję salomonowość banalną: po prostu usunąć
              tych kilka głupawych fraz z własnej strony. Dla przyzwoitości. Amen.
              • Gość: borys Zośka Bednarz do kąta. IP: 192.168.2.* / *.mps.com.pl 01.06.01, 22:39
                To teraz będziemy stawiać popiersia za normalność (Szwejo i Cwojer byli po prostu normalni, choć i
                oni mieli czasem pełne nachy).
                Nie stawiałbym im popiersi, tyko postawił kilka mend do kąta.
                A pismaki z Wybiórczej powinni wziąć się za temat (o ile tu w ogóle zaglądają).
                • Gość: Bykus Re: Zośka Bednarz do kąta. IP: 10.40.197.* 07.06.01, 12:36
                  Sam sobie lustruj skoro wiesz jak -
                  Borysie-prowokatorku. Między Szwejem i Jagielską jest
                  kupa nauczycli która robiła różne rzeczy. Jedni, bo
                  kochali socjalizm, inni z podłości charakteru, a
                  jeszcze inni ze zwykłego strachu. Zlustrować łatwo
                  nauczycieli o których i tak widzą wszyscy że świnie, a
                  reszta? - zrobisz wyliczankę?
                  • Gość: borys Re: Zośka Bednarz do kąta. IP: *.spam.mim.pl 07.06.01, 12:43
                    Nie jestem psychologiem ani - tym bardziej - psychiatrą, nie będę analizował
                    motywacji (np. gdybym nie ja zmuszała do udziału w pochodzie - kto inny by to
                    zrobił gorzej). Spuścić należało ewidentne świnie, jak - nomen omen - Krowę.
                    Teraz świnie w większości są na emeryturkach, więc choćby przestańmy hołubić
                    ich pamięć i dopilnujmy, żeby zajęli należne swiniom miejsce w historii. A
                    reszta (pewnie 90%) niech sama się rozgrzesza. Ale wobec postawionego punktu
                    odniesienia.
                    • Gość: Ktośka Re: Zośka Bednarz do kąta. IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 05.07.01, 13:03
                      Ludzie!
                      Wy jestescie nienormalni?!? Nie chodzicei od dawna do 1. LO, wiec po co
                      wtracacie sie do tego co dzieje sie teraz? Co was to obchodzi?
                      Kiedy wy chodziliscie bylo inaczej-pod wieloma wzgledami!
                      Zauwazcie pozytywne strony tej szkoly! Wiem, ze nauczycieli sie nienawidzi, ale
                      sa tacy, ktorych zapamieta sie. Potem fajnie sie opowiada-'ale ta babka od
                      histori byla...'.
                      Widac, ze jestescie cholernymi pesymistami.
                      Taaaaaak....
                      • Gość: borys Re: Zośka Bednarz do kąta. IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 05.07.01, 22:26
                        Przypierdolilem sie raczej do przeszlosci, do jej postrzegania na stronie I LO.
                        A czy Zoska teraz jest cacy - nie wnikam. Wtedy byla paskudna. I powinna za to
                        odpowiedziec.
                        • Gość: Wojtek Re: Zośka Bednarz do kąta. IP: *.gazeta.pl 05.07.01, 22:40
                          Prawda. Nie pesymiści, a ironiści, jeśli można się wtrącić. Kibice bezwstydu i ponadczasowej, panie
                          tego, miałkości. Amen.

                          PS. Avanti popolo
                          • Gość: borys Re: Zośka Bednarz do kąta. IP: 192.168.2.* / *.mps.com.pl 06.07.01, 12:13
                            Widać, że jesteś po polonistyce...
                      • Gość: Klin Re: Zośka Bednarz do kąta. IP: *.miraco.pl 06.07.01, 10:35
                        W końcu doczekaliśmy się, bo rozumiem, że Ktośka jest obecną uczennicą naszej
                        wspaniałej szkoły?

                        Gość portalu: Ktośka napisał(a):

                        &#62 Ludzie!
                        &#62 Wy jestescie nienormalni?!? Nie chodzicei od dawna do 1. LO, wiec po co
                        &#62 wtracacie sie do tego co dzieje sie teraz? Co was to obchodzi?

                        Od razu z grubej rury :)) Widzisz, Borysie, tak jak się spodziewałem. Nie dość,
                        że ich to nic nie obchodzi, to jeszcze bardzo się dziwią, że my mamy coś do
                        powiedzenia :)

                        &#62 Wiem, ze nauczycieli sie nienawidzi,

                        Bywa tak, że jeśli ktoś komuś wyrządził krzywdę, to się go nienawidzi. Czy to
                        dotyczy tylko nauczycieli? Czy w stosunek nauczyciel - uczeń z definicji wpisana
                        jest nienawiść? Nigdy nie odczuwałem takiego imperatywu i nie słyszałem o
                        występowaniu takiego zjawiska w szerokim zakresie (przynajmniej w "naszych"
                        czasach). Ktośka, jeśli tak myślisz, jak napisałaś, to Ci szczerze współczuję.
                        Ale nie nazywaj innych pesymistami.

                        &#62 ale sa tacy, ktorych zapamieta sie.

                        O właśnie! Pamiętamy! Jedni zasługują na szacunek, o pozostałych też nie
                        zapominamy, jak widać.

                        &#62 Potem fajnie sie opowiada-'ale ta babka od histori byla...'.

                        Nooo... fajowo...
                        • Gość: borys Re: Zośka Bednarz do kąta. IP: 192.168.2.* / *.mps.com.pl 06.07.01, 12:15
                          Gość portalu: Klin napisał(a):

