przemyslaw_samociak
26.11.05, 10:35
Byli wolontariuszami, dziś chcą ode mnie 17 000,00 zł… za co? Na jakiej
podstawie?
Zwykle nie odnoszę się do plotek i pomówień. Tym razem będzie inaczej.
Panowie Krzysztof Bula oraz Mariusz Wójcik zgłosili się do Sztabu Wyborczego
jako społeczni wolontariusze. Nie były to osoby znane mi wcześniej. W trakcie
kampanii brało również udział 50 innych wolontariuszy.
W trakcie kampanii wyborczej, Panowie byli bardzo przyjaźni i pomocni. Po
kampanii dowiedziałem się, że oczekują ode mnie niewyobrażalnego
wynagrodzenia za pracę.
K. Bula i M. Wójcik. Twierdzili, że praca w sztabie wyborczym jest tym co
chcieliby robić. Chciałem dać im szansę. Pomóc po ludzku.
Podczas kampanii, widząc ich pełne zaangażowanie, wspominałem im, że mogliby
pracować w mojej firmie, która zajmuje się szkoleniami. W moich projektach
zatrudniam zazwyczaj wykładowców, trenerów, menadżerów logistyki i
pracowników organizacyjnych - kierowców. Uważałem że są świetni. Teraz widzę,
ze chcieli zrobić interes życia.
Mariusz Wójcik w rozmowie, którą odbyliśmy 25 października br., poinformował
mnie, że za dwa miesiące swojej pracy wolontariackiej życzy sobie 6 000,00
zł. Krzysztof Bula wycenił się na dodatkowe 10 000,00 zł. Stawki te
potwierdzili w obecności dziennikarza Gazety Wyborczej Pawła Krysiaka, który
opublikował te informacje.
Krzysztofie, Mariuszu. Czy nie było tak, że staraliście się stworzyć grupę
aby wymusić wypłacenie dodatkowych, nienależnych środków finansowych?