Dodaj do ulubionych

Nazwa "Stary Rynek" bez zmian

24.08.05, 18:20
Cieszy mnie,ze rajcy miejscy w Gorzowie nie sa oszolomami.Tak trzymac...
Obserwuj wątek
    • Gość: Obserwator Re: Nazwa "Stary Rynek" bez zmian IP: *.gorzow.mm.pl 24.08.05, 18:52
      Proponuje nazwę dla tego ronda "25 rocznica niezrealizowania 21
      postulatów "Solidarnoci"" to przypominałoby kolejnym władzom (wszelkim) o co
      chodziło w tamtym czasie tamtym ludziom, postulaty z przed 25 laty nadal są
      aktualne i niezrealizowane...
      • Gość: Bernard Bulward Zachodzacego Slonca IP: 5.6.1D* / *.ed.shawcable.net 24.08.05, 19:07
        Hey obserwator,
        Nie przesadzajmy...
        Ciagle jestem za (jesli juz to konieczne !!!???) nazywanie rad i innych
        przekrecen ulicznych bardziej "normalnymi" nazwami...
        Tado Tulipanow - na przyklad.
        I pamietac by tulipany a nie bratki tam kazdej wiosny sadzic...
        Rado Bratkow - tez nie bedzie lubiec tulipanow...
        Rado Wschodzacego slonca - tu sadzic co sie chce... Moze sloneczniki...
        Upolitycznianie kazdego skretu drogi to czyste i bezmyslne fanaberie...
        Wyglada na to, ze trwa walka kto wiecej upamietni swoje...
        A w koncu to miasto dla wszystkich...
        Unormalnic.
        Zadnych alejii "przyjazni" czy "nienawisci"...
        Aleje zachodzacego slonca sa o duzo przyjemniejsze...
        Pozdrawiam
        • e_werty Re: Bulward Zachodzacego Slonca 24.08.05, 19:36
          "...Unormalnic. ..."

          tak... koniecznie... "Bulwar Zachodzącego Dupka Kanadyjskiego"... ładnie...
          prawda...

          P.S.

          Uczci to przy okazji wszelkich emigrantów gorzowskich...
          • Gość: Bernard Re: Bulward Zachodzacego Slonca IP: 5.6.1D* / *.ed.shawcable.net 24.08.05, 19:58
            Hey werty,
            Pacan jestes,
            Nie rozumiesz ze za kazdym slowem "przyjazn" skrada sie slowo "nienawisc"...
            W normalnym swiecie (ktorego nie znasz...) nazywa sie to : Polaryzacja
            stanowisk"..
            Bydujac spokoj spoleczny powinnismy unikac radykalnych stwierdzen i pogladow.
            Jeli Gorzow potrzebuje czegokolwiek to spokoju spolecznego...
            Ludzie nie musza sie czuc ze "naleza" do jakiegos obozu bowiem oznaczloby to ze
            nie naleza do innego...
            Ludzie nie musza czytac na ulicach nazw ktore prowokuja politycznie...
            Kocham i szanuje Jana Pawla II, lecz nie chce by pamiec o nim odwracala od
            Gorzowa tych ktorzy wierza inaczej.
            Jest cos takiego jak "ZA DUZO!!!"
            Wielkosci "Solidarnosci" nie pomniejszy ani nie powiekszy dodatkowa nazwa na
            plocie!!!!!!
            Kwiatki po prostu nie prowokuja nikogo...
            Pomysl nad tym...
            Pozdrawiam pokojowo
            • e_werty Re: Bulward Zachodzacego Slonca 24.08.05, 20:53
              "...slowem "przyjazn" skrada sie slowo "nienawisc"..."

              To w twoim porabanym świecie...

              za kazdym dupkiem skrada się .... stado jeszcze większych dupków...

              "...Bydujac spokoj spoleczny powinnismy unikac radykalnych stwierdzen i
              pogladow..."

              niby dalczego? Boisz się jednoznaczności?

              W mysl tej zasady Solidarność nigdy by nie miala racji bytu... Nie
              zaistniałaby... (pomijajac ocene tgo co później...)

              Ty byłes jednym z tych "partyjnych reforamtorów"? Zwolenników "prawdziwego
              komunizmu"?
              • Gość: rasmus Re: Bulward Zachodzacego Slonca IP: *.gorzow.mm.pl 24.08.05, 21:01
                chill out werty!! chodzi tylko o to, zeby nie upolityczniac nazw ulic i
                obiektow! Potem trzeba zmieniac, jak na przyklad Dzierzynskiego na Kazimirza
                Wielkiego. Polityki i tak jest za duzo, wiec lepiej nadawac nazwy, ktore z
                polityką nie maja nic wpolnego.
                • Gość: do ewerty Przemadrzaly prostak IP: 194.128.195.* 24.08.05, 22:17
                  Wszystkie twoje wypowiedzi - werty - wskazuja, ze jestes malym prostym
                  gnoj..kiem. Czytam od jakiegos czasu to forum i przykro powiedziec, ale takiego
                  okazu ze swieca szukac. Moze imponuje to panienkom w twoim wieku (niektore
                  nawet uznawaly twoj belkot za objaw inteligencji), lecz normalny czlowiek
                  czytajac twe wypociny ma odruch wymiotny.
                  • Gość: iza Re: Przemadrzaly prostak mało powiedziane!!!!!!!!! IP: *.gorzow.mm.pl 24.08.05, 22:58
                  • e_werty Re: Przemadrzaly prostak 26.08.05, 21:26
                    Jakie ciekawe posty mi umknęły... to wszystko przez nawal pracy... nie ma kiedy
                    siedzieć na "forumie"...
                    Ale ad rem...

                    "Wszystkie twoje wypowiedzi ..." sa napewno moje i ich sie nie wypieram -
                    ostrzegam zbyt wrażliwe jednostki przed ich czytaniem
                    - zdrowie albo czytanie wertego - wybór należy do ciebie (Minister
                    propagandy)...

                    "...ze jestes malym prostym ..." taki mały to nie jestem... znam nawet inne
                    opinie na ten temat ale nie chce wnikac w szczegóły - adimin by wykasował...

                    "...Czytam od jakiegos czasu to forum ..." tzn. od kiedy nauczyłes się czytać
                    ze zrozumieniem tekstu? chyba przesadzasz - zbyt wiele nie kumasz z tego o czym
                    pisze... pocwicz jeszcze...

                    "...przykro powiedziec, ale takiego okazu ..."

                    to tobie przykro - mi nie... a co do okazu... bo ja wiem - przecietny ze mnie
                    człek... przesadzasz...

                    "...Moze imponuje to panienkom w twoim wieku ..." - ten watek jest zbyt nośny -
                    nie skorzystam z niego - zbyt jednoznaczne konteksty wywołuje....

                    "...belkot za objaw inteligencji..." - także byłem zaskoczony!!! Ale na twoim
                    miejscu zbytnio bym nie liczył na taką opinię o tobie... A po zatym potem różne
                    typki ci wytykają że jesteś "małym prostym" - ano zdarza sie że także tym
                    bywam...


                    "...lecz normalny czlowiek czytajac twe wypociny ma odruch wymiotny."

                    odruch wymiotny maja ludzie chorzy... a człowiek "normalny" to człowiek zdrowy
                    (chyba że coś przeoczyłem i kryteria te sie zmieniły?) tak więc nie utożsamiaj
                    sie z człowiekiem normalnym... choroba to anormalny stan- i radzę sie leczyc...
                    czasami to pomaga... no ale na coś trzeba umrzec - rownie dobrze z głupoty...
                    to takze choroba - i bywa ze zakaźna...

                    e tam - latwy z ciebie dupek - mozna by takie androny pisac do rana (rony?)...

                  • Gość: aga Re: Przemadrzaly prostak IP: *.gorzow.mm.pl 26.08.05, 23:35
                    masz odruch wymiotny to co robisz na forum,jesteś poprostu chory,mi gdyby nie
                    pasowało forum to z pewnością bym nie pisała,przemyśl to sam,powodzenia.
                • Gość: Bernard Re: Bulward Zachodzacego Slonca IP: 5.6.1D* / *.ed.shawcable.net 24.08.05, 23:57
                  Hey rasmus,
                  Oczywiscie masz racje..
                  werty nie stara sie zrozumiec....
                  Werty reprezentuje prostackie myslenie radykalow.
                  Pozdrawiam
                • lebstrefa Re: Bulward Zachodzacego Slonca 27.08.05, 23:54
                  chill out werty!! chodzi tylko o to, zeby nie upolityczniac nazw ulic i
                  obiektow! Potem trzeba zmieniac, jak na przyklad Dzierzynskiego na Kazimirza
                  Wielkiego. Polityki i tak jest za duzo, wiec lepiej nadawac nazwy, ktore z
                  polityką nie maja nic wpolnego

                  A dlaczego nie może być ul. Korfantego na przyklad? Tu nie chodzi o polityke
                  ale o upamietnianie ludzi którzy zrobili wiele dla dobra wspólnego dla Polski.
                  • Gość: Bernard Re: Bulward Zachodzacego Slonca IP: 5.6.1D* / *.ed.shawcable.net 28.08.05, 01:57
                    Hey lebstrefa...
                    Masz racje i o to wlasnie mi chodzi...
                    Podzialy tworza podzialy...
                    Te nazywanie ulic roznymi imionami politycznie poprrawnych "swietych", to
                    zaznaczanie w miescie nazwami rad ze my przyjazni...
                    To takie komunistyczne ze az smierdzi...
                    To czego trzeba to neutralnej normalnosci.
                    Nie bedzie bolala "Aleja Tulipanow" czy Rado Zachodnie nikogo..
                    Pamietam, kidys komunisci mieli przeblysk geniuszu i w Warszawie jedna z ulic
                    nazwali "Ulica Jacka i Agatki"....
                    Co im sie porobilo wtedy nie wiem, ale to bylo takie...normalne ze az
                    nienormalne... Mieli przeciez tylu swoich "swietych"...a Jacka i Agatke
                    wybrali...
                    Pamieta ktos te pimpongowe pacany dobranockowe???
                    Kazde stronnictwo polityczne stara sie przeforsowac swoich "bohaterow"...
                    Po jaka Anielke?
                    Jesli lewica bedzie miala nastepna swoja ulice to znaczy ze prawica bedzie sie
                    domagac swojej...
                    To wariactwo.
                    Ulica Kasztanowa... Ulica Motylkowa... Rondo Bocianie...
                    Myslec pacany odpowiedzialne za spokoj spoleczny...!!!
                    Pozdrawiam slonecznikowato
        • Gość: Danny Rado im. Bernarda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.05, 09:51
          > nazywanie rad
          > Rado Bratkow
          > Rado Wschodzacego slonca
          Długo się zastanawiałem, o co tu biega, ale w końcu dotarło do mnie przy
          okazji "alejii"
          • Gość: Bernard Re: Rado im. Bernarda IP: 5.6.1D* / *.ed.shawcable.net 26.08.05, 02:14
            Hey Danny,
            Tyle razy pisalem ze nie jestem milosnikiem "radowych skrzyzowan" a ty moim
            imieniem chcesz ktores nazwac...
            Idea tak znakomita ze kusi mnie by sie zmusic polubiec ronda...
            Zwlaszcza to jedno : Rondo Bernarda
            he he he he
            Pozdrawiam i wiekszych problemow zycze
            • Gość: Danny Re: Rado im. Bernarda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.05, 11:29
              >Rondo Bernarda
              I o to chodziło właśnie (round and round).
              Również pozdrawiam
              • Gość: aga Re: Rado im. Bernarda-będzie pamiątka świetna!!!!! IP: *.gorzow.mm.pl 26.08.05, 16:55
                • Gość: Bernard Re: Rado im. Bernarda-będzie pamiątka świetna!!!! IP: 5.6.1D* / *.ed.shawcable.net 27.08.05, 02:31
                  Hey aga,
                  Ja jeszcze zyje chodze, kopie i gryze i takie tam rzeczy...wiec to "imieniem
                  Bernarda" nie bardzo mi pasuje...
                  Rondo Bernarda brzmi lepiej...
                  Tylko teraz...Ktore???
                  Zadne tam uboczne na drodze trzeciej klasy...
                  Mam reputacje (zla) o ktora musze dbac!!!
                  Pozdrawiam rondowatowso
                  he he he
                  • Gość: aga Re: Rado im. Bernarda-ŻARTOWAŁAM IP: *.gorzow.mm.pl 27.08.05, 09:33
                    witam wkurzają mnie takie proste podszczypywanki,pozdrowienia dla Twojej
                    Pani,do pażdziernika.
              • Gość: Bernard Re: Rado im. Bernarda IP: 5.6.1D* / *.ed.shawcable.net 27.08.05, 02:27
                Hey danny,
                Twoj angielski jest niezly, jednak...popraw...
                Nie o gramatyke chodzi...
                Podpowiem: Round and around
                W dowolnym bardzo tlumaczeniu: Kolko...i w kolko...
                Rozumiem ze do mnie piles, lecz angielski byl wazniejszy w tym momencie od
                moich skopanychn uczuc..
                buuuu
                Pozdrawiam sedecznie
                PS. Proponuje zalozyc komitet nadania radu w miescie imienia "Rondo Bernarda"...
                A co...
                A jak...

                • Gość: Bernard Re: Rado im. Bernarda IP: 5.6.1D* / *.ed.shawcable.net 27.08.05, 05:35
                  No, czekam na kopniaki...
                  :)
                  • e_werty Re: Rado im. Bernarda 27.08.05, 10:53
                    Kopać? leżącego?

                • danny_boy Re: Rado im. Bernarda 27.08.05, 16:54
                  Round czyli w kółko, stąd się wzięła polska nazwa "rondo" (albo też z
                  francuskiego), dlatego długo nie mogłem zajarzyć co znaczy "rado",
                  uwzględniając nawet brak polskich literek.
                  • Gość: prezes Re: Rado im. Bernarda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.05, 17:03
                    danny_boy napisał:

                    > Round czyli w kółko

                    Tłumaczyć coś Ekspertowi to narażanie własnej równowagi intelektualnej.
                    Round and about kuchennego filozofa.
                    • Gość: Bernard Re: Rado im. Bernarda IP: 5.6.1D* / *.ed.shawcable.net 28.08.05, 02:01
                      Hey prezes,
                      Dobre...
                      he he he he
                      Pozdrawiam
                      PS. A idea "Ronda Bernarda" jak ci sie podoba???
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka