rafal_zapadka
14.09.05, 18:46
Zaproszony wziąłem udział w, zwołanym na 25 – lecie „Solidarności”,
posiedzeniu związku zawodowego, które odbyło się 13 września w gorzowskiej
elektrociepłowni.
Na tej uroczystości doszło do zblatowania „Solidarności” z postkomuną.
Warto było dożyć, by na własne oczy to zobaczyć. Przewodniczący Rutkowski
serdecznie witał czerwonych w osobach: prezydenta-aferzystę i byłego
aresztanta Jędrzejczaka, Derecha-Krzyckiego i barona SLD Kochanowskiego.
Zwróciłem mu uwagę, że zapewnił sobie miejsce w historii jako ten, który
zapisał komuchów do „Solidarności”. Odpowiedział na to, że bił się z myślami,
ale ostatecznie ich zaprosił, bo tak mu poradził znany w Gorzowie ksiądz. Nie
wymieniam jego nazwiska, bo nie wiem czy to prawda i czy w ten sposób nie
próbuje on zrzucić z siebie odpowiedzialności za tę hucpę. Jak tam było, tak
tam było, w końcu jakoś tam było – skwitowałby dzielny wojak Szwejk. W każdym
razie to „doniosłe wydarzenie” odbyło się w obecności JE biskupa Dajczaka, WCz
księdza Andrzejewskiego i innych WCz gorzowskich księży.
Nie dziwi mnie, że eseldowcy ochoczo przyjęli zaproszenie, wszak nie oni
jedyni znają piosenkę Młynarskiego ze słynnym wersem: "uczepiło się gó…o
okrętu i mówi - hej! płyniemy".
Inną ciekawostką było wystapienie S. Żytkowskiego, mojego szefa z okresu
podziemia. Nawoływał on związek „Solidarność”, aby nie zwalczał obecnego
państwa, bo już nie ma powodów. Sądzi on, że już jest dobrze, bo skończyła się
PRL Jaruzelskiego i nastało demokratyczne państwo prawa. Z konspiratora wyrósł
utrwalacz aktualnej władzy ludowej. To ci historia – „palce lizać i obgryzać”.
Jedną z moich licznych wad jest niezła pamięć. Np. pamiętam jak z Żytkowskim,
Rutkowskim i ks. Andrzejewskim krzyczałem „precz z komuną”. Pamiętam też
zakończenie cytowanej piosenki Młynarskiego:
„I niech ci wszystko jedno nie będzie psiakrew!
gdy śpiewasz, hej płyniemy! Z kim ten dzielisz śpiew”.
Rafał Zapadka, członek podziemnego RKW NSZZ „Solidarność” w Gorzowie Wlkp.