Dodaj do ulubionych

Praca w UE – obiecanki-cacanki

24.03.05, 06:51
Przed referendum SLD + PO + PiS zaganiali nas do UE pod hasłem – tam będzie
dużo pracy dla Polaków.
23 marca br. zakończył się w Brukseli szczyt krajów UE na którym postanowiono
(pod naciskiem „przyjaciół” Polski, Francji i Niemiec), że szlaban na pracę w
UE jeszcze będzie obowiązywał. Uwolnienie rynku usług nie nastąpiło. Nadal,
jak przed wstąpieniem do UE, Polacy muszą pracować na czarno.
Rafał Zapadka
Obserwuj wątek
    • Gość: 2+2 Re: Praca w UE – obiecanki-cacanki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.05, 08:37
      Odnotował z satysfakcją Rafał Zapadka
    • Gość: nicelus Re: Praca w UE – obiecanki-cacanki IP: *.dip.t-dialin.net 24.03.05, 08:38
      nie wprowadzaj ludzi w błąd. pomimo dużego bezrobocia w krajach eu, to jednak
      wielu polaków w eu pracuje. jeszcze więcej pracuje na czarno. nie dlatego że
      muszą, tylko wolą być bardziej konkurencyjni.

      nie ma "szlabanu" tylko zgodne z gospodarką rynkową równe zasady dla
      wszystkich. jeżeli polska firma chce działać w niemczech to jak wszystkie musi
      się dostosować do niemieckich przepisów socjalnych. trzeba równać w górę, a nie
      w dół. niemcy nie chcą mieć spraw socjalnych na polskim poziomie i mają rację.

      a tak na marginesie. dlaczego wszyscy polacy mają pracować w eu? czy w polsce
      nie ma już nic do zrobienia?
      • rafal_zapadka Re: Praca w UE – obiecanki-cacanki 24.03.05, 09:22
        Panie Nicelus,
        „nie ma "szlabanu" tylko zgodne z gospodarką rynkową równe zasady…”
        Przykro mi, ale Pan uprawia nowomowę. Żabojady i Fryce nie chcą wpuścić
        polskiego, dobrego rzemieślnika, i już! To są twarde fakty.
        „czy w polsce nie ma już nic do zrobienia?„
        Ma Pan jakąś teorię, którą wyjaśnia katastrofalne bezrobocie, mimo, że mamy kupę
        do zrobienia?
        Rafał Zapadka
        • Gość: nicelus Re: Praca w UE – obiecanki-cacanki IP: *.dip.t-dialin.net 24.03.05, 10:14
          pana zdaniem niemieckie firmy powinny ponosić koszty utrzymania świadczeń
          socjalnych na wysokim poziomie w niemczech, oraz pomocy eu dla polski, a
          polskie firmy nie powinny ponosić żadnych kosztów, aby lepiej konkurować z
          niemieckimi. pomysł znakomity, tylko jest jedno ale. niemcy i francuzi nie są
          tacy głupi jak pan by chciał żeby byli.

          pan mnie pyta czy mam jakąś teorię, którą wyjaśnia katastrofalne bezrobocie,
          mimo, że mamy kupę do zrobienia! przecież to pan jest politykiem. myślałem że
          pan ma.

        • Gość: ja Re: Praca w UE – obiecanki-cacanki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.05, 22:13
          "...że mamy kupę do zrobienia?..."

