bart.q
26.11.02, 20:15
"Posłowie owi [z PSL - przyp. BQ] wpadli na pomysł, by w firmach prywatnych
obniżyć wynagrodzenia - na początek prezesom i najlepiej zarabiającym
pracownikom. Granica owych "zbyt wysokich wynagrodzeń" - jak ustalono - to
dwunastokrotność przeciętnego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw, czyli
obecnie 26,4 tys. zł. Jeżeli jakaś firma chciałaby płacić więcej, kwoty
przekraczającej ową granicę nie mogłaby zaliczyć w koszty, czyli
przedsiębiorstwo musiałoby zapłacić od niej podatek dochodowy (CIT)."
"PSL wpadło na kolejny pomysł, by uniemożliwić zaliczanie do kosztów
działalności firm opłat licencyjnych. Miałoby to równie korzystny wpływ na
budżet, bo kupując licencję, trzeba by od niej zapłacić podatek."
Nie ma to jak inteligentni posłowie.
www.wprost.pl/ar/?O=36344&C=57