                          &#62 W końcu doczekaliśmy się, bo rozumiem, że Ktośka jest obecną uczennicą naszej
                          &#62 wspaniałej szkoły?
                          &#62
                          Też jesteś po lepszym ogólniaku?
                          • Gość: Klin Re: Zośka Bednarz do kąta. IP: *.miraco.pl 06.07.01, 14:34
                            Jestem absolwentem I LO, jeśli o to pytałeś.
                            • Gość: borys Zośka Bednarz... IP: 192.168.2.* / *.mps.com.pl 09.07.01, 14:46
                              W sumie, jeśli ktoś jest po 30-tce, to ma niewieli wybór, albo kończył lepsze, albo gorsze liceum.
                              • Gość: Klin Re: Zośka Bednarz... IP: *.miraco.pl 10.07.01, 09:16
                                A... to ja skończyłem najlepsze :)
                                • Gość: Bykus Re: Zośka Bednarz... IP: 10.40.197.* 10.07.01, 17:35
                                  A kolega Klin, to który rocznik?
                                  • Gość: Wojtek Re: Zośka Bednarz... IP: *.gazeta.pl 10.07.01, 19:01
                                    Jak mówi Eklezjasta - nie po roczniku ich poznacie. Poznacie ich po poruczniku.
                                    Albo po pani porucznik. A Ciebie, Bykus, to ja poznaję po wąsach.
                                    • Gość: borys Re: Zośka Bednarz... IP: 192.168.2.* / *.mps.com.pl 10.07.01, 23:05
                                      W rozpoznawaniu ludzi jeteś zdolny jak detektyw jaki. Jak Betold Kittel. Nieprzymierzając.
                                    • Gość: Ktośka Re: Zośka Bednarz... IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 16.07.01, 14:20
                                      nie powinno was tez obchodzic, czy ucze sie teraz w 1LO czy nie. jestem
                                      zwiazana z ta szkola i patrzac na inne gorzowskie ogolniaki, uwazam, ze 1LO ma
                                      w sobie cos. Moze nie zawsze ma sie tylko te najlepsze wspomnienia, ale szkola
                                      jest w porzadku. Nie rozumiem ludzi takich jak wy-pesymisci krzywo patrzacy na
                                      swiat.
                                      ...
                                      • Gość: borys Re: Zośka Bednarz... IP: *.sienna14.enetwork.pl 16.07.01, 15:02
                                        Gość portalu: Ktośka napisał(a):

                                        &#62 nie powinno was tez obchodzic, czy ucze sie teraz w 1LO czy nie.

                                        Nie obchodzi. Obchodzi mnie tylko to, co do mnie piszesz.
                                        &#62 jestem
                                        &#62 zwiazana z ta szkola i patrzac na inne gorzowskie ogolniaki, uwazam, ze 1LO ma
                                        &#62 w sobie cos.

                                        Z pewnością. Tyle, że masz mizerny punkt odniesienia. Znajdź jakikolwiek
                                        gorzowski ogólniak w jakimkolwiek ogólnoplskim rankingu.
                                        &#62 Moze nie zawsze ma sie tylko te najlepsze wspomnienia, ale szkola
                                        &#62 jest w porzadku. Nie rozumiem ludzi takich jak wy-pesymisci krzywo patrzacy na
                                        &#62 swiat.
                                        &#62 ...
                                        Mam z 1. LO doskonałe wspomnienia. Poznałem tam cudownych ludzi. Mimo, że do 1.
                                        LO chodziłem tylko 3 lata, do dzisiaj (po 15 latach) spotykam się z nimi z dużą
                                        przyjemnością, mam nadzieję, że ze wzajemnością (czekam na odpowiedź...;-)).
                                        Nasza - że tak powiem - przyjaźń wykuła się jednak w klimacie niezgody na
                                        syfiasty klimat wytworzony przez dyrekcję 1. LO i część nauczycielskiego cielska.
                                        Jeszcze żyję, więc chyba jestem optymistą.
                                      • Gość: benek Re: Zośka Bednarz... IP: 10.40.197.* 16.07.01, 15:13
                                        Ktośka wytlumacz mi dlaczego uważasz, że Borys jest pesymistą. Przecież ten
                                        człowiek tryska energią. To bardzo żywotny antykomunista. Szkoda, że nie
                                        kandyduje w wyborach. Miałby mój głos. A zresztą czy pesymizm nie jest
                                        cenniejszy w dzisiejszym świecie od baraniego optymizmu. Cała ta dyskusja o I
                                        LO to jest dyskusja o niemal wszystkich szkołach polskich.
    • Gość: benek Re: 1. LO - komuna wiecznie żywa IP: 10.40.197.* 16.07.01, 15:44
      Borys. Czy mógłbyś w kilku zdaniach podsumować dotychczasowe wypowiedzi w tym
      wątku.Tak dla porządku dalszej dyskusji. Dopiero dzisiaj tutaj zajrzałem.
      Wydaje mi się niezmiernia ciekawa.
      • Gość: borys Re: 1. LO - komuna wiecznie żywa IP: *.sienna14.enetwork.pl 16.07.01, 15:56
        Ale sam się już zgubiłem.
        1. LO nie chce wziąć na przeczyszczenie. Czasy, gdy tam uczęszczałem były
        ciekawe, tzn. aresztowania, relegowanie, donosicielstwo, bohaterstwo, kurestwo
        i heroizm. Najgorsi byli dyrekcja i niektórzy nauczyciele, których duch i
        metody najwyraźniej rządzą szkołą, czego dowodem historia szkoły w inecie.
        Sprawy wtedy istotne (zasygnalizowane powyżej) na stronie 1. LO nie istnieją,
        są za to wpisy o jakichś choinkach i spotkaniach z Frankfurtem. Nauczyciele
        jeszcze uczą i nikt nie zmusił ich do refleksji nad passe. Co więcej,
        spodziewam się, że w świetle wyników wyborów w Gorzowie, czują się OK.
        Jestem szalonym lustratorem, więc staram się - jak nie przymierzając GW w
        Jedwabnem - być laksigenem i wywołać problem. Ale odezwała się tylko jedna
        zainteresowana dziewica, która w ogóle nie zrozumiała problemu. Za to odezwali
        się znajomi, stąd część wpisów ma charakter pogwarki towarzyskiej.
        • Gość: Bykus Re: 1. LO - komuna wiecznie żywa IP: 10.40.197.* 16.07.01, 17:40
          I dalej mozemy sobie o 1 LO gaworzyć ale chyba doszliśmy do ściany. Proponuję napisać list do
          dyrekcji w którym poprosimy o zajęcie stanowiska w w/w kwestiach. Głos dyrekcji obojętnie jaki
          będzie - a odkrywczy pewnie nie - może stać sie nazłym zaczynem do daleszych deliberacji na
          tematy szkolne ....
          • Gość: Klin Re: 1. LO - komuna wiecznie żywa IP: *.miraco.pl 16.07.01, 19:43
            Muszę przyznać, że po raz pierwszy wymiana zdań na tym forum skłoniła mnie do
            zmiany stanowiska. Początkowo zbyt lekko potraktowałem problem. Rozmywanie
            historii nie pozostaje bez wpływu na następne pokolenia (ukłon w stronę
            szalonego lustratora). Konformizm i zwykłe łajdactwo powinny zostać nazwane po
            imieniu. Zawartość oficjalnej strony szkoły jest skandaliczna. Myślę, że Gazeta
            mogłaby się pokusić o wydrukowanie kilku wypowiedzi z tej dyskusji. Moglibyśmy
            wówczas oczekiwać oficjalnego stanowiska władz szkoły.
            • Gość: borys Re: 1. LO - komuna wiecznie żywa IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 17.07.01, 12:04
              Więc zróbmy coś. "Może by coś zasiać"?
              • Gość: Klin Re: 1. LO - komuna wiecznie żywa IP: *.miraco.pl 17.07.01, 12:11
                Powyżej przedstawiłem propozycję Gazetce, poczekamy na reakcję.
                • Gość: borys Re: 1. LO - komuna wiecznie żywa IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 17.07.01, 12:14
                  OK. Dzięki. Ale są wakacje, i nawet rzeczona strona 1. LO nie chce mi się
                  załadować.
              • Gość: Wojtek Re: 1. LO - komuna wiecznie żywa IP: *.gazeta.pl 17.07.01, 12:14
                W lipcu?! To już lepiej coś zaorać.
                Zwłaszcza, że u Zośki B. zaś żaba do barszczu wpadła.
                Pomysł z listem i pomysł z przedrukiem w GW to dwa bardzo dobre pomysły.
    • Gość: seb Re: 1. LO - komuna IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 18.07.01, 00:57
      Ludzie! To co piszecie zakrawa na walkę z wiatrakami. Komuna ma się dobrze
      (ostatnio nawet doskonale), nie tylko w naszym I LO (jam tyż absolwent) ale
      wszędzie dokoła. Wystarczy spojrzeć na nazwiska naszych rodzimych
      gorzowskich "biznesmenów". Czy nie wydają się wam znajome? Jakoś gdy cofnąć się
      kilkanaście czy więcej lat wstecz - wtedy też mieli się dobrze, uczestniczyli w
      naradach, organizowali czyny społeczne, wykonywali plany 5-letnie, budowali
      zręby... Dziś budują basen, zarządzają największą firmą w Gorzowie, itd, itp.

      Zośka B. i inni różni Wojtoniszakowie nie są jakimś ewenementem, ale częścią
      licznych rzesz ludzi, którzy zeszmacili się w trudnych czasach. Co niby mamy z
      nimi zrobić - bo chyba nie oczekiwać od nich walenia się w piersi - teraz to
      mogą się pocałować w dupę. Mogli być wtedy uczciwi.
      Mi osobiście wystarcza świadomość, że taki jeden z drugim ma spory problem przy
      goleniu ( Hmmm... czy Zośka się goli?:). Twarz ma się tylko jedną.
      • Gość: benek Re: 1. LO - komuna IP: 10.40.197.* 18.07.01, 09:16
        Gość portalu: seb napisał(a):
        Co niby mamy z
        &#62 nimi zrobić - bo chyba nie oczekiwać od nich walenia się w piersi - teraz to
        &#62 mogą się pocałować w dupę. Mogli być wtedy uczciwi.
        &#62 Mi osobiście wystarcza świadomość, że taki jeden z drugim ma spory problem przy
        &#62
        &#62 goleniu

        Otoz chodzi o to że oni sie golą bez żadnych problemów.Ja właśnie oczekuje
        oczekuje od nich walenia sie w piersi i szczerego wyznaia dlaczego to robili.
        Tylko niech nie pieprzą że wynikało to z porozumień Jałtańskich. Ja nie chodziłem
        do I Lo ale wiem o czym piszecie w tym wątku. W mojej szkole, było tak. Dyrektor
        wydawał esbekom 16-letniego ucznia. A oni go wywieźli na całą noc do Piotrkowa.
        Lali go i przesłuchiwali. Straszyli itp. Ojciec nic nie wiedział. Część
        nauczycieli prowadzili zmasowaną krucjatę przeciwko wieszaniu krzyży w pokajach w
        internacie. A na apelu z okazji rocznicy zjednoczenia PPR i PPS pani dyrektor
        wygłosiła płomienną mowę o tym, że Szklane domy, czyli marzenie Żeromskiego udało
        się zrealizować dopiero po 1945 roku itp. Komuna upadła a ci ludzie nie
        zorganizowali apelu i nie wytłumaczyli dzieciom i innym nauczycielom dlaczego
        kłamali i zatruwali uczniów. Dlaczego postępowali po świńsku. A II LO dlaczego
        dyrektor Herma w latach 60-tych organizował z wielką energią przeróżne wycieczki
        oraz gry i zabawy aby odciągnąć młodzież od uczestniczenia w nabożeństwie
        maryjnym pod Katedrą. Czy ktoś te fakty wy tłumaczył, odpowiedział dlaczego? A
        Ktośka ma to wszystko w dupie. Ktośka może chętnie wdała by się w uczoną dyskusję
        na temat natury stalinizmu, albo obyczajowości PRL. Ale istota tego systemu leży
        w wyborach konkretnych ludzi. Jeśli w LO zajmujemy się na lekcjach historii
        Historią PRL-u, to dlaczego do cholory nie zajmujemy się historią tej szkoły, tej
        konkretnej. Nic z tych rzeczy. Co więcej zaprzęga się uczniów do organizacji
        bzdurnych rocznic 50-lecia szkoły, gdzie nie mówi się ani słowa o tym jak ta
        szkoła uczyła i wychowywała w komuniźmie. Borys ma rację. Nie wzięli na
        przeczyszczenie. Jestem przekonany, że golą się bezstresowo. Oglądają TV, czytają
        Gazety i są przekonani, że musieli tak robić bo Jałta, bo mniejsze zło Jaruzela
        itd. Nie ma dysonansu.

    • Gość: animal Re: 1. LO - komuna wiecznie żywa IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 19.07.01, 00:05
      Tu sie toczy jakas dziwna dyskusja.
    • Gość: animal Re: 1. LO - komuna wiecznie żywa IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 19.07.01, 00:15
      Jeszcze raz się wtrącę. W tym roku komuna idzie do wyborów z hasłem Przywróćmy
      normalność". Czy to jest na temat. Czy mieści się w tym wątku?
      • Gość: borys Przywróćmy normalność!!!! IP: 192.168.2.* / *.mps.com.pl 19.07.01, 12:09
        Oczywiście, że się mieści!
        Gratuluję cennej uwagi.
    • Gość: z klasy Re: 1.nie narzekaj IP: *.poczta.poznan.pl 19.07.01, 13:30
      Adaś nie narzekaj
      • Gość: benek Re: 1.nie narzekaj IP: 10.40.197.* 19.07.01, 14:29
        Tak tak wspominki niebieskiego komunistycznego mundurka. Pan wozny nas przesladowal a
        czasami SB. A jakie smieszne były buty relaksy i lody włoskie i oporniki w klapach. itp itd. Czy
        uwazasz, że gdyby nie było komuny to absolwenci nie mieliby co wspominać?
        • Gość: z klasy Re: 1.nie narzekaj IP: *.poczta.poznan.pl 24.07.01, 08:14
          bawią mnie te wasze wspomnki ,wielekie rozczulanie sie jak to było żle i
          strasznie ,rozdrapujecie stare rany dolewając oliwy do ognia ,podniecacie się
          swoimi wspominkami ,upiększacie je - to juz prawie kult ,chodziałam do tej budy
          nie było dobrze ani az tak źle jak piszecie - bawcie się dalej dobrze .Pa
          • Gość: Wojtek Re: 1.nie narzekaj IP: *.gazeta.pl 24.07.01, 11:40
            Jezdzilas na ohapy do NRD? Oragnizowalas bale narodow? Udzielalas sie w szkolnym kolku strzeleckim im.
            Gwozdzika? Spotykalas sie z mlodzieza z FDJ, a do ulotek w szkole na wszelki wypadek nie podchodzilas?