          Mów pan za siebie - ja ze swoja nie mam problemu...
        • Gość: jona Re: Praca w UE – obiecanki-cacanki IP: *.240.81.adsl.skynet.be 24.03.05, 22:47
          Panie Rafale,akurat mialam okazje obserwowac ten,,zjazd,,z bliska,a nawet
          bardzo bliska i sledzilam z zaciekawieniem.Majac pewne doswiadczenie zyciowe tu
          w Belgii i znajac z obserwacji-prawdziwych nie gazetowo-telewizyjnych (jakie np
          zna moj ojciec i ma calkiem odrebne zdanie podobne do panskiego)to zachodnie
          zycie zapewniam pana,ze oni-szczytowcy maja racje,bo np tylko w BXL bezrobocie
          prawdziwe jest 22%a ilu z nich jest na socjalu,alochton praktycznie nie ma tu
          szans na legalna prace jako robotnik,a Polak potrafi-nie brakuje szczegolnie
          tych ze wschodniej Polski,no i pomimo zakazu pracy dla Polakow jest coraz
          wiecej na tzw wlasnym rozliczeniu-indèpendant-kilka tygodni zachodow i
          pozwolenie jest,mozna rowniez legalnie pracowac w rolnictwie,a wiec mozliwosci
          sa napewno wieksze niz przed rokiem,oczywiscie nie wspomne o Anglii,Irlandii
          czy Szwecji-wszedzie znam kogos kto pracuje legalnie i sobie chwali,a wiec
          troche szczescia i przedewszystkim checi do ciezkiej pracy.Inna sprawa jest,ze
          w instytucjach UE zbytnio nas nie lubia,bo........podobno jestesmy zbyt ambitni
          i zbyt wiele chcemy,ale to pewnie nasza cecha narodowa,ze czasem mierzymy wyzej
          niz powinnismy,co mozna bylo zauwazyc podczas ostatniego wtorkowego spotkania
          PCBrussels-panel z polskimi europoslami(R Czarnecki,B Geremek i 3
          innych),widownia to inni euro poslowie min Buzek,Rosatti i asystenci polskich
          europoslow-hhhhmmmmmm wiekszosc to +-20letnie panienki w mini i wytapetowane
          jak pod latarnie,a podczas bankietu mozna bylo przekonac sie co one soba
          reprezentuja-hhhhhhmmmmmm znajomosc tylko jezyka polskiego,ale coz to my
          wybieralismy poslow,a oni swoje sekretarki-z czego oczywiscie caly PE smieje
          sie.No i oczywiscie znow nacielam sie na lubuskie-podobno ktos z kregow
          marszalkowskich stwierdzil,ze Gorzow to wsza rzucajaca sie i probowal innych
          przekonac ze nie mamy -Gorzow zadnego wplymu na nic w lubuskim-merde chyba
          wreszcie trzeba zrobic akcje i pokazac im,ze my to tez lubuskie
          Panie Rafale,co prawda rozmawialismy jakies 15 lat temu,ale wierze,ze nie jest
          pan zacofanym czlowiekiem i zna europejska rzeczywistosc,a nie zycie tu z
          gazety i mediow
          Pozdrowienia z BXL
          • rafal_zapadka Re: Praca w UE – obiecanki-cacanki 28.03.05, 20:53
            Pani Jono,
            już właściwie po świętach i mam więcej czasu, więc odpisuję.
            Uważa Pani, że „stara UE” ma rację nie redukując Polakom i in. barier w legalnym
            dostępie do rynku pracy. Wydaje mi się, że hamowanie swobodnego przepływu
            towarów, usług, kapitałów (przewidywał to traktat rzymski z 1957 r.) szkodzi
            konsumentom „starej UE”, bo wyłącza ich z dobrodziejstw konkurencji (obniżka
            cen, wzrost produkcyjności, który z kolei kreuje wyższe płace i wyższe zyski).
            Np. w takiej Francji wolny rynek usług może doprowadzić do obniżenia kosztów
            funkcjonowania usług publicznych, ze służbą zdrowia na czele. Czy podobnie
            byłoby w Beneluxie?
            Liberalizacja w usługach została zapisana w strategii lizbońskiej (która padła
            na twarz) i jest elementem jednolitego wspólnotowego rynku, do którego UE
            rzekomo dąży. Na omawianym szczycie doszedł do głosu egoizm Francji i Niemiec,
            choć w swojej propagandzie afirmują solidarność z nowymi członkami UE i chęć
            udzielania im pomocy w wyrównaniu poziomów …. UPR przed referendum przestrzegała
            przed naiwnym trzymaniem ich propagandy za prawdziwe cele polityczne. Państwa
            mają interesy, które są względnie trwałe i które są maskowane, gdy trzeba,
            bajeczkami o solidarności europejskiej lub „odwiecznej” przyjaźni. Naiwni owe
            bajki właśnie biorą za rzeczywistość.
            Co do panienek-sekretarek naszych europosłów, z biegłą znajomością tylko
            polskiego, to niech będzie Pani wyrozumiała. Może chodzi o to, że tylko na takie
            stać Geremka i innych. „Sekretarki-szparki” belgijskie czy francuskie byłyby
            droższe?
            Napisała Pani, że 15 lat temu prowadziliśmy jakąś rozmowę. Może Pani coś więcej
            o tej rozmowie.
            Pozdrawiam – Rafał Zapadka
            • Gość: jona Re: Praca w UE – obiecanki-cacanki IP: *.241.81.adsl.skynet.be 29.03.05, 10:05
              Tym razem ja nie mam czasu na rozpisywanie sie.Tak przyznaje Panu racje-
              wszystko co pan pisze jest swieta prawda,ale tylko teoretycznie,w praktyce
              wyglada to inaczej-tu wlasnie rzadzi koalicja niemiecko-francuska,a czasem maja
              cos do powiedzenia Anglia ipanstwa polnocne-tez ich tu teroche jest,a Polacy-
              kompletnie NIC i coraz czescie slyszy sie o zwalnianiu ich z tzw posad
              auxilaire nie przyjmujac na ich miejsce nowych osob z naszego kraju,a tlumacza
              sie tym,ze dana osoba nie pasuje do danego stanowiska-kat C,bo ma za wysokie
              wyksztalcenie-hhhmmmm wiadomo,ze na stanowisko kat A czy B nie ma szans,bo brak
              odpowiedniego doswiadczenia...a chodza sluchy,ze bardzo czesto te wakanty sa
              tworzone pod juz konkretnych eurourzednikow.Co do sekretarek naszych poslow,to
              akurat pan Gieremek,Buzek i ten oboz maja ludzi ,,na wysokim poziomie,,ja
              mialam na mysli poslow lewicy i niezrzeszonych i ich sekretarki.Kazdy posel
              wybiera sobie sztab zaufanych ludzi i np Michal Kaminski od dwoch tygodni ma
              asystenta z Ukrainy
              Co do naszych znajomosci to byly dobre czasy kiedy nawet chyba bylam u pana w
              domu z ludzmi z gor rmn
              Pozdrowienia z Brukselii
    • www.mieszkanie.info.pl Re: Praca w UE – obiecanki-cacanki 24.03.05, 09:58
      Dla chcącego nic trudnego. W UK,Irlandii czy Szwecji jest dość pracy. Jednak bez
      podstaw języka nawet nie ma się co tam wybierać.
    • Gość: prezes Re: Praca w UE – obiecanki-cacanki IP: *.gorzow.mm.pl 24.03.05, 18:13
      rafal_zapadka napisał:

      > że szlaban na pracę w
      > UE jeszcze będzie obowiązywał.

      Co za bzdura. Jaki znowu szlaban w UE? Kto chce może jechać na wyspy.
      Wychodzi raczej, że nikomu się nie chce właśnie.
    • Gość: Bernard Re: Praca w UE – obiecanki-cacanki IP: 5.6.1D* / *.ed.shawcable.net 25.03.05, 01:57
      Hey zapadka,
      Nie wierze jednej informacji ktora przedstawiasz...
      Wierze w to, ze masz zle intencje...
      Pacan szkodliwy dla miasta jestes!
      Zgub sie!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka