marek_p 26.08.05, 23:44 Fantastyczny koncert. Widać, że gościu znajduje w tym przyjemność, a nie tylko źródło dochodu. Ciekawe, czy będzie z tego płyta ? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
e_werty Re: Jan Michał Perfekcjonista 27.08.05, 00:01 Koncert świetny... Mury - zajeb.ste... słuchałe w TrUjce... i zaraz po koncercie - wrócili do swojej "plejlisty" czyli do sieczki - w kontraście z koncertem - tragedia do kwadratu... TrUjka zeszła na psy... Odpowiedz Link Zgłoś
marek_p Re: Jan Michał Perfekcjonista 28.08.05, 01:56 Spotkałem się z opinią, że Michaś za dużo polityki w ten szoł wrzucił. Czy Was to w jakiś sposób raziło, ciekaw jestem na przykład, czy koncert oglądał Openik nasz ? Znaczy się oglądał i słuchał, a nie słuchał tylko (Werty dużo straciłeś). Moim zdaniem w tym przypadku, dźwięk + wizja to dopiero było w miarę kompletne oglądanko, chociaż full komplet to byłby na miejscu (+ atmosfera jeszcze). W odbiorniku TV można być tylko trochę na koncercie, telefon zadzwoni lub dziecko o coś spyta i już nie jesteś na koncercie. Tam to człowiek by był na full. Może kto z Was był przypadkiem w tym czasie w Stoczni ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Danny Re: Jan Michał Perfekcjonista - czyżby? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.05, 01:48 Chałturka typowa na Polaczków. Zresztą jaka okazja taki koncert. Troszkę fajerwerków - bardzo ubogich. Nazajutrz rano puściłem sobie DVD Pink Floyd - Pulse. Jarre chowa się przy ich efektach, a powinien wziąć sobie to na wzór do swoich światełek. Poza tym jego "nowe" kompozycje powstały 200 lat temu - zapowiedział Chopina jako jedną ze swoich ostatnich kompozycji (IV preludium e-moll). Trzecia część lata Vivaldiego poszła bez najmniejszej zmiany nutki (fakt że lepiej niż Vanessa Mae na skrzypeczkach) - on znajdował w tym przyjemność. Poza tym stoczniowcy ze spawarką na tle Chopina to trochę średnio wyglądało. Ale wracając do efektów, to było to niestety żałosne. Odpowiedz Link Zgłoś
marek_p Re: Jan Michał Perfekcjonista - czyżby? 28.08.05, 02:02 Gość portalu: Danny napisał(a): > Ale wracając do efektów, to było to niestety żałosne. Nie, no kurcze, przesadziłeś. Floyd-ów też lubię, ale Michaś ładnie to wszystko poukładał. Bardzo mi się podobało. Poza tym gościu na scenie zachowuje się tak naturalnie, jakby nie był superstar. Odpowiedz Link Zgłoś
blic Re: Jan Michał Perfekcjonista - czyżby? 28.08.05, 19:49 Gość portalu: Danny napisał(a): > Chałturka typowa na Polaczków. Jarre nie koncertuje zbyt często. Nie nazywałbym żadnego jego występu chałturą. > Trzecia część > lata Vivaldiego poszła bez najmniejszej zmiany nutki (fakt że lepiej niż > Vanessa Mae na skrzypeczkach) Akurat to było właśnie skopane. Gitarzysta co chwila się mylił. > Ale wracając do efektów, to było to niestety żałosne. Jeśli cokolwiek było żałosne to tylko transmisja telewizyjna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Danny Re: Jan Michał Perfekcjonista - czyżby? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.05, 11:50 > Jarre nie koncertuje zbyt często. Nie nazywałbym żadnego jego występu chałturą. Nazwałem zdrobniale "chałturką", głównie ze względu na sztuczne ognie, które wyszły moim zdaniem ubogo. Spodziewałem się, że na znacznie większym obszarze będą umieszczone ciekawe efekty i ddodatkowo będzie sporo laserów, a tu kicha. Może to i wina transmisji, ale nie sądzę. Ponadto kilka kawałków było po prostu nudnych - na koncercie powinno grać się hity, a wypełniacze zostawić na płyty. Tuż przed Gdańskiem obejrzałem sobie Made in China i był to znacznie ciekawszy koncert. Czy gitarzysta się mylił? - obejrzę sobie wideo. Natomiast nie zmienił żadnej nutki, czyli Vivaldiego zagrał bez żadnej szczególnej interpretacji (nie mylić z aranżacją). Dźwięku słuchałem stereo z Trójki na porządnym wzmocnieniu i tu nie mam zastrzeżeń (przykrość była, że obraz na tv był z sekundowym opóźnieniem) Odpowiedz Link Zgłoś
blic Re: Jan Michał Perfekcjonista - czyżby? 29.08.05, 11:59 Gość portalu: Danny napisał(a): > Spodziewałem się, że na znacznie większym obszarze > będą umieszczone ciekawe efekty i ddodatkowo będzie sporo laserów, a tu > kicha. > Może to i wina transmisji, ale nie sądzę. Myślę, że produkcja transmisji w istotnej mierze zubożyła odbiór. Cierpiałem kiedy zamiast ogólnych planów musiałem oglądać nerwowo uśmiechniętego Jarre'a. :) W tych nielicznych ujęciach z oddali widać było, że dzieje się coś więcej. > Ponadto kilka kawałków było po prostu nudnych - na koncercie powinno grać się > hity, a wypełniacze zostawić na płyty. Tutaj zgoda. > Tuż przed Gdańskiem obejrzałem sobie Made in China i był to znacznie > ciekawszy koncert. Ach, nie porównujmy tych wydarzeń. Jarre z czasu płyt chińskich to inny człowiek. Niewątpliwie, od czasu Revolutions niewiele ciekawego zdziałał muzycznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karolek lat 9i pół Re: Jan Michał Perfekcjonista IP: *.gorzow.mm.pl 29.08.05, 22:54 marek_p napisał: > Może kto z Was był przypadkiem w tym czasie w Stoczni ? witaj marek_p pytałeś, czy był ktoś z Gorzowa na koncercie JMJ. odpowiedź prawidłowa: ja byłem. pzdro Odpowiedz Link Zgłoś
e_werty Re: Jan Michał Perfekcjonista 29.08.05, 22:59 "...ja byłem...." .... i co????? Odpowiedz Link Zgłoś
e_werty Re: Jan Michał Perfekcjonista 29.08.05, 23:00 P.S. zapomniałem... podobalo się dziecku? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karolek lat 9i pół Re: Jan Michał Perfekcjonista IP: *.gorzow.mm.pl 29.08.05, 23:08 żałuj że nie byłeś... pzdro Odpowiedz Link Zgłoś