            No i git.
    • Gość: nikt Re: 1. LO - komuna wiecznie żywa IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 22.07.01, 00:15
      wiec tak: bawi mnie ta dyskusja. odgrzebywanie duchow z przeszlosci. wtedy byl
      inny czas, ustroj. a adamczak czy jak jej tam (mnie akurat nie uczy) poprostu
      sie "dostosowywala". ocena moralna zachowania wcale nie warunkuje jakosci jej
      lekcji. bo mi, osobie dla ktorej komuna to mgliste wspomnienie banknotow z
      warynskim z czasow przedszkola, bardziej zalezy na przyszlosci, ktora zwazywszy
      na to w jakim "wspanialym" kraju zyjemy, nie zapowiada sie rozowo i prosto.
      zreszta oto echa polowania na czarownice czyli ekskomunistow. no i jeszcze
      jedno, gdyby drekcja szkoly nie wywalilaby kogos wytypowanego przez sb, to
      polecialyby wlasnie jej glowy. oczywiscie ten, powiedzmy, fakt nie
      usprawiedliwia, jednak latwiej zrozumiec. w sumie tak czy inaczej gowno.
      • Gość: Wojtek Re: 1. LO - komuna wiecznie żywa IP: *.gazeta.pl 22.07.01, 14:30
        Stary, ale o co ci tak właściwie chodzi? Nie rozumiem przekazu.
      • Gość: benek Re: 1. LO - komuna wiecznie żywa IP: 10.40.197.* 23.07.01, 13:32

        &#62 zreszta oto echa polowania na czarownice czyli ekskomunistow. no i jeszcze
        &#62 jedno, gdyby drekcja szkoly nie wywalilaby kogos wytypowanego przez sb, to
        &#62 polecialyby wlasnie jej glowy. oczywiscie ten, powiedzmy, fakt nie
        &#62 usprawiedliwia, jednak latwiej zrozumiec. w sumie tak czy inaczej gowno.

        Zgoda. chodzi o to, żeby opis tego gowna znalazł się w oficjalnej historii
        szkoły.Dlaczego zaden dyrektor nie powiedział w wolnym juz kraju, ze musial kogos
        wywalac ze szkoly bo tak mu nakazalo SB. Gdzie jest takie świadectwo dyrektora
        szkoly z lat 80-tych. No chociaż jedno na tysiące szkół w Polsce. Nie ma. Czy
        gdzieś w Polsce w 1990, 91, czy 92 nauczyciele spotkali sie z uczniami czy
        rodzicami i powiedzieli. Pracowalismy po presją. Przychodzili do mnie esbecy do
        szkoly i tłumaczyli zeby na gazetce szkolnej nie wieszac artkulów z Tygodnika
        Powszechnego. Szantazowali mnie ze wyrzuca mnie z pracy jeśli nie usuniemy ze
        szkoły kogoś w rodzaju np. Borysa. Gdzie jest taka szkoła, która „wzieła na
        przeczyszczenie”. Było inaczej. Dyrektorzy w latach 90-91-92 witali często z
        przesadnym udawanym zachwytem księdza w szkole. Nadskakiwali mu i traktowali jak
        nowego politycznego komisarza. I wydawało im się, że to wystarczy, żeby odnaleźć
        się w nowych czasach.
        I tak na marginesie. Czesto na tym forum pada zarzut o to, że dyskutujemy o
        przeszłości, zamiast patrzeć w przyszłość. Jedno nie przeszkadza drugiemu. Można
        zalozyć wątek np. o tym jakie powinniśmy w przyszłości płacić podatki.Zapewniam,
        że nie wejdę tam do tego przyszłościowego wątku i nie zarzucę dyskutantom: „po co
        wy się zajmujecie przyszłością, zajmijcie się przeszłością”.


      • Gość: borys Re: 1. LO - komuna wiecznie żywa IP: *.arsenal.shaco.pl 23.07.01, 14:02
        Gość portalu: nikt napisał(a):

        &#62 adamczak czy jak jej tam (mnie akurat nie uczy) poprostu
        &#62 sie "dostosowywala".

        Gowno prawda. Dostosowywała się moja wychowawczyni, ktora powiedziała, że
        widziała mnie na pochodzie (choć mnie tam nie było). Adamczakowa tworzyła system.

        &#62 ocena moralna zachowania wcale nie warunkuje jakosci jej
        &#62 lekcji.

        Oczywiście, gdybym miał pisać o jakości jej lekcji, napisałbym o tym ,jak
        stawiała dwojki za rozmowy na lekcji.

        &#62 zreszta oto echa polowania na czarownice czyli ekskomunistow.

        Trochę mnie obrażasz, dupku. Polowanie na czarownice to relegowanie z pracy czy
        szkoły, wilczy bilet, napierdalanie pałą na przesłuchaniu, albo sprowokowanie
        gwałtu zbiorowego w aresztanckiej łaźni.
        Wypominanie komuś kurewskiej przeszłości to obowiązek.

        &#62 no i jeszcze
        &#62 jedno, gdyby drekcja szkoly nie wywalilaby kogos wytypowanego przez sb, to
        &#62 polecialyby wlasnie jej glowy. oczywiscie ten, powiedzmy, fakt nie
        &#62 usprawiedliwia, jednak latwiej zrozumiec.

        Dyrekcja nie miała żadnych dylematow, bo wspołpracowała w sposob jawny i
        oficjalny z SB.

        &#62 w sumie tak czy inaczej gowno.

        No właśnie.
        • Gość: Wojtek Re: 1. LO - komuna wiecznie żywa IP: *.gazeta.pl 23.07.01, 15:51
          Okazalo sie, ze rozmawiamy z nikim. Czyli (gramatycznie), ze z nikim nie
          rozmawiamy. Ergo: nie rozmawiamy wcale. To potworne.
        • Gość: nikt Re: 1. LO - komuna wiecznie żywa IP: *.elcom.tns.pl 24.07.01, 16:44
          Gość portalu: borys napisał(a):


          &#62 &#62 adamczak czy jak jej tam (mnie akurat nie uczy) poprostu
          &#62 &#62 sie "dostosowywala".
          &#62
          &#62 Gowno prawda. Dostosowywała się moja wychowawczyni, ktora powiedziała, że
          &#62 widziała mnie na pochodzie (choć mnie tam nie było). Adamczakowa tworzyła syste
          &#62 m.
          teraz tworza inny system, w pewnym sensie rownie zly jak poprzedni. ale... raczej
          nie chce mi sie o tym dyskutowac z osoba twego pokroju.
          &#62
          &#62 &#62 ocena moralna zachowania wcale nie warunkuje jakosci jej
          &#62 &#62 lekcji.
          &#62
          &#62 Oczywiście, gdybym miał pisać o jakości jej lekcji, napisałbym o tym ,jak
          &#62 stawiała dwojki za rozmowy na lekcji.
          nie mialem z nia nigdy lekcji. nie o moja ocene chodzilo tylko zajebiscie
          szanownego grona pedagogicznego.
          &#62
          &#62 &#62 zreszta oto echa polowania na czarownice czyli ekskomunistow.
          &#62
          &#62 Trochę mnie obrażasz, dupku. Polowanie na czarownice to relegowanie z pracy
          czy
          &#62 szkoły, wilczy bilet, napierdalanie pałą na przesłuchaniu, albo sprowokowanie
          &#62 gwałtu zbiorowego w aresztanckiej łaźni.
          &#62 Wypominanie komuś kurewskiej przeszłości to obowiązek.
          hmm. i kto tu kogo obraza? mam pytanie: skoro tak bardzo sie oburzasz... to czy
          wlasnie ciebie palowali? czy na tobie dokonano zbirowego gwaltu? pewnie nie. a
          tacy jaj ty wlasnie najbardziej bija piane. pewnie kolejny zdewocialy, prawicowy
          katolik z krzyzem na klapie. pieprze ciebie kolego borys, towarzyszu borys :),
          podobnie jak to miasto oraz wspaniale 1 lo im Tadeusza Kosciuszki.
          &#62
          &#62 &#62 no i jeszcze
          &#62 &#62 jedno, gdyby drekcja szkoly nie wywalilaby kogos wytypowanego przez sb, to
          &#62
          &#62 &#62 polecialyby wlasnie jej glowy. oczywiscie ten, powiedzmy, fakt nie
          &#62 &#62 usprawiedliwia, jednak latwiej zrozumiec.
          &#62
          &#62 Dyrekcja nie miała żadnych dylematow, bo wspołpracowała w sposob jawny i
          &#62 oficjalny z SB.
          a co, myslisz, ze tylko drekcja wspolpracowala? w kazdym cholernym zakladzie
          pracy byl jakis aparatczyk. i co teraz proponowalbys zrobic? wbic tych wszystkich
          ludzi na pal? wystawic jakas adamczakowa na widok publiczny. a moze dyby? moglbys
          pluc. hehe. nie wiem, moze mi sie tak tylko wydaje, ale pewnie masz jakies
          kompleksy zwiazane z czasem liceum. moze udalbys sie do psychologa?
          &#62 &#62 w sumie tak czy inaczej gowno.
          &#62
          &#62 No właśnie.
          a te twoje blyskotliwe wywody... dla ciebie kolego jestem nikim, ty dla mnie
          rowniez. i tak powinno byc.
          nara

          • Gość: benek Re: 1. LO - komuna wiecznie żywa IP: 10.40.197.* 24.07.01, 19:55
            Gość portalu: nikt napisał(a):


            &#62Borys: Dyrekcja nie miała żadnych dylematow, bo wspołpracowała w sposob jawny i
            &#62 &#62 oficjalny z SB.
            Nikt: a co, myslisz, ze tylko dyrekcja wspolpracowala? w kazdym cholernym zakladzie
            &#62 pracy byl jakis aparatczyk. i co teraz proponowalbys zrobic? wbic tych wszystki
            &#62 ch &#62 ludzi na pal? wystawic jakas adamczakowa na widok publiczny. a moze dyby?

            Ani pal ani dyby. Tylko napisac o tym w oficjalnej historii szkoly czy zakładu. Chodzi o opis PRL-u. Łatwo jest
            powiedziec Polska była pod komunizmem. Ale już trudniej ?ja byłem pod komunizmem?. Kto jest odpowiedzialny za to
            co sie stalo pod komunizmem? System czy ludzie? Ja uważam, że przede wszystkim ludzie. System to rzecz wtórna
            A tymczasem w Polsce nie ma ludzi, którzy chcą się do czegokolwiek przyznać. W liceum żaden nauczyciel nie
            powiedział że uczył byle czego z nakazu komuny i jest mu strasznie głupio że zatruwał młodzież zakłamanąhistorią.
            Nikt sie nie czuje winny. Wszyscy bezpiecznie wskazują na potwora bez twarzy czyli ?system?. Już pomijam tych,
            którzy do dziś mówią że PRL był ?OK?.
            Nie rozumiem zarliwej klotni Borysa z Nikt. Przecież obaj mówicie że to bylo gówno.



            • Gość: seb Re: 1. LO - komuna obnażona IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 25.07.01, 02:38
              Gość portalu: benek napisał(a):




              &#62 Ani pal ani dyby. Tylko napisac o tym w oficjalnej historii szkoly czy zakładu.
              &#62 Chodzi o opis PRL-u. Łatwo jest
              &#62 powiedziec Polska była pod komunizmem. Ale już trudniej ?ja byłem pod komunizme
              &#62 m?. Kto jest odpowiedzialny za to
              &#62 co sie stalo pod komunizmem? System czy ludzie? Ja uważam, że przede wszystkim
              &#62 ludzie. System to rzecz wtórna
              &#62 A tymczasem w Polsce nie ma ludzi, którzy chcą się do czegokolwiek przyznać


              Uważasz, że zmieni to coś, gdy paru szmaciarzy przyzna się do tego, że byli
              szmaciarzami? Sprawi Ci to satysfakcję? Przecież i tak alej będą myśleli to co
              myślą teraz.
              Chodzi o to co my o nich myślimy. Nie trzeba żadnych połajanek, żeby inteligentny
              człowiek ocenił odpowiednio zachowanie niektórych ludzi w czasach PRL-u. Spójrz
              na dyskusję w której uczestniczymy. Nie zauważasz, że sama dyskusja jest
              pręgierzem dla sukinsynów, którzy nadskakiwali SB-kom. Nie bój nic - do nich też
              dotrą echa tego co tu piszemy. Pogłębimy w nich uczucie niechęci do samych
              siebie. Dla nikogo przecież nie jest obojętne co o nim mówią inni. My
              reprezentujemy jakiś - mniejszy lub większy - odsetek opinii zwykłych ludzi.
              Kreujemy tym samym samoocenę osób które opisujemy. Piszmy o nich.
              Myślę jednak, że oczekiwanie od nich samych publicznego pokajania się jest
              poniekąd naiwne. Gazetka w sieci pozostanie taką jaką jest, ale opinia o tych
              ludziach - będzie dawać świadectwo fałszu jaki ma miejsce. To nie Zośka powinna
              tłumaczyć Ktośce jak było. Ona nie ma do tego prawa. Niech Ktośka sama wyrobi
              sobie zdanie słuchając różnych opinii, z różnych żródeł. Jeżeli sama nie zrozumie
              istoty rzeczy, to tym bardziej nie pomoże jej gazetka pisana pod patronatem
              skompromitowanej dyrekcji I LO, czy innych oszołomów.
    • Gość: borys Ach! Jak soczyście!!! IP: *.halo.provector.pl 24.07.01, 17:12
      64 wpisy! Piekło lustracyjne kipi!
      Jest tu chyba najbardziej soczysta dyskusja z całego forum gorzowskiego.
      Niniejszym potwierdzam, że problem przeszłości istnieje. Nawet jeżeli to ja sam
      go wyciągnąłem na światło dzienne z tak nudnego zakątka inetu, jak odwalona na
      odpierdol kronika smutnej szkoły. Robale wylazły spod dywanu, gdzie je
      zamieciono.
      • Gość: doBorysa Re: Ach! Jak soczyście!!! IP: 10.40.197.* 30.07.01, 17:49
        Gość portalu: borys napisał(a):

        ”64 wpisy! Piekło lustracyjne kipi!
        Jest tu chyba najbardziej soczysta dyskusja z całego forum gorzowskiego.
        Niniejszym potwierdzam, że problem przeszłości istnieje. (...) Robale wylazły
        spod dywanu, gdzie je zamieciono”.

        Lubisz Borysie wyrywac nozki takim robaczkom, prawda? Nie ma to jak dobra
        soczewka i promienie sloneczka w zabawie z karaluszkiem...
        Jednakowoz niezaleznie od rozwazan metafizycznych nad granicami franciszkanskiej
        milosci do brata karalucha uwazam, ze inicjacja owego watku byla przydatna.
        Smutna jest nasza niechec do wlasnej historii. Nie chcemy pamietac, ze my i nasi
        bliscy bylismy czasami zalosnie mali i nie bylo nas stac na odrobine heroizmu w
        trudnych chwilach. „To ci sami ludzie” (ze tak sobie zacytuje pewna piosenke) co
        kiedys ucza naszych mlodszych braci oraz nasze dzieci historii oraz postawy wobec
        swiata. A serwilizm wobec systemu politycznego zamienil sie w takowa postawe
        wobec szefow w pracy, szczegolnie w bogatych, zagranicznych koncernach.
        Niestety pisanie o tym w uroczym, wirtualnym Hyde Parku niczego nie zmieni. Bo
        stosunek Polakow do komunizmu nie zmieni sie przez najblisze kilkadziesiat lat.
        Zbyt wielu z nas bylo umoczonych (realnie badz tylko mentalnie) a nikt nie lubi
        przyznawac sie do wlasnych bledow. Jakby tego bylo malo wielu ludzi uwaza, ze
        wtedy mimo kryzysu zylo sie latwiej. Takie slowo jak wolnosc nigdy bedzie wazne
        gdy roboty nie ma a komornik puka do drzwi.
        Jak sam widzisz Borysie prowokujesz gloszenie niepopularnych hasel. Dzis lud
        oczekuje innej postawy - trzeba zapomniec o duchach przeszlosci i wspolnie
        budowac przyszlosc. Kochajmy sie!
        PS
        Jesli to Ci sprawi przyjemnosc to popieram Twoj wniosek zlozony na race pewnej
        Madame. Za swoja aktywnosc nad gorzowskim forum powinienes otrzymac nie tylko
        papiery, ale i medal zasluzonego kreatora gorzowskich watkow. Dzien bez Twoich
        postow jest dniem straconym.
        • Gość: wojtek2 pozdrowienia IP: 208.3.193.* 30.07.01, 22:10
          pozdrowienia z YOSEMITE NATIONAL PARK CALIFORNIA USA
          siedze tu i czytam
          wnioski wyciagam
          popieram idee i forme i mam nadzieje ze tym jelopom ze szkoly zrobi sie troche
          glupio
          a kto tak nie mysli niech spierdala
          P.S. przepraszam ze nie mam polskich liter
          wojtus pozdrowienia od EL CAPA
          • Gość: Wojtek Re: pozdrowienia IP: 10.1.125.* 30.07.01, 22:29
            Ty mi maila napisz, Mlody, bo sie juz nie moge doczekac. Bylismy w Malym w
            bialych skalach, ale to nie ta skala. A poza tym - racja calkowita i sie
            podpisuje. Wiesz synu, ze w Polsce jest grozna powodz? Niektorzy mowia, ze
            Borys splywa razem z druga fala, prowokujac napastliwa cofke Warty w dorzecze
            Klodawki i zalanie ulicy Puszkina...
            • Gość: borys Re: pozdrowienia IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 31.07.01, 13:36
              Przez Kanał Bydgoski.
              • Gość: Bykus Re: pozdrowienia IP: 10.40.197.* 01.08.01, 18:25
                Dla licealistów-wspinaczy - W podjeleniogórskich skałkach wszystko po staremu, zwaliła sie paltforma z
                Solkolika. Wracając do tematu - może wreszcie zabierze na tym forum glos jakiś nauczyciel z Puszkina - było by
                miło poczytać...
                • Gość: Wojtek Re: pozdrowienia IP: 10.1.125.* 01.08.01, 19:27
                  Jeszcze o skałach: tak coś kurde czułem, że ta asekuracja na Nitschach
                  zakładana z metalowego czegoś, to jakiś kwas. Ktoś wyrwał platformę, bo łoił na
                  wędkę ;)))? Widziałem w sobotę nieźle obite drogi na Cimach. VI.4 i te sprawy.
                  O ja pitolę. Tam po prostu nie osiada pyłek z traw, absolutna gładź. Dopiero
                  teraz szczerze podziwiam tych gości.
                  A nauczyciele przecież na wakacjach.
                  • Gość: borys Re: pozdrowienia IP: 192.168.2.* / *.mps.com.pl 02.08.01, 14:52
                    Obcymi językami nawijamy na wątku kanonierskim.
                    • Gość: Wojtek Do rzeczy IP: 10.1.125.* 02.08.01, 17:09
                      Jasne. Kanonierzy do canonów. Mam propozycje dla Zachodniej: na 1 wrzesnia czat z dyrektor Bednarz.
                      Copyright pomyslu daje wam za friko.
                      • Gość: borys Re: Do rzeczy IP: 192.168.2.* / *.mps.com.pl 02.08.01, 17:13
                        I''m za.
                        • Gość: Klin Re: Do rzeczy IP: *.miraco.pl 02.08.01, 21:47
                          Chyba miało być "I''m behind" ;)
                          • Gość: borys Re: Do rzeczy IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 03.08.01, 13:58
                            Tak toczna.
                            • Gość: wojtek2 re do rzeczy IP: 208.3.193.* 06.08.01, 21:31
                              dzisiaj zamiast polskich liter mam chinskie-jak milo!!
                              czat ma wiele zalet ale nie widac wyrazu twarzy!
                              za to napewno latwiej napisac f... ..u! niz powiedziec na twarz, a
                              poza tym mogloby byc calkiem wesolo!!!
                            • Gość: dziadzia Re: Do rzeczy - do roboty IP: *.weil.com 09.08.01, 21:57
                              Dopiero teraz wszedłem i wszystko przeczytałem. Lejecie miodzio na moje serce.
                              Wydaje mi się, że jestem nieco starszy niż przynajmniej co niektórzy z was, ale
                              pewnie niewiele. Ja, i myślę że tu jesteśmy zgodni, oczywiście najgorzej
                              wspominam Jagiellską. Gwoździka, poza jego skurwysyństwem, należy traktować z
                              pewną taką wyrozumiałością jako idiotę (nie wspominając już o mądrych,
                              łacińskich sentencjach nakazujących nie mówić już o Nim nic złego). Oczywiście,
                              że trzeba coś zrobić. Ta kronika nie może tak wyglądać, z powodów o których nie
                              ma co dyskutować, bo szkoda czasu - to są dylematy z poziomu podstawówki lub
                              zebrania partyjnego. Czat - bardzo dobry pomysł, tylko czy się odważą? Ja bym
                              się nie łudził. Mieszkam daleko od Puszkina (kiedyś mieszkałem bliżej :-)), ale
                              może by tak wydrukować to w kilku egzemplarzach i powiesić na tablicy z
                              ogłoszeniami w przy szatni (o ile nic się nie zmieniło). Czy Borys to jest ten
                              Borys co kiedyś też był Borys; innymi słowy: czy Borys to ten Borys? poz
                              • Gość: borys Re: Do rzeczy - do roboty IP: 192.168.2.* / *.mps.com.pl 10.08.01, 17:39

                                Gość portalu: dziadzia napisał(a):


                                &#62 Czy Borys to jest ten
                                &#62 Borys co kiedyś też był Borys; innymi słowy: czy Borys to ten Borys? poz

                                borys-krakow@o2.pl
    • Gość: gnat Re: 1. LO - komuna wiecznie żywa IP: 10.40.197.* 22.08.01, 19:31
      I co Drogi Borysie z Twoim kipiącym piekłem lustracyjnym i robalami co wylazly
      spod dywanu gdzie je zamieciono? Za tydzien rok szkolny. Bedzie zjazd
      absolwentow? A co z innymi gorzowskimi szkolami?
      • Gość: borys Łeb mi spuchł... IP: 192.168.2.* / *.mps.com.pl 23.08.01, 11:25
        ...od walenia nim w ścianę. I pewnie tak miało być. Fajne tu jest miejsce, by sobie powspominać
        kieszonkowe, udowodnić wyższość linii tramwajowych nad uniwersytetem, albo poświntuszyć sobie
        nieco. Ale siłą sprawczą, która nasze bleble może przemienić na wyniki działania IV władzy, jest
        grupka redaktorków, którzy czat zorganizują, albo przynajmniej nasze wypociny przeleją na
        wysokonakładowy papier.
        A tu brak woli mocy. Małe miasto (pewnie zabrzmiało to pejoratywnie). Ostatnio rozmawiałem z
        dentystą, z którym chodziłem do klasy. Poza moją rodziną, pośród moich znajomych nie znalazłem
        nikogo, kogo by on nie leczył. Po co więc mechanik ma się narażać dentyście, a redaktor sąsiadce.
        Oczywiście nikt nikomu nie grozi, ale wicie rozumicie.
        Tekst ten zawiera w sobie nieco podpuchy, ale już "ten, co wiesz" nich oceni ile.
        • Gość: dziadzia Re: Łeb mi spuchł... IP: *.weil.com 28.08.01, 12:31
          to co? będzie coś z tego czatu? a propos, co z tym zjazdem absolwentów?
          • Gość: borys Re: Łeb mi spuchł... IP: *.halo.provector.pl 29.08.01, 13:10
            Problem w tym, że nie jestem absolwentem, bo mnie wy...rzucili.
          • Gość: dziadzia Re: Łeb mi spuchł... IP: *.weil.com 03.09.01, 19:09
        • Gość: Wojtek Re: Łeb mi spuchł... IP: 10.1.125.* 28.08.01, 14:53
          Borys, na spuchniety leb najlepszy kapusniak w tubie.
          • Gość: borys Re: Łeb mi spuchł... IP: *.halo.provector.pl 29.08.01, 12:23
            Kwaśnica na świńskim ryju...
            Może łbie.
            • Gość: dziadzia Re: do roboty... IP: *.weil.com 30.08.01, 19:10
              przestańcie pitolić chłopaki, tylko do roboty; co trzeba zrobić, żeby to
              zmienić? myślimy myślimy! i co z tym zjazdem?
              • Gość: wojtek2 Re: do roboty... IP: 208.3.193.* 30.08.01, 21:33
                a propos zjazdu niedlugo stad zjezdzam i przyjezdzam i jestem za zjazdem CALYM
                mym cialem. tylko co to za zjazd, bo ja jestem absolwent, ale taki
                mlody!!!!!!!! jeszcze nigdy nie bylem na zadnym zjezdzie!!!!!
                chce zjazdu!!!!!
                • Gość: borys zjazd IP: *.halo.provector.pl 31.08.01, 11:26
                  Se go zrób
                  • Gość: Wojtek Re: zjazd IP: 10.1.125.* 31.08.01, 11:37
                    Borys, ty wredny podżegaczu. Najpierw rozbudzasz i jątrzysz, a potem: ''se go
                    zrób''. Hmm. A może nie jątrzyłeś w tym akurat kierunku? Już mi się pieprzy, za
                    dużo tych postów.
                    • Gość: borys Re: zjazd IP: *.krzyz.sdi.tpnet.pl 31.08.01, 13:34
                      Byłem na zjeździe w 1995 r., więc pamiętam że był tam raczej dansingowy klimat
                      i raczej sytuacja nie sprzyjała rewolucjom i poważnym rezolucjom. Ludzie
                      spotkali się, aby potańczyć i napić wódki z innymi podtatusiałymi absolwentami.
                      No i pochwalić się bryką, wymienić uwagi o glazurze mrozoodpornej.
                      Wkurwia mnie wersja historii I LO lansowana na jego stronie, ale nie zamierzam
                      walczyć z oporem materii w tej sprawie. Przynajmniej nie zamierzam się spocić.
                      Chętnie podyskutowałbym z p. Dyrektor na czacie, może wziął udział w akcji
                      zasypywania mailami odpowiedzialnego za ten stan rzeczy webmastera, ale latanie
                      po Gorzowie i skrzykiwanie innych tatusiów, to może nie.
                      Może to nawet pomysł, z tymi mailami do 1 LO...
    • Gość: Marek P. Re: 1. LO - komuna wiecznie żywa IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 09.09.01, 11:39
      Borys chciałem Cię zapewnić, że wątek ten spotkał się ze środowiskiem do
      którego był adresowany.
      Mam bardzo odmienne od Ciebie wspomnienia z edukacji w szkole średniej, choć
      jesteśmy rówieśnikami.

      Uczyłem się w Technikum Chemicznym na Czereśniowej.
      Na pochodzie 1 majowym byłem tylko raz jako kot (pierwszoklasista).
      Nie byłem z tego powodu w żaden sposób szykanowany (podobno ściagali
      mieszkańców internatu).

      W czwartej klasie pozwoliłem sobie odmówić pajacownia ze sztandarem.
      Nie w proteście przeciw komunie, tak po prostu - miałem wrogi stosunek do
      przedstawień.
      Moja matula na wywiadówce usłuszała tylko, że zrobiłem przykrość Pani
      Wychowawczyni (jak widzisz mogę o niej pisać z dużej litery).
      Z przyjemnością pójdę też na spotkanie z okazji 50 lecia szkoły (bankiet sobie
      odpuszczam, tancerz ze mnie kiepski :)))

      Mógłbym Ci wiele jeszcze o tych czasach powiedzieć, choć wolę tematy bieżące ...

      Pozdrowienia dla Smoka Wawelskiego.
      • Gość: borys Re: 1. LO - komuna wiecznie żywa IP: *.spam.mim.pl 09.09.01, 21:46
        Gość portalu: Marek P. napisał(a):

        &#62 Borys chciałem Cię zapewnić, że wątek ten spotkał się ze środowiskiem do
        &#62 którego był adresowany.
        Ciekawe, co to znaczy.
        Ktoś to przeczytał? Nie wątpię.
        Ktoś zareagował inaczej, niż wpisując się tu, lub stukając w czoło? Nie sądzę.
        Nie mam ochoty dyskutować tu o fajnych przeżyciach ze szkoły średniej, ani o tym
        jak się kto indywidualizował.
        Chciałem tylko potępić kurestwo, jakim było wyrzucanie i terroryzowanie uczniów
        za komuny. I wsadzanie ich do więzień. A to są fakty, są na to dokumenty, nie
        tylko wspomnienia.
    • Gość: Wojtek Re: 1. LO - komuna wiecznie żywa IP: *.gazeta.pl 18.09.01, 16:23
      Borys, zyjesz? Wątek nam spada
      • Gość: borys Re: 1. LO - komuna wiecznie żywa IP: *.tera.com.pl 18.09.01, 20:49
        Przejmuj pałeczkę i zasuwaj. Zmolestuj miejscowych podwładnych p. Rapaczyński.
        • Gość: Wojtek Re: 1. LO - komuna wiecznie żywa IP: *.gazeta.pl 19.09.01, 12:08
          Póki co zasuwam ze skrobaniem okien. Pył jak po upadku WTC, dwaj panowie ze
          Śląska (chyba zwolennicy Ligi Polskich Rodzin)dziarsko pomagaja i nawet piwka
          nie żłopią. A jak chodzi o I LO - chyba mają tam jakiegos maila czy cóś. Po
          prostu prześlijmy im stek naszych opinii krytycznych i szlus. Skoro Gazeta
          Zachodnia nas olewa...
          • Gość: borys Re: 1. LO - komuna wiecznie żywa IP: *.spam.mim.pl 19.09.01, 12:21
            Gość portalu: Wojtek napisał(a):

            &#62 Skoro Gazeta
            &#62 Zachodnia nas olewa...
            Powinni ją rozwiązać, a pracowników na zieloną trawkę.
            • Gość: xx Re: 1. LO - komuna wiecznie żywa IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 19.09.01, 18:18
              99
              • Gość: xx 100!!!!!!!!!!!! IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 19.09.01, 18:19
    • Gość: seb Coś mi się przypomniało... IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 28.09.01, 17:09
      Borys! Przyznaj się! Kto gdzieś w połowie lat 90tych wypisał sprayem na murach
      I LO : " Zoska B. - to SB " ???
      • Gość: Wojtek Re: Coś mi się przypomniało... IP: *.gazeta.pl 28.09.01, 17:20
        Wyluzuj. Borys wtedy juz sie topograficznie oddalil. Zreszta jaki sens mialoby
        wypisywanie czegokolwiek na murze w latach 90.? Przecież wystarczy zadzwonic do
        jakiejs normalnej redakcji albo zwierzyc sie w konfesjonale ;)))))

        Tu jest nasz mur - niestety, droga „Gazeto Zachodnia”...
    • klin! Czat z dyrektor Bednarz 09.10.01, 12:50
      W dzisiejszej Zachodniej, w rubryce "VIP-y od kuchni" uśmiechnięta pani
      dyrektor opowiada, jak przyrządzić lina w śmietanie. Czy o ten przepis chodziło?
      • Gość: borys Re: Czat z dyrektor Bednarz IP: *.tera.com.pl 09.10.01, 14:24
        Przypomniał mi się dowcip o węgorzu na brzuchu...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka