Dodaj do ulubionych

Afera magnetofonowa w Ratuszu c.d.

IP: 217.153.52.* 07.11.02, 09:18
To Trole nagrywają .
A tak poważnie - kto może w gabinecie Prezydenta miasta
nagrywać ? - według mnie jeśli są juz dwa takie nagrania to
tylko gospodarz mógł to czynić . No , chyba że Pan prezydent nie
panuje nad "gospodarstwem swoim" .
Obserwuj wątek
    • Gość: Filip Re: Afera magnetofonowa w Ratuszu c.d. IP: *.teleton.pl 07.11.02, 10:02
      Nie zgadzam się z Adamem. Przecież Pan Prezydent nie ma w tej
      całej sprawie żadnego interesu. Dziwnym trafem nagrania rozmów
      trafiają do ludzi, którzy są związani z opozycją. Prezydent nie
      jest pozbawiony instynktu samozachowawczego. W/g mnie to
      zwyczajna, podła prowokacja. Ci, którzy są przegrani po
      ostatnich wyborach muszą jakoś odreagować - a stać ich tylko na
      takie zagrania.
      • aborys Re: Afera magnetofonowa w Ratuszu c.d. 07.11.02, 10:31
        Gość portalu: Filip napisał(a):

        > Przecież Pan Prezydent nie ma w tej całej sprawie żadnego
        interesu.
        Ale to nieistotne, czy guziczek naciska Jędrzejczak, czy jego
        odrzucona kochanka.
        Ratusz podsłuchuje rozmowy i nie walczy o wyjaśnienie spraw
        przez organa śledcze.
        Jędrzejczak ponad rok nie chciałwyjaśnić sprawy kangurów, teraz
        też ma ważniejsze sprawy.
        Podsłuchy? Kangury? Who cares? Wybierzmy przyszłość.
        • Gość: Filip Re: Afera magnetofonowa w Ratuszu c.d. IP: *.teleton.pl 07.11.02, 10:43
          A może jest tak,że to nie ratusz podsłuchuje rozmowy tylko
          ratusz jest podsłuchiwany?
          • Gość: zygmunt Re: Afera magnetofonowa w Ratuszu c.d. IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 07.11.02, 14:36
            Oj biedny Filipie, oj naiwności !
            • Gość: Filip Re: Afera magnetofonowa w Ratuszu c.d. IP: *.teleton.pl 07.11.02, 15:21
              Zygmuncie, rozmowny to ty nie jesteś. Ale naiwny, a przy tym
              dość tajemniczy - tak. A może coś wiesz, czego my nie wiemy? Nie
              bądź taki - podziel się z nami swoją wiedzą. Acha ! Jeszcze
              bieda. Nie narzekam. Pożyczyć Ci parę groszy?
    • Gość: Slawek z USA Re: Afera magnetofonowa w Ratuszu c.d. IP: 66.99.219.* 07.11.02, 16:58
      Filip nie badz naiwny, taki numer tu w U.S. by nie
      przeszedl.Prezydent miasta tlumaczy sie ze ma wazniejsze sprawy
      niz wyjasnienie nagrania rozmowy bez wiedzy i zgody
      nagranego.Chyba ze w Polsce to normalne?Co na to wyborcy?
      • Gość: Filip Filip do Slawka IP: *.teleton.pl 07.11.02, 17:23
        Serdecznie pozdrawiam. Ja nie jestem naiwny. Ja twierdze jedynie, że ta
        sytuacja powinna być do końca wyjaśniona. Ale nie można jednoznacznie,
        kategorycznie, bez wyjaśnienia tej bulwersującej sprawy, oskarżać urzędującego
        Prezydenta o podsłuchiwanie swoich rozmówców. Czyż należy zdecydowanie
        wykluczyć możliwość prowokacji? Ja uważam,że nie.
        Ty mieszkasz w Stanach. Ale tu jest Polska, tutaj wszystko może mieć miejsce.
        Nie wiem zcy wiesz, jak potrafią zachowywać się wybrańcy narodu - posłowie.
        Ja twierdzę jedynie, że nie można oskarżać kogoś bez udowodnienia winy. Czy w
        Stanach ulica, media, opozycja decydują o winie oskarżanych osób?
        • bart.q Re: Filip do Slawka 07.11.02, 19:23
          Gość portalu: Filip napisał(a):

          > nie można jednoznacznie, kategorycznie, bez wyjaśnienia tej bulwersującej
          > sprawy, oskarżać urzędującego Prezydenta o podsłuchiwanie swoich rozmówców.
          > Czyż należy zdecydowanie wykluczyć możliwość prowokacji? Ja uważam,że nie.

          Też uważam, że nie. Jednak jeśli urzędujący prezydent w pi***ie ma kwestię czy
          sprawa zostanie wyjaśniona to jest bardzo oczywistym kandydatem na podejrzanego.
          Doprawdy, wystarczyłoby zająć tematem paru wynudzonych urzędników i
          przynajmniej nie leciałoby od magistratu tak beznamiętnym tumiwisizmem.

          > Ty mieszkasz w Stanach. Ale tu jest Polska, tutaj wszystko może mieć miejsce.

          Standard jest standardem. Demokracja musi przestrzegać pewnych zasad: jawności
          władzy, dbałości o opinię wyborców, itp. W przeciwnym wypadku robi nam się
          matuszka Rossija, gdzie człowiek to kopiejka.

          > Nie wiem zcy wiesz, jak potrafią zachowywać się wybrańcy narodu - posłowie.

          W ten sposób w zasadzie można równie dobrze usprawiedliwiać biedę Bangladeszem.
        • Gość: rk Re: Filip do Slawka IP: *.teleton.pl 07.11.02, 21:59
          Takiego postkomunistycznego żelbetonu jak Filip dawno nie spotkałem. Przy tobie
          towarzysz Siwak to światły i otwarty umysł. Muszę przyznać, że na początku
          twoje posty trochę mnie drażniły, ale od pewnego czasu bardzo lubię je czytać,
          wręcz szukam znajomego podpisu. Są pięknym przykładem jednak już archaicznego
          sposobu myślenia żywcem z gabinetów sekretarzy KW (choć język już nie ten sam).
          A tak z czystej ciekawości: czy jesteś w stanie przyznać, że cokolwiek, chociaż
          w minimalnym procencie w postępowaniu twego idola, miłościwie nam
          panującego "Pana Prezydenta", było niewłaściwe - Sydney, nagroda, nieczyste
          układy z biznesem, brak reakcji na podejrzenie o podsłuch.
          • j24 Za i przeciw 08.11.02, 00:27
            Gość portalu: rk napisał(a):

            > było niewłaściwe - Sydney, nagroda, nieczyste układy z biznesem, brak reakcji
            > na podejrzenie o podsłuch.

            (jak ten gościu od ważenia grzechów i cnót się nazywał? - Ozyrys?)

            ... więc na drugiej szali Ozyrysa:
            - wywiązanie się z 90% obietnic wyborczych,
            - Słowianka, na którą wcześnie z rańca biznesmeny (bez komuszego rodowodu)
            popływać dla zachowania kondycji przyjeżdżają (bo dobra kondycja szefa to
            też kapitał firmy),
            - budująca się fabryka na Baczynie,
            - kontakty z biznesem, takie, że trafiają tu z zachodu ludzie, którzy potrafią
            zarobić i uratować firmę (BIOWET, chyba nie wątpisz, że mógł popłynąć?) i nie
            wyjeżdżają, a czują się członkami społeczności lokalnej - czyn społeczny
            w Parku Słowiańskim,
            - drogi, takie, że jak by Ci ktoś 3 lata temu o nich opowiedział, to byś
            go do czubków wysłał (co, już pewnie zapomnieliście jak było)
            - telewizja regionalna w Watralu,
            - brak służalczej postawy wobec Zieląki,

            Tak realnie - czy widzisz kogoś w gorzowskim SLD, kogo potrafiłby "załatwić"
            przyspieszenie o dwa lata budowy obwodnicy zachodniej?

            Pewny na 100% nie jestem, ale z przekazu wiem, że poprzedni prezydent miasta
            (również z SLD) na sugestię o przekazanie budynków po jednostce wojskowej przy
            Chopina pod potrzeby szkolnictwa wyższego powiedział, że przecież mamy
            w województwie renomowane wyższe uczelnie (zgadnij gdzie?).
            Może taką przyszłość dla miasta widzisz? - miasto robotników wysyłających swe
            pociechy do miasta wojewódzkiego Zielona Góra, opłacającego swoim pociechom
            kwatery w mieszkaniu pana Wacka, kibica Polmosu, tego co w Gorzowie butelkami
            po trybunach miejscowych rzucał i pani Irenki planującej w przyszłej 20 latce
            wybetonowanie uliczki "w takim jednym mieście, co nazwy jego nie wspomnę" (to
            jest cytat z jednej z wypowiedzi na forum Zielonej Góry).

            Realia są takie: SLD póki co wygrywa w Gorzowie wybory, a poza Jędrzejczakiem
            nie masz u nich ludzi z głową na karku. To partia, do której zgłaszają się
            ludzie z planem: "żeby ktoś pomógł załatwić jakąkolwiek pracę"... z takich
            rekrutów gwardii ani elity nie zbudujesz.
            Są jeszcze ideowcy, ale trochę zagubieni w obecnych realiach...
            ... jest jeszcze poseł, ten co na plakacie w żółtej marynarce... ale nie tylko
            kręgi zbliżone do SLD straciły zaufanie do jego skuteczności...
            Oczywiście to dalej sympatyczny człowiek, ale nie widać pozytywnych efektów
            jego pracy, NO NIE WIDAĆ!


            Partia pana Ostroucha nie zyskała zaufania społecznego (i zważywszy na jej
            skład jestem pewny, że nie zyska - "Ponton", Finster jak i sam przewodniczący
            gwarantują jedynie wierny elektorat (tyle, że negatywny), ludzie nie są
            ślepi... nie do końca).

            Realia są takie, że koalicja PO+PiS odniosła olbrzymi sukces wyborczy
            w przeliczeniu na mandaty 40%.
            Jak Borys pisał, ma komfortową sytuację, nie musi notować sukcesów, żeby
            wygrać w następnych wyborach.
            Wystarczy, że SLD straci oddech, kredyty przygniotą, wpływy w Warszawie się
            skończą, rząd najjaśniejszej sprzeda ostatnie firmy zajmujące się łataniem
            budżetu i odprawkami dla górników...

            Takiej 40% opozycji wystarczy żeby NIE PODZIELIĆ SIĘ NA DROBNE (to zawsze po
            prawej stronie sceny politycznej było trudne) i nie wpakować się w jakąś aferę
            (co jak widać akurat już się udało).

            W tych całych koalicyjno-opozycyjnych gierkach nie wolno zapomnieć o sprawach
            fundamentalnych - radni powinni mieć na wzglęcie POMYŚLNY ROZWÓJ GORZOWA i to
            powinno być ważniejsze nawet od "podłożenia nogi" politycznemu przeciwnikowi.

            Skompromitowanie Jędrzejczaka po to by zastąpił go inny przedstawiciel rodu
            Czaków, nieporadny przedstawiciel, pewnie by zaowocowało wygraną w następnych
            wyborach, ale kosztem miasta.
            ... i tak przez cztery lata będzie rządzić SLD, wywiązać się prezydentowi
            z programu wyborczego bez zwiększania lokalnych podatków będzie trudno...

            DROGA OPOZYCJO!, stój na straży naszych podatków i przyglądajmy się jak
            prezydent realizuje swój program, ja kibicując, żeby się udało, Ty żeby coś
            na koniec spieprzył. O.K.?

            Szambo zostawmy. Afery obyczajowe nie powinny stanowić o przyszłości miasta,
            gospodarcze to co innego. Wolałbym takie rozwiązanie, że nagrał to ktoś
            trzeci... (podobno dopiero w tym przypadku to kryminał).

            Cała ta afera z nagrywaniem wywołuje duży niesmak. Te różne gierki, gdybania...

            Jako wyborca Jędrzejczaka mam totalnego kapcia w gębie, gdy pomyślę, że może
            sprowokowano człowieka do tego, żeby nagadał głupot, po to by podrzucić kasetę
            komuś kto zrobi z niej użytek taki, jaki zrobił.
            Brrr, wolę już wierzyć w tajnych agentów trzeciej strony.

            Sorki, za te wynurzenia, postaram się już więcej nie wypowiadać w tej sprawie.
          • Gość: Filip Re: Filip do Slawka IP: *.teleton.pl 08.11.02, 09:24
          • Gość: Filip Re: Filip do rk. IP: *.teleton.pl 08.11.02, 09:46
            Słuchaj rk. Twoje skojarzenia mnie nic nie obchodzą. Jeżeli dobrze się czujesz
            obrażając innych to krzyżyk na drogę. To świadczy tylko o tobie, o tym, że nie
            masz innych argumentów. Moim Prezydentem miasta jest Jędrzejczak, twoim
            powinien być chyba Marcinkiewicz, Rafalska lub ktoś inny. Tym się różnimy.
            Ciebie może to irytować, ale to twój problem. Dla mnie jesteś typem
            rozgoryczonego frustrata, który nie potrafi się pogodzić z wynikiem
            demokratycznych wyborów. Oceniasz Jędrzejczaka przez pryzmat Sydnej, przyznanej
            nagrody pieniężnej. Nie chcesz dostrzec, w odróżnieniu od większości
            mieszkańców miasta, nic innego: rozwoju Gorzowa, przebudowy układu
            komunikacyjnego, rozpoczęcia budowy zachodniej obwodnicy, uporządkowania
            sytuacji w spółkach komunalnych, pozyskania dla miasta znacznych środków
            pozabudżetowych, ciekawego programu wyborczegon na nową kadencję. Ale każdy
            widzi to, co chce zobaczyć. Ty masz swoje sympatie a ja swoje. Pewnie już tak
            zostanie. Do epitetów nie będę się odnosił, nie chcę zniżać się do twojego
            rynsztokowego poziomu.
            • Gość: rk Re: Filip do rk. IP: *.teleton.pl 08.11.02, 13:20
              Masz rację, dla mnie nikt z przeszłością związaną etatowo z nieboszczką PZPR
              nie będzie moim prezydentem, premierem, radnym itd. Tak zostałem wychowany i
              takie wyznaję wartości. Również masz rację, że trudno pogodzić mi się z
              wynikami wyborów w Gorzowie, ale sfrustrowany raczej z tego powodu nie jestem.
              Nie wiem gdzie znalazłeś w moim tekście epitety i rynsztok, bo chyba nie jest
              tym porównanie z Siwakiem. Nie miałem zamiaru również nikogo obrażać, wydaję mi
              się, że zmieściłem się w granicach dopuszczalnej acz trochę bardziej wyrazistej
              polemice.
              A teraz parę argumentów w sprawie miłościwie nam wybranego. Radziłbym przyjrzeć
              się trochę miastu, a nie przepisywać teksty z broszur wyborczych. Moim zdaniem
              budowa drogi w mieście jest psim obowiązkiem lokalnych władz, podobnie jak
              unikanie sytuacji, które na kilometr pachną korupcją. Ale zdążyłem się już
              przyzwyczaić, że lewicowy (czyt. postkomunistyczny) kodeks i zasady są trochę
              inne w tym względzie. "Rozpoczęcie budowy obwodnicy" - znam kilka miast, kóre
              dawno wybudowały obwodnice bez pomocy pana Jędrzejczaka. A przy "rozwoju
              Gorzowa" to się już trochę uśmiałem. Jeden z najwyższych w Polsce wskaźników
              bezrobocia i biedy, najniższy ludzi zamożnych, najgorszy poziom oświaty i
              służby zdrowia, likwidację kolejnych połączeń kolejowych. To są konkretne
              fakty, a nie ble, ble: "uporządkowanie sytuacji w spółkach...". Ale za tą biedę
              w Gorzowie to zdaję się, że całą winę ponosi Buzek. Ale najlepszy numer jest na
              końcu: "ciekawy program wyborczy na nową kadencję". W tym faktycznie są
              mistrzami świata, aż dziw, że te gruszki na wierzbie jeszcze do dzisiaj nie
              wyrosły. Jasne, że nikt nikogo nie przekona i pozostaniemy przy swoich
              sympatiach, ale może mi ktoś w końcu przekonująco wytłumaczy dlaczego na
              kilkadziesiąt miast w Polsce akurat tylko w Gorzowie postkomunista wygrywa już
              w I turze i tylko w tym województwie SLD nie potrzebuję koalicjanta do
              rządzenia.
              • j24 "Gruszki na wierzbie" ? 08.11.02, 14:09
                Gość portalu: rk napisał(a):

                > "Rozpoczęcie budowy obwodnicy" - znam kilka miast, kóre dawno wybudowały
                > obwodnice bez pomocy pana Jędrzejczaka.

                Dla minięcia Międzyrzecza nie trzeba budować kilkusetkilometrowego mostu,
                a tiry jeszcze ładne kilka lat będą go rozjeżdżać...
                Przy odrobinie pecha mogliśmy być miastem powiatowym w województwie
                zielonogórskim.

                Koszty inwestycji są niebagatelne. Są to pieniądze spoza budżetu miasta.
                Rozpoczęcie realizacji tej inwestycji to zasługa wspólnego, ponad podziałami
                działania gorzowskich posłów poprzedniej kadencji i władz miasta, które mimo
                braku pewności, czy inwestycja będzie realizowana zaryzykowały zlecenie
                wykonania projektu.

                Pierwotnie budowa miała się zakończyć w 2007 roku, a wśród zielonogórzan
                podniesiono temat celowości, bo niby autostrada (zrobić raz, a dobrze - za
                30 lat). Wiemy ile terminów zakończenia inwestycji miał Most Lubuski...

                Bezpośrednią zasługą Jędrzejczaka (i pewnie kilku innych osób z gorzowskiego
                SLD) jest podpisanie z ministrem infrastruktury umowy o zakończeniu inwestycji
                już w 2005 roku, a więc dwa lata wcześniej.

                Zawarcie odżyje więc trochę wcześniej.

                > A przy "rozwoju Gorzowa" to się już trochę uśmiałem. Jeden z najwyższych
                > w Polsce wskaźników bezrobocia i biedy,

                Popatrz na sąsiadów. W Zielonej upadł cały przemysł, pozostali monopoliści.
                Uczelnia nakręca tam koniunkturę i urzędy, niejednokrotnie wyszarpnięte nam
                w bezpardonowej walce..., chamstwem i psim ogrodnictwem...

                > najniższy ludzi zamożnych,

                Tu chyba można polemizować :)

                > najgorszy poziom oświaty

                Tak, ale zważ jak wiele się zmieniło na plus w ciągu zaledwie kilku lat.

                > służby zdrowia

                Jesteś tu nowy. Po pierwsze szpital na Dekerta ma 64 miejsce w rankingu
                ministerstwa zdrowia.
                Niestety aby utrzymać tą pozycję trzeba mieć środki, a o to, aby ich nie było
                zadbał marszałek Bocheński i jego lokaje.
                Walczyłeś, żeby te "egzemplarze" nie weszły "w szkodę"?

                > likwidację kolejnych połączeń kolejowych.

                Masz rację, jest w tej sprawie wiele do zrobienia, nie rozmawiałbym z PKP.
                Trzeba zmusić sejmik by finansował współpracę z koleją RFN (były na ten temat
                rozmowy, są projekty... i niechęć Bocheńskiego).

                > końcu: "ciekawy program wyborczy na nową kadencję". W tym faktycznie są
                > mistrzami świata, aż dziw, że te gruszki na wierzbie jeszcze do dzisiaj nie
                > wyrosły.

                Zważ, że poprzedni program wyborczy został zrealizowany! To bardzo ważny
                argument.
                • bart.q Re: 'Gruszki na wierzbie' ? 08.11.02, 15:09
                  j24 napisał:

                  > Dla minięcia Międzyrzecza nie trzeba budować kilkusetkilometrowego mostu,
                  > a tiry jeszcze ładne kilka lat będą go rozjeżdżać...

                  Czy to ma coś wspólnego z Jędrzejczakiem?

                  > Przy odrobinie pecha mogliśmy być miastem powiatowym w województwie
                  > zielonogórskim.

                  j.w.

                  > Rozpoczęcie realizacji tej inwestycji to zasługa wspólnego, ponad podziałami
                  > działania gorzowskich posłów poprzedniej kadencji i władz miasta

                  Ano właśnie. Wniosek z tego taki, że ktokolwiek kto byłby prezydentem miasta
                  miałby to załatwione. Jędrzejczak miał szczęście piastować tę funkcję więc
                  honor jemu przypada. Jednakowoż inną kwestią jest to czy akurat bez niego
                  byłoby inaczej. Nam tymczasem chodzi właśnie o porównanie potencjału kandydatów.

                  > Bezpośrednią zasługą Jędrzejczaka (i pewnie kilku innych osób z gorzowskiego
                  > SLD) jest podpisanie z ministrem infrastruktury umowy o zakończeniu
                  > inwestycji już w 2005 roku, a więc dwa lata wcześniej.

                  W takim razie gratulacje dla prezydenta.
                  (I tak uważam, że rządy socjalistów można co najwyżej porównać do dowcipie o
                  Leninie, który tylko pogłaskał chłopca po główce... a mógł zabić.)

                  > Popatrz na sąsiadów. W Zielonej upadł cały przemysł, pozostali monopoliści.

                  Strasznie męczące jest to, że dla wszystkich całkowicie oczywiste jest w czym
                  leży problem (podatki, biurokracja, itp.), a nadal jedynym "programem" na walkę
                  z owym problemem (własnym rządem i własną ideologią) jest wyszarpywanie jak
                  najwięcej z kieszeni obywateli dla siebie...
                  Cała ta wojenka z Zieląką o wpływy i pieniądze jest li tylko efektem
                  socjalistycznej polityki gospodarczej, w której państwo ma ewidentnie za duży
                  wpływ na gospodarkę.

                  > Masz rację, jest w tej sprawie wiele do zrobienia, nie rozmawiałbym z PKP.

                  I prawidłowo. PKP powinno zostać rozstrzelane w cholerę. Wbrew pozorom można
                  prowadzić przejazdy kolejowe w taki sposób żeby nie zwiększać cen biletów ponad
                  obecny poziom i... jeszcze na nich zarabiać. Do tego jednak trzeba prywatnej
                  firmy, której celem jest zysk, a nie "służba dla społeczeństwa".
                  To oczywiście nie ma się już nijak do Jędrzejczaka. Szczególnie, że jest z
                  obozu, który PKP na pewno nie rozstrzela.

                  > Trzeba zmusić sejmik by finansował współpracę z koleją RFN (były na ten temat
                  > rozmowy, są projekty... i niechęć Bocheńskiego).

                  Sejmik w ogóle nie powinien mieć w tej kwestii nic do powiedzenia. Jeśli DBahn
                  opłacałoby się prowadzić połączenia w Polsce to powinna to robić. Możnaby co
                  najwyżej pokusić się o politykę chroniącą polskich przewoźników prywatnych.

                  > Zważ, że poprzedni program wyborczy został zrealizowany! To bardzo ważny
                  > argument.

                  Ale konkretnie co? Drogi? To już chyba wyjaśniliśmy sobie, że nie
                  jest "zasługą", ale "obowiązkiem". Słowianka? Tia... 50mln PLN (mylnypylny)
                  • j24 Re: 'Gruszki na wierzbie' ? 08.11.02, 15:42
                    bart.q napisał:

                    >> Dla minięcia Międzyrzecza nie trzeba budować kilkusetkilometrowego mostu,
                    >> a tiry jeszcze ładne kilka lat będą go rozjeżdżać...

                    > Czy to ma coś wspólnego z Jędrzejczakiem?

                    Tak. Gdyby gospodarzem tego miasta był ktoś dynamiczny i przebojowy pewnie
                    najpierw by wybudowana obwodnicę Międzyrzecza, a dopiero potem jakąś nieistotną
                    dróżkę koło Zieląki... (nie znasz sprawy?).

                    >> Przy odrobinie pecha mogliśmy być miastem powiatowym w województwie
                    >> zielonogórskim.

                    > j.w.

                    Nie zrozumiałeś, przeczytaj raz jeszcze. To było podparcie argumentu, że wcale
                    budowa zachodniej obwodnicy nie musiała się rozpocząć.

                    >> Bezpośrednią zasługą Jędrzejczaka (i pewnie kilku innych osób z gorzowskie
                    >> go SLD) jest podpisanie z ministrem infrastruktury umowy o zakończeniu
                    >> inwestycji już w 2005 roku, a więc dwa lata wcześniej.

                    > W takim razie gratulacje dla prezydenta.

                    PATRZ I UCZ SIĘ FILIPIE! (Bart jest ostrożny w pochwałach swoich przeciwników
                    politycznych, ale stać go na takie zdanie, chociaż zaraz napisał i drugie :)))

                    > (I tak uważam, że rządy socjalistów można co najwyżej porównać do dowcipie
                    > o Leninie, który tylko pogłaskał chłopca po główce... a mógł zabić.)

                    Graliście tow. Bart już tą kartą :)))


                    >> Popatrz na sąsiadów. W Zielonej upadł cały przemysł, pozostali monopoliści.

                    > Strasznie męczące jest to, że dla wszystkich całkowicie oczywiste jest w czym
                    > leży problem (podatki, biurokracja, itp.), a nadal jedynym "programem" na
                    > walkę z owym problemem (własnym rządem i własną ideologią) jest wyszarpywanie
                    > jak najwięcej z kieszeni obywateli dla siebie...
                    > Cała ta wojenka z Zieląką o wpływy i pieniądze jest li tylko efektem
                    > socjalistycznej polityki gospodarczej, w której państwo ma ewidentnie za duży
                    > wpływ na gospodarkę.

                    DOKŁADNIE TAK! Za dużo jest "państwa" w Polsce. Choć pozycja stolicy regionu
                    w każdym kraju przyciąga inwestycje, środki...

                    >> Trzeba zmusić sejmik by finansował współpracę z koleją RFN (były na ten
                    >> temat rozmowy, są projekty... i niechęć Bocheńskiego).

                    > Sejmik w ogóle nie powinien mieć w tej kwestii nic do powiedzenia.

                    Sejmik jest gospodarzem na naszym terenie.

                    > Jeśli DBahn opłacałoby się prowadzić połączenia w Polsce to powinna to robić.
                    > Możnaby co najwyżej pokusić się o politykę chroniącą polskich przewoźników
                    > prywatnych.

                    Przewoźników na szynach ? Chyba jeszcze nie szybko.

                    >> Zważ, że poprzedni program wyborczy został zrealizowany! To bardzo ważny
                    >> argument.

                    > Ale konkretnie co? Drogi? To już chyba wyjaśniliśmy sobie, że nie
                    > jest "zasługą", ale "obowiązkiem".

                    1. Z obowiązków można się wywiązywać lepiej lub gorzej. Poprzednicy (może poza
                    Woźniakiem) nie wywiązywali się z tego obowiązku wcale.

                    2. Bartek pamiętasz stan gorzowskiego szkolnictwa wyższego 4-5 lat temu?
                    • bart.q Re: 'Gruszki na wierzbie' ? 08.11.02, 17:17
                      j24 napisał:

                      > > Czy to ma coś wspólnego z Jędrzejczakiem?
                      >
                      > Tak. Gdyby gospodarzem tego miasta był ktoś dynamiczny i przebojowy pewnie
                      > najpierw by wybudowana obwodnicę Międzyrzecza, a dopiero potem jakąś
                      > nieistotną dróżkę koło Zieląki...

                      Myślisz, że w Polsce można zrobić coś bez "zaplecza politycznego", samą
                      przebojowością?

                      > To było podparcie argumentu, że
                      > wcale budowa zachodniej obwodnicy nie musiała się rozpocząć.

                      Bo do takich decyzji trzeba "zaplecza politycznego", oraz "dobrych wejść".
                      Szambo, szambo, wszystko szambo.
                      Poza tym masz rację. :)

                      > Choć pozycja stolicy regionu
                      > w każdym kraju przyciąga inwestycje, środki...

                      Dobra reklama to oczywiście połowa sukcesu.
                      Wolałbym jednak mieszkać nawet w powiatowym mieście, ale za to w Polsce
                      rozwijającej się tak szybko jak Irlandia w czasach swoich "żniw".

                      > > Jeśli DBahn opłacałoby się prowadzić połączenia w Polsce to powinna to
                      > > robić.
                      > > Możnaby co najwyżej pokusić się o politykę chroniącą polskich przewoźników
                      > > prywatnych.
                      >
                      > Przewoźników na szynach ? Chyba jeszcze nie szybko.

                      Czuję, że znowu muszę przywołać przykład opisany onegdaj w Polityce, przeczytaj
                      o możliwościach działania prywatnych przewoźników kolejowych:
                      polityka.onet.pl/162,1099385,1,0,2373-2002-43,artykul.html
                      > 1. Z obowiązków można się wywiązywać lepiej lub gorzej. Poprzednicy (może
                      > poza Woźniakiem) nie wywiązywali się z tego obowiązku wcale.

                      Mam wrażenie, że obaj nie do końca wiemy o czym mówimy. :)
                      Co to znaczy "wywiązywać się z obowiązków"? Czy chodzi o dopilnowywanie aby
                      urzędnicy miejscy byli sprawni, kompetentni i uśmiechnięci? Czy może o
                      budowanie za czyjeś (publiczne) pieniądze? Czy może chodzi o jeżdżenie po
                      targach i namawianie bogatych państwa żeby przyjechali do Gorzowa? (I jak
                      wypada porównanie Jędrzejczaka z innymi prezydentami biorąc pod uwagę te
                      kryteria? Jakie jeszcze powinniśmy zastosować?)

                      W tym drugim (budowanie) też kryje się mnóstwo pułapek. Bowiem inwestycje
                      infrastrukturalne, jak najbardziej, są opłacalne dla miasta. I jakkolwiek drogi
                      ewidentnie do takich inwestycji należą, to czy akurat należy do nich aquapark?
                      Czy to nie dziwne nieco (zakładając, że jest to inwestycja opłacalna), że nie
                      zrobił tego jakiś duży prywatny inwestor?
                      Z drugiej strony, czy ktokolwiek, kiedykolwiek przedstawił jakieś obliczenia
                      dotyczące wpływu Słowianki na wzrost inwestycji i ruchu turystycznego w
                      Gorzowie w przeciągu np. dekady? Wydawanie 50 baniek na czuja jest co najmniej
                      nierozsądne i zalatuje ciągotami pomnikowymi, coś w stylu - Jędrzejczak Cheops
                      XII.

                      > 2. Bartek pamiętasz stan gorzowskiego szkolnictwa wyższego 4-5 lat temu?

                      To jest ostatnia rzecz o jakiej powienieś wspominać.
                      Oczywiście, że pamiętam, bo wtedy zaczynałem w niej pracę. To, że uczelnie
                      jakoś się rozwijają jest zasługą miasta w znacznie mniejszym stopniu niż
                      możnaby. Czego jednak oczekiwać po zadłużonej Słowianką kasie miejskiej?

                      Tak od kuchni - regularne monity uczelni o wsparcie miasta pozostają bez
                      odzewu. Jej działalność i rozwój finansowane są przez ministerstwo edukacji i
                      środki własne. Pod względem stopnia ignorancji miasta wobec własnej uczelni
                      znajdujemy się na niechlubnie wysokim miejscu w kraju...
              • Gość: Filip Re: Filip do rk. IP: *.teleton.pl 08.11.02, 14:58
                Uważam,że należy rozpocząć od twojego pytania: jak to jest,że tyko w Gorzowie
                lewica osiągneła taki wynik? Ja uważam,że mieszkańcy - wbrew temu co piszesz -
                tak właśnie ocenili wyniki pracy lewicowej władzy. Tyle i aż tyle. Ty
                piszesz,że budowa dróg to psi obowiązek władzy. Zgoda. Tylko czemu przez tyle
                lat jakoś nic się nie zmieniało? A rządzili przecież Pan Woźniak, który oprócz
                słynnego brodu przez kanał niczego po sobie nie zostawił. Też przecież miał psi
                obowiązek budować np. drogi. A twój wojewoda Majchrowski. Sprowadziliście go aż
                z Warszawy. I co po sobie zostawił? Zapamiętam go jedynie z awantury w PKS. Też
                miał psie obowiązki. A pani Rafalska? Czym wykazała się szczególnym pełniąc
                prominentne funkcje w UW? A pan Rawa - słynny wicewojewoda i wiceprezydent od
                rozbijania pomników? Na to miał czas, ale na budowanie dróg już nie. A pan
                Gorywoda? Przecież przez całe cztery lata mieliście swoich wojewodów -
                przedstawicieli Rządu RP. Będę dla ciebie wyrozumiały i o efektach rządzenia
                twojego idole - pramiera 1000-lecia, Buzka ze swoim szefem zespołu doradców,
                panem Marcinkiewiczem, nie wspomnę.Więc może jest tak, że ludzie to wszystko
                pamiętają. Oceniają i wyciągają wnioski. Z budowy nowych rozwiązań
                komunikacyjnych, obwodnicy, Słowianki itp. możesz się śmiać. Masz przecież do
                tego prawo. Ale inni się nie śmieją. Oni uważają, że w Gorzowie coś się zmienia.
                A treść rozmowy Marcinkiewicza z Jędrzejczakiem? Czy twój kolega rozmawiał jako
                wiceprzewodniczący RM o problemach miasta. O drogach, bezrobociu, biedzie,
                braku perspektyw? Czy mówił o naszych, mieszkańcow, problemach? Nie. O swoich
                interesach. Czy nie jest to przejaw hipokryzji? Czy nie jest to wykorzystywanie
                swojego stanowiska? Śmiejesz się z programu Jędzrejczaka na nową kadencje. Też
                można. Zechciej jednak porównać go do tego, co przedstawiła Rafalska. Nie
                widzisz żadnej różnicy? O Siwaka się nie gniewam. Gdybyś porównał mnie do
                Wałęsy - to wtedy tak.
                • j24 Re: Filip do rk. 08.11.02, 15:22
                  Gość portalu: Filip napisał(a):

                  > piszesz,że budowa dróg to psi obowiązek władzy. Zgoda. Tylko czemu przez tyle
                  > lat jakoś nic się nie zmieniało? A rządzili przecież Pan Woźniak, który
                  > oprócz słynnego brodu przez kanał niczego po sobie nie zostawił. Też przecież
                  > miał psi obowiązek budować np. drogi.

                  Filipie, jesteś zaślepiony, albo tak na prawdę nie interesują Cię sprawy miasta.
                  Ktoś musiał te obskurne budynki w centrum miasta pomalować, żeby było co
                  pokazać w tivi poza brudem.
                  Plac Katedralny, Most Lubuski, rozpoczęcie Średnicówki. Woźniak nie zmarnował
                  swojej kadencji (Gorywoda to i owszem, ale to były początki samorządu).
                  • Gość: Filip Re: Filip do rk. IP: *.teleton.pl 08.11.02, 16:12
                    Nie jestem zaślepiony. Tutaj mieszkam, pracuję, tutaj urodziły się moje dzieci.
                    Co mnie może bardziej interesować niż miasto, w którym mieszkam.Pewnie będziesz
                    się śmiał, ale Gorzów to moja mała Ojczyzna. Chcę tylko,żebyśmy obiektywnie,
                    sprawiedliwie postrzegali to, co dzieje się w Gorzowie. Czy pamiętasz
                    prezydenta Wolskiego? Był taki. To nie był człowiek lewicy. O nim cicho. Pani
                    Rafalska w czsie debaty prezydenckiej w Chemiku stwierdziła, że realizacja
                    programu wyborczego w czsie poprzedniej kadencji przyniosła miastu straty. Co
                    mam o niej myśleć? O panu Woźniaku mam swoje zdanie i go nie zmienię.
                • Gość: rk Re: Filip do rk. IP: *.teleton.pl 09.11.02, 00:10
                  Kilka sprostowań: pp.Marcinkiewicze to nie są moi koledzy, o niejakim Rawie to
                  w ogóle pierwszy raz słyszę. Poza tym ja w przeciwieństwie do ciebie zdaję
                  sobie sprawę z braków i ułomności ludzi, na które oddję swój głos. Zaliczam się
                  po prostu do twardego prawicowego elektoratu i zawsze będę oddawał swój głos na
                  partie jak najdalej oddalone od lewej strony. Może powoduje to, że nie jestem w
                  pełni obiektywny w ocenie zasług, ale tu również przynajmniej w pewnym stopniu
                  jestem tego świadom. Faktem jest natomiast, że premiera Buzka cenię bardzo
                  wysoko, przede wszystkim za odwagę, uczciwość i szczerość inetncji i obok
                  J.Olszeskiego uważam za najlepszego premiera III RP. I wydaje mi się, że ludzie
                  widząc dokonania obecnego superpremiera niedługo zatęsknią za rządami ekipy
                  Buzka. I tak się już powoli dzieje, na razie Warszawa, Gdynia, Poznań i jeszcze
                  kilka miast, obudzi się i Gorzów.
                  A właśnie ciągle nie doczekałem się sensownego wytłumaczenia fenomenu
                  gorzowskiego tryumfu lewicy. Przyjmijmu twoje założenie, że prezydent i
                  lewicowa rada miasta miała w Gorzowie pewne zasługi. Przecież są w Polsce inne
                  miasta, gdzie rządziła lewica i też zanotowała pewne sukcesy. Dlaczego tam
                  odbędzie się druga tura, a w sejmiku trzeba tworzyć koalicje? Gdyby było choć
                  jeszce jedno takie miasto lub województwo. Czyżby tylko w Gorzowie mieszkali
                  ludzie tak światli, mądrzy, wyrobieni politycznie, że odkryli i docenili
                  sukcesy swojej lewicowej władzy? Ale w takim razie dlaczego właśnie tu? Poza
                  tym tak rozumując obrażamy resztę mieszkańców 40-milionowego kraju. Dla mnie
                  gorzowski fenomen nadal pozostaje zagadką.
                  • Gość: Filip Re: Filip do rk. IP: *.teleton.pl 09.11.02, 11:40
                    Przecież ludzie prawicy to nie moi koledzy, ty się z nimi identyfikujesz. Czemu
                    się ich wstydzisz? Może tak jest wygodniej? Nie słyszałeś o panu Rawie?!!! Nie
                    wierzę. Nie chcesz odnieść się do przedstawionych w moim spocie argumentów.
                    Chcę ci wyjaśnić, że nie jestem człowiekiem, ktory bezkrytycznie przyjmuje
                    wszystko to, co czyni lewicowy prezydent miasta, lewicowy zarząd i rada.
                    Dostrzegam nieprawidłowości, braki i potknięcia. Jest ich niemało. Ale nie
                    można kwestionować wyników demokratycznych wyborów, w wyniku których SLD
                    powiększył w Gorzowie swój stan posiadania. W sejmiku wojewódzkim również.
                    Takie są fakty. Ty zawsze będziesz głosował na ludzi prawicy - ja na
                    przedstawicieli lewicy. Zastanowia mnie, co uczynił dla Polski, regionu, miasta
                    Buzek, że twoja ocena jego rządów jest tak wysoka? Zlikwidował województwo
                    gorzowskie. Doprowadził do totalnej klęski swoje ugrupowanie polityczne. Dawał
                    sobą kierować z tylnego siedzenia. To rzeczywiście osiągnięcia nituzinkowe.
                    Jeszcze bardziej zastanawia mnie pan mecenas Olszewski. To już zupełny fenomen.
                    Naprawdę tak pana premiera i wyniki jego rządów wysoko oceniasz? Ale z drugiej
                    strony to tłumaczy, jakimi kategoriami myślisz. Najgorszy z możliwych prawicowy
                    polityk dla ciebie będzie zawsze lepszy od polityka lewicowego.
                    Niezależnie od wyników pracy, od osiągnięć. Ty z góry już znasz wynik.
                    A przecież twierdzisz, że jestem nieobiektywny, że nie potrafię mysleć
                    racjonalnie. A ty? Czy potrafisz przyznać, że Jędrzejczak zrobił coś dobrego?
                    Jestem przekonany, że nie. Nie pisz więc, że to ja jestem
                    przykładem "żelbetonu". Może nie zdajesz sobie z tego sprawy, ale to ty tak się
                    zachowujesz, jak ten przywoływany przez ciebie "żelbeton". Nie liczą się dla
                    ciebie żadne argumenty. Ty wiesz swoje i już.

      • Gość: Jędrzejczak-fan Re: Afera magnetofonowa w Ratuszu c.d. IP: 217.98.48.* 09.11.02, 13:28
        Drogi Sławku - nie wracaj z USA. Choć trochę Ci współczuję z taką naiwnością
        jest Ci pewnie tam bardzo ciężko.
        Prezydent Jędrzejczak jest WIELKI (no może nie posturą)! A ty teraz również
        wiesz, że jest także człowiekiem zajętym.
        Może nie mieć czasu dla dziennikarzy a wyborcy...odpoczywają.
    • Gość: gość portalu Re: Afera magnetofonowa w Ratuszu c.d. IP: *.kam.pl 07.11.02, 17:58
      Do tego wszystkiego dołoży się jeszcze obraz i będzie w stereo i w kolorze
      www1.gazeta.pl/gorzow/1,35211,1113161.